-
91. Data: 2026-01-03 16:33:58
Temat: Re: Ostróda szlachetnie walczy
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Sat, 3 Jan 2026 07:49:15 +0100, Cavallino wrote:
> W dniu 03-01-2026 o 00:03, J.F pisze:
>> Tak a propos - silnik nagrzany 69C, po godzinie postoju schłodził się
>> do 49C.
>
> Z grzaniem kabiny na mrozie?
> Bo jak nie - to o czym bredzisz i po co?
To są straty ciepła silnika, które nie grzeją kabiny.
>> Myślę, że utrzymałbym ciepłą kabinę
> Tzn ile stopni?
No tak powyżej 15.
> I po co "myślisz", idź do auta i sprawdź zamiast farmazony wypisywać.
Myślisz, że nie mam nic lepszego do roboty?
Trafię kiedyś w taki korek, to zdam relację, trafisz Ty ... może też
zdasz :-)
J.
-
92. Data: 2026-01-03 18:25:22
Temat: Re: Ostróda szlachetnie walczy
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Sat, 3 Jan 2026 16:22:00 +0100, Ę Çxá´ęÂŽí źíˇľí źíˇą wrote:
> W dniu 3.01.2026 o 15:02, J.F pisze:
>>>> Moj spaliniak na pierwszej poĹowie baku przejedzie 400km,
>>>> potem w 5 minut dolejÄ i pojadÄ dalej nastepne 400km.
>>>> A jak nie dolejÄ, to nawet 1/4 baku - 15 litrĂłw, starczy na dĹugo.
>>>
>>> Nie rozumiem tankowania 50% zbiornika. Nie, nie rozumiem.
>>
>> Postoisz kiedys w korku na mrozie lub upale, to zrozumiesz :-)
>
> Co mam zrozumieÄ w tankowaniu poĹowy zbiornika?
Postoisz, zrozumiesz :-)
>>
>> To naprawdÄ taka wielka strata, te 5 minut na tankowanie?
>
> 2x po 50% to 10 minut + dojazd + koszt dojazdu.
Ale jeden raz zatankowaÄ musisz, bo staniesz z braku paliwa.
Czyli to tylko jedno nadmiarowe tankowanie (na zbiornik),
w/g mnie mniej niĹź 10 minut, a jak tankujÄ po drodze, to dojazd moĹźe
100m miec.
>> Poza tym tankujÄ, jak cena dobra, to potem nie muszÄ tankowaÄ po
>> takiej, jaka siÄ trafi :-)
>
> Tankuj do peĹna jak jest dobra cena...ale cebuliÄ na poĹowie zbiornika
> 5zĹ i straciÄ czas + paliwo na drugi podjazd to musisz byÄ jakimĹ pojebem :)
>
> Ja zawsze lejÄ do peĹna i tym samym zaoszczÄdzam sobie czasu, problemĂłw itd.
Chyba nie zrozumiaĹes.
Ja lejÄ do peĹna.
Ale zimÄ w trasie dolewam, jak zeszĹo poniĹźej poĹowy.
Ĺťeby zawsze mieÄ co najmniej te póŠbaku paliwa.
J.
-
93. Data: 2026-01-04 08:49:22
Temat: Re: Ostróda szlachetnie walczy
Od: Cavallino <C...@k...pl>
W dniu 03-01-2026 o 16:33, J.F pisze:
> On Sat, 3 Jan 2026 07:49:15 +0100, Cavallino wrote:
>> W dniu 03-01-2026 o 00:03, J.F pisze:
>
>>> Tak a propos - silnik nagrzany 69C, po godzinie postoju schłodził się
>>> do 49C.
>>
>> Z grzaniem kabiny na mrozie?
>> Bo jak nie - to o czym bredzisz i po co?
>
> To są straty ciepła silnika, które nie grzeją kabiny.
Odpowiedz na pytania wyżej.
Albo jedno, albo drugie.
>> I po co "myślisz", idź do auta i sprawdź zamiast farmazony wypisywać.
>
> Myślisz, że nie mam nic lepszego do roboty?
Chyba nie, bo pierdzielisz o tym bez sensu od kilku dni.
Nikt nie wie po co.
Więc chyba nie masz nic lepszego do roboty i jeszcze nam dupę trujesz.
-
94. Data: 2026-01-05 10:08:11
Temat: Re: Ostróda szlachetnie walczy
Od: Myjk <m...@n...op.pl>
Sat, 3 Jan 2026 14:01:46 +0100, J.F
> spoko spoko - 74C nadal dobrze grzeje kabinę.
Niezmiennie cieszę się twoim szczęściem.
> No nie wiem, nie wiem - zakładam, że Opel/GM wie co robi.
> No chyba, że to faktycznie uszkodzony termostat.
Z pewnością wie. VW też wiedział, aż ukręcił aferę dieselgate.
> Ale Ty chyba ciągle o jeździe piszesz.
> Wtedy i silnik lepiej chłodzony, i chłodnica się włącza do obiegu.
Nie, stojąc w korku też się potrafiło webasto uruchamiać.
--
Pozdor
Myjk
-
95. Data: 2026-01-05 10:44:02
Temat: Re: Ostróda szlachetnie walczy
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Mon, 5 Jan 2026 10:08:11 +0100, Myjk wrote:
> Sat, 3 Jan 2026 14:01:46 +0100, J.F
>> spoko spoko - 74C nadal dobrze grzeje kabinę.
>
> Niezmiennie cieszę się twoim szczęściem.
>
>> No nie wiem, nie wiem - zakładam, że Opel/GM wie co robi.
>> No chyba, że to faktycznie uszkodzony termostat.
>
> Z pewnością wie. VW też wiedział, aż ukręcił aferę dieselgate.
Oplowi tego nie zarzucili, więc widać normy spełnia.
A termostat nie jest sterowany elektrycznie, więc oszukać się nie da
:-)
>> Ale Ty chyba ciągle o jeździe piszesz.
>> Wtedy i silnik lepiej chłodzony, i chłodnica się włącza do obiegu.
>
> Nie, stojąc w korku też się potrafiło webasto uruchamiać.
W hybrydzie? W start-stop?
J.
-
96. Data: 2026-01-05 11:00:09
Temat: Re: Ostróda szlachetnie walczy
Od: Myjk <m...@n...op.pl>
Mon, 5 Jan 2026 10:44:02 +0100, J.F
>> Z pewnością wie. VW też wiedział, aż ukręcił aferę dieselgate.
>
> Oplowi tego nie zarzucili, więc widać normy spełnia.
Nie zarzucili tylko dodatkowego kombinowania jak VW.
Ergo, normy to on spełnia w laboratorium. W jeździe
nie spełnia, dlatego między innymi VW miał szansę
ukręcić aferę. Te normy to jest żenada jakich mało,
są zrobione tak, aby nie skrzydzić koncernów.
Tak samo jak normy do kotłów na paliwa stałe.
Np. wkłady kominkowe z ekoprojekt też tylko
w laboratorium spełniają normy, w domach już
nie bo pozwalają wrzucić śmieci, mokre drewno,
pozwalają kisić opał itd.
> A termostat nie jest sterowany elektrycznie,
> więc oszukać się nie da :-)
No nie, sam się może oszukać jak się zepsuje.
>>> Ale Ty chyba ciągle o jeździe piszesz.
>>> Wtedy i silnik lepiej chłodzony, i chłodnica się włącza do obiegu.
>> Nie, stojąc w korku też się potrafiło webasto uruchamiać.
> W hybrydzie? W start-stop?
Skup się. Była cały czas mowa o Mazdzie 6 CiTD z konstrukcją
z 2005 (a tak właściwie to nawet z 2002).
--
Pozdor
Myjk
-
97. Data: 2026-01-05 11:12:05
Temat: Re: Ostróda szlachetnie walczy
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Mon, 5 Jan 2026 11:00:09 +0100, Myjk wrote:
> Mon, 5 Jan 2026 10:44:02 +0100, J.F
>>> Z pewnością wie. VW też wiedział, aż ukręcił aferę dieselgate.
>>
>> Oplowi tego nie zarzucili, więc widać normy spełnia.
>
> Nie zarzucili tylko dodatkowego kombinowania jak VW.
> Ergo, normy to on spełnia w laboratorium. W jeździe
> nie spełnia, dlatego między innymi VW miał szansę
> ukręcić aferę.
VW przekraczał 6x. Inne marki najwyraźniej mniej.
> Te normy to jest żenada jakich mało,
> są zrobione tak, aby nie skrzydzić koncernów.
Owszem, były robione tak, aby producenci mogli je spełnić.
Chciałbyś, aby postawiono nierealne wymagania?
A i tak trochę zostali skrzywdzeni ... tylko kto - producenci, czy
nabywcy nowych samochodów, którzy za tę ekologię musieli zapłacić?
No ale przyznaję, że pozwolenie na smrodzenie, to nie jest wyjscie.
Teraz jest alternatywa, samochody elektryczne ... tylko żeby prąd nie
był z węgla ...
> Tak samo jak normy do kotłów na paliwa stałe.
> Np. wkłady kominkowe z ekoprojekt też tylko
> w laboratorium spełniają normy, w domach już
> nie bo pozwalają wrzucić śmieci, mokre drewno,
> pozwalają kisić opał itd.
I co proponujesz - dać dobrą instrukcję obsługi, czy zakazać ?
>> A termostat nie jest sterowany elektrycznie,
>> więc oszukać się nie da :-)
> No nie, sam się może oszukać jak się zepsuje.
Może. I tego właśnie nie wiemy - zepsuty, czy wcale nie.
>>>> Ale Ty chyba ciągle o jeździe piszesz.
>>>> Wtedy i silnik lepiej chłodzony, i chłodnica się włącza do obiegu.
>>> Nie, stojąc w korku też się potrafiło webasto uruchamiać.
>> W hybrydzie? W start-stop?
>
> Skup się. Była cały czas mowa o Mazdzie 6 CiTD z konstrukcją
> z 2005 (a tak właściwie to nawet z 2002).
To powiem, że trochę dziwne.
Chyba, że gdzies na początku jazdy, bo i korek był od początku jazdy.
Może miałes zepsuty termostat ? :-P
J.
-
98. Data: 2026-01-05 11:44:51
Temat: Re: Ostróda szlachetnie walczy
Od: Myjk <m...@n...op.pl>
Mon, 5 Jan 2026 11:12:05 +0100, J.F
> On Mon, 5 Jan 2026 11:00:09 +0100, Myjk wrote:
>> Mon, 5 Jan 2026 10:44:02 +0100, J.F
>>>> Z pewnością wie. VW też wiedział, aż ukręcił aferę dieselgate.
>>>
>>> Oplowi tego nie zarzucili, więc widać normy spełnia.
>>
>> Nie zarzucili tylko dodatkowego kombinowania jak VW.
>> Ergo, normy to on spełnia w laboratorium. W jeździe
>> nie spełnia, dlatego między innymi VW miał szansę
>> ukręcić aferę.
>
> VW przekraczał 6x. Inne marki najwyraźniej mniej.
Przekraczał, bo miał specjalnie program napisany.
A że przekracza, to wyszło właśnie podczas JAZDY.
I samochody podczas jazdy powinny spełniać normy,
bo służą do jeżdżenia a nie do stania.
>> Te normy to jest żenada jakich mało,
>> są zrobione tak, aby nie skrzydzić koncernów.
>
> Owszem, były robione tak, aby producenci mogli je spełnić.
Buehehehe.
> Chciałbyś, aby postawiono nierealne wymagania?
Chciałbym nie być truty niską emisją ze spalin. Aktualnie
rzadko kiedy jeżdżę bez obiegu zamkniętego, bo śmierdzi
ursusem albo spaliny w oczy szczypią. Jak jeżdżę, z rzadka
do centrum Wawy, to się po prostu oddychać normalnie nie da,
taki syf wisi w powietrzu. A przypominam, że w wawie kominów
domowych nie ma, to same "czyste" samochody tak syfią.
> A i tak trochę zostali skrzywdzeni ... tylko kto - producenci, czy
> nabywcy nowych samochodów, którzy za tę ekologię musieli zapłacić?
No tak, jak zwykle ten bełkot o pokrzywdzonych producentach
i ekologii. Bo przecież leczenie się z wdychania rakotwórczych
(i nie tylko, bo powodują też udary, zawały i inne choroby układu
krążeniowego) spalin to nic nie kosztuje. O tych spalinach ołowiowych
nawet nie wspomnę, bo to już mocna prehistoria.
> No ale przyznaję, że pozwolenie na smrodzenie, to nie jest wyjscie.
> Teraz jest alternatywa, samochody elektryczne ... tylko żeby prąd nie
> był z węgla ...
Co ci ten węgiel znowu przeszkadza, on jest spalany w wyspecjalizowanych
kotłach ze sprawnością ponad 90%, spaliny są od dawna filtrowane, a poza
tym wyrzucane 150-300m w atmosferę a nie jak z rur samochodów spalinowych
PROSTO w nosy ludzi.
>> Tak samo jak normy do kotłów na paliwa stałe.
>> Np. wkłady kominkowe z ekoprojekt też tylko
>> w laboratorium spełniają normy, w domach już
>> nie bo pozwalają wrzucić śmieci, mokre drewno,
>> pozwalają kisić opał itd.
>
> I co proponujesz - dać dobrą instrukcję obsługi, czy zakazać ?
Możnaby jeszcze nakazać montażu filtrów na kominy, jakby jeden
z drugim musiał taki zatkany filtr czyścić raz w tygodniu to
by się szybko nauczył jak palić. Tylko że to, po raz koleny,
jest bardzo łatwe do obejścia, jeszcze łatwiejsze niż wycięcie
z układu egr czy innego kata w samochodzie.
>>> A termostat nie jest sterowany elektrycznie,
>>> więc oszukać się nie da :-)
>> No nie, sam się może oszukać jak się zepsuje.
>
> Może. I tego właśnie nie wiemy - zepsuty, czy wcale nie.
I jak zwykle strzeliłeś se w kolano. Jeśli zepsuty to
jeździsz niesprawnym samochodem, jeśli sprawny, to znaczy
że producent dał dupy i wypuścił niesprawny samochód.
Powtarzam, dokładnie z tego samego powodu Mazda, która
jakkolwiek jest przeciwko elektryfikacji, ale jednak
się do spaliniaków i trzymania norm przykłada,
zamontowała webasto automatyczne aby ten silnik
dogrzewać i aby w trakcie spalania wysokoprężnego
NIE SYFIŁ i nie truł ludzi bardziej niż musi.
>>>>> Ale Ty chyba ciągle o jeździe piszesz.
>>>>> Wtedy i silnik lepiej chłodzony, i chłodnica się włącza do obiegu.
>>>> Nie, stojąc w korku też się potrafiło webasto uruchamiać.
>>> W hybrydzie? W start-stop?
>>
>> Skup się. Była cały czas mowa o Mazdzie 6 CiTD z konstrukcją
>> z 2005 (a tak właściwie to nawet z 2002).
> To powiem, że trochę dziwne.
Możesz sobie mówić, boś ignorant,
a jednak fakty mówią same za siebie.
> Chyba, że gdzies na początku jazdy,
> bo i korek był od początku jazdy.
> Może miałes zepsuty termostat ? :-P
Oczywiście, zaraz po wyjeździe z salonu.
--
Pozdor
Myjk
-
99. Data: 2026-01-05 13:37:14
Temat: Re: Ostróda szlachetnie walczy
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Mon, 5 Jan 2026 11:44:51 +0100, Myjk wrote:
> Mon, 5 Jan 2026 11:12:05 +0100, J.F
>> On Mon, 5 Jan 2026 11:00:09 +0100, Myjk wrote:
>>> Mon, 5 Jan 2026 10:44:02 +0100, J.F
>>>>> Z pewnością wie. VW też wiedział, aż ukręcił aferę dieselgate.
>>>>
>>>> Oplowi tego nie zarzucili, więc widać normy spełnia.
>>>
>>> Nie zarzucili tylko dodatkowego kombinowania jak VW.
>>> Ergo, normy to on spełnia w laboratorium. W jeździe
>>> nie spełnia, dlatego między innymi VW miał szansę
>>> ukręcić aferę.
>>
>> VW przekraczał 6x. Inne marki najwyraźniej mniej.
>
> Przekraczał, bo miał specjalnie program napisany.
Na normalną jazdę program miał "normalnie" napisany.
Zapewniający optymalna pracę silnika ... w/g inżynierów VW.
Nikt tam celowo emisji nie podnosił.
A że emisje przekraczały wymagane normy ... to napisali specjalny
program na pomiar testowy, w którym nie były przekraczane :-)
> A że przekracza, to wyszło właśnie podczas JAZDY.
> I samochody podczas jazdy powinny spełniać normy,
> bo służą do jeżdżenia a nie do stania.
Nikt nie miał wątpliwości, że w czasie "normalnej jazdy" emisja może
odbiegać od tej w teście.
Ktoś się zainteresował o ile odbiega ... i dla VW wyszło aż 6x więcej.
No i zrobiła się afera.
Ale potem zapewne przebadano inne marki, i u nich najwyraźniej okazało
się, że odbiega w granicach przyzwoitości.
Ten "zimny termostat" nie przeszkadza, a może nawet pomaga.
W koncu tlenki azotu biorą się z wysokiej temperatury.
>>> Te normy to jest żenada jakich mało,
>>> są zrobione tak, aby nie skrzydzić koncernów.
>>
>> Owszem, były robione tak, aby producenci mogli je spełnić.
> Buehehehe.
>> Chciałbyś, aby postawiono nierealne wymagania?
>
> Chciałbym nie być truty niską emisją ze spalin.
Obecnie jest taka możliwość, że będziesz się truł tylko emisją z
Bełchatowa, ale kiedyś nie było.
Albo trucie, albo zero samochodów, co najwyżej wózki golfowe.
Więc rolą tych norm było zmuszenie producentów do zastosowania znanych
rozwiązań zmniejszających emisję, oraz rozpoczęciem badań nad nowymi.
I w miarę opracowywania nowych pomysłów można było dokręcić śrubę.
A jak bardzo chcesz, to możesz sobie poczytać o historii GM EV1,
dlaczego w ogóle powstał.
> Aktualnie
> rzadko kiedy jeżdżę bez obiegu zamkniętego, bo śmierdzi
> ursusem albo spaliny w oczy szczypią. Jak jeżdżę, z rzadka
> do centrum Wawy, to się po prostu oddychać normalnie nie da,
> taki syf wisi w powietrzu. A przypominam, że w wawie kominów
> domowych nie ma, to same "czyste" samochody tak syfią.
To fakt, jak parę lat temu poczułem nagle smród, tak od tego czasu
bardzo często czuję. I nie wiem:
-dziura jakaś w wydechu, której nie mogę namierzyć,
-niesprzyjający wiatr, co nagania spaliny do kabiny,
-nos mi się wyczulił,
-Cavallino ma racje, że te nowe, czystsze diesle są jakies smierdzące,
-zaczeli cos dodawać do paliwa (bio ..)
