-
11. Data: 2025-11-16 10:11:08
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: PeJot <P...@n...pl>
W dniu 16.11.2025 o 02:55, Marcin Debowski pisze:
> Dzięki! Nie lutuję za dużo, raczej od wielkiego dzwona, ale do past
> miałem dotąd zawsze pecha. Nie dość, że nie ułatwiały zwilżania
> czegokolwiek to się właśnie szybko rozkładały. Efektem tego jest to, że
> praktycznie od 40++ lat jadę na kalafoni.
A to jest jeszcze dostępne, czy to już podziemie, niczym cyna ołowiowa ? :)
--
P. Jankisz
Sygnaturka zastępcza
-
12. Data: 2025-11-16 12:14:22
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2025-11-16, PeJot <P...@n...pl> wrote:
> W dniu 16.11.2025 o 02:55, Marcin Debowski pisze:
>
>> Dzięki! Nie lutuję za dużo, raczej od wielkiego dzwona, ale do past
>> miałem dotąd zawsze pecha. Nie dość, że nie ułatwiały zwilżania
>> czegokolwiek to się właśnie szybko rozkładały. Efektem tego jest to, że
>> praktycznie od 40++ lat jadę na kalafoni.
>
> A to jest jeszcze dostępne, czy to już podziemie, niczym cyna ołowiowa ? :)
Dostępne, ale zamiast szukać po kalafonii* lepiej po (np.) cello strings
natural rosin, lub Colophony
https://www.aliexpress.com/item/1005007402613016.htm
l
https://www.aliexpress.com/w/wholesale-Colophony.htm
l
*) tak wychodzą głównie modyfikowane topniki
--
Marcin
-
13. Data: 2025-11-18 21:29:56
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: ??x??(R)?? <m...@p...onet.pl>
W dniu 16.11.2025 o 02:55, Marcin Debowski pisze:
>> Na filmie ma chipquik WS991
>
> Dzięki! Nie lutuję za dużo, raczej od wielkiego dzwona, ale do past
> miałem dotąd zawsze pecha. Nie dość, że nie ułatwiały zwilżania
> czegokolwiek to się właśnie szybko rozkładały. Efektem tego jest to, że
> praktycznie od 40++ lat jadę na kalafoni.
Kalafonia jako topnik od dawna jest "blee" szczególnie w SMD. Sądzę
jednak, że jesteś jeszcze na rozbiegówce w sensie lutowania :) O
oczyszczaniu miejsc lutowanych z topnika, nawet nie wspominam :)
--
Pixel(R)??
Albo PiS albo Polska
-
14. Data: 2025-11-18 23:34:08
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: Paweł Pawłowicz <p...@u...edu.pl>
W dniu 15.11.2025 o 11:48, alojzy nieborak pisze:
> W dniu 2025-11-15 o 11:22, Marcin Debowski pisze:
>> Bry.
>> https://youtu.be/4HYY_mMqzVc?t=570
>> Czego on używa od 9:30 do pokrycia tych lutów?
>>
>
>
> Topnika w żelu.
Nieco nawiasem mówiąc świetnym topnikiem jest Kester 2331. Niestety, UE
w swojej nieskończonej mądrości zakazała importu. Niby można go zrobić
samemu, ale to dość złożona mieszanina. Aby było zabawnie, żaden ze
składników nie jest zakazany.
Paweł
-
15. Data: 2025-11-19 00:04:24
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2025-11-18, ??x??(R)?? <m...@p...onet.pl> wrote:
> W dniu 16.11.2025 o 02:55, Marcin Debowski pisze:
>
>>> Na filmie ma chipquik WS991
>>
>> Dzięki! Nie lutuję za dużo, raczej od wielkiego dzwona, ale do past
>> miałem dotąd zawsze pecha. Nie dość, że nie ułatwiały zwilżania
>> czegokolwiek to się właśnie szybko rozkładały. Efektem tego jest to, że
>> praktycznie od 40++ lat jadę na kalafoni.
>
> Kalafonia jako topnik od dawna jest "blee" szczególnie w SMD. Sądzę
> jednak, że jesteś jeszcze na rozbiegówce w sensie lutowania :) O
> oczyszczaniu miejsc lutowanych z topnika, nawet nie wspominam :)
Do SMD to ja nawet z kijem nie podchodzę. Moje statystyczne potrzeby
lutowania to może z 5x na rok. A kalafonia ładnie pachnie, topi sie na
tyle wyskoko, a po stopieniu ma na tyle dużą lepkość, że nie babrze
wszystkiego w okolicy. Wspomnę, że w czasach nastolęckich miałem
chomika, który mi notorycznie kalafonie wyjadał, bez widocznych
negatywnych skutków. Pokaż mi współczesny topik, który tak potrafi.
A do czysta (o ile jest potrzeba) mozna usunąć ot choćby etanolem.
--
Marcin
-
16. Data: 2025-11-19 00:20:20
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2025-11-18, Paweł Pawłowicz <p...@u...edu.pl> wrote:
> W dniu 15.11.2025 o 11:48, alojzy nieborak pisze:
>> W dniu 2025-11-15 o 11:22, Marcin Debowski pisze:
>>> Bry.
>>> https://youtu.be/4HYY_mMqzVc?t=570
>>> Czego on używa od 9:30 do pokrycia tych lutów?
>>>
>>
>>
>> Topnika w żelu.
>
> Nieco nawiasem mówiąc świetnym topnikiem jest Kester 2331. Niestety, UE
> w swojej nieskończonej mądrości zakazała importu. Niby można go zrobić
> samemu, ale to dość złożona mieszanina. Aby było zabawnie, żaden ze
> składników nie jest zakazany.
Czym Kester 2331 tak narozrabiał? Widzę, że dostepny jest praktycznie
wyłącznie w Am.Pd, bo w Azji też jakby nie ma.
--
Marcin
-
17. Data: 2025-11-19 01:00:02
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2025-11-18, Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> wrote:
> On 2025-11-18, Paweł Pawłowicz <p...@u...edu.pl> wrote:
>> W dniu 15.11.2025 o 11:48, alojzy nieborak pisze:
>>> W dniu 2025-11-15 o 11:22, Marcin Debowski pisze:
>>>> Bry.
>>>> https://youtu.be/4HYY_mMqzVc?t=570
>>>> Czego on używa od 9:30 do pokrycia tych lutów?
>>>>
>>>
>>>
>>> Topnika w żelu.
>>
>> Nieco nawiasem mówiąc świetnym topnikiem jest Kester 2331. Niestety, UE
>> w swojej nieskończonej mądrości zakazała importu. Niby można go zrobić
>> samemu, ale to dość złożona mieszanina. Aby było zabawnie, żaden ze
>> składników nie jest zakazany.
>
> Czym Kester 2331 tak narozrabiał? Widzę, że dostepny jest praktycznie
> wyłącznie w Am.Pd, bo w Azji też jakby nie ma.
Pn. oczywiście.
--
Marcin
-
18. Data: 2025-11-19 11:18:13
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: Paweł Pawłowicz <p...@u...edu.pl>
W dniu 19.11.2025 o 01:00, Marcin Debowski pisze:
> On 2025-11-18, Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> wrote:
>> On 2025-11-18, Paweł Pawłowicz <p...@u...edu.pl> wrote:
>>> W dniu 15.11.2025 o 11:48, alojzy nieborak pisze:
>>>> W dniu 2025-11-15 o 11:22, Marcin Debowski pisze:
>>>>> Bry.
>>>>> https://youtu.be/4HYY_mMqzVc?t=570
>>>>> Czego on używa od 9:30 do pokrycia tych lutów?
>>>>>
>>>>
>>>>
>>>> Topnika w żelu.
>>>
>>> Nieco nawiasem mówiąc świetnym topnikiem jest Kester 2331. Niestety, UE
>>> w swojej nieskończonej mądrości zakazała importu. Niby można go zrobić
>>> samemu, ale to dość złożona mieszanina. Aby było zabawnie, żaden ze
>>> składników nie jest zakazany.
>>
>> Czym Kester 2331 tak narozrabiał? Widzę, że dostepny jest praktycznie
>> wyłącznie w Am.Pd, bo w Azji też jakby nie ma.
>
> Pn. oczywiście.
Pytanie jest do owych nawiedzonych "ekologów" z UE. Z punktu widzenia
chemika jest to mieszanina mało toksycznych związków.
A topnik jest świetny, lutuje nawet skorodowane elementy wyciągnięte z
przydasiów, gdzie leżały pół wieku. Potem pod kran i płytka czyściutka.
Dla zasady można przepłukać wodą destylowaną lub izopropanolem.
Paweł
-
19. Data: 2025-11-19 13:21:13
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pan Marcin Debowski napisał:
> A kalafonia ładnie pachnie
Też tak uważam. Ale kiedyś na tej grupie czytałem, że to smród straszny.
> Wspomnę, że w czasach nastolęckich miałem chomika, który mi
> notorycznie kalafonie wyjadał, bez widocznych negatywnych skutków.
Mnie dla odmiany w czasach, Kiedy Nie Było Nic, kalafonią poratował kolega
z Akademii Muzycznej, altowiolista (dzisiaj gra w bardzo zacnej orkiestrze).
> A do czysta (o ile jest potrzeba) mozna usunąć ot choćby etanolem.
O ile jakiś chomik nie wypije zapasów.
--
Jarek
-
20. Data: 2025-11-19 13:41:25
Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Wed, 19 Nov 2025 13:21:13 +0100, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan Marcin Debowski napisał:
>> A kalafonia ładnie pachnie
>
> Też tak uważam. Ale kiedyś na tej grupie czytałem, że to smród straszny.
Jak się podgrzeje lutownicą, to smród :-(
>> Wspomnę, że w czasach nastolęckich miałem chomika, który mi
>> notorycznie kalafonie wyjadał, bez widocznych negatywnych skutków.
>
> Mnie dla odmiany w czasach, Kiedy Nie Było Nic, kalafonią poratował kolega
> z Akademii Muzycznej, altowiolista (dzisiaj gra w bardzo zacnej orkiestrze).
No popatrz pan - nie było nic, a kalafonia była.
AM za dewizy chyba nie sprowadzała - cała prodkucja polskich lasów
szła na smyczki, czy może z ZSRR sprowadzili?
>> A do czysta (o ile jest potrzeba) mozna usunąć ot choćby etanolem.
> O ile jakiś chomik nie wypije zapasów.
No i upierdliwe to mycie, bo myje się, myje, a płytka ciągle się klei
:-(
J.


do góry
Fakturzystka, fakturzysta