-
11. Data: 2025-09-25 21:36:53
Temat: Re: Pęczniejące LiPo
Od: io <i...@o...pl.invalid>
W dniu 25.09.2025 o 17:18, J.F pisze:
> On Thu, 25 Sep 2025 16:54:42 +0200, heby wrote:
...
>> O ile pamiętam, LiPo do przechowywania musi być naładowany do
>> określonego napięcia, poniżej i powyżej degradacja postępuje szybciej.
>> Ale i tak postępuje, zawsze, szczególnie jak zrobione niechlujnie. Każde
>> LiPo w końcu padnie, wiele spuchnie, pojedyncze sztuki zrobią to
>> spektakularnie.
>
> Ja tam z doświadczenia wiem, że jedne baterie puchną szybciej, a inne
> wolniej. Tzn zależy od urządzenia, ale też i od baterii.
Zaraz, zaraz, niektóre nie puchną wcale.
-
12. Data: 2025-09-25 21:47:32
Temat: Re: Pęczniejące LiPo
Od: ??x??(R)?? <m...@p...onet.pl>
W dniu 25.09.2025 o 21:33, io pisze:
>>> Najbezpieczniej byłoby je jakoś zneutralizować przed transportem :-)
>>
>> Przylutuj rezystor przed BMSem, niech rozładuje się przez ten rezystor do
>> zera.
>>
>
> Nie bezpieczniej grzejnik podłączyć? :-)
Do pieca wrzuć :) Jebnie to jebnie, nachuj drążyć temat? :)
--
Pixel(R)??
Albo PiS albo Polska
-
13. Data: 2025-09-25 21:51:56
Temat: Re: Pęczniejące LiPo
Od: heby <h...@p...onet.pl>
On 25/09/2025 21:35, io wrote:
>> Kup nowy, naładuj i przebij. Hajcuje się lepiej niż podpałka do grila.
>> Sprawdziłem niechcący. Taka małą popierdułka z mp3, a blat osmalony.
> No ale ... czy zmienia coś, że go rozładuję? Bo ile to ma energii, że ta
> energia miałaby stanowić problem?
Wystarczy, że będzie w stanie wygenerować prąd zwarciowy i dostatecznie
wysoką temperaturę, aby zapalił się elektrolit, potem reakcja się sama
podtrzyma. A te baterie nie mają problemu z rozgrzaniem konektorów do
czerwoności, nawet takie małe. Dlatego nawet małą bateria, po zwarciu,
może się zapalić, choć niekoniecznie od razu spowodować jakąs tragedię.
Moja mała paliła się przez kilka sek i był to głównie dym i temperatura,
bez widocznych płomieni. Większe mają widoczne płomienie i bez problemu
podpalą firankę czy zeszyt leżący obok.
> A degradacja skutkuje pęcznieniem?
Degradacja powoduje wydzielanie gazów z rozpadu elektrolitu. Gazy
powodują pęcznienie, jeśli bateria jest szczelna. Nie każda jest,
dlatego czasami nie widać.
Miałem tu w domu taki "balonik" pochodzący z zabawki, niewielka bateria.
Spuchła do ślicznej kulki. Jestem pod wrażeniem jakości uszczelnień.
-
14. Data: 2025-09-25 23:39:32
Temat: Re: Pęczniejące LiPo
Od: a...@h...invalid (Arnold Ziffel)
io <i...@o...pl.invalid> wrote:
>> Przylutuj rezystor przed BMSem, niech rozładuje się przez ten rezystor do
>> zera.
>
> Nie bezpieczniej grzejnik podłączyć? :-)
No to jest właśnie rezystor.
--
Mówi zięć do teściowej:
- Gdzie mama jedzie?
- Na cmentarz.
- A kto rower przyprowadzi ??!!
-
15. Data: 2025-09-26 12:06:50
Temat: Re: Pęczniejące LiPo
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Thu, 25 Sep 2025 21:51:56 +0200, heby wrote:
> On 25/09/2025 21:35, io wrote:
>>> Kup nowy, naładuj i przebij. Hajcuje się lepiej niż podpałka do grila.
>>> Sprawdziłem niechcący. Taka małą popierdułka z mp3, a blat osmalony.
>> No ale ... czy zmienia coś, że go rozładuję? Bo ile to ma energii, że ta
>> energia miałaby stanowić problem?
>
> Wystarczy, że będzie w stanie wygenerować prąd zwarciowy i dostatecznie
> wysoką temperaturę, aby zapalił się elektrolit, potem reakcja się sama
> podtrzyma. A te baterie nie mają problemu z rozgrzaniem konektorów do
> czerwoności, nawet takie małe.
To jedno, a drugie - jak pęknie, to lit reaguje z tlenem z powietrza,
i wilgocią.
A w stanie rozładowanym nie ma/mało tam wolnego litu.
P.S. NiMH - a tam przecież litu nie ma
https://youtu.be/tBg4ximDrsk?t=951
>> A degradacja skutkuje pęcznieniem?
> Degradacja powoduje wydzielanie gazów z rozpadu elektrolitu. Gazy
> powodują pęcznienie, jeśli bateria jest szczelna. Nie każda jest,
> dlatego czasami nie widać.
Jak się dalej będzie degradować, to szczelność utraci.
Możliwe, że z hukiem :-)
> Miałem tu w domu taki "balonik" pochodzący z zabawki, niewielka bateria.
> Spuchła do ślicznej kulki. Jestem pod wrażeniem jakości uszczelnień.
Przy elektrodach ...
J.
-
16. Data: 2025-09-26 12:11:35
Temat: Re: Pęczniejące LiPo
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Thu, 25 Sep 2025 21:36:53 +0200, io wrote:
> W dniu 25.09.2025 o 17:18, J.F pisze:
>> On Thu, 25 Sep 2025 16:54:42 +0200, heby wrote:
> ...
>>> O ile pamiętam, LiPo do przechowywania musi być naładowany do
>>> określonego napięcia, poniżej i powyżej degradacja postępuje szybciej.
>>> Ale i tak postępuje, zawsze, szczególnie jak zrobione niechlujnie. Każde
>>> LiPo w końcu padnie, wiele spuchnie, pojedyncze sztuki zrobią to
>>> spektakularnie.
>>
>> Ja tam z doświadczenia wiem, że jedne baterie puchną szybciej, a inne
>> wolniej. Tzn zależy od urządzenia, ale też i od baterii.
>
> Zaraz, zaraz, niektóre nie puchną wcale.
Trudno powiedzieć ... może tylko nie miałeś warunków, w których puchną
:-)
P.S. Podobno przy duzych bateriach/ogniwach LFP jest ostatnio napisane
"używać sciśnięte".
https://www.youtube.com/shorts/ZPW3ZMEzqTM
J.
-
17. Data: 2025-09-26 13:30:08
Temat: Re: Pęczniejące LiPo
Od: a...@h...invalid (Arnold Ziffel)
heby <h...@p...onet.pl> wrote:
> Spuchła do ślicznej kulki. Jestem pod wrażeniem jakości uszczelnień.
Uszczelnienia, jeśli nic się nie rusza, to jeszcze łatwo zrobić.
Ja jestem pod wrażeniem jakości uszczelnień w blenderze. Noże wirują jak
wściekłe, a trzyma ciśnienie w środku (ciśnienie się robi od temperatury).
Co do baterii, próbowałem kiedyś "odpalić" Li-ion (nie Li-po) dając jej
12 V. Zaskakująco długo to trwało (z minutę albo dłużej) i zaskakująco
dużo prądu brała (konkretne ampery), zanim się zapaliła (w dodatku nie
z hukiem -- po prostu się zapaliła i w miarę szybko sama zgasła).
--
- Czym różni się detka od studentki?
- ...
- Dętkę dmucha się raz...
Poza tym studentka pęka za pierwszym razem, a dętka za ostatnim...
-
18. Data: 2025-09-26 14:52:04
Temat: Re: Pęczniejące LiPo
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Fri, 26 Sep 2025 11:30:08 -0000 (UTC), Arnold Ziffel wrote:
> heby <h...@p...onet.pl> wrote:
>> Spuchła do ślicznej kulki. Jestem pod wrażeniem jakości uszczelnień.
>
> Uszczelnienia, jeśli nic się nie rusza, to jeszcze łatwo zrobić.
>
> Ja jestem pod wrażeniem jakości uszczelnień w blenderze. Noże wirują jak
> wściekłe, a trzyma ciśnienie w środku (ciśnienie się robi od temperatury).
>
> Co do baterii, próbowałem kiedyś "odpalić" Li-ion (nie Li-po) dając jej
> 12 V. Zaskakująco długo to trwało (z minutę albo dłużej) i zaskakująco
> dużo prądu brała (konkretne ampery), zanim się zapaliła (w dodatku nie
> z hukiem -- po prostu się zapaliła i w miarę szybko sama zgasła).
Trzeba podgrzać do wrzenia - to trochę energii wymaga.
Albo skorzystać z rad
https://www.youtube.com/watch?v=unCD1kT0Zq8
https://www.youtube.com/shorts/TNN7TKcy0do
P.S.
https://youtu.be/tFjNypibHO8?t=170
Tylko 40% ...
J.
-
19. Data: 2025-09-26 15:20:40
Temat: Re: Pęczniejące LiPo
Od: io <i...@o...pl.invalid>
W dniu 26.09.2025 o 14:52, J.F pisze:
...
>
> P.S.
> https://youtu.be/tFjNypibHO8?t=170
>
> Tylko 40% ...
Czyli bez naładowania nie pali się w ogóle?
-
20. Data: 2025-09-26 15:33:25
Temat: Re: Pęczniejące LiPo
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Fri, 26 Sep 2025 15:20:40 +0200, io wrote:
> W dniu 26.09.2025 o 14:52, J.F pisze:
> ...
>> P.S.
>> https://youtu.be/tFjNypibHO8?t=170
>>
>> Tylko 40% ...
>
> Czyli bez naładowania nie pali się w ogóle?
W stanie rozładowanym lit jest "wbudowany" w tlenek innego metalu
(fosforan itp) i jest na "najniższym stanie energetycznym".
Po prawdzie - nie jest on taki całkiem najniższy, stan "rozładowany"
to też nie jest takie prawdziwe zero energii - ciagle tam ponad 3V
jest, ale jak widać - efektowność spada.
No i ... ciągle jest tam organiczny, więc palny, elektrolit, i trochę
grafitu, więc jak otworzysz i podpalisz, to się będzie palił.
No i się raczej "same" nie zapalą, choć fakt puchnięcia sugeruje, że
jakies tam reakcje jeszcze zachodzą ...
spuchnie, pęknie ... i czy aby na pewno się nie zapali?
Tak czy inaczej - ryzyko spada, i intensywność ewentualnego pożaru
spada ...
J.


do góry
5 Najlepszych Programów do Księgowości w Chmurze - Ranking i Porównanie [2025]