Bo w moim przypadku to naprawdę jakoś skokowo się stało.
>> A i tak trochę zostali skrzywdzeni ... tylko kto - producenci, czy
>> nabywcy nowych samochodów, którzy za tę ekologię musieli zapłacić?
>
> No tak, jak zwykle ten bełkot o pokrzywdzonych producentach
> i ekologii. Bo przecież leczenie się z wdychania rakotwórczych
> (i nie tylko, bo powodują też udary, zawały i inne choroby układu
> krążeniowego) spalin to nic nie kosztuje. O tych spalinach ołowiowych
> nawet nie wspomnę, bo to już mocna prehistoria.
Tak piszą, ale spójrz na USA, czy inny "zachodni" kraj, bo naszego PRL
chyba nie ma co przytaczać. Były tam setki milionów samochodów, ze
zwykłymi gaźnikami,
plujących wszelkimi świństwami i ołowiem, i co - o ile się polepszyło
zdrowie Amerykanów jak samochody zrobiły się czystsze?
A ile w tym zasługi ogólnego postępu medycyny?
Te samochody w praktyce jakoś mało szkodziły.
A przeciez każde następne było dużo lepsze. Nie ma co porównywać
dzisiejszych, czy nawet 20-letnich, z tymi z lat 1970-tych.
A co w zdrowiu ? Dzieci masowo cierpią na alergie, dorośli też,
nowotworów chyba przybyło, itp :-P
>> No ale przyznaję, że pozwolenie na smrodzenie, to nie jest wyjscie.
>> Teraz jest alternatywa, samochody elektryczne ... tylko żeby prąd nie
>> był z węgla ...
>
> Co ci ten węgiel znowu przeszkadza, on jest spalany w wyspecjalizowanych
> kotłach ze sprawnością ponad 90%,
Doucz sie jaka jest sprawność elektrowni, na początek polecam cykl
Carnota.
> spaliny są od dawna filtrowane,
Filtrowane, ale na ile skutecznie?
> a poza tym wyrzucane 150-300m w atmosferę a nie jak z rur samochodów spalinowych
> PROSTO w nosy ludzi.
No i samym Bełchatowie elektrownia może mało pyli.
A Ty mieszkasz jak daleko?
Szczęśliwie wiatry chyba rzadko wieją w Twoją stronę :-)
>>> Tak samo jak normy do kotłów na paliwa stałe.
>>> Np. wkłady kominkowe z ekoprojekt też tylko
>>> w laboratorium spełniają normy, w domach już
>>> nie bo pozwalają wrzucić śmieci, mokre drewno,
>>> pozwalają kisić opał itd.
>>
>> I co proponujesz - dać dobrą instrukcję obsługi, czy zakazać ?
>
> Możnaby jeszcze nakazać montażu filtrów na kominy, jakby jeden
> z drugim musiał taki zatkany filtr czyścić raz w tygodniu to
> by się szybko nauczył jak palić.
Jest to jakiś pomysł.
> Tylko że to, po raz koleny,
> jest bardzo łatwe do obejścia, jeszcze łatwiejsze niż wycięcie
> z układu egr czy innego kata w samochodzie.
Szczęśliwie samochody rdzewieją, i coraz nowsze wchodzą do
eksploatacji.
>>>> A termostat nie jest sterowany elektrycznie,
>>>> więc oszukać się nie da :-)
>>> No nie, sam się może oszukać jak się zepsuje.
>>
>> Może. I tego właśnie nie wiemy - zepsuty, czy wcale nie.
>
> I jak zwykle strzeliłeś se w kolano. Jeśli zepsuty to
> jeździsz niesprawnym samochodem, jeśli sprawny, to znaczy
> że producent dał dupy i wypuścił niesprawny samochód.
Jeśli zepsuty ... a gdzies na forum ktos napisał "wymieniłem na
gwarancji, i nadal tak samo".
A producent ... jaka jest optymalna temperatura Diesla?
Nie wiesz? A producenta oskarżasz, że zepsuty ...
> Powtarzam, dokładnie z tego samego powodu Mazda, która
> jakkolwiek jest przeciwko elektryfikacji, ale jednak
> się do spaliniaków i trzymania norm przykłada,
> zamontowała webasto automatyczne aby ten silnik
> dogrzewać i aby w trakcie spalania wysokoprężnego
> NIE SYFIŁ i nie truł ludzi bardziej niż musi.
A to Webasto dogrzewa silnik, czy kabinę?
>>>>>> Ale Ty chyba ciągle o jeździe piszesz.
>>>>>> Wtedy i silnik lepiej chłodzony, i chłodnica się włącza do obiegu.
>>>>> Nie, stojąc w korku też się potrafiło webasto uruchamiać.
>>>> W hybrydzie? W start-stop?
>>>
>>> Skup się. Była cały czas mowa o Mazdzie 6 CiTD z konstrukcją
>>> z 2005 (a tak właściwie to nawet z 2002).
