eGospodarka.pl

eGospodarka.plGrupypl.misc.samochody › Sokratesa cd (2)
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 173

  • 1. Data: 2020-05-22 20:23:32
    Temat: Sokratesa cd (2)
    Od: Shrek <...@w...pl>

    https://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,1416
    37,25965479,jest-zaostrzenie-zarzutow-dla-sprawcy-wy
    padku-przy-ul-sokratesa.html

    Będzie zarzut zabójstwa.

    Uprzedzając pytania po co wracam do tematy, to dlatego, że mamy dość
    rzadką możliwość obserwowania co ze sprawą dzieję się dalej.

    To jak - ktoś jeszcze od "pieszy winien" chce się założyć, czy winnym
    zostanie tylko krystian?

    --
    Shrek


  • 2. Data: 2020-05-22 20:40:07
    Temat: Re: Sokratesa cd (2)
    Od: s...@g...com

    W dniu piątek, 22 maja 2020 13:23:34 UTC-5 użytkownik Shrek napisał:
    > https://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,1416
    37,25965479,jest-zaostrzenie-zarzutow-dla-sprawcy-wy
    padku-przy-ul-sokratesa.html
    >
    > Będzie zarzut zabójstwa.
    >
    > Uprzedzając pytania po co wracam do tematy, to dlatego, że mamy dość
    > rzadką możliwość obserwowania co ze sprawą dzieję się dalej.
    >
    > To jak - ktoś jeszcze od "pieszy winien" chce się założyć, czy winnym
    > zostanie tylko krystian?
    >
    >

    Zdajesz sie nie rozumiec to co ci tu tlumaczymy:

    -Winnym z punktu widzenia prawa jest kierowca.

    -Piesi maja duzy wplyw na to czy zgina czy nie. W tym słowa znaczeniu tez sa winni
    swojej smierci.

    -Tu chyba tylko Zenek mial troche odrebne zdanie co do traktowania pieszego jako
    winnego jesli wlazi pod kola nie dajac szansy kierowcy na zatrzymanie sie i chyba
    dorzucal do tej grupy tez uprzejmych kierowcow ktorzy zatrzymuja sie i tworza tego
    typu sytuacje.

    Prosciej sie tego wyjasnic nie da.

    I znakomita wiekszosc grupowiczow to rozumie.

    To ten sam dylemat co noszenie miniówek w ciemnych zaułkach szemranych dzielnic albo
    wyjazd turystyczny do niespokojnej okolicy.

    Niby masz prawo i winnym smierci turysty bedzie ten co strzelil ale turysta mial
    wielki wplyw na to kiedy i gdzie jedzie.

    Podejrzewam ze nawet taka analogia ci sie nie spodoba i bedziesz dalej opowiadal
    swoje.

    A co sie z tym kierowca stanie to juz ci mowie:
    Skaza go na smieszny wyrok. Jakies 3 lata. Moze rok czy dwa wiecej ale nie sadze aby
    realnie posiedzial dluzej niz 3 lata.

    I dlatego wazne jest aby to pieszy tez sie o swoja sytuacje zatroszczyl.


  • 3. Data: 2020-05-22 21:23:31
    Temat: Re: Sokratesa cd (2)
    Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>

    Użytkownik napisał w wiadomości grup
    dyskusyjnych:0de85961-686e-411c-9aa5-a0136cea9ef4@go
    oglegroups.com...
    W dniu piątek, 22 maja 2020 13:23:34 UTC-5 użytkownik Shrek napisał:
    >> https://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,1416
    37,25965479,jest-zaostrzenie-zarzutow-dla-sprawcy-wy
    padku-przy-ul-sokratesa.html
    >
    >> Będzie zarzut zabójstwa.
    >> Uprzedzając pytania po co wracam do tematy, to dlatego, że mamy
    >> dość
    >> rzadką możliwość obserwowania co ze sprawą dzieję się dalej.

    >Zdajesz sie nie rozumiec to co ci tu tlumaczymy:
    >-Winnym z punktu widzenia prawa jest kierowca.

    No, dosc istotne dla nas kierowcow jest - czego winnym.

    >A co sie z tym kierowca stanie to juz ci mowie:
    >Skaza go na smieszny wyrok. Jakies 3 lata. Moze rok czy dwa wiecej
    >ale nie sadze aby realnie posiedzial dluzej niz 3 lata.

    No, jesli sady podziela zarzut zabojstwa (zamiar ewentualny), to wyrok
    moze byc dluzszy.
    Moze i wyjdzie po 3 latach, ale warunkowo.
    A czytasz - za zabojstwo kodek przewiduje od 8 lat.

    Smieszny wyrok to bylby dawniej - np 2 lata w zawieszeniu na 3.

    >I dlatego wazne jest aby to pieszy tez sie o swoja sytuacje
    >zatroszczyl.

    A to akurat niezaleznie od wyroku.
    Bo jeszcze troche wody w Wisle uplynie zanim kierowcy przestana
    jezdzic 130 po Warszawie, a przeciez przy 50 tez mozna zabic.

    Natomiast ... przy zamiarze ewentualnym tak jakby nie mialo znaczenia,
    czy trup byl.
    Wiec nastepnym razem taki Frog dostanie zarzut zabojstwa ?
    A potem za glupie 100/50 ? :-)

    J.


  • 4. Data: 2020-05-22 21:28:32
    Temat: Re: Sokratesa cd (2)
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 22.05.2020 o 20:40, s...@g...com pisze:

    > Zdajesz sie nie rozumiec to co ci tu tlumaczymy:
    >
    > -Winnym z punktu widzenia prawa jest kierowca.

    Co kończy temat winy.

    > -Tu chyba tylko Zenek mial troche odrebne zdanie co do traktowania pieszego jako
    winnego jesli wlazi pod kola nie dajac szansy kierowcy na zatrzymanie sie i chyba
    dorzucal do tej grupy tez uprzejmych kierowcow ktorzy zatrzymuja sie i tworza tego
    typu sytuacje.

    Tom z enką na końcu i jeszcze kilku - musiałym w kaefie szukać.

    > Prosciej sie tego wyjasnic nie da.
    >
    > I znakomita wiekszosc grupowiczow to rozumie.

    Jak widać nie bardzo, skoro uważają, że pieszy powinien zakładać, że
    samochód znajdujący się ćwięrć kilometra dalej może go pierdolnąć bo
    porusza się z nadświetlną. Tak nie da się żyć. W mieście praktycznie
    zawsze jest jakiś samochód w zasięgu wzroku albo co gorsza jeszcze go
    nie widać. Nie możesz zakładać, że nie wchodzisz na jezdnię, bo może
    jechać 140, 180 albo w sumie czemu nie 220, bo nie przejdziesz nigdy.

    Skąd w ogóle pomysł, że drogę należy traktować jako strefę wojny dzikich
    zwierząt i co więcej jest to stan naturalny, który należy przyjąć a nie
    z nim walczyć?

    > To ten sam dylemat co noszenie miniówek w ciemnych zaułkach szemranych dzielnic
    albo wyjazd turystyczny do niespokojnej okolicy.

    Chyba właśnie przegrałeś dyskusję... Przynajmniej w moich oczach. BTW
    pojawiają się porównania do wchodzenia między bandę walczących kiboli,
    łazienie w miniuwie po bronxie w nocy. Czy wy nie widzicie, że coś jest
    tu findamentalnie nie tak? Droga do integralna i zupełnie normalna część
    normalnego miasta, a nie jakaś "zła okolica".

    > Niby masz prawo i winnym smierci turysty bedzie ten co strzelil ale turysta mial
    wielki wplyw na to kiedy i gdzie jedzie.

    No tak - jego wina że z domu wyszedł. No bo przecież przejść przez
    jezdnię, to tak jak z aleją snajperów w sarajewie:(

    > Podejrzewam ze nawet taka analogia ci sie nie spodoba i bedziesz dalej opowiadal
    swoje.

    No zupełnie mi się nie podoba. Nie uważam za normalne traktoweać drogi
    jak strefy wojny.

    > A co sie z tym kierowca stanie to juz ci mowie:
    > Skaza go na smieszny wyrok. Jakies 3 lata. Moze rok czy dwa wiecej ale nie sadze
    aby realnie posiedzial dluzej niz 3 lata.

    Dostanie 8. I wyjdzie po czterech. Tyle dobrego że nie w zawieszeniu.

    --
    Shrek


  • 5. Data: 2020-05-22 21:30:30
    Temat: Re: Sokratesa cd (2)
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 22.05.2020 o 21:23, J.F. pisze:


    > Natomiast ... przy zamiarze ewentualnym tak jakby nie mialo znaczenia,
    > czy trup byl.

    NIe no. Dalej ma.

    --
    Shrek


  • 6. Data: 2020-05-22 23:13:28
    Temat: Re: Sokratesa cd (2)
    Od: ąćęłńóśźż <...@...pl>

    Nie za samą jazdę, ale np. za walnięcie pieszego, którego uderzenie odrzuci akurat
    pod drzwi szpitala i go odratują.
    Nie ma trupa, a zabójstwo jest (zamiar ewentualny, bo jadąc 100/50 świadomie godził
    się na taki skutek).


    -----
    > Wiec nastepnym razem taki Frog dostanie zarzut zabojstwa?
    > A potem za glupie 100/50?


  • 7. Data: 2020-05-22 23:14:40
    Temat: Re: Sokratesa cd (2)
    Od: ąćęłńóśźż <...@...pl>

    Ty jesteś jak telewizja Trwam ;-)


    -----
    > musiałym w kaefie szukać.


  • 8. Data: 2020-05-22 23:58:59
    Temat: Re: Sokratesa cd (2)
    Od: Poldek <p...@i...eu>

    W dniu 2020-05-22 o 20:40, s...@g...com pisze:
    > W dniu piątek, 22 maja 2020 13:23:34 UTC-5 użytkownik Shrek napisał:
    >> https://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,1416
    37,25965479,jest-zaostrzenie-zarzutow-dla-sprawcy-wy
    padku-przy-ul-sokratesa.html
    >>
    >> Będzie zarzut zabójstwa.
    >>
    >> Uprzedzając pytania po co wracam do tematy, to dlatego, że mamy dość
    >> rzadką możliwość obserwowania co ze sprawą dzieję się dalej.
    >>
    >> To jak - ktoś jeszcze od "pieszy winien" chce się założyć, czy winnym
    >> zostanie tylko krystian?
    >>
    >>
    >
    > Zdajesz sie nie rozumiec to co ci tu tlumaczymy:
    >
    > -Winnym z punktu widzenia prawa jest kierowca.
    >

    To się okaże za parę lat, jak sprawa przejdzie przez wszystkie kolejne
    instancje, a wyrok się uprawomocni.

    > -Piesi maja duzy wplyw na to czy zgina czy nie. W tym słowa znaczeniu tez sa winni
    swojej smierci.
    >
    > -Tu chyba tylko Zenek mial troche odrebne zdanie co do traktowania pieszego jako
    winnego jesli wlazi pod kola nie dajac szansy kierowcy na zatrzymanie sie i chyba
    dorzucal do tej grupy tez uprzejmych kierowcow ktorzy zatrzymuja sie i tworza tego
    typu sytuacje.
    >
    > Prosciej sie tego wyjasnic nie da.
    >
    > I znakomita wiekszosc grupowiczow to rozumie.
    >
    > To ten sam dylemat co noszenie miniówek w ciemnych zaułkach szemranych dzielnic
    albo wyjazd turystyczny do niespokojnej okolicy.
    >
    > Niby masz prawo i winnym smierci turysty bedzie ten co strzelil ale turysta mial
    wielki wplyw na to kiedy i gdzie jedzie.
    >
    > Podejrzewam ze nawet taka analogia ci sie nie spodoba i bedziesz dalej opowiadal
    swoje.
    >
    > A co sie z tym kierowca stanie to juz ci mowie:
    > Skaza go na smieszny wyrok. Jakies 3 lata. Moze rok czy dwa wiecej ale nie sadze
    aby realnie posiedzial dluzej niz 3 lata.
    >
    > I dlatego wazne jest aby to pieszy tez sie o swoja sytuacje zatroszczyl.
    >

    Kurdę, Sebastian Orczykowski akurat zabił człowieka idącego po
    przejściu. Drugi podobny pasjonat młotorsportu ze Szytna to Adam D.
    (niestety nie znam nazwiska - jak znacie to podajcie tutaj)
    zapierdalający Fordem Mustangiem zabił dziecko siedzące w wózku na
    chodniku. Kiedy do was dotrze, że problem to są ci popierdoleni
    pasjonaci zapierdalania?
    Korzenie tego tkwią z jednej strony w lansowaniu przez marketing branży
    młotoryzacyjnej zapierdalania, jako czegoś fajnego. Nakłada się na to
    zupełna obojętność Policji na zapierdalanie. No chyba, że ktoś zostanie
    zabity, wtedy dopiero pojawia się Policja. Nie ma także potępienia w
    otoczeniu społecznym dla zapierdalających ludzi. Za to jest potępienie
    dla "donosicieli", którzy próbują zgłaszać pojebów na Policję, zanim
    kogoś zabiją.


  • 9. Data: 2020-05-23 06:28:28
    Temat: Re: Sokratesa cd (2)
    Od: s...@g...com

    W dniu piątek, 22 maja 2020 14:28:34 UTC-5 użytkownik Shrek napisał:
    > W dniu 22.05.2020 o 20:40, s...@g...com pisze:
    >
    > > Zdajesz sie nie rozumiec to co ci tu tlumaczymy:
    > >
    > > -Winnym z punktu widzenia prawa jest kierowca.
    >
    > Co kończy temat winy.
    >

    Jak widac nizej, nie konczy.

    > > -Tu chyba tylko Zenek mial troche odrebne zdanie co do traktowania pieszego jako
    winnego jesli wlazi pod kola nie dajac szansy kierowcy na zatrzymanie sie i chyba
    dorzucal do tej grupy tez uprzejmych kierowcow ktorzy zatrzymuja sie i tworza tego
    typu sytuacje.
    >
    > Tom z enką na końcu i jeszcze kilku - musiałym w kaefie szukać.
    >
    > > Prosciej sie tego wyjasnic nie da.
    > >
    > > I znakomita wiekszosc grupowiczow to rozumie.
    >
    > Jak widać nie bardzo, skoro uważają, że pieszy powinien zakładać, że
    > samochód znajdujący się ćwięrć kilometra dalej może go pierdolnąć bo
    > porusza się z nadświetlną. Tak nie da się żyć. W mieście praktycznie
    > zawsze jest jakiś samochód w zasięgu wzroku albo co gorsza jeszcze go
    > nie widać. Nie możesz zakładać, że nie wchodzisz na jezdnię, bo może
    > jechać 140, 180 albo w sumie czemu nie 220, bo nie przejdziesz nigdy.
    >

    No i jednak mialem racje, nadal nie rozumiesz.

    > Skąd w ogóle pomysł, że drogę należy traktować jako strefę wojny dzikich
    > zwierząt i co więcej jest to stan naturalny, który należy przyjąć a nie
    > z nim walczyć?
    >

    Stąd że np. wszelkiej masci mechanizmy czy układy elektryczne które mogą zagrażać
    życiu są jednak obudowywane i zabezpieczane.

    Moze zapytaj czemu wchodzenie na slupy WN jest traktowane w ten sam sposób jak
    sugerują ci grupowicze z którymi sie nie zgadzasz w temacie ruchu na drogach.

    Albo nie pytaj, mysle ze nie zrozumiemy sie.

    > > To ten sam dylemat co noszenie miniówek w ciemnych zaułkach szemranych dzielnic
    albo wyjazd turystyczny do niespokojnej okolicy.
    >
    > Chyba właśnie przegrałeś dyskusję... Przynajmniej w moich oczach. BTW

    Nie pisze zeby coskolwiek wygrac.
    Ale widze ze mimo pisania bardzo prosto nadal wypierasz z umysłu proste zależności i
    fakty.

    > pojawiają się porównania do wchodzenia między bandę walczących kiboli,
    > łazienie w miniuwie po bronxie w nocy. Czy wy nie widzicie, że coś jest
    > tu findamentalnie nie tak? Droga do integralna i zupełnie normalna część
    > normalnego miasta, a nie jakaś "zła okolica".
    >

    Nie, droga jest niebezpiecznym miejscem. I to mimo całego zaklinainia i szamanizmu
    werbalnego jaki probujesz uskutecznic.


    > > Niby masz prawo i winnym smierci turysty bedzie ten co strzelil ale turysta mial
    wielki wplyw na to kiedy i gdzie jedzie.
    >
    > No tak - jego wina że z domu wyszedł. No bo przecież przejść przez
    > jezdnię, to tak jak z aleją snajperów w sarajewie:(
    >

    Nie wiem jak ci to wyjasnic, prosciej sie nie da. Ale mi tam rybka, ja do sarajewa
    nie jechalem jak sie tam bili.
    Na droge tez nie wlaze jak auta jada. Ale widze ze to obca koncepcja dla niektórych.

    > > Podejrzewam ze nawet taka analogia ci sie nie spodoba i bedziesz dalej opowiadal
    swoje.
    >
    > No zupełnie mi się nie podoba. Nie uważam za normalne traktoweać drogi
    > jak strefy wojny.
    >

    I tu chyba mamy esencje tego gdzie sie Twoje pojmowanie rzeczywistosci nie zgadza z
    wiekszoscia opinii na grupie.

    > > A co sie z tym kierowca stanie to juz ci mowie:
    > > Skaza go na smieszny wyrok. Jakies 3 lata. Moze rok czy dwa wiecej ale nie sadze
    aby realnie posiedzial dluzej niz 3 lata.
    >
    > Dostanie 8. I wyjdzie po czterech. Tyle dobrego że nie w zawieszeniu.
    >

    No, tu sie z grubsza zgadzamy.


  • 10. Data: 2020-05-23 06:44:55
    Temat: Re: Sokratesa cd (2)
    Od: s...@g...com

    W dniu piątek, 22 maja 2020 16:59:04 UTC-5 użytkownik Poldek napisał:
    > W dniu 2020-05-22 o 20:40, s...@g...com pisze:
    > > W dniu piątek, 22 maja 2020 13:23:34 UTC-5 użytkownik Shrek napisał:
    > >> https://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,1416
    37,25965479,jest-zaostrzenie-zarzutow-dla-sprawcy-wy
    padku-przy-ul-sokratesa.html
    > >>
    > >> Będzie zarzut zabójstwa.
    > >>
    > >> Uprzedzając pytania po co wracam do tematy, to dlatego, że mamy dość
    > >> rzadką możliwość obserwowania co ze sprawą dzieję się dalej.
    > >>
    > >> To jak - ktoś jeszcze od "pieszy winien" chce się założyć, czy winnym
    > >> zostanie tylko krystian?
    > >>
    > >>
    > >
    > > Zdajesz sie nie rozumiec to co ci tu tlumaczymy:
    > >
    > > -Winnym z punktu widzenia prawa jest kierowca.
    > >
    >
    > To się okaże za parę lat, jak sprawa przejdzie przez wszystkie kolejne
    > instancje, a wyrok się uprawomocni.
    >

    Mysle ze mozna zalozyc ze tak sie to skonczy. Zakladam ze kierowca nie ma superpapugi
    ktora wymysli jakies papiery na ciekawa odmiane grypy filipinskiej i sie lolek
    wykreci.

    W powszechnym pojeciu ten kierowca jest winny i kropka. Watpliwosci sa co do tego czy
    zawsze i wyłącznie kierowca jest winny. Bo w watku wskrzeszanym przez Szreka nie ma
    watpliwosci ze w tym przypadku piesi nie mieli duzego pola do popisu ale w ogolnosci
    jednak maja. I to jest tak naprawde kontrowersyjne.

    > > -Piesi maja duzy wplyw na to czy zgina czy nie. W tym słowa znaczeniu tez sa
    winni swojej smierci.
    > >
    > > -Tu chyba tylko Zenek mial troche odrebne zdanie co do traktowania pieszego jako
    winnego jesli wlazi pod kola nie dajac szansy kierowcy na zatrzymanie sie i chyba
    dorzucal do tej grupy tez uprzejmych kierowcow ktorzy zatrzymuja sie i tworza tego
    typu sytuacje.
    > >
    > > Prosciej sie tego wyjasnic nie da.
    > >
    > > I znakomita wiekszosc grupowiczow to rozumie.
    > >
    > > To ten sam dylemat co noszenie miniówek w ciemnych zaułkach szemranych dzielnic
    albo wyjazd turystyczny do niespokojnej okolicy.
    > >
    > > Niby masz prawo i winnym smierci turysty bedzie ten co strzelil ale turysta mial
    wielki wplyw na to kiedy i gdzie jedzie.
    > >
    > > Podejrzewam ze nawet taka analogia ci sie nie spodoba i bedziesz dalej opowiadal
    swoje.
    > >
    > > A co sie z tym kierowca stanie to juz ci mowie:
    > > Skaza go na smieszny wyrok. Jakies 3 lata. Moze rok czy dwa wiecej ale nie sadze
    aby realnie posiedzial dluzej niz 3 lata.
    > >
    > > I dlatego wazne jest aby to pieszy tez sie o swoja sytuacje zatroszczyl.
    > >
    >
    > Kurdę, Sebastian Orczykowski akurat zabił człowieka idącego po
    > przejściu. Drugi podobny pasjonat młotorsportu ze Szytna to Adam D.
    > (niestety nie znam nazwiska - jak znacie to podajcie tutaj)
    > zapierdalający Fordem Mustangiem zabił dziecko siedzące w wózku na
    > chodniku. Kiedy do was dotrze, że problem to są ci popierdoleni
    > pasjonaci zapierdalania?

    Ale to są inne sprawy. My tu nie dyskutujemy o pojedynczych zapierdalaczach.
    Równie dobrze można by zakazać sznurka do snopowiązałki bo pare przypadków uduszenia
    w Polsce sie znalazlo.

    > Korzenie tego tkwią z jednej strony w lansowaniu przez marketing branży
    > młotoryzacyjnej zapierdalania, jako czegoś fajnego. Nakłada się na to

    Nie zauwazylem. Wiekszosc reklam jest stonowana, auta plyna w krajobrazach a nie
    robia bączki czy drifty w miescie. Jak znajdziesz taka reklame mlodsza niz 30 lat to
    podrzuc. Chetnie obejrze i ci przyznam racje ze TA reklama jest durna.
    Wiekszosc nie jest.

    Przemysl moto propaguje sciganie w warunkach kontrolowanych.

    > zupełna obojętność Policji na zapierdalanie. No chyba, że ktoś zostanie

    No nie bardzo. Susza tu i owdzie. Choc przyznam ze ich obecnosc na drogach nie jest
    intensywna. Pociesze cie ze w porownaniu do europy i ameryki jednak widze ich
    czesciej niz zadziej.

    > zabity, wtedy dopiero pojawia się Policja. Nie ma także potępienia w
    > otoczeniu społecznym dla zapierdalających ludzi. Za to jest potępienie
    > dla "donosicieli", którzy próbują zgłaszać pojebów na Policję, zanim
    > kogoś zabiją.

    Ja nie wiem gdzie ty sie chowasz ale w moim otoczeniu niczego takiego nie ma.


    Ale zdradze ci tajemnice:

    Jak ktos nagra pirata drogowego na kamere to w dzisiejszym stanie prawnym nie mozna
    nikogo skazac. Bo nie widac twarzy.
    Mozna dac mandat i niech wlasciciel sobie od osoby ktorej auto pozyczyl sciagnie
    kase. Ma mozliwosci. Ale do sadu ciagac sie ludzika nie da. Znaczy sie, da sie. Ale
    to bez sensu bo wlasciciel powie ze pozyczyl iksinskiemu a iksinski powie ze
    igrekowskiemu, a igrekowski powie ze zetowskiemu. I kazdego sąd bedzie szukal
    miesiace. Az w koncu ktorys z nich powie ze pozyczyl znajomemu mongołowi który juz z
    kraju wyjechał.


    I tu wracam do poczatku tematu: Prosciej jest aby pieszy patrzyl na droge i nie
    wlazil pod kola.

    A jak juz ktos kogos przejedzie to nalezy gnoja zlapac i trytytkami do slupa przypiac
    zeby nie uciekl. Ot cala filozofia.

strony : [ 1 ] . 2 ... 10 ... 18



Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: