-
21. Data: 2025-11-19 13:56:21
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pan J.F napisał:
>> Mnie dla odmiany w czasach, Kiedy Nie Było Nic, kalafonią poratował
>> kolega z Akademii Muzycznej, altowiolista (dzisiaj gra w bardzo
>> zacnej orkiestrze).
>
> No popatrz pan - nie było nic, a kalafonia była.
> AM za dewizy chyba nie sprowadzała - cała prodkucja polskich lasów
> szła na smyczki, czy może z ZSRR sprowadzili?
Problemem ustroju słusznie minionego było to, że nawet jak coś było,
to nie było normalnie dostępne. Niektórzy potrafili sobie wszystko
"załatwić", lecz nie ja. W Akademii widać ktoś wiedział co i jak,
a może nawet w Ministerstwie Kultury i Sztuki mieli specjalny
departament od przydziału kalafonii, który realizował dostawy dla
skrzypków i kontrabasistów.
--
Jarek
-
22. Data: 2025-11-19 14:01:45
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: Paweł Pawłowicz <p...@u...edu.pl>
W dniu 19.11.2025 o 13:56, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan J.F napisał:
>
>>> Mnie dla odmiany w czasach, Kiedy Nie Było Nic, kalafonią poratował
>>> kolega z Akademii Muzycznej, altowiolista (dzisiaj gra w bardzo
>>> zacnej orkiestrze).
>>
>> No popatrz pan - nie było nic, a kalafonia była.
>> AM za dewizy chyba nie sprowadzała - cała prodkucja polskich lasów
>> szła na smyczki, czy może z ZSRR sprowadzili?
>
> Problemem ustroju słusznie minionego było to, że nawet jak coś było,
> to nie było normalnie dostępne. Niektórzy potrafili sobie wszystko
> "załatwić", lecz nie ja. W Akademii widać ktoś wiedział co i jak,
> a może nawet w Ministerstwie Kultury i Sztuki mieli specjalny
> departament od przydziału kalafonii, który realizował dostawy dla
> skrzypków i kontrabasistów.
A ja kupiłem w sklepie z farbami bez najmniejszych problemów. Jeden
kilogram, za grosze. Mam do dziś.
Paweł
-
23. Data: 2025-11-19 14:03:16
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: ??x??(R)?? <m...@p...onet.pl>
W dniu 19.11.2025 o 13:56, Jarosław Sokołowski pisze:
>>> Mnie dla odmiany w czasach, Kiedy Nie Było Nic, kalafonią poratował
>>> kolega z Akademii Muzycznej, altowiolista (dzisiaj gra w bardzo
>>> zacnej orkiestrze).
>>
>> No popatrz pan - nie było nic, a kalafonia była.
>> AM za dewizy chyba nie sprowadzała - cała prodkucja polskich lasów
>> szła na smyczki, czy może z ZSRR sprowadzili?
>
> Problemem ustroju słusznie minionego było to, że nawet jak coś było,
> to nie było normalnie dostępne. Niektórzy potrafili sobie wszystko
> "załatwić", lecz nie ja. W Akademii widać ktoś wiedział co i jak,
> a może nawet w Ministerstwie Kultury i Sztuki mieli specjalny
> departament od przydziału kalafonii, który realizował dostawy dla
> skrzypków i kontrabasistów.
>
Ja akurat chodziłem do szkoły, do klasy "skrzypiec" (muzyczna)...i
miałem dostęp do kalafonii, więc odkładałem zapasy, czyli potłuczone
kawałki, co później okazało się "kopalnią" kalafonii, kiedy skręciłem na
elektronikę :)
--
Pixel(R)??
Albo PiS albo Polska
-
24. Data: 2025-11-19 16:53:20
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Wed, 19 Nov 2025 14:03:16 +0100, Ę Çxá´ęÂŽí źíˇľí źíˇą wrote:
> W dniu 19.11.2025 o 13:56, JarosĹaw SokoĹowski pisze:
>>>> Mnie dla odmiany w czasach, Kiedy Nie ByĹo Nic, kalafoniÄ poratowaĹ
>>>> kolega z Akademii Muzycznej, altowiolista (dzisiaj gra w bardzo
>>>> zacnej orkiestrze).
>>>
>>> No popatrz pan - nie byĹo nic, a kalafonia byĹa.
>>> AM za dewizy chyba nie sprowadzaĹa - caĹa prodkucja polskich lasĂłw
>>> szĹa na smyczki, czy moĹźe z ZSRR sprowadzili?
>>
>> Problemem ustroju sĹusznie minionego byĹo to, Ĺźe nawet jak coĹ byĹo,
>> to nie byĹo normalnie dostÄpne. NiektĂłrzy potrafili sobie wszystko
>> "zaĹatwiÄ", lecz nie ja. W Akademii widaÄ ktoĹ wiedziaĹ co i jak,
>> a moĹźe nawet w Ministerstwie Kultury i Sztuki mieli specjalny
>> departament od przydziaĹu kalafonii, ktĂłry realizowaĹ dostawy dla
>> skrzypkĂłw i kontrabasistĂłw.
>>
> Ja akurat chodziĹem do szkoĹy, do klasy "skrzypiec" (muzyczna)...i
> miaĹem dostÄp do kalafonii, wiÄc odkĹadaĹem zapasy, czyli potĹuczone
> kawaĹki, co później okazaĹo siÄ "kopalniÄ " kalafonii, kiedy skrÄciĹem na
> elektronikÄ :)
No ale pytanie pozostaje - skÄ d szkoĹa kalafoniÄ miaĹa.
Specjalna komĂłrka w ministerstwie dbaĹa o zaopatrzenie szkóŠi
orkiestr ? :-)
J.
-
25. Data: 2025-11-19 17:10:14
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: alojzy nieborak <g...@g...com>
W dniu 2025-11-19 o 00:20, Marcin Debowski pisze:
> Czym Kester 2331 tak narozrabiał? Widzę, że dostepny jest praktycznie
> wyłącznie w Am.Pd, bo w Azji też jakby nie ma.
>
Trade secret Organic Salt toksyczność ostra
diethanolamine subs. potencjalnie kancerogenna
Glycolic Acid toksyczność ostra
Widocznie dla unijnych zbyt duża kumulacja.
-
26. Data: 2025-11-19 17:22:47
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: alojzy nieborak <g...@g...com>
W dniu 2025-11-18 o 23:34, Paweł Pawłowicz pisze:
> W dniu 15.11.2025 o 11:48, alojzy nieborak pisze:
>> W dniu 2025-11-15 o 11:22, Marcin Debowski pisze:
>>> Bry.
>>> https://youtu.be/4HYY_mMqzVc?t=570
>>> Czego on używa od 9:30 do pokrycia tych lutów?
>>>
>>
>>
>> Topnika w żelu.
>
> Nieco nawiasem mówiąc świetnym topnikiem jest Kester 2331.
Zajrzałem do jego składu, nieco agresywny więc nie dziwne że co
trudniejsze powierzchnie łapie.
-
27. Data: 2025-11-19 17:50:13
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
>> Problemem ustroju słusznie minionego było to, że nawet jak coś było,
>> to nie było normalnie dostępne. Niektórzy potrafili sobie wszystko
>> "załatwić", lecz nie ja. W Akademii widać ktoś wiedział co i jak,
>> a może nawet w Ministerstwie Kultury i Sztuki mieli specjalny
>> departament od przydziału kalafonii, który realizował dostawy dla
>> skrzypków i kontrabasistów.
>
> A ja kupiłem w sklepie z farbami bez najmniejszych problemów. Jeden
> kilogram, za grosze. Mam do dziś.
Jakoś tłumaczy to fakt, że akurat dla Warszawy nie starczyło. Przynajmniej
dla tych sklepów, gdzie były lutownice. W sklepach z farbami nie szukałem,
nie przyszło mi to do głowy, a i żadnego nie miałem po drodze.
Ale w połowie lat osiemdziesiątych potrzebowałem, pardon maj frencz,
sedesu do remontowanego domu. Nie było nigdzie, więc prosiłem wszystkich
znajomych, by się rozglądali wokół. No i kolega mi kupił na Ursynowie
w... sklepie spożywczym. Stały sobie gdzieś obok pieczywa, a on akurat
przechodził z tragarzami, więc wziął. Ktoś powie, że to nielogiczne,
by akurat tam handlowac kiblami. Bzdura. Gdyby rzucili do budowlanego,
to by ludzie rozdrapali w kilka minut, a ile by przy tym narzekania było,
że mało i nie dla wszystkich starczy. A tak to sobie postały może nawet
dwa dni.
--
Jarek
-
28. Data: 2025-11-19 18:33:43
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Wed, 19 Nov 2025 17:10:14 +0100, alojzy nieborak wrote:
> W dniu 2025-11-19 o 00:20, Marcin Debowski pisze:
>> Czym Kester 2331 tak narozrabiał? Widzę, że dostepny jest praktycznie
>> wyłącznie w Am.Pd, bo w Azji też jakby nie ma.
>>
>
> Trade secret Organic Salt toksyczność ostra
To jedno by chyba w EU nie przeszło.
Trzeba ujawnić.
> diethanolamine subs. potencjalnie kancerogenna
> Glycolic Acid toksyczność ostra
>
> Widocznie dla unijnych zbyt duża kumulacja.
To nie służy do jedzenia :-)
Ale może dbają/my o środowisko, a nie "do ścieku"..
J.
-
29. Data: 2025-11-19 18:50:18
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: Paweł Pawłowicz <p...@u...edu.pl>
W dniu 19.11.2025 o 17:22, alojzy nieborak pisze:
> W dniu 2025-11-18 o 23:34, Paweł Pawłowicz pisze:
>> W dniu 15.11.2025 o 11:48, alojzy nieborak pisze:
>>> W dniu 2025-11-15 o 11:22, Marcin Debowski pisze:
>>>> Bry.
>>>> https://youtu.be/4HYY_mMqzVc?t=570
>>>> Czego on używa od 9:30 do pokrycia tych lutów?
>>>>
>>>
>>>
>>> Topnika w żelu.
>>
>> Nieco nawiasem mówiąc świetnym topnikiem jest Kester 2331.
>
> Zajrzałem do jego składu, nieco agresywny więc nie dziwne że co
> trudniejsze powierzchnie łapie.
A gdzie ten skład znalazłeś?
Paweł
-
30. Data: 2025-11-19 18:56:07
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: Paweł Pawłowicz <p...@u...edu.pl>
W dniu 19.11.2025 o 17:10, alojzy nieborak pisze:
> W dniu 2025-11-19 o 00:20, Marcin Debowski pisze:
>
>> Czym Kester 2331 tak narozrabiał? Widzę, że dostepny jest praktycznie
>> wyłącznie w Am.Pd, bo w Azji też jakby nie ma.
>>
>
>
> Trade secret Organic Salt toksyczność ostra
To chlorowodorek dimetyloaminy.
> diethanolamine subs. potencjalnie kancerogenna
> Glycolic Acid toksyczność ostra
Tyle, że po określeniu "toksyczność ostra" powinny być podane LD50,
wtedy można by było coś konkretnego powiedzieć. Tymczasem unijne MSDS
pisane są dla znawców typu Bosacka.
Dla chemika są to substancje mało toksyczne.
Paweł


do góry
Sprzedaż nowych mieszkań wyższa niż prognozy. Dokąd zmierza rynek?