>> To powiem, że trochę dziwne.
>
> Możesz sobie mówić, boś ignorant,
> a jednak fakty mówią same za siebie.
fakty są takie, ze że to moje 70-75 stopni potrafi nagrzać kabinę.
W mazdzie nie potrafi? Niesprawna jakaś :-)
>> Chyba, że gdzies na początku jazdy,
>> bo i korek był od początku jazdy.
>
>> Może miałes zepsuty termostat ? :-P
>
> Oczywiście, zaraz po wyjeździe z salonu.
A czemu nie? Myślisz, że mazdzie nie przytrafiają się buble ? :-P
J.
-
100. Data: 2026-01-07 09:16:35
Temat: Re: Ostróda szlachetnie walczy
Od: Myjk <m...@n...op.pl>
Mon, 5 Jan 2026 13:37:14 +0100, J.F
> On Mon, 5 Jan 2026 11:44:51 +0100, Myjk wrote:
>> Mon, 5 Jan 2026 11:12:05 +0100, J.F
>>> On Mon, 5 Jan 2026 11:00:09 +0100, Myjk wrote:
>>>> Mon, 5 Jan 2026 10:44:02 +0100, J.F
>>>>>> Z pewnością wie. VW też wiedział, aż ukręcił aferę dieselgate.
>>>>>
>>>>> Oplowi tego nie zarzucili, więc widać normy spełnia.
>>>>
>>>> Nie zarzucili tylko dodatkowego kombinowania jak VW.
>>>> Ergo, normy to on spełnia w laboratorium. W jeździe
>>>> nie spełnia, dlatego między innymi VW miał szansę
>>>> ukręcić aferę.
>>>
>>> VW przekraczał 6x. Inne marki najwyraźniej mniej.
>>
>> Przekraczał, bo miał specjalnie program napisany.
>
> Na normalną jazdę program miał "normalnie" napisany.
> Zapewniający optymalna pracę silnika ... w/g inżynierów VW.
> Nikt tam celowo emisji nie podnosił.
Aha, czyli jak na normalną jazdę nie miał SPECJALNIE napisanego
programu to znaczy że nie przekraczał. Zajebista logika.
Standardowo bredzisz jak potłuczony aby tylko obrodzić
spierdoliniaki i koncerny motoryzacyjne, które trują
ciebie i twoje dzieci, a może i wnuki już? Ja nie wiem
co siedzi w łbach takich jak ty.
> A że emisje przekraczały wymagane normy ... to napisali specjalny
> program na pomiar testowy, w którym nie były przekraczane :-)
Czyli jednak były przekraczane. Chwilę wcześniej udowadniałeś,
że nie były. Jesteś jednak przykładem, że te spaliny samohodowe
jednak szkodzą.
>> A że przekracza, to wyszło właśnie podczas JAZDY.
>> I samochody podczas jazdy powinny spełniać normy,
>> bo służą do jeżdżenia a nie do stania.
> Nikt nie miał wątpliwości, że w czasie "normalnej jazdy"
> emisja może odbiegać od tej w teście.
Skoro nikt nie ma wątpliwości, to dlaczego normy są dla postoju?
> Ktoś się zainteresował o ile odbiega ... i dla VW wyszło aż 6x więcej.
> No i zrobiła się afera.
Wyszło to przez przypadek, bo w czasie "normalnej jazdy" normy były
skrajnie przekroczone, więc zaczęli to badać i znaleźli dziurę w całym
i wtedy zauważyli że emisje magicznie spadają.
Ja się dziwię że po tym to nie poszło dalej i nikt nie zareagował,
tj. właśnie nie pocisnął zmiany aby normy obowiązywały w "normalnej
jeździe". Ja wiem, biedne koncerny spalinowe by nie spełniły warunków.
> Ale potem zapewne przebadano inne marki, i u nich najwyraźniej okazało
> się, że odbiega w granicach przyzwoitości.
Nikt nie badał ile syfów emitują samochody w czasie "normalnej jazdy"
bo nie ma ku temu podstaw. Samochód ma spełniać normy na postoju,
na biegu jałowym, tak jest napisana norma.
> Ten "zimny termostat" nie przeszkadza, a może nawet pomaga.
O matko.
> W koncu tlenki azotu biorą się z wysokiej temperatury.
Ale wiesz że są różne tlenki? I że nawet te "nieszkodliwe" tlenki,
co to je dzięki swojemu "pomagającemu termostatowi" produkujesz,
poddane promieniowaniu UV stają się szkodliwe?
>>>> Te normy to jest żenada jakich mało,
>>>> są zrobione tak, aby nie skrzydzić koncernów.
>>>
>>> Owszem, były robione tak, aby producenci mogli je spełnić.
>> Buehehehe.
>
>>> Chciałbyś, aby postawiono nierealne wymagania?
>>
>> Chciałbym nie być truty niską emisją ze spalin.
>
> Obecnie jest taka możliwość, że będziesz się truł tylko emisją z
> Bełchatowa, ale kiedyś nie było.
A co mnie obchodzi co było kiedyś? Mnie przyszłość interesuje,
i że moja córka chodząca do najlepszej szkoły średniej w Polsce,
przypadkowo znajdującej się w centrum Wawy, codziennie wdycha
syfiaste rakotwórcze powietrze bo cepy spalinowe tego nie rozumieją.
> Albo trucie, albo zero samochodów, co najwyżej wózki golfowe.
Oczywiście, w twoim przypadku niezmiennie jest tylko czarne i białe.
> Więc rolą tych norm było zmuszenie producentów do zastosowania znanych
> rozwiązań zmniejszających emisję, oraz rozpoczęciem badań nad nowymi.
> I w miarę opracowywania nowych pomysłów można było dokręcić śrubę.
I dzięki takim jak ty właśnie jest jak jest od lat.
Trują cię, a ty nie dosyć że nie protestujesz,
to jeszcze bronisz.
> A jak bardzo chcesz, to możesz sobie poczytać o historii GM EV1,
> dlaczego w ogóle powstał.
Nie muszę czytać, bo historię znam. Ty możesz sobie
jednak poczytać dlaczego zniknął.
>> Aktualnie
>> rzadko kiedy jeżdżę bez obiegu zamkniętego, bo śmierdzi
>> ursusem albo spaliny w oczy szczypią. Jak jeżdżę, z rzadka
>> do centrum Wawy, to się po prostu oddychać normalnie nie da,
>> taki syf wisi w powietrzu. A przypominam, że w wawie kominów
>> domowych nie ma, to same "czyste" samochody tak syfią.
>
> To fakt, jak parę lat temu poczułem nagle smród, tak od tego czasu
> bardzo często czuję. I nie wiem:
> -dziura jakaś w wydechu, której nie mogę namierzyć,
> -niesprzyjający wiatr, co nagania spaliny do kabiny,
> -nos mi się wyczulił,
> -Cavallino ma racje, że te nowe, czystsze diesle są jakies smierdzące,
> -zaczeli cos dodawać do paliwa (bio ..)
Wymyślaj dalej.
> Bo w moim przypadku to naprawdę jakoś skokowo się stało.
>
>>> A i tak trochę zostali skrzywdzeni ... tylko kto - producenci, czy
>>> nabywcy nowych samochodów, którzy za tę ekologię musieli zapłacić?
>>
>> No tak, jak zwykle ten bełkot o pokrzywdzonych producentach
>> i ekologii. Bo przecież leczenie się z wdychania rakotwórczych
>> (i nie tylko, bo powodują też udary, zawały i inne choroby układu
>> krążeniowego) spalin to nic nie kosztuje. O tych spalinach ołowiowych
>> nawet nie wspomnę, bo to już mocna prehistoria.
>
> Tak piszą, ale spójrz na USA, czy inny "zachodni" kraj, bo naszego PRL
> chyba nie ma co przytaczać. Były tam setki milionów samochodów, ze
> zwykłymi gaźnikami,
> plujących wszelkimi świństwami i ołowiem, i co - o ile się polepszyło
> zdrowie Amerykanów jak samochody zrobiły się czystsze?
> A ile w tym zasługi ogólnego postępu medycyny?
>
> Te samochody w praktyce jakoś mało szkodziły.
> A przeciez każde następne było dużo lepsze. Nie ma co porównywać
> dzisiejszych, czy nawet 20-letnich, z tymi z lat 1970-tych.
>
> A co w zdrowiu ? Dzieci masowo cierpią na alergie, dorośli też,
> nowotworów chyba przybyło, itp :-P
Jak typowy ignorant nie uwzględniasz ILOŚCI.
>>> No ale przyznaję, że pozwolenie na smrodzenie, to nie jest wyjscie.
>>> Teraz jest alternatywa, samochody elektryczne ... tylko żeby prąd nie
>>> był z węgla ...
>>
>> Co ci ten węgiel znowu przeszkadza, on jest spalany w wyspecjalizowanych
>> kotłach ze sprawnością ponad 90%,
>
> Doucz sie jaka jest sprawność elektrowni,
Naucz się czytać ze zrozumieniem. Pisałem o sprawności spalania,
a nie sprawności elektrowni. A i tak elektryk zasilany elektrownią
ma wyższą sprawność końcową niż spierdoliniak.
> na początek polecam cykl Carnota.
Se możesz polecać, ale najpierw zacznij pisać na temat.
>> spaliny są od dawna filtrowane,
> Filtrowane, ale na ile skutecznie?
Z pewnością lepiej niż spaliny z trupowtych, 20-letnich diesli.
>> a poza tym wyrzucane 150-300m w atmosferę a nie jak z rur samochodów spalinowych
>> PROSTO w nosy ludzi.
>
> No i samym Bełchatowie elektrownia może mało pyli.
> A Ty mieszkasz jak daleko?
> Szczęśliwie wiatry chyba rzadko wieją w Twoją stronę :-)
12km od EC Siekierki.
>>>> Tak samo jak normy do kotłów na paliwa stałe.
>>>> Np. wkłady kominkowe z ekoprojekt też tylko
>>>> w laboratorium spełniają normy, w domach już
>>>> nie bo pozwalają wrzucić śmieci, mokre drewno,
>>>> pozwalają kisić opał itd.
>>>
>>> I co proponujesz - dać dobrą instrukcję obsługi, czy zakazać ?
>>
>> Możnaby jeszcze nakazać montażu filtrów na kominy, jakby jeden
>> z drugim musiał taki zatkany filtr czyścić raz w tygodniu to
>> by się szybko nauczył jak palić.
>
> Jest to jakiś pomysł.
>
>> Tylko że to, po raz koleny,
>> jest bardzo łatwe do obejścia, jeszcze łatwiejsze niż wycięcie
>> z układu egr czy innego kata w samochodzie.
>
> Szczęśliwie samochody rdzewieją, i coraz nowsze wchodzą do
> eksploatacji.
Ale są nadal tacy, co je łatają za wszelką cenę.
Odpicowane aż błyszczą, a pod maską trup.
>>>>> A termostat nie jest sterowany elektrycznie,
>>>>> więc oszukać się nie da :-)
>>>> No nie, sam się może oszukać jak się zepsuje.
>>>
>>> Może. I tego właśnie nie wiemy - zepsuty, czy wcale nie.
>>
>> I jak zwykle strzeliłeś se w kolano. Jeśli zepsuty to
>> jeździsz niesprawnym samochodem, jeśli sprawny, to znaczy
>> że producent dał dupy i wypuścił niesprawny samochód.
>
> Jeśli zepsuty ... a gdzies na forum ktos napisał "wymieniłem na
> gwarancji, i nadal tak samo".
>
> A producent ... jaka jest optymalna temperatura Diesla?
> Nie wiesz? A producenta oskarżasz, że zepsuty ...
A ile w lecie utrzymuje?
>> Powtarzam, dokładnie z tego samego powodu Mazda, która
>> jakkolwiek jest przeciwko elektryfikacji, ale jednak
>> się do spaliniaków i trzymania norm przykłada,
>> zamontowała webasto automatyczne aby ten silnik
>> dogrzewać i aby w trakcie spalania wysokoprężnego
>> NIE SYFIŁ i nie truł ludzi bardziej niż musi.
> A to Webasto dogrzewa silnik, czy kabinę?
Czy to pytanie jest podchwytliwe? Oczywiście że silnik.
Nawet jak jest postojowe to dogrzewa silnik, mały obieg
konkretnie, a potem kabinę.
>>>>>>> Ale Ty chyba ciągle o jeździe piszesz.
>>>>>>> Wtedy i silnik lepiej chłodzony, i chłodnica się włącza do obiegu.
>>>>>> Nie, stojąc w korku też się potrafiło webasto uruchamiać.
>>>>> W hybrydzie? W start-stop?
>>>>
>>>> Skup się. Była cały czas mowa o Mazdzie 6 CiTD z konstrukcją
>>>> z 2005 (a tak właściwie to nawet z 2002).
>>> To powiem, że trochę dziwne.
>>
>> Możesz sobie mówić, boś ignorant,
>> a jednak fakty mówią same za siebie.
> fakty są takie, ze że to moje 70-75 stopni potrafi nagrzać kabinę.
Chuja ci ogrzeje jak silnik wyłączony, bo pompę wody masz na pasku.
Dlatego możesz się podniecać, że silnik jest ciepły, ale żeby ciepło
przenieść do kabiny to musisz znowu silnik uruchomić. Czyli nadal
będziesz mieć straty. Domontuj sobie elektryczną pompkę i dodatkowy
aku, to będziesz mógł się wtedy chwalić. I nie zapomnij o podobnym
rozwiązaniu na lato, żeby nie kotłować silnika chcąc chłodzić
sprawnie kabinę swoim spalinowym trupem.
> W mazdzie nie potrafi? Niesprawna jakaś :-)
Sam jesteś niesprawny.
>>> Chyba, że gdzies na początku jazdy,
>>> bo i korek był od początku jazdy.
>>
>>> Może miałes zepsuty termostat ? :-P
>>
>> Oczywiście, zaraz po wyjeździe z salonu.
>
> A czemu nie? Myślisz, że mazdzie nie przytrafiają się buble ? :-P
Tak, tak, wiedzieli że termostat za 10 zł w produkcji może
dawać dupy i dlatego dodali w razie czego piecyk dogrzewający
wart min. 1000 zł. Eh, ty i ta twoja logika.
--
Pozdor
Myjk


do góry
Fakturzystka, fakturzysta