eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.samochodyEmisyjność BEV
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 113

  • 101. Data: 2025-12-21 17:49:41
    Temat: Re: Emisyjność BEV
    Od: Cavallino <C...@k...pl>

    W dniu 21-12-2025 o 17:33, J.F pisze:
    > On Sun, 21 Dec 2025 17:03:38 +0100, Cavallino wrote:
    >> W dniu 21-12-2025 o 11:24, J.F pisze:
    >>>>> No jak nie - subkonto w ZUS jest rewaloryzowane na zasadach ogólnych -
    >>>>> czyli w/g średnich krajowych zarobków.
    >>>>
    >>>> Pasuje.
    >>>
    >>> A co - masz inne zdanie,
    >>
    >> "Pasuje", czyli "to jest ok".
    >
    > Ma też inne znaczenie :-)

    Tak,można być pasowanym na coś.
    Ale raczej z kontekstu wynika, że to nie ten przypadek, nie sądzisz?
    >
    >>>> Po ich rządach pewnie zmieniłaby się na 5.
    >>> 4 lata oszczędzania na 6%, i istotnie z 4 tobi się 5 :-)
    >> Przy inflacji 50%?
    >
    > Chodzi o nominalną wartość.

    Komu?
    Tobie?
    Jak zwykle, trujesz o najmniej istotnych pierdołach.


    >> Mamy totalnie różne pojęcie doboroci auta.
    >
    > Dobre, bo wygodne


    Mamy inne pojęcie wygody.
    W moim 20 letni złomy z klekotem pod maską się nie mieszczą.

    >>> Ale z elektrykiem tak się pewnie nie da, bo bateria siądzie :-)
    >>
    >> Jeśli przejechałbyś 0,5 mln km to może faktycznie zasięg mocno ograniczyć.
    >> Tak jak Grzybowi, on ma chyba koiło 80%...
    >
    > Ja mówie o 20 latach...

    A przejedziesz 500 tys km w tyle?

    >>> Zakładając, że twoje hev, to nie jest phev,
    >>
    >> Żadne moje, hev to hev, a phev to co innego.
    >
    > Jak dla mnie - jedno gniazdko i zasilacz, to niewielka różnica :-)

    To są pojęcia konkretne, a że ich nie znasz, to już tylko Twój problem.


    >
    > Ale tak czy inaczej - czasem może uruchomić silnik, żeby baterię
    > naładować.

    W hev co do zasady się tego nie robi, nie ma takiej potrzeby.
    Owszem, można wymusić, ale to bez sensu.

    Z automatu co najwyżej doładowuje do 20%, żeby móc wspomagać ice, ale to
    trwa krótko.

    > Zrobią dobre i niedrogie auto ... może skuszą :-)

    Nie będzie w cenie 20 letniego złoma, więc nie ma obawy.


  • 102. Data: 2025-12-21 18:00:54
    Temat: Re: Emisyjność BEV
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 21 Dec 2025 17:49:41 +0100, Cavallino wrote:
    > W dniu 21-12-2025 o 17:33, J.F pisze:
    >> On Sun, 21 Dec 2025 17:03:38 +0100, Cavallino wrote:
    >>> W dniu 21-12-2025 o 11:24, J.F pisze:
    >>>>>> No jak nie - subkonto w ZUS jest rewaloryzowane na zasadach ogólnych -
    >>>>>> czyli w/g średnich krajowych zarobków.
    >>>>>
    >>>>> Pasuje.
    >>>>
    >>>> A co - masz inne zdanie,
    >>>
    >>> "Pasuje", czyli "to jest ok".
    >>
    >> Ma też inne znaczenie :-)
    >
    > Tak,można być pasowanym na coś.
    > Ale raczej z kontekstu wynika, że to nie ten przypadek, nie sądzisz?

    Jest także brydzowe pas.
    W tym kontekscie - "nie chce mi się z tobą dalej kłócic".

    >>>>> Po ich rządach pewnie zmieniłaby się na 5.
    >>>> 4 lata oszczędzania na 6%, i istotnie z 4 tobi się 5 :-)
    >>> Przy inflacji 50%?
    >>
    >> Chodzi o nominalną wartość.
    >
    > Komu?
    > Tobie?
    > Jak zwykle, trujesz o najmniej istotnych pierdołach.

    Tu oczywiscie masz racje.
    A fundusz się będzie mógł pochwalic.

    No cóż - o wadach OFE i zaletach subkonta w ZuS można długo
    dyskutować, tylko ... jesteś pewien, że dostaniesz coś tego subkonta?

    >>> Mamy totalnie różne pojęcie doboroci auta.
    >> Dobre, bo wygodne
    >
    > Mamy inne pojęcie wygody.
    > W moim 20 letni złomy z klekotem pod maską się nie mieszczą.

    Jakiś przewrażliwiony jesteś :-)

    A moje diesle nie klekocą.

    >>>> Ale z elektrykiem tak się pewnie nie da, bo bateria siądzie :-)
    >>> Jeśli przejechałbyś 0,5 mln km to może faktycznie zasięg mocno ograniczyć.
    >>> Tak jak Grzybowi, on ma chyba koiło 80%...
    >>
    >> Ja mówie o 20 latach...
    >
    > A przejedziesz 500 tys km w tyle?

    Nie, ale myślisz, że bateria od stania się nie degraduje ?

    >>>> Zakładając, że twoje hev, to nie jest phev,
    >>>
    >>> Żadne moje, hev to hev, a phev to co innego.
    >>
    >> Jak dla mnie - jedno gniazdko i zasilacz, to niewielka różnica :-)
    >
    > To są pojęcia konkretne, a że ich nie znasz, to już tylko Twój problem.

    No niech Ci bedzie.

    >> Ale tak czy inaczej - czasem może uruchomić silnik, żeby baterię
    >> naładować.
    >
    > W hev co do zasady się tego nie robi, nie ma takiej potrzeby.
    > Owszem, można wymusić, ale to bez sensu.
    >
    > Z automatu co najwyżej doładowuje do 20%, żeby móc wspomagać ice, ale to
    > trwa krótko.

    >> Zrobią dobre i niedrogie auto ... może skuszą :-)
    > Nie będzie w cenie 20 letniego złoma, więc nie ma obawy.

    20 letni złom długo nie pociągnie, więc koszty roczne też są.

    J.


  • 103. Data: 2025-12-21 20:15:40
    Temat: Re: Emisyjność BEV
    Od: Cavallino <C...@k...pl>

    W dniu 21-12-2025 o 18:00, J.F pisze:

    >>>> "Pasuje", czyli "to jest ok".
    >>>
    >>> Ma też inne znaczenie :-)
    >>
    >> Tak,można być pasowanym na coś.
    >> Ale raczej z kontekstu wynika, że to nie ten przypadek, nie sądzisz?
    >
    > Jest także brydzowe pas.
    > W tym kontekscie - "nie chce mi się z tobą dalej kłócic".

    To nie to słowo.
    Różni się literką na końcu.

    Chyba że Ty z tych, którzy mówią "ja rozumie".....

    > No cóż - o wadach OFE i zaletach subkonta w ZuS można długo
    > dyskutować, tylko ... jesteś pewien, że dostaniesz coś tego subkonta?

    Tak samo jak z OFE.

    > A moje diesle nie klekocą.

    Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.


    >
    >>>>> Ale z elektrykiem tak się pewnie nie da, bo bateria siądzie :-)
    >>>> Jeśli przejechałbyś 0,5 mln km to może faktycznie zasięg mocno ograniczyć.
    >>>> Tak jak Grzybowi, on ma chyba koiło 80%...
    >>>
    >>> Ja mówie o 20 latach...
    >>
    >> A przejedziesz 500 tys km w tyle?
    >
    > Nie

    No właśnie.
    Więc to kolejny Twój bzdet.

    > >ale myślisz, że bateria od stania się nie degraduje ?

    Jak się nie chce jeździć to się taksówki używa, tłumaczę Ci to po raz n-ty.

    >>> Zrobią dobre i niedrogie auto ... może skuszą :-)
    >> Nie będzie w cenie 20 letniego złoma, więc nie ma obawy.
    >
    > 20 letni złom długo nie pociągnie

    To sobie kupisz następnego złoma, a na pewno nie nowego chińczyka 10
    razy droższego...


  • 104. Data: 2025-12-22 05:38:03
    Temat: Re: Emisyjność BEV
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 21 Dec 2025 20:15:40 +0100, Cavallino wrote:
    > W dniu 21-12-2025 o 18:00, J.F pisze:
    >>>>> "Pasuje", czyli "to jest ok".
    >>>>
    >>>> Ma też inne znaczenie :-)
    >>>
    >>> Tak,można być pasowanym na coś.
    >>> Ale raczej z kontekstu wynika, że to nie ten przypadek, nie sądzisz?
    >>
    >> Jest także brydzowe pas.
    >> W tym kontekscie - "nie chce mi się z tobą dalej kłócic".
    >
    > To nie to słowo.
    > Różni się literką na końcu.
    >
    > Chyba że Ty z tych, którzy mówią "ja rozumie".....

    Ja z tych, którzy na newsach tak długo pisał.

    >> No cóż - o wadach OFE i zaletach subkonta w ZuS można długo
    >> dyskutować, tylko ... jesteś pewien, że dostaniesz coś tego subkonta?
    >
    > Tak samo jak z OFE.

    Z przykrością Ci przyznam rację.
    Kiedys mi się wydawało, że obligacja w OFE lepsza, bo rząd musi
    spłacać stare obligacje, żeby móc pożyczyć nowe.
    Ale jak widać - bardzo się myliłem.

    >> A moje diesle nie klekocą.
    > Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.

    To nie jest klekot ...

    >>>>>> Ale z elektrykiem tak się pewnie nie da, bo bateria siądzie :-)
    >>>>> Jeśli przejechałbyś 0,5 mln km to może faktycznie zasięg mocno ograniczyć.
    >>>>> Tak jak Grzybowi, on ma chyba koiło 80%...
    >>>>
    >>>> Ja mówie o 20 latach...
    >>>
    >>> A przejedziesz 500 tys km w tyle?
    >>
    >> Nie
    >
    > No właśnie.
    > Więc to kolejny Twój bzdet.
    >
    > > >ale myślisz, że bateria od stania się nie degraduje ?
    > Jak się nie chce jeździć to się taksówki używa, tłumaczę Ci to po raz n-ty.

    Ależ się chce. Niezbyt dużo, ale taksówki jednak trochę upierdliwe,
    a wypożyczalnie jeszcze bardziej.

    >>>> Zrobią dobre i niedrogie auto ... może skuszą :-)
    >>> Nie będzie w cenie 20 letniego złoma, więc nie ma obawy.
    >>
    >> 20 letni złom długo nie pociągnie
    >
    > To sobie kupisz następnego złoma,

    Nie mówie nie.

    > a na pewno nie nowego chińczyka 10
    > razy droższego...

    10 złomów i mamy cenę nowego chinczyka. Trzeba umieć liczyć :-)

    Tylko niech najpierw inni sprawdą, co ten chinczyk warty, bo ja nie
    mam do nich zaufania za grosz :-)

    J.


  • 105. Data: 2025-12-22 05:53:37
    Temat: Re: Emisyjność BEV
    Od: Cavallino <C...@k...pl>

    W dniu 22-12-2025 o 05:38, J.F pisze:

    >>> A moje diesle nie klekocą.
    >> Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.
    >
    > To nie jest klekot ...

    Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.

    >> > >ale myślisz, że bateria od stania się nie degraduje ?
    >> Jak się nie chce jeździć to się taksówki używa, tłumaczę Ci to po raz n-ty.
    >
    > Ależ się chce.

    To po co o staniu pierdzielisz?


    > Niezbyt dużo, ale taksówki jednak trochę upierdliwe,
    > a wypożyczalnie jeszcze bardziej.

    Wygoda kosztuje, więc to nie będzie najtańsza opcja.
    A o tym była mowa.

    >
    >>>>> Zrobią dobre i niedrogie auto ... może skuszą :-)
    >>>> Nie będzie w cenie 20 letniego złoma, więc nie ma obawy.
    >>>
    >>> 20 letni złom długo nie pociągnie
    >>
    >> To sobie kupisz następnego złoma,
    >
    > Nie mówie nie.
    >
    >> a na pewno nie nowego chińczyka 10
    >> razy droższego...
    >
    > 10 złomów i mamy cenę nowego chinczyka. Trzeba umieć liczyć :-)

    I mówi to ktoś, kto tylko złomami jeździł?
    Nawet jak nowe, europejskie auta były za 1/5 ceny obecnej?


  • 106. Data: 2025-12-22 12:03:04
    Temat: Re: Emisyjność BEV
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Mon, 22 Dec 2025 05:53:37 +0100, Cavallino wrote:
    > W dniu 22-12-2025 o 05:38, J.F pisze:
    >>>> A moje diesle nie klekocą.
    >>> Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.
    >> To nie jest klekot ...
    > Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.

    Hałas silnika słyszę.
    Klekotu nie przypomina.

    >>> > >ale myślisz, że bateria od stania się nie degraduje ?
    >>> Jak się nie chce jeździć to się taksówki używa, tłumaczę Ci to po raz n-ty.
    >>
    >> Ależ się chce.
    >
    > To po co o staniu pierdzielisz?

    Bo realnie patrząc, przejade powiedzmy 200kkm w 20 lat.

    I mówisz, że powinienem w tym czasie 4 fabrycznie nowe auta kupić,
    czy kartę stałego klienta do wypożyczalni ?

    >> Niezbyt dużo, ale taksówki jednak trochę upierdliwe,
    >> a wypożyczalnie jeszcze bardziej.
    >
    > Wygoda kosztuje, więc to nie będzie najtańsza opcja.
    > A o tym była mowa.

    Wygoda kosztuje, z tym się zgadzam, ale na tych 20 lat ... jest
    szansa, że by mi jedno nowe auto starczyło, albo 2 5-10 letnie,
    albo 4 10-15 letnie :-)

    Tzn mówię o spalinowych, bo bateria w elektrykach ... nie znam, sie,
    niech się wypowiedzą Ci, co juz 5 ... 10 ... 15 lat na jednej baterii
    jeżdzą :-P

    >>>>>> Zrobią dobre i niedrogie auto ... może skuszą :-)
    >>>>> Nie będzie w cenie 20 letniego złoma, więc nie ma obawy.
    >>>>
    >>>> 20 letni złom długo nie pociągnie
    >>>
    >>> To sobie kupisz następnego złoma,
    >>
    >> Nie mówie nie.
    >>
    >>> a na pewno nie nowego chińczyka 10
    >>> razy droższego...
    >>
    >> 10 złomów i mamy cenę nowego chinczyka. Trzeba umieć liczyć :-)
    >
    > I mówi to ktoś, kto tylko złomami jeździł?
    > Nawet jak nowe, europejskie auta były za 1/5 ceny obecnej?

    To wtedy i używki były znacznie tańsze :-P

    A ponieważ długo wytrzymywały, w stanie, jak to mówisz "złoma",
    to rachunek był po ich stronie :-)

    No i w razie jakiś napraw - mechanicy też byli tańsi :-)

    J.


  • 107. Data: 2025-12-23 06:01:52
    Temat: Re: Emisyjność BEV
    Od: Cavallino <C...@k...pl>

    W dniu 22-12-2025 o 12:03, J.F pisze:
    > On Mon, 22 Dec 2025 05:53:37 +0100, Cavallino wrote:
    >> W dniu 22-12-2025 o 05:38, J.F pisze:
    >>>>> A moje diesle nie klekocą.
    >>>> Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.
    >>> To nie jest klekot ...
    >> Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.
    >
    > Hałas silnika słyszę.
    > Klekotu nie przypomina.

    Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.

    > Bo realnie patrząc, przejade powiedzmy 200kkm w 20 lat.

    Parkując pod blokiem?
    Czyli samochód sam się zutylizuje, jeszcze przed baterią.
    A do tego wcześniej, w ogóle powinieneś przestać samochody prowadzić.
    Zostaw to młodszym.

    >
    > I mówisz, że powinienem w tym czasie 4 fabrycznie nowe auta kupić,
    > czy kartę stałego klienta do wypożyczalni ?

    Zależy co chcesz uzyskać.

    >> Wygoda kosztuje, więc to nie będzie najtańsza opcja.
    >> A o tym była mowa.
    >
    > Wygoda kosztuje, z tym się zgadzam, ale na tych 20 lat ... jest
    > szansa, że by mi jedno nowe auto starczyło, albo 2 5-10 letnie,
    > albo 4 10-15 letnie :-)

    Ale o co pytasz, o koszty?
    Nadal taxi i wypożyczalnia wyjdzie najtaniej.
    O złomach nie dyskutuję, NTG.

    >
    > Tzn mówię o spalinowych, bo bateria w elektrykach ... nie znam, sie,
    > niech się wypowiedzą Ci, co juz 5 ... 10 ... 15 lat na jednej baterii
    > jeżdzą :-P

    Pooglądaj Grzyba.
    Albo chociaż zapamiętaj co się pisze o jego Tesli S.

    >>> 10 złomów i mamy cenę nowego chinczyka. Trzeba umieć liczyć :-)
    >>
    >> I mówi to ktoś, kto tylko złomami jeździł?
    >> Nawet jak nowe, europejskie auta były za 1/5 ceny obecnej?
    >
    > To wtedy i używki były znacznie tańsze :-P

    Ale Ty i tak ich nie kupowałeś, wyłącznie złomy.
    NTG !!!

    >
    > A ponieważ długo wytrzymywały, w stanie, jak to mówisz "złoma",
    > to rachunek był po ich stronie :-)

    Zwłaszcza jak ktoś liczyć nie potrafił i mu się wygoda z taniością myli.


  • 108. Data: 2025-12-23 16:47:37
    Temat: Re: Emisyjność BEV
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Tue, 23 Dec 2025 06:01:52 +0100, Cavallino wrote:
    > W dniu 22-12-2025 o 12:03, J.F pisze:
    >> On Mon, 22 Dec 2025 05:53:37 +0100, Cavallino wrote:
    >>> W dniu 22-12-2025 o 05:38, J.F pisze:