eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.samochodyOstróda szlachetnie walczy
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 101

  • 101. Data: 2026-01-07 16:36:29
    Temat: Re: Ostróda szlachetnie walczy
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 7 Jan 2026 09:16:35 +0100, Myjk wrote:
    > Mon, 5 Jan 2026 13:37:14 +0100, J.F
    >> On Mon, 5 Jan 2026 11:44:51 +0100, Myjk wrote:
    >>> Mon, 5 Jan 2026 11:12:05 +0100, J.F
    >>>> On Mon, 5 Jan 2026 11:00:09 +0100, Myjk wrote:
    >>>>> Mon, 5 Jan 2026 10:44:02 +0100, J.F
    >>>>>>> Z pewnością wie. VW też wiedział, aż ukręcił aferę dieselgate.
    >>>>>>
    >>>>>> Oplowi tego nie zarzucili, więc widać normy spełnia.
    >>>>>
    >>>>> Nie zarzucili tylko dodatkowego kombinowania jak VW.
    >>>>> Ergo, normy to on spełnia w laboratorium. W jeździe
    >>>>> nie spełnia, dlatego między innymi VW miał szansę
    >>>>> ukręcić aferę.
    >>>>
    >>>> VW przekraczał 6x. Inne marki najwyraźniej mniej.
    >>>
    >>> Przekraczał, bo miał specjalnie program napisany.
    >>
    >> Na normalną jazdę program miał "normalnie" napisany.
    >> Zapewniający optymalna pracę silnika ... w/g inżynierów VW.
    >> Nikt tam celowo emisji nie podnosił.
    >
    > Aha, czyli jak na normalną jazdę nie miał SPECJALNIE napisanego
    > programu to znaczy że nie przekraczał. Zajebista logika.

    A gdzie ja piszę, że nie przekraczał?
    Przekraczał, wszyscy to sprawdzili.
    Tylko, że program nie był "specjalnie napisany, aby nas truć",
    tylko "napisany, aby samochód dobrze jeździł i dobrze się sprzedawał
    i dał firmie zarobić", a trucie ... no cóz, widać nie dało się lepiej.

    > Standardowo bredzisz jak potłuczony aby tylko obrodzić
    > spierdoliniaki i koncerny motoryzacyjne, które trują
    > ciebie i twoje dzieci, a może i wnuki już? Ja nie wiem
    > co siedzi w łbach takich jak ty.

    A i tak pewnie mniej truł, niz 20 letni autobus miejski.

    >> A że emisje przekraczały wymagane normy ... to napisali specjalny
    >> program na pomiar testowy, w którym nie były przekraczane :-)
    >
    > Czyli jednak były przekraczane. Chwilę wcześniej udowadniałeś,
    > że nie były. Jesteś jednak przykładem, że te spaliny samohodowe
    > jednak szkodzą.

    Ale to właśnie ta częśc była specjalnie napisana.
    I ona nie truła :-)

    >>> A że przekracza, to wyszło właśnie podczas JAZDY.
    >>> I samochody podczas jazdy powinny spełniać normy,
    >>> bo służą do jeżdżenia a nie do stania.
    >> Nikt nie miał wątpliwości, że w czasie "normalnej jazdy"
    >> emisja może odbiegać od tej w teście.
    >
    > Skoro nikt nie ma wątpliwości, to dlaczego normy są dla postoju?

    Nie wiem, czy są dla postoju, jest program "jazdy" dla pomiaru w/g
    normy. Być może postoje tam też są wstawione.
    Program, tzn zadane jak pojazd ma jechać (na hamowni), jest
    zrozumiały, bo skoro głupie spalanie zależy od "stylu jazdy",
    to i emisja też - więc nie można producentowi zostawić wolnej ręki.
    W zamyśle ma chyba odpowiadać w miarę przeciętnej "zwykłej jeździe".

    >> Ktoś się zainteresował o ile odbiega ... i dla VW wyszło aż 6x więcej.
    >> No i zrobiła się afera.
    > Wyszło to przez przypadek, bo w czasie "normalnej jazdy" normy były
    > skrajnie przekroczone, więc zaczęli to badać i znaleźli dziurę w całym
    > i wtedy zauważyli że emisje magicznie spadają.

    Emisje są badane w czasie homologacji, i musiały odpowiadać normie.

    Kogoś zainteresowało ile jest w czasie prawdziwej "normalnej jazdy",
    i wyszła afera.

    > Ja się dziwię że po tym to nie poszło dalej i nikt nie zareagował,
    > tj. właśnie nie pocisnął zmiany aby normy obowiązywały w "normalnej
    > jeździe". Ja wiem, biedne koncerny spalinowe by nie spełniły warunków.

    Na mój gust, to tak własnie jest - masz program/scenariusz jazdy,
    która ma naśladować "typową jazdę", i to badamy.

    Tylko jak przygotujesz scenariusz na wszystkie samochody,
    taki, żeby i maluch potrafił go spełnić, to potem w praktyce
    żaden V6 czy V8 tak nie jeździ :-)
    Choć kto wie - jak maluch typowo stoi w korku, to i superfura go nie
    przeskoczy :-)

    >> Ale potem zapewne przebadano inne marki, i u nich najwyraźniej okazało
    >> się, że odbiega w granicach przyzwoitości.
    >
    > Nikt nie badał ile syfów emitują samochody w czasie "normalnej jazdy"
    > bo nie ma ku temu podstaw.

    No widzisz - ktoś jednak zbadał. I zrobiła się afera, że 6x za duzo.

    I jestem pewny, że potem i producenci samych siebie tak przetestowali,
    i konkurencję, i róźne instytucje ich przetestowały ... i jakoś na
    jednym VW się skonczyło.
    Reszta widać przekracza w granicach przyzwoitości.

    > Samochód ma spełniać normy na postoju,
    > na biegu jałowym, tak jest napisana norma.

    https://dieselnet.com/standards/cycles/ece_eudc.php

    A to już stary standard i nieaktualny.

    >> Ten "zimny termostat" nie przeszkadza, a może nawet pomaga.
    > O matko.

    Jakies konkrety podasz, czy tylko wewnętrzne przekonanie?

    >> W koncu tlenki azotu biorą się z wysokiej temperatury.
    >
    > Ale wiesz że są różne tlenki? I że nawet te "nieszkodliwe" tlenki,
    > co to je dzięki swojemu "pomagającemu termostatowi" produkujesz,
    > poddane promieniowaniu UV stają się szkodliwe?

    Ale wszystkie się produkują w wysokiej temperaturze.

    Mówimy oczywiscie o temperaturze w cylindrzew czasie spalania,
    nie temperaturze płynu chłodzącego.

    >>>>> Te normy to jest żenada jakich mało,
    >>>>> są zrobione tak, aby nie skrzydzić koncernów.
    >>>>
    >>>> Owszem, były robione tak, aby producenci mogli je spełnić.
    >>> Buehehehe.
    >>
    >>>> Chciałbyś, aby postawiono nierealne wymagania?
    >>>
    >>> Chciałbym nie być truty niską emisją ze spalin.
    >>
    >> Obecnie jest taka możliwość, że będziesz się truł tylko emisją z
    >> Bełchatowa, ale kiedyś nie było.
    >
    > A co mnie obchodzi co było kiedyś? Mnie przyszłość interesuje,
    > i że moja córka chodząca do najlepszej szkoły średniej w Polsce,
    > przypadkowo znajdującej się w centrum Wawy, codziennie wdycha
    > syfiaste rakotwórcze powietrze bo cepy spalinowe tego nie rozumieją.

    Moze lepsza gorsza szkoła, ale zdrowsza :-P

    >> Albo trucie, albo zero samochodów, co najwyżej wózki golfowe.
    >
    > Oczywiście, w twoim przypadku niezmiennie jest tylko czarne i białe.

    No jak - przecież dostrzegam różne poziomy trucia.

    >> Więc rolą tych norm było zmuszenie producentów do zastosowania znanych
    >> rozwiązań zmniejszających emisję, oraz rozpoczęciem badań nad nowymi.
    >> I w miarę opracowywania nowych pomysłów można było dokręcić śrubę.
    >
    > I dzięki takim jak ty właśnie jest jak jest od lat.
    > Trują cię, a ty nie dosyć że nie protestujesz,
    > to jeszcze bronisz.

    Ale czemu mam protestować - przecież coraz mniej trują.
    A prawda - za drogie są :-P

    I w ogóle je mają zlikwidować, relatywnie już niedługo.

    >> A jak bardzo chcesz, to możesz sobie poczytać o historii GM EV1,
    >> dlaczego w ogóle powstał.
    >
    > Nie muszę czytać, bo historię znam. Ty możesz sobie
    > jednak poczytać dlaczego zniknął.

    Bo Kalifornia sie wycofała , a w GM ktos furii dostał ?

    >>> Aktualnie
    >>> rzadko kiedy jeżdżę bez obiegu zamkniętego, bo śmierdzi
    >>> ursusem albo spaliny w oczy szczypią. Jak jeżdżę, z rzadka
    >>> do centrum Wawy, to się po prostu oddychać normalnie nie da,
    >>> taki syf wisi w powietrzu. A przypominam, że w wawie kominów
    >>> domowych nie ma, to same "czyste" samochody tak syfią.
    >>
    >> To fakt, jak parę lat temu poczułem nagle smród, tak od tego czasu
    >> bardzo często czuję. I nie wiem:
    >> -dziura jakaś w wydechu, której nie mogę namierzyć,
    >> -niesprzyjający wiatr, co nagania spaliny do kabiny,
    >> -nos mi się wyczulił,
    >> -Cavallino ma racje, że te nowe, czystsze diesle są jakies smierdzące,
    >> -zaczeli cos dodawać do paliwa (bio ..)
    >
    > Wymyślaj dalej.

    Zjawisko jest, jakie jest. Dla mnie - dość nagłe.

    >>>> A i tak trochę zostali skrzywdzeni ... tylko kto - producenci, czy
    >>>> nabywcy nowych samochodów, którzy za tę ekologię musieli zapłacić?
    >>>
    >>> No tak, jak zwykle ten bełkot o pokrzywdzonych producentach
    >>> i ekologii. Bo przecież leczenie się z wdychania rakotwórczych
    >>> (i nie tylko, bo powodują też udary, zawały i inne choroby układu
    >>> krążeniowego) spalin to nic nie kosztuje. O tych spalinach ołowiowych
    >>> nawet nie wspomnę, bo to już mocna prehistoria.
    >>
    >> Tak piszą, ale spójrz na USA, czy inny "zachodni" kraj, bo naszego PRL
    >> chyba nie ma co przytaczać. Były tam setki milionów samochodów, ze
    >> zwykłymi gaźnikami,
    >> plujących wszelkimi świństwami i ołowiem, i co - o ile się polepszyło
    >> zdrowie Amerykanów jak samochody zrobiły się czystsze?
    >> A ile w tym zasługi ogólnego postępu medycyny?
    >>
    >> Te samochody w praktyce jakoś mało szkodziły.
    >> A przeciez każde następne było dużo lepsze. Nie ma co porównywać
    >> dzisiejszych, czy nawet 20-letnich, z tymi z lat 1970-tych.
    >>
    >> A co w zdrowiu ? Dzieci masowo cierpią na alergie, dorośli też,
    >> nowotworów chyba przybyło, itp :-P
    >
    > Jak typowy ignorant nie uwzględniasz ILOŚCI.

    W Polsce? Toż piszę, abys spojrzał na USA.
    Ewentualnie np na Niemcy

    >>>> No ale przyznaję, że pozwolenie na smrodzenie, to nie jest wyjscie.
    >>>> Teraz jest alternatywa, samochody elektryczne ... tylko żeby prąd nie
    >>>> był z węgla ...
    >>>
    >>> Co ci ten węgiel znowu przeszkadza, on jest spalany w wyspecjalizowanych
    >>> kotłach ze sprawnością ponad 90%,
    >>
    >> Doucz sie jaka jest sprawność elektrowni,
    >
    > Naucz się czytać ze zrozumieniem. Pisałem o sprawności spalania,
    > a nie sprawności elektrowni. A i tak elektryk zasilany elektrownią
    > ma wyższą sprawność końcową niż spierdoliniak.

    Aaa, kocioł ma 90% sprawnosci spalania.
    A elektrownia 35% ...

    >>> spaliny są od dawna filtrowane,
    >> Filtrowane, ale na ile skutecznie?
    > Z pewnością lepiej niż spaliny z trupowtych, 20-letnich diesli.

    Te juz rdza goni na złom, i spełniają normę Euro 4.
    Tzn powinny spełniać :-)

    >>> a poza tym wyrzucane 150-300m w atmosferę a nie jak z rur samochodów spalinowych
    >>> PROSTO w nosy ludzi.
    >>
    >> No i samym Bełchatowie elektrownia może mało pyli.
    >> A Ty mieszkasz jak daleko?
    >> Szczęśliwie wiatry chyba rzadko wieją w Twoją stronę :-)
    >
    > 12km od EC Siekierki.

    Siekierki mają moc elektryczną 620MW. Bełchatów jakieś 4GW ...

    No i ma wysokie kominy, to może na głowę ci pył nie spada :-P

    >>>>> Tak samo jak normy do kotłów na paliwa stałe.
    >>>>> Np. wkłady kominkowe z ekoprojekt też tylko
    >>>>> w laboratorium spełniają normy, w domach już
    >>>>> nie bo pozwalają wrzucić śmieci, mokre drewno,
    >>>>> pozwalają kisić opał itd.
    >>>>
    >>>> I co proponujesz - dać dobrą instrukcję obsługi, czy zakazać ?
    >>>
    >>> Możnaby jeszcze nakazać montażu filtrów na kominy, jakby jeden
    >>> z drugim musiał taki zatkany filtr czyścić raz w tygodniu to
    >>> by się szybko nauczył jak palić.
    >>
    >> Jest to jakiś pomysł.
    >>
    >>> Tylko że to, po raz koleny,
    >>> jest bardzo łatwe do obejścia, jeszcze łatwiejsze niż wycięcie
    >>> z układu egr czy innego kata w samochodzie.
    >>
    >> Szczęśliwie samochody rdzewieją, i coraz nowsze wchodzą do
    >> eksploatacji.
    >
    > Ale są nadal tacy, co je łatają za wszelką cenę.
    > Odpicowane aż błyszczą, a pod maską trup.

    To jest kosztowne i nieopłacalne, więc to jest jakaś śmieszna ilość.

    No ale ... "zlot starych samochodów" ... powinni tego zabronić :-)

    >>>>>> A termostat nie jest sterowany elektrycznie,
    >>>>>> więc oszukać się nie da :-)
    >>>>> No nie, sam się może oszukać jak się zepsuje.
    >>>>
    >>>> Może. I tego właśnie nie wiemy - zepsuty, czy wcale nie.
    >>>
    >>> I jak zwykle strzeliłeś se w kolano. Jeśli zepsuty to
    >>> jeździsz niesprawnym samochodem, jeśli sprawny, to znaczy
    >>> że producent dał dupy i wypuścił niesprawny samochód.
    >>
    >> Jeśli zepsuty ... a gdzies na forum ktos napisał "wymieniłem na
    >> gwarancji, i nadal tak samo".
    >>
    >> A producent ... jaka jest optymalna temperatura Diesla?
    >> Nie wiesz? A producenta oskarżasz, że zepsuty ...
    >
    > A ile w lecie utrzymuje?

    Mniej więcej tyle samo.

    >>> Powtarzam, dokładnie z tego samego powodu Mazda, która
    >>> jakkolwiek jest przeciwko elektryfikacji, ale jednak
    >>> się do spaliniaków i trzymania norm przykłada,
    >>> zamontowała webasto automatyczne aby ten silnik
    >>> dogrzewać i aby w trakcie spalania wysokoprężnego
    >>> NIE SYFIŁ i nie truł ludzi bardziej niż musi.
    >> A to Webasto dogrzewa silnik, czy kabinę?
    >
    > Czy to pytanie jest podchwytliwe? Oczywiście że silnik.
    > Nawet jak jest postojowe to dogrzewa silnik, mały obieg
    > konkretnie, a potem kabinę.

    Webasto "od zawsze" oznaczało postojowe grzanie ... kabiny.

    Ale może się zmieniło.

    >>>>>>>> Ale Ty chyba ciągle o jeździe piszesz.
    >>>>>>>> Wtedy i silnik lepiej chłodzony, i chłodnica się włącza do obiegu.
    >>>>>>> Nie, stojąc w korku też się potrafiło webasto uruchamiać.
    >>>>>> W hybrydzie? W start-stop?
    >>>>>
    >>>>> Skup się. Była cały czas mowa o Mazdzie 6 CiTD z konstrukcją
    >>>>> z 2005 (a tak właściwie to nawet z 2002).
    >>>> To powiem, że trochę dziwne.
    >>>
    >>> Możesz sobie mówić, boś ignorant,
    >>> a jednak fakty mówią same za siebie.
    >> fakty są takie, ze że to moje 70-75 stopni potrafi nagrzać kabinę.
    >
    > Chuja ci ogrzeje jak silnik wyłączony, bo pompę wody masz na pasku.

    No ale pisałeś, że w mazdzie trzeba dogrzewać i w czasie pracy
    silnika.

    > Dlatego możesz się podniecać, że silnik jest ciepły, ale żeby ciepło
    > przenieść do kabiny to musisz znowu silnik uruchomić.

    No i uruchomie. Ja się podniecam tym, że wyłączony silnik przez
    godzinę stracił 20 stopni. Mało.

    Kabina też sie nie wychłodzi błyskawicznie, więc mogę wyłączyć silnik
    na pewien czas. A potem włączę.

    >> W mazdzie nie potrafi? Niesprawna jakaś :-)
    > Sam jesteś niesprawny.
    >
    >>>> Chyba, że gdzies na początku jazdy,
    >>>> bo i korek był od początku jazdy.
    >>>
    >>>> Może miałes zepsuty termostat ? :-P
    >>>
    >>> Oczywiście, zaraz po wyjeździe z salonu.
    >>
    >> A czemu nie? Myślisz, że mazdzie nie przytrafiają się buble ? :-P
    >
    > Tak, tak, wiedzieli że termostat za 10 zł w produkcji może
    > dawać dupy i dlatego dodali w razie czego piecyk dogrzewający
    > wart min. 1000 zł. Eh, ty i ta twoja logika.

    No fakt, ale kto wie, co nimi powodowało.

    Inne marki chyba tego nie miały.

    J.

strony : 1 ... 10 . [ 11 ]


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: