eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikaPasta ochronna? Lutownicza?
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 87

  • 61. Data: 2025-11-23 00:09:08
    Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-11-22, Janusz <j...@o...pl> wrote:
    > W dniu 22.11.2025 o 11:59, Jacek pisze:
    >> W dniu 22.11.2025 o 10:07, Marek pisze:
    >>> On Sat, 22 Nov 2025 03:04:49 GMT, Marcin Debowski
    >>> <a...@I...zoho.com> wrote:
    >>>> Sam jesteś smród! Ładny aromat żywiczny drzew iglastych, skąd była i
    >>>
    >>> Mimo, że już praktycznie nie używam kalafonii to przyznaję ze
    >>> wzruszeniem, że jej charakterystyczny zapach za każdym razem
    >>> przypomina mi dzieciństwo, kiedy to na stryszku u dziadków robiłem
    >>> swoje pierwsze luty.
    >>>
    >> Zapach może się podobać ale mało kto wie że opary kalafonii mają silne
    >> działanie uczulające. Niejeden elektronik zawdzięcza swój katar sienny,
    >> uczulenie na kurz czy jakieś inne, swojemu hobby.
    >>
    > No to już wiem skąd mam prawie wieczny katar :(

    Nie sądzę, aby kalafonia była tu jakoś szczególnie szkodliwa w
    porównaniu ze współczesnymi topnikami. Mnie pogoniono kilka lat temu za
    samo posiadanie w pracy stacji lutowniczej bez odpowiedniej wentylacji.
    Musiałem w te pędy dokupywać jakieś ssawy z filtrami.

    --
    Marcin


  • 62. Data: 2025-11-23 09:37:13
    Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
    Od: Janusz <j...@o...pl>

    W dniu 23.11.2025 o 00:09, Marcin Debowski pisze:
    > On 2025-11-22, Janusz <j...@o...pl> wrote:
    >> W dniu 22.11.2025 o 11:59, Jacek pisze:
    >>> W dniu 22.11.2025 o 10:07, Marek pisze:
    >>>> On Sat, 22 Nov 2025 03:04:49 GMT, Marcin Debowski
    >>>> <a...@I...zoho.com> wrote:
    >>>>> Sam jesteś smród! Ładny aromat żywiczny drzew iglastych, skąd była i
    >>>>
    >>>> Mimo, że już praktycznie nie używam kalafonii to przyznaję ze
    >>>> wzruszeniem, że jej charakterystyczny zapach za każdym razem
    >>>> przypomina mi dzieciństwo, kiedy to na stryszku u dziadków robiłem
    >>>> swoje pierwsze luty.
    >>>>
    >>> Zapach może się podobać ale mało kto wie że opary kalafonii mają silne
    >>> działanie uczulające. Niejeden elektronik zawdzięcza swój katar sienny,
    >>> uczulenie na kurz czy jakieś inne, swojemu hobby.
    >>>
    >> No to już wiem skąd mam prawie wieczny katar :(
    >
    > Nie sądzę, aby kalafonia była tu jakoś szczególnie szkodliwa w
    A jak się lutuje już prawie 50 lat? pewnie że nie robie przemysłowo ale
    prawie nie ma dnia żebym cos nie robił.


    > porównaniu ze współczesnymi topnikami. Mnie pogoniono kilka lat temu za
    > samo posiadanie w pracy stacji lutowniczej bez odpowiedniej wentylacji.
    > Musiałem w te pędy dokupywać jakieś ssawy z filtrami.
    >
    Teraz to już dla mnie za późno, a dawniej to kto myślał o wywiewach.

    --
    Janusz


  • 63. Data: 2025-11-23 09:42:49
    Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
    Od: Janusz <j...@o...pl>

    W dniu 22.11.2025 o 15:15, Paweł Pawłowicz pisze:
    > W dniu 22.11.2025 o 14:23, Jarosław Sokołowski pisze:
    >> Pan Paweł Pawłowicz napisał:
    >>
    >>> Chodzę po zaroślach, nie ubieram się jakoś szczególnie, nie używam
    >>> repelentów, i bardzo rzadko łapię kleszcza. Natomiast moja żona
    >>> zbiera je na tuziny, mimo repelentów.
    >>
    >> U nas tak samo. Mnie raz tylko jedyny próbował dziabnąć pod kolanem.
    >> Znalazłem go tam martwego. Chyba trujący jestem dla tego gatunku.
    >
    > Słyszałem spiskową teorię, że wiąże się to z grupą krwi. Moja żona to
    > klasa A, ja jestem zerowcem.

    Mam tak samo, ja zero żona AB, zbiera wszystko, kleszcze, komary, lgną
    do niej jak do lepu.
    --
    Janusz


  • 64. Data: 2025-11-23 15:27:55
    Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan Marcin Debowski napisał:

    > Co do grupy krwi i kleszczy, to one tak na smak czy na zapach?
    > To jednak musi być spora inwestycja dla kleszcza i trauma taki
    > nietrafiony nosiciel.

    Sądzę, że zapach, chociaż granica między smakiem a zapachem jest
    trudna do ustalenia. W każdym razie chemia na odległość. Kleszcze
    nie inwestują indywidualnie, tylko jako gatunek. Taka strategia.
    Czepiają się wszystkiego, co z daleka jakoś rokuje, ale jedynie
    nielicznym udaje się coś osiągnąć. Pozostałe traumy intensywnie
    nie przeżywają. Z punktu widzenia ich gatunku każda inwestycja
    w człowieka jest chybiona. Co z tego, że trafi się smakowity
    osobnik klasy A, skoro jest niemal całkowita pewność, że zaraz
    śmiałka za odwłok od posiłku odciągną i dadzą na stracenie?
    Pierwszy lepszy zwierz leśny daje więcej szans na przekazanie
    genów następnemu pokoleniu.

    --
    Jarek


  • 65. Data: 2025-11-23 15:28:46
    Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan Marcin Debowski napisał:

    >>> W dobie wszechobecnego kleszcza, część już pewnie do lasów nie chodzi.
    >>> A jak już, to najwyraźniej do tych liściastych.
    >>
    >> Kleszcze to chyba bardziej w liściastych, więc dziwne te ludzie.
    >
    > A nie w wysokich trawach?

    Też. Albo w wyższych lub niższych krzakach, które lasom liściastym
    przynależą. Bór sosnowy nie ma aż tak dobrych kleszczych kryjówek.

    --
    Jarek


  • 66. Data: 2025-11-23 15:30:16
    Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan Marcin Debowski napisał:

    >> Idźmy dalej i połączmy wątki. Przeczytałem kiedyś w książce ("Ciało"
    >> [The Body], Anthony Smith, PZWL 1983), że jak się połnie kilka kropel
    >> terpentyny, to można puszczać bąki o zapachu fiołków -- taki to ma
    >> metabolizm.
    >
    > Myślę, że to z grubsza definiuje moją indywidualną granicę, której jako
    > chemik-eksperymentator nie chciałbym przekroczyć.
    >
    > Co zaś do meritum, może i nawet nic nie metabolizuje, (choć nie wykluczam)
    > przynajmniej w przewodzie pokarmowym, a tworzy się jakieś magiczne
    > dopłenienie "bukietu".

    W sumie to ambra, jeden z droższych i najbardziej poszukiwanych surowców
    perfumeryjnych, ma podobne pochodzenie. Jeno że wielorybie. Z pozyskaniem
    czegokolwiek od kaszalota jest dzisiaj duży problem, dlatego szuka się
    alternatyw. Ktoś z mniejszymi oporami mógłby wystąpić o grant badawczy.

    --
    Jarek


  • 67. Data: 2025-11-23 16:32:43
    Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
    Od: ??x??(R)?? <m...@p...onet.pl>

    W dniu 22.11.2025 o 16:12, Jarosław Sokołowski pisze:

    >>> Dawno nie kupowałem terpentyny, ale mam zapasie czterdziestoletnią
    >>> butelkę. Dla mnie wciąż pachnie pięknie. Ale są ludzie, których to
    >>> odrzuca.
    >>
    >> No bo jak sugerował przedpiśca trzeba połknąć, żeby pachniało
    >> fiołkami.
    >
    > Sam to sugerowałem (za wcześniejszą radą niejakiego A. Smitha).
    >
    No to połknijcie któryś, bo sam się waham :D
    Uff, dobrze że jest AI :D
    https://gemini.google.com/share/ff18a2002449
    --
    Pixel(R)??
    Albo PiS albo Polska


  • 68. Data: 2025-11-23 22:00:32
    Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
    Od: Mirek <m...@n...dev>

    W dniu 23.11.2025 o 09:42, Janusz pisze:

    >
    > Mam tak samo, ja zero żona AB, zbiera wszystko, kleszcze, komary, lgną
    > do niej jak do lepu.

    Ja nie potwierdzam. Mam zero, kleszcza to tylko raz wiem, że miałem ale
    komary i meszki to mnie jedzą pierwszego.

    --
    Mirek


  • 69. Data: 2025-11-24 09:47:05
    Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
    Od: Marek <f...@f...com>

    On Sun, 23 Nov 2025 16:32:43 +0100,
    ??x??(R)??<m...@p...onet.pl> wrote:
    > https://gemini.google.com/share/ff18a2002449

    Nie pytałeś bynajmniej o zapchach moczu.

    --
    Marek


  • 70. Data: 2025-11-24 10:02:15
    Temat: Re: Pasta ochronna? Lutownicza?
    Od: ??x??(R)?? <m...@p...onet.pl>

    W dniu 24.11.2025 o 09:47, Marek pisze:
    > On Sun, 23 Nov 2025 16:32:43 +0100, ??x??(R)??<m...@p...onet.pl> wrote:
    >> https://gemini.google.com/share/ff18a2002449
    >
    > Nie pytałeś bynajmniej o zapchach moczu.
    >
    No nie pytałem ale AI samo wypluło, że chodzi o zapach moczu a nie pierda :)

    --
    Pixel(R)??
    Albo PiS albo Polska

strony : 1 ... 6 . [ 7 ] . 8 . 9


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: