-
21. Data: 2026-01-09 12:46:17
Temat: Re: Ślad węglowy
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Fri, 9 Jan 2026 11:45:26 +0100, Myjk wrote:
> Fri, 9 Jan 2026 11:17:02 +0100, J.F
>> On Fri, 9 Jan 2026 09:48:02 +0100, Myjk wrote:
>> Sierra nie wiem ile mi przejechała, bo miała tylko 5 cyfr licznika,
> ROTFL
No taka prawda.
Ja go przekręciłem raz, ile razy był wcześniej przekręcony - nie
wiadomo.
Kupiłem jak miała 13 lat ..
>> a teraz mam juz czwarte auto z przebiegiem ponad 300kkm ... na
>> liczniku :-) W tym dwa ople.
>
> Weź mnie oświeć, jakim cudem przejeżdżając 10 tkm rocznie
> ty masz samochody z takimi przebiegami, ale przede wszystkim
> tak doskonale znasz ich historię? Odziedziczyłeś kryształową
> kulę?
Zakładam, że nikt im przebiegu nie podkręcał.
Mam nie wierzyć, że przejechał co najmniej 300 tys, skoro tyle ma na
liczniku?
Czy sugerujesz, że mógł być robiony remont silnika, albo wymiana?
Nr silnika chyba pasuje do VIN, a remont ... spytaj grupowiczów, kto
robił remont. Cavallino i twój Tato ? :-)
Już nawet fachowcy od robienia remontów wymarli, albo zmienili
działalność - bo to się po prostu nie opłaca, porządny remont za dużo
kosztuje.
Może po jakimś nieszczęsciu typu zerwanie paska w prawie nowym aucie
(tzn np 65kkm) ...
>> A fordy akurat trafiły na złom ze sprawnymi silnikami - rdzy za dużo.
> To ta cudowna spalinowa ekologia. he he he
No wiesz ... miały już blisko 20 lat ...
>>>> A bateria ... przypomnij się, jak Twoja będzie miała 10 lat,
>>> Moja nię będzie tyle miała, bo ja też dłużej niż 8 lat
>>> od nowości nie jeżdżę. Tłumaczyłem ci to już, ale
>>> oczywiście masz sklerozę.
>>>
>>>> lub padnie, cokolwiek nastąpi wcześniej :-P
>>>
>>> Nie ma czegoś takiego jak padnięta bateria. Każdą baterię,
>>> jako że to element modułowy, się da w miarę sensownie naprawić.
>>
>> Możesz się spytać, ile masz modułów u siebie, i ile kosztuje jeden,
>> jak się zepsuje :-P
>
> Nie interesuje mnie to, mam gwarancję dłuższą niż
> ty na te swoje rzekomo bezawaryjne silniki.
Ja nie mówię, że mam gwarancję, ja mówie, że jak sie poważnie uszkodzi
... to kupię nowego złoma :-)
Wyjdzie chyba taniej, niż wymieniać silnik.
I co najwyżej powiem sobie "nigdy więcej XXX".
>> Z tą sensownością naprawy, to bym nie przesadzał,
>> ale jest druga sprawa - jak jedno ogniwo po tych 8 latach padło
>> ze starości, to jest duża szansa, że inne też wkrótce padną.
>
> Najczęściej padają z powodu wady fabrycznej a nie "ze starości".
> To pokazuje, że znowu gówno wiesz a się prujesz.
W nowym aucie?
Bo baterie wieczne nie są, zuzywają się od stania, od cykli.
Mowisz, że producenci samochodów robią coraz lepsze baterie i
wytrzymują już ok 15 lat?
Może i tak, ale to się dowiemy za 15 lat :-)
>>> Tak, ja wiem, nie ma komu. Dla ciebie to, jak znam życie, będzie
>>> koronny argument potwierdzający regułę, a dla normalnego myślącego
>>> człowieka fakt że potrzeba jest zbyt niska. Ja nadal czekam na
>>> szkolenie z serwisowania baterii samochodowych i nie może się
>>> 15 chętnych uzbierać.
>> łoł, ciekawe, czego oni cię nauczą.
>> Przecież to baterie bezobsługowe.
>
> Oczywiście, tak jak silniki są bezobsługowe, aż debile
> wymieniają olej co 5 tys. km, jak producent zaleca co
> 20 i myślą że to im pomoże.
Ano - pokutuje taki mit w USA.
Ale olej i paski trzeba jednak w silniku spalinowym zmieniać,
a jak się serwisuje baterię w BEV?
A prawda, nie wiesz, bo nie miałeś jeszcze szkolenia :-)
>>>> P.S. Silnik można przełożyć z innego samochodu. W 10 letnim ... może
>>>> jeszcze jest sens.
>>>> A baterii z innego 10-letniego, obawiam się, że nie przełożysz, bo nie
>>>> ma co :-)
>>>
>>> Bo, wbrew waszym spalinowym bzdurom, baterie nie leżą odłogiem.
>>
>> Ludzie wypadki miewają, i silniki po szrotach się zdarzają.
>> A elektryki wypadków nie miewają?
>> Czy po wypadku ... auto płonie :-P
>> Tak czy inaczej - 10 letnia bateria będzie raczej w kiepskim stanie,
>> a dużo młodszej pewnie nie wsadzisz, bo już innego typu.
>
> Skończ pierdolić, że tak się już dosadnie wyrażę.
No cóż, moje doswiadczenie z laptopami i telefonami, mówi, że li-ion
ma żywot ograniczony.
Ale chętnie poczytam na te przechwałki "moja bateria ma już 12 .. 15
.. 20 lat, i ciągle działa" :-)
>>>> - jakby oddawał na złom, to trzeba by co 2-3
>>>> lata nowe auto produkować.
>>>> A skoro sprzedaje swoje złomy innym, to owszem - dla niego trzeba nowe
>>>> auto wyprodukować ale dla 5 innych osób już nie.
>>>
>>> Jakby oddawał na złom spierdoliniaka, to byłoby tak samo.
>>
>> Dokładnie.
>
> To się (znowu) zdecyduj.
Przecież od początku byłem zdecydowany.
>>>Tylko nikt tego
>>> nie robi, bo są tacy co lubią jeździć złomami po innych. Czyt. rynek jest.
>>> Więc nie ma, przyznasz, problemu. No, ale jak chodzi o BEV to już masz
>>> problem, bo jesteś chory na głowę, razem z bluzgersem i masterkiem.
>>
>> Dyskusja była z Masterkiem/Pixelem, że Cavallino mocno zanieczyszcza.
>> Nie, na razie nie tak mocno.
>
> Czyli znowu bzdury sobie doprawiasz. Nie na razie, tylkodokładnie tak samo
> jakby jeździł spierdoliniakiem, z tą różnicą, że nie truje ludzi niską
> emisją.
Przeczytaj uważnie jeszcze raz. Czy dokładnie tak samo ... raz
wyprodukowany spaliniak będzie jeździł 20 lat (*)
Czy elektryk będzie jezdził 20 lat ... wątpie, tyle mu bateria nie
wytrzyma.
Czyli trzeba będzie tych elektryków więcej produkować, albo ktoś się
przesiądzie na komunikację miejską. Podobno ekologicznie :-)
(*) przed laty pisałem, że jakoś tak znikły sieny i palio z ofert
używanych, mniej więcej 10 lat po produkcji. I nie wiem - to były
naprawdę złomy, czy ktos kupował i wywoził (do Afryki?),
bo to dobre auta były.
Podobnie stosunkowo niedużo było ofert lanosów (ale jednak więcej niż
sien). Tu być może mechanizm był inny - ceny używanych tak spadły,
że własciciel 10-latka mógł pomyślec "nie oddam za darmo, będę jeździł
az padnie".
A może "zdrapka" je wykańczała.
>> Ale co - na BEV już nie ma rynku ?
> Kto tak powiedział? Sąsiad sobie kupił używanego Leafa
> pierwszej generacji i jest zajebiście zadowolony.
To jest to auto (typ), przy którym Cavallino się dwa razy ucieszył -
jak kupił i jak złoma sprzedał ? :-)
>> Czy się ludzie boją starych baterii bez gwarancji ? :-P
> Się boją, bo im trolle spalinowe ładują głupoty do głowy.
To ile ma lat ten Leaf sąsiada ?
Daj znać, jak sprzeda, albo jak pierwszy raz baterię naprawi :-)
O właśnie - zaproś go na kurs serwisowania baterii :-)
J.
-
22. Data: 2026-01-09 13:20:17
Temat: Re: Ślad węglowy
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Fri, 9 Jan 2026 11:30:45 +0100, Myjk wrote:
> Fri, 9 Jan 2026 10:47:41 +0100, J.F
>> On Fri, 9 Jan 2026 10:03:52 +0100, Myjk wrote:
>>> Fri, 9 Jan 2026 09:06:12 +0100, J.F
>>>> Ale czy Unia nie nakazała montowac (tzn zaprogramować) w hybrydach
>>>> licznika, ile przejechały na prądzie z gniazdka?
>>>> I to było przed tymi badaniami, czy po ? :-P
>>>
>>> Jeśli spalinożercy znaleźli kolejną furtkę aby robić na tym
>>> interes, to dobrze że wprowadzają ograniczenia. Wychodzi jak
>>> zwykle, że to nie idee są złe, tylko ludzie którzy je realizują.
>>> Nic nowego. Dla mnie. Dla ciebie jak widać to straszne zaskoczenie.
>>
>> Spalinożercy-producenci musieli robić hybrydy, aby sprostać nierealnym
>> wymaganiom.
>
> No tak, znowu ci biedni producenci. Płaku. Nie musieli. Mogli.
Musieli,
> A mieli robić żeby przestać (po raz kolejny w historii) truć ludzi.
Eee - chyba mieli robić, żeby dalej mogli truc ludzi, choć mniej :-)
> w zamian za to
> wylali dziecko z kąpielą i sobie jeszcze zaciągnęli stryczek na szyi. Ale
> widać nie rozumiesz tego tak samo jak nie rozumiesz afery dieselgate.
> Znaczy pewnie rozumiesz, ale jesteś skrajnym cynikiem.
Ale nie rozumiem, gdzie to wylanie dziecka i ten stryczek.
>> Spalinożercy-klienci, może się nawet cieszyli, jak to środowisko
>> oszczędzają, tylko nikt im nie powiedział, że to ładować trzeba z
>> gniazdka.
>
> No tak, ci ludzie to tacy debile. A formalnie to już ci tłumaczyłęm
> z czego wynikał fakt zakupu PHEV zamiast ICE przez klientów. Ale jak
> zwykle przepadło w czeluściach twojej pustej mózgoczaszki.
Jeśli dobrze tłumaczyłeś, to przepadło, przypomnij proszę.
A jeśli głupio tłumaczyłes, to też przypomnij, ale nie dziw się,
że zapomniałem :-)
IMHO - ludzie kupowali szeroko rozumiane hybrydy, bo to przecież tak
ekologicznie, tak oszczędnie. Po latach, czyli od niedawna - trudno
nie kupić hybrydy, bo dominują w ofertach aut spalinowych.
A gdzies pośrodku - pojawiły sie "PHEV", no i zostały "zwykłe
hybrydy". I chyba nie wsyscy klienci się orientowali dokładnie w
róźnicach.
Dodaj do tego reklamy, "nasza hybryda nie wymaga ładowania z
gniazdka". Już nie pamiętam, jak phev reklamowali, ale jakoś podobnie
:-)
>> A gdzieś za tym stoi władza, która przygotowuje durne programy,
>> tzn cykle jazdy testowej.
>
> Czyli znowu nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem. Nic nowego.
Możliwe.
Ale hybryda kawałek na baterii pojechać może, więc pytanie
jak to się ma do pomiaru spalania.
A potem jakis fachowiec zwraca uwagę "hybrydy (tzn PHEV) są używane
niezgodnie z przeznaczeniem, i spalają więcej paliwa niż powinny".
I dzielna Unia zastanawia się, co z tym zrobić.
>>> To trochę jak z FR i PO, czy innymi ograniczeniami palenia w piecach
>>> i kotłach domowych na przykład. Nie robi się ich dla zasaady, tylko
>>> dlatego że debile nie mają instynktu samozachowawczego, nie potrafią
>>> uszanować tego co mogą, zawsze muszą na siłę przekraczać posiadaną
>>> wolność -- i w wyniku tego dostają jeszcze większą czapę. A potem płacz.
>>>
>>> Dla mnie to bez znaczenia, bo wykorzystuję PHEVa zgodnie z założeniami
>>> (zresztą jak większość ludzi w PL)
>> Poczekamy na jakies podsumowania, jak to z tą większością? :-)
>
> Widzisz, ja siedzę na grupach i jestem jednym z tych który wybija ludziom
> chęć kupowania PHEV do jazdy w trybie hybrydy. Nie dla zasady, tylko
> dlatego że to nie ma elementarnych podstaw ekonomicznych.
Skutecznie wybijasz?
I co im polecasz? Zwykłą hybrydę?
A ilu ludzi nie siedzi na grupach, nie spyta sie, a potem używa w zły
sposób? Albo Cie nie posłucha.
A potem Unia się martwi, i wymyśla sposoby rozwiązania :-)
>>> i wychodzi mi że mam średnie spalanie
>>> ~1L benzyny (silnik w cyklu atkinsona) na 100km dla dwutonowego auta
>>> o gabarycie szafy trzydrzwiowej.
>> Ale na BEV nie chcesz zmienic :-)
>
> Chcieć a móc to dwie różne rzeczy. Więc nie mogę,
żona zabrania, czy już się przekonała ? :-P
Są elektryczne dostawczaki, widziałem reklamy :-P
> "dzięki", między innymi,
> takim fraglesom jak ty, co bronią koncernów paliwowych jakby mieli tam
No gdzie, ja przecież tylko stare złomy dojeżdzam :-)
> conajmniej 51% udziałów,
Może masz, i nawet nie wiesz.
Nie tyle paliwowych, co samochodowych, które mają dostawców i
podwykonawców w całej Europie, i nawet nie wiesz, jak zapewniają ci
dochód.
> i dają im mandat na produkcję spierdoliniaków,
> przez co gama BEV jest nadal żenująco mała.
Ale to też trzeba harmonicznie wprowadzać, żebyś nie stał godzinami na
ładowarkach, żebyś nie siedział w ciemności, bo prąd wyłaczyli,
i żebyś miał pracę ...
J.
-
23. Data: 2026-01-09 13:27:17
Temat: Re: Ślad węglowy
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Fri, 9 Jan 2026 11:29:58 +0100, Cavallino wrote:
> W dniu 09-01-2026 o 11:17, J.F pisze:
>
>> Dyskusja była z Masterkiem/Pixelem, że Cavallino mocno zanieczyszcza.
>> Nie, na razie nie tak mocno.
>
> Odwrotnie - oczyszczam środowisko.
> Na końcu tego łańcuszka przyszłych właścicieli, na 99,99% jest ktoś, kto
> będzie złomował wcześniej posiadanego smrodowoza, a nie bev.
>
> Dzięki mnie jeden bev zastąpi jednego smrodowoza - dla środowiska to
> tylko na plus.
Jakoś tak.
Ale nowego BEV trzeba było wyprodukować, i tu środowsko ucierpiało.
J.
-
24. Data: 2026-01-09 13:33:00
Temat: Re: Ślad węglowy
Od: Cavallino <C...@k...pl>
W dniu 09-01-2026 o 13:27, J.F pisze:
> On Fri, 9 Jan 2026 11:29:58 +0100, Cavallino wrote:
>> W dniu 09-01-2026 o 11:17, J.F pisze:
>>
>>> Dyskusja była z Masterkiem/Pixelem, że Cavallino mocno zanieczyszcza.
>>> Nie, na razie nie tak mocno.
>>
>> Odwrotnie - oczyszczam środowisko.
>> Na końcu tego łańcuszka przyszłych właścicieli, na 99,99% jest ktoś, kto
>> będzie złomował wcześniej posiadanego smrodowoza, a nie bev.
>>
>> Dzięki mnie jeden bev zastąpi jednego smrodowoza - dla środowiska to
>> tylko na plus.
>
> Jakoś tak.
>
> Ale nowego BEV trzeba było wyprodukować, i tu środowsko ucierpiało.
Nowego smrodowoza też trzeba wyprodukować.
A potem dodatkowo smrodzi podczas jazdy, zwłaszcza jak ma to trwać 20 lat.
-
25. Data: 2026-01-09 13:36:46
Temat: Re: Ślad węglowy
Od: Cavallino <C...@k...pl>
W dniu 09-01-2026 o 13:20, J.F pisze:
>> No tak, ci ludzie to tacy debile. A formalnie to już ci tłumaczyłęm
>> z czego wynikał fakt zakupu PHEV zamiast ICE przez klientów. Ale jak
>> zwykle przepadło w czeluściach twojej pustej mózgoczaszki.
>
> Jeśli dobrze tłumaczyłeś, to przepadło, przypomnij proszę.
> A jeśli głupio tłumaczyłes, to też przypomnij, ale nie dziw się,
> że zapomniałem :-)
>
> IMHO - ludzie kupowali szeroko rozumiane hybrydy, bo to przecież tak
> ekologicznie, tak oszczędnie.
Akurat w przypadku phev
Po latach, czyli od niedawna - trudno
> nie kupić hybrydy, bo dominują w ofertach aut spalinowych.
>
> A gdzies pośrodku - pojawiły sie "PHEV", no i zostały "zwykłe
> hybrydy". I chyba nie wsyscy klienci się orientowali dokładnie w
> róźnicach.
Do tego miały preferencje podatkowe, więc sprzedawcy wciskali je
klientom na siłę.
I pracodawcy też.
>> Widzisz, ja siedzę na grupach i jestem jednym z tych który wybija ludziom
>> chęć kupowania PHEV do jazdy w trybie hybrydy. Nie dla zasady, tylko
>> dlatego że to nie ma elementarnych podstaw ekonomicznych.
>
> Skutecznie wybijasz?
> I co im polecasz? Zwykłą hybrydę?
>
> A ilu ludzi nie siedzi na grupach, nie spyta sie, a potem używa w zły
> sposób? Albo Cie nie posłucha.
No o tego typu głupocie właśnie mowa...
>> "dzięki", między innymi,
>> takim fraglesom jak ty, co bronią koncernów paliwowych jakby mieli tam
>
> No gdzie, ja przecież tylko stare złomy dojeżdzam :-)
Chodziło mu raczej o pierdzielenie głupot w necie.
-
26. Data: 2026-01-09 14:43:46
Temat: Re: Ślad węglowy
Od: io <i...@o...pl.invalid>
W dniu 8.01.2026 o 23:16, ??x??(R)?? pisze:
> W dniu 8.01.2026 o 22:13, io pisze:
>
>> Zima jest, zasypało mi wjazd i odkopałem tylko dla Twizy więc jeżdżę :-)
>
> Daleko nie ujedziesz z 50% pojemności baterii w te mrozy :)...do Biedry
> najdalej :)...
No do Biedry jeżdżę to w czym problem?
masz jedną sprawność więcej. Nie musisz szybek bocznych
> skrobać :D:D:D
>
No wiedziałem, że jeszcze nie odkryłeś szybek bocznych.
-
27. Data: 2026-01-09 15:01:48
Temat: Re: Ślad węglowy
Od: io <i...@o...pl.invalid>
W dniu 9.01.2026 o 09:03, J.F pisze:
> On Fri, 9 Jan 2026 08:14:06 +0100, Myjk wrote:
>> Thu, 8 Jan 2026 19:12:18 +0100, J.F
>>> I tak naprawde, to by trzeba sprawdzic, ile te jego byłe samochody
>>> jeżdzą - też ok 20 lat, czy bateria się zuzyła, i już po 8-10 są
>>> złomowane, i zamieniane na nowe samochody ... co kosztuje energię,
>>> węgiel, i różne inne emisje :-)
>>
>> Ja pierdole, jak ty znowu pierdolisz. To tak jakby napisać że gdy po 8-10
>> latach silnik w spierdolinowcu się wysypie, to całe auto idzie na złom.
>
> I mniej więcej tak jest.
Ja zmieniałem w smrodzie jak miał około 18-tki. Nowego nie wkładałem,
ale czy to ma jakieś znaczenie.
>
> Różnica tylko taka, że silnik się wysypie po 300-500 tys km,
> i czy to będzie 10 lat ... ilość starych złomów jeżdzących po naszych
> ulicach mówi, że raczej 20.
No ale jaki to % początkowych? Przecież oprócz tych smrodów niczego
innego nie produkowano i może tylko 1% z nich dożyło 10-ciu lat a
jeszcze mniej 20-tu.
>
> A bateria ... przypomnij się, jak Twoja będzie miała 10 lat, lub
> padnie, cokolwiek nastąpi wcześniej :-P
Moja ma 11! :-)
>
> P.S. Silnik można przełożyć z innego samochodu. W 10 letnim ... może
> jeszcze jest sens.
> A baterii z innego 10-letniego, obawiam się, że nie przełożysz, bo nie
> ma co :-)
Kiedy właśnie ... to główna wartość mojego Twizy :-)
>
>>>> Nawet jeśli oddałby na złom, te swoje
>>>> złomy to i tak ślad węglowy jaki zostawia, jest przeogromny :)
>>>
>>> No właśnie to by było najgorsze.
>>> Ponowna produkcja co 2-3 lata, zakładając recykling materiałów ...
>>
>> Rynce opadają od słuchania tych waszych wypierdów.
>
> No ale tak to wygląda - jakby oddawał na złom, to trzeba by co 2-3
> lata nowe auto produkować.
> A skoro sprzedaje swoje złomy innym, to owszem - dla niego trzeba nowe
> auto wyprodukować ale dla 5 innych osób już nie.
Czyli nie ma takiego śladu, prawda. No i nie smrodzą tak, jak ten twój.
Czy może zawiewa Ci z elektrowni CO2 i się przejmujesz.
-
28. Data: 2026-01-09 15:15:45
Temat: Re: Ślad węglowy
Od: io <i...@o...pl.invalid>
W dniu 9.01.2026 o 11:17, J.F pisze:
> On Fri, 9 Jan 2026 09:48:02 +0100, Myjk wrote:
>> Fri, 9 Jan 2026 09:03:39 +0100, J.F
>>> On Fri, 9 Jan 2026 08:14:06 +0100, Myjk wrote:
>>>> Thu, 8 Jan 2026 19:12:18 +0100, J.F
>>>>> I tak naprawde, to by trzeba sprawdzic, ile te jego byłe samochody
>>>>> jeżdzą - też ok 20 lat, czy bateria się zuzyła, i już po 8-10 są
>>>>> złomowane, i zamieniane na nowe samochody ... co kosztuje energię,
>>>>> węgiel, i różne inne emisje :-)
>>>>
>>>> Ja pierdole, jak ty znowu pierdolisz. To tak jakby napisać że gdy po 8-10
>>>> latach silnik w spierdolinowcu się wysypie, to całe auto idzie na złom.
>>> I mniej więcej tak jest.
>>
>> U ciebie to jest akurat tam więcej, gdzie ci do tezy pasuje.
>
> To poszukaj znajomych, który silnik w 10 letnim aucie remontowali lub
> wymieniali ..
Jak miałem smroda to remontowałem silnik jak miał, strzelam, 12 lat a
jak miał 18-cie to silnik wymieniłem po zerwaniu paska rozrządu.
>
>>> Różnica tylko taka, że silnik się wysypie po 300-500 tys km,
>>
>> W dupie byłęś gówno widziałeś. Jakoś internet twierdzi coś innego.
>> Ale to zły internet jest.
>
> A co internet twierdzi?
>
>>> i czy to będzie 10 lat ... ilość starych złomów
>>> jeżdzących po naszych ulicach mówi, że raczej 20.
>>
>> Moi rodzice w Oplu, którym wyjechali z salonu, remontowali
>> silnik 4x. A miał całe 120 tys. nabite przez 20 lat.
>> Tak, wiadomo, ojciec się nie znał i nie umiał jeździć,
>> co tam że mechanik samochodowy.
>
> To nie wiem - ch* mechanik, czy lubił remontować.
>
> Sierra nie wiem ile mi przejechała, bo miała tylko 5 cyfr licznika,
> a teraz mam juz czwarte auto z przebiegiem ponad 300kkm ... na
> liczniku :-) W tym dwa ople.
> A fordy akurat trafiły na złom ze sprawnymi silnikami - rdzy za dużo.
Elektryki też trafiają na złom ze sprawnymi silnikami a ze sprawnymi
bateriami to raczej nie.
>
>>> A bateria ... przypomnij się, jak Twoja będzie miała 10 lat,
>> Moja nię będzie tyle miała, bo ja też dłużej niż 8 lat
>> od nowości nie jeżdżę. Tłumaczyłem ci to już, ale
>> oczywiście masz sklerozę.
>>
>>> lub padnie, cokolwiek nastąpi wcześniej :-P
>>
>> Nie ma czegoś takiego jak padnięta bateria. Każdą baterię,
>> jako że to element modułowy, się da w miarę sensownie naprawić.
>
> Możesz się spytać, ile masz modułów u siebie, i ile kosztuje jeden,
> jak się zepsuje :-P
Jakieś grosze w porównaniu z całym nowym akumulatorem :-)
>
> Z tą sensownością naprawy, to bym nie przesadzał,
> ale jest druga sprawa - jak jedno ogniwo po tych 8 latach padło
> ze starości, to jest duża szansa, że inne też wkrótce padną.
To będzie tak, jak z 8-letnim smrodem, któremu silnik padł ze starości.
>
>> Tak, ja wiem, nie ma komu. Dla ciebie to, jak znam życie, będzie
>> koronny argument potwierdzający regułę, a dla normalnego myślącego
>> człowieka fakt że potrzeba jest zbyt niska. Ja nadal czekam na
>> szkolenie z serwisowania baterii samochodowych i nie może się
>> 15 chętnych uzbierać.
>
> łoł, ciekawe, czego oni cię nauczą.
> Przecież to baterie bezobsługowe.
No przecież pisałeś, jak wymienić jeden moduł.
>
>>> P.S. Silnik można przełożyć z innego samochodu. W 10 letnim ... może
>>> jeszcze jest sens.
>>> A baterii z innego 10-letniego, obawiam się, że nie przełożysz, bo nie
>>> ma co :-)
>>
>> Bo, wbrew waszym spalinowym bzdurom, baterie nie leżą odłogiem.
>
> Ludzie wypadki miewają, i silniki po szrotach się zdarzają.
> A elektryki wypadków nie miewają?
> Czy po wypadku ... auto płonie :-P
>
> Tak czy inaczej - 10 letnia bateria będzie raczej w kiepskim stanie,
> a dużo młodszej pewnie nie wsadzisz, bo już innego typu.
Ciągle jednak na portalach sprzedażowych więcej silników po smrodach niż
baterii po elektrykach.
-
29. Data: 2026-01-09 15:39:48
Temat: Re: Ślad węglowy
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Fri, 9 Jan 2026 15:15:45 +0100, io wrote:
> W dniu 9.01.2026 o 11:17, J.F pisze:
>> On Fri, 9 Jan 2026 09:48:02 +0100, Myjk wrote:
>>> Fri, 9 Jan 2026 09:03:39 +0100, J.F
>>>> On Fri, 9 Jan 2026 08:14:06 +0100, Myjk wrote:
>>>>> Thu, 8 Jan 2026 19:12:18 +0100, J.F
>>>>> Ja pierdole, jak ty znowu pierdolisz. To tak jakby napisać że gdy po 8-10
>>>>> latach silnik w spierdolinowcu się wysypie, to całe auto idzie na złom.
>>>> I mniej więcej tak jest.
>>>
>>> U ciebie to jest akurat tam więcej, gdzie ci do tezy pasuje.
>>
>> To poszukaj znajomych, który silnik w 10 letnim aucie remontowali lub
>> wymieniali ..
>
> Jak miałem smroda to remontowałem silnik jak miał, strzelam, 12 lat a
> jak miał 18-cie to silnik wymieniłem po zerwaniu paska rozrządu.
Jesteś pechowcem ? :-)
>> Sierra nie wiem ile mi przejechała, bo miała tylko 5 cyfr licznika,
>> a teraz mam juz czwarte auto z przebiegiem ponad 300kkm ... na
>> liczniku :-) W tym dwa ople.
>> A fordy akurat trafiły na złom ze sprawnymi silnikami - rdzy za dużo.
>
> Elektryki też trafiają na złom ze sprawnymi silnikami a ze sprawnymi
> bateriami to raczej nie.
No właśnie .
>>>> A bateria ... przypomnij się, jak Twoja będzie miała 10 lat,
>>> Moja nię będzie tyle miała, bo ja też dłużej niż 8 lat
>>> od nowości nie jeżdżę. Tłumaczyłem ci to już, ale
>>> oczywiście masz sklerozę.
>>>
>>>> lub padnie, cokolwiek nastąpi wcześniej :-P
>>>
>>> Nie ma czegoś takiego jak padnięta bateria. Każdą baterię,
>>> jako że to element modułowy, się da w miarę sensownie naprawić.
>>
>> Możesz się spytać, ile masz modułów u siebie, i ile kosztuje jeden,
>> jak się zepsuje :-P
>
> Jakieś grosze w porównaniu z całym nowym akumulatorem :-)
Nie wiem, co za moduły ... pierwsze tesle były na ogniwach 18650,
one istotnie tanie, ale wymiana upierdliwa.
>> Z tą sensownością naprawy, to bym nie przesadzał,
>> ale jest druga sprawa - jak jedno ogniwo po tych 8 latach padło
>> ze starości, to jest duża szansa, że inne też wkrótce padną.
>
> To będzie tak, jak z 8-letnim smrodem, któremu silnik padł ze starości.
smród ma jeden silnik.
Ale w silniku mogą być np 24 zawory, i jeden się zepsuł :-)
>>> Tak, ja wiem, nie ma komu. Dla ciebie to, jak znam życie, będzie
>>> koronny argument potwierdzający regułę, a dla normalnego myślącego
>>> człowieka fakt że potrzeba jest zbyt niska. Ja nadal czekam na
>>> szkolenie z serwisowania baterii samochodowych i nie może się
>>> 15 chętnych uzbierać.
>>
>> łoł, ciekawe, czego oni cię nauczą.
>> Przecież to baterie bezobsługowe.
>
> No przecież pisałeś, jak wymienić jeden moduł.
To nie ja, to Myjk.
Myślisz, że o takie serwiwanie chodzi ?
>>>> P.S. Silnik można przełożyć z innego samochodu. W 10 letnim ... może
>>>> jeszcze jest sens.
>>>> A baterii z innego 10-letniego, obawiam się, że nie przełożysz, bo nie
>>>> ma co :-)
>>>
>>> Bo, wbrew waszym spalinowym bzdurom, baterie nie leżą odłogiem.
>>
>> Ludzie wypadki miewają, i silniki po szrotach się zdarzają.
>> A elektryki wypadków nie miewają?
>> Czy po wypadku ... auto płonie :-P
>>
>> Tak czy inaczej - 10 letnia bateria będzie raczej w kiepskim stanie,
>> a dużo młodszej pewnie nie wsadzisz, bo już innego typu.
>
> Ciągle jednak na portalach sprzedażowych więcej silników po smrodach niż
> baterii po elektrykach.
No i właśnie - złoma z uszkodzonym silnikiem można naprawić,
a BEV ze starą baterią ... trochę gorzej.
J.
-
30. Data: 2026-01-09 16:40:38
Temat: Re: Ślad węglowy
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Fri, 9 Jan 2026 15:01:48 +0100, io wrote:
> W dniu 9.01.2026 o 09:03, J.F pisze:
>> On Fri, 9 Jan 2026 08:14:06 +0100, Myjk wrote:
>>> Thu, 8 Jan 2026 19:12:18 +0100, J.F
>>>> I tak naprawde, to by trzeba sprawdzic, ile te jego byłe samochody
>>>> jeżdzą - też ok 20 lat, czy bateria się zuzyła, i już po 8-10 są
>>>> złomowane, i zamieniane na nowe samochody ... co kosztuje energię,
>>>> węgiel, i różne inne emisje :-)
>>>
>>> Ja pierdole, jak ty znowu pierdolisz. To tak jakby napisać że gdy po 8-10
>>> latach silnik w spierdolinowcu się wysypie, to całe auto idzie na złom.
>>
>> I mniej więcej tak jest.
>
> Ja zmieniałem w smrodzie jak miał około 18-tki. Nowego nie wkładałem,
> ale czy to ma jakieś znaczenie.
Ma o tyle, że nowego na pewno byś nie włożył, bo silniki to nie są
tanie rzeczy. O ile w ogóle dało by się kupić do 18-letniego auta.
Ale że się opłacało zmieniać w 18-letnim, nawet jak silnik prawie za
darmo ... no chyba, że sam zmieniałes, i masz ku temu warunki.
>> Różnica tylko taka, że silnik się wysypie po 300-500 tys km,
>> i czy to będzie 10 lat ... ilość starych złomów jeżdzących po naszych
>> ulicach mówi, że raczej 20.
>
> No ale jaki to % początkowych? Przecież oprócz tych smrodów niczego
> innego nie produkowano i może tylko 1% z nich dożyło 10-ciu lat a
> jeszcze mniej 20-tu.
Powiem tak - w UK 10 letnie auta bardzo tanie były (może nadal są)
... widać nikt ich już nie chce kupować. A jak nie chcą kupować,
to trafiają na złom.
W Polsce średni wiek auta zarejestrowanego to 15.9 lat.
Dane z ub roku - już po wyczyszczeniu Cepiku.
No dobra - niech będzie, że Polska to jest specyficzny kraj.
https://fleet.com.pl/wiadomosci/polska-na-pierwszym-
miejscu-w-europie
Dania - średni wiek auta 8.5 roku.
Dania też specyficzny kraj - bardzo wysoki podatek powoduje, że nowe
auta są potem trzymane długo, sprowadzanie używanych się nie bardzo
opłaca, wywóz też nie. I wychodzi na to, że na każde nowe auto
przypada jedno 17-letnie.
Niemcy - 10 lat. Na kazde nowe auto przypada jedno 20 letnie.
Bo chyba ich nie podejrzewasz, że sprowadzają sobie masowo używki z
innych krajów? A przecież my i parę innych krajów, czyscimy im rynek
ze starych aut.
Albo oni sobie powinni wyczyscic swoje rejestry, albo mają poupychane
starocie gdzieś po stodołach, albo jednak bardzo duży procent
samochodów dożywa 20 lat i wiecej.
>> A bateria ... przypomnij się, jak Twoja będzie miała 10 lat, lub
>> padnie, cokolwiek nastąpi wcześniej :-P
>
> Moja ma 11! :-)
W Twizy? Wow.
Może faktycznie te baterie nie są juz takie złe ...
J.


do góry
5 Najlepszych Programów do Księgowości w Chmurze - Ranking i Porównanie [2025]