eGospodarka.pl

eGospodarka.plGrupypl.misc.telefonia › Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 16

  • 1. Data: 2017-05-28 13:16:59
    Temat: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
    Od: moje12a <d...@g...com>

    Mam takie pytanie Czy ktoś zna jakieś strony gdzie są przedstawione schematyczne mapy
    miast z podziałem na początkowe prefiksy nr Telefonów (pierwsze 3 cyfry).

    Wiem że obecnie to już nie obowiązuje. Dlatego wspominam O okresie do roku 2000 kiedy
    kierunkowy stał się częścią nr telefonicznego i przestał być utożsamiany i ściśle lub
    pośrednio z konkretnym obszarem kraju.


    Dla Włocławka ten Podział był następujący

    231-xxxx i 232-xxxx dla Śródmieścia
    233-xxxx Wschód
    234-xxxx Południe (bez domków jedno i kilkurodzinnych)
    235-xxxx Głównie Michelin oraz niektóre dla Południa (wyżej wspomniane)
    236-xxxx Głównie Zazamcze (Z wykluczeniem niektórych nr)
    236-(?)+xxx Zachód Przemysłowy (Tereny Firmy ANWIL) które dodatkowo zostały wycięte z
    publicznej sieci telefonicznej i stanowiące podcentralę gdzie połączenia w ramach
    centrali odbywały się przez wybranie tylko tych 4 cyfr. (nie miały wyjścia "na
    miasto") ale z miasta można było się na nie dodzwonić jak na każdy inny nr.
    237-(0,1)+xxx Zawiśle
    237-(2,3)+xxx - Dla Dzielnicy Zachód Przemysłowy Zasady jak powyżej.
    237-(4-9)+xxx - różne lokalizacje w Mieście, Wyłącznie dla firm i instytucji.
    230-xxxx - różne lokalizacje w Mieście, Wyłącznie dla firm i instytucji.

    411-xxxx, 412-xxxx, 413-xxxx, 414-xxxx - Nr Dla Netii bez Podziału geograficznego.

    "Prefixy" dla Województwa trochę Później.


  • 2. Data: 2017-05-28 23:37:50
    Temat: Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
    Od: Jacek Skórzewski <j...@g...com>

    W dniu niedziela, 28 maja 2017 13:17:00 UTC+2 użytkownik moje12a napisał:
    > Mam takie pytanie Czy ktoś zna jakieś strony

    Stron nie znam, ale z tej grupy sprzed co najmniej 10 lat kojarzę takie "wykazy"
    pojawiające się w dyskusjach. Była rozpisana na pewno Warszawa, Poznań i okolice tych
    miast.
    Rozpiska central warszwskich była na takiej stronie, która nazywała się "Phreaking
    overview in Warsaw". ;)

    Od siebie mogę dodać coś z grubsza na temat Poznania:
    82xxxxx - Winogrady, Piątkowo
    83xxxxx - Wilda, Dębiec
    84xxxxx - Jeżyce, Strzeszyn, Podolany
    85xxxxx - centrum
    86xxxxx - Grunwald
    87xxxxx - Rataje

    81xxxxx to miejscowości dookoła - Luboń, Swarzędz, Suchy Las, Murowana Goślina

    Netia była wtedy tylko pod 65xxxxx zdaje się. Podział geograficzny był, ale raczej
    trudno ogarnialny, bo stosunkowo mniej było tych telefonów i był bardziej
    poszatkowany.

    Pozdr.,
    js


  • 3. Data: 2017-05-29 08:12:58
    Temat: Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
    Od: nadir <n...@h...org>

    W dniu 2017-05-28 o 23:37, Jacek Skórzewski pisze:

    > Od siebie mogę dodać coś z grubsza na temat Poznania:
    > 82xxxxx - Winogrady, Piątkowo
    > 83xxxxx - Wilda, Dębiec
    > 84xxxxx - Jeżyce, Strzeszyn, Podolany
    > 85xxxxx - centrum
    > 86xxxxx - Grunwald
    > 87xxxxx - Rataje
    > 81xxxxx to miejscowości dookoła - Luboń, Swarzędz, Suchy Las, Murowana Goślina

    Jak abonent w tamtym czasie przenosił się z Rataj na Grunwald, to
    zostawał z tym samym numerem i zestawiano mu parę między "strefami", czy
    dostawał numer nowy numer, z nowej centrali?


  • 4. Data: 2017-05-29 12:18:26
    Temat: Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
    Od: t-1 <t...@t...pl>

    W dniu 2017-05-29 o 08:12, nadir pisze:

    > Jak abonent w tamtym czasie przenosił się z Rataj na Grunwald, to
    > zostawał z tym samym numerem i zestawiano mu parę między "strefami", czy
    > dostawał numer nowy numer, z nowej centrali?
    >

    Człowieku, to były czasy gdy aparat telefoniczny był własnością TP.
    Jak się przenosił to zazwyczaj zapisywał się w kolejkę w nowym miejscu
    po czym dostawał pismo, że w ciągu 10 lat brak możliwości.
    Chyba, ze należał do grupy uprzywilejowanej.


  • 5. Data: 2017-05-29 13:01:09
    Temat: Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
    Od: nadir <n...@h...org>

    W dniu 2017-05-29 o 12:18, t-1 pisze:

    > Człowieku, to były czasy gdy aparat telefoniczny był własnością TP.
    > Jak się przenosił to zazwyczaj zapisywał się w kolejkę w nowym miejscu
    > po czym dostawał pismo, że w ciągu 10 lat brak możliwości.
    > Chyba, ze należał do grupy uprzywilejowanej.

    Ja nie pisze o zamierzchłych czasach PPTiT ale już TP S.A. Od połowy lat
    90-tych miałem tam telefon i był on moją własnością, jedyne co musiał
    mieć to homologację, a to i tak tylko w przypadku jakiejś reklamacji.
    Między tym okresem a czasami gdzie numer przestał być przypisywany do
    lokalizacji geograficznej jest jakieś 10-15 lat. Wiem jak sprawa
    przeniesienia numeru wyglądała w miastach, które obsługiwała jedna
    centrala, ale ciekawi mnie jak to wyglądało na przykład w takim
    Poznaniu, gdzie każda dzielnica miała swoją oddzielną centralę.


  • 6. Data: 2017-05-29 13:36:40
    Temat: Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
    Od: "HF5BS" <h...@...pl>


    Użytkownik "nadir" <n...@h...org> napisał w wiadomości
    news:592bff77$0$5140$65785112@news.neostrada.pl...
    >..., ale ciekawi mnie jak to wyglądało na przykład w takim Poznaniu, gdzie
    >każda dzielnica miała swoją oddzielną centralę.

    Można było i robiono to, choć rzadko, że krosowano linię do drugiej centrali
    i tam lądował nasz numer. Oczywiście, wiązało się to z kosztami, gdyż
    zajmowało ograniczone przecież zasoby techniczne, itd., była nawet pozycja w
    taryfie, określająca to.
    Więc tylko raczej w pilnych i wyjątkowych przypadkach, gdyż trzeba to było
    załatwiać kablem - poświęcano jedną parę na kablach międzycentralowych,
    tyle, ile kabli po drodze, bo centrala zostawała ta sama, dodatkowo też,
    zajmowało to przynajmniej jedno przychodzące i jedno wychodzące miejsce na
    krosownicy, gdzie to było spinane
    Dodatkowym kosztem było to, że każda kolejna para wnosiła swoje do toru i
    nie były to rzeczy mile widziane.
    Spotykało się to na... centralach, gdzie na jednej centrali, m.in. (ale nie
    tylko) na wypadek padnięcia własnej, były obecne numery z innych central,
    niekoniecznie najbliższych. Oczywiście też w rejonach, gdzie nic nie było
    lokalnie, ale "przecież towarzysz pierwszy sekretarz nie będzie czekać,
    wykonać, o trudnościach nie meldować"...

    --
    Psy kochają przyjaciół i gryzą wrogów,
    w odróżnieniu od ludzi, którzy niezdolni są do czystej miłości
    i zawsze muszą mieszać miłość z nienawiścią.
    (C) Zygmunt Freud.


  • 7. Data: 2017-05-29 13:42:56
    Temat: Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
    Od: moje12a <d...@g...com>

    U mnie (włocławek) też było kilka central dzielnicowych. Sam nawet wiem gdzie była
    "moja" w kwesti przenoszenia nr telefonu w obrębie miasta była prawie formalnością
    jedynym problemem był okres poprzedzający (30 dni). Natomiast kwestia zmiany
    miejscowości przy zachowaniu własnego numeru była już większym problemem gdzie na
    zmianę lokalizacji telefonu można było czekać nawet do pół roku. pamiętam że pod
    koniec lat 90 gdy jeszcze nie było konkurencji dla tp. Zapytałem się pracownika
    (wtedy każde większe miasto miało własnych serwisantów sieci) jaka będzie numeracja
    dla miasta (włocławek) gdy nastąpi zapełnienie puli 3xx-xxx (wtedy były 6 cyfrowe) to
    dostałem informację że będzie to "4" mimo że wtedy dozwolone były cyfry z zakresu 1-7
    jako pierwsza cyfra. (8 w niektórych przypadkach służyła jeszcze do wyjścia na
    centralę wojewódzką dla miejscowości z obsługą "skróconych" numerów w systemie
    CAW-2/4 CAM-4. (jestem ciekaw kto jeszcze pamięta te skróty ? )


  • 8. Data: 2017-05-29 18:29:58
    Temat: Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
    Od: PiotRek <b...@g...pl>

    W dniu 2017-05-29 o 13:42, moje12a pisze:
    > U mnie (włocławek) też było kilka central dzielnicowych. Sam nawet wiem gdzie była
    "moja" w kwesti przenoszenia nr telefonu w obrębie miasta była prawie formalnością
    jedynym problemem był okres poprzedzający (30 dni). Natomiast kwestia zmiany
    miejscowości przy zachowaniu własnego numeru była już większym problemem gdzie na
    zmianę lokalizacji telefonu można było czekać nawet do pół roku.

    Może trochę nie w temacie, bardziej jako ciekawostka - w drugiej połowie
    lat 80. (a może i wcześniej?) niektóre warszawskie numery 300xxx
    (centrala Intraco II) były zainstalowane daleko od Warszawy (na pewno w
    elektrowni Bełchatów był taki warszawski numer). A numery z CA Piękna (I
    lub II) były gdzieś na Mazurach, w domkach ówczesnych dygnitarzy PZPR.

    (8 w niektórych przypadkach służyła jeszcze do wyjścia na centralę
    wojewódzką dla miejscowości z obsługą "skróconych" numerów w systemie
    CAW-2/4 CAM-4. (jestem ciekaw kto jeszcze pamięta te skróty ? )

    Centrala automatyczna wiejska/miejska. Natomiast co oznaczały te liczby
    po dywizie, to już nie pamiętam...

    --
    Pozdrawiam

    Piotr


  • 9. Data: 2017-05-29 22:21:49
    Temat: Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
    Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>

    Dnia Mon, 29 May 2017 12:18:26 +0200, t-1 napisał(a):
    > W dniu 2017-05-29 o 08:12, nadir pisze:
    >> Jak abonent w tamtym czasie przenosił się z Rataj na Grunwald, to
    >> zostawał z tym samym numerem i zestawiano mu parę między "strefami", czy
    >> dostawał numer nowy numer, z nowej centrali?
    >>
    > Człowieku, to były czasy gdy aparat telefoniczny był własnością TP.
    > Jak się przenosił to zazwyczaj zapisywał się w kolejkę w nowym miejscu
    > po czym dostawał pismo, że w ciągu 10 lat brak możliwości.
    > Chyba, ze należał do grupy uprzywilejowanej.

    No wlasnie nalezal - jak juz mial telefon, to przenosiny jakos
    szybciej zalatwiano.

    J.


  • 10. Data: 2017-05-29 22:26:08
    Temat: Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
    Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>

    Dnia Mon, 29 May 2017 13:01:09 +0200, nadir napisał(a):
    > Ja nie pisze o zamierzchłych czasach PPTiT ale już TP S.A. Od połowy lat
    > 90-tych miałem tam telefon i był on moją własnością, jedyne co musiał
    > mieć to homologację, a to i tak tylko w przypadku jakiejś reklamacji.
    > Między tym okresem a czasami gdzie numer przestał być przypisywany do
    > lokalizacji geograficznej jest jakieś 10-15 lat. Wiem jak sprawa
    > przeniesienia numeru wyglądała w miastach, które obsługiwała jedna
    > centrala, ale ciekawi mnie jak to wyglądało na przykład w takim
    > Poznaniu, gdzie każda dzielnica miała swoją oddzielną centralę.

    Mnie we Wroclawiu trzy razy zmieniano nr, bez przenosin.
    Porzadki robili z centralami :-)

    Ale to zamierzchle czasy PPTT, potem wprowadzili cyfryzacje i
    zachowanie nr przestalo byc problemem.

    J.


strony : [ 1 ] . 2



Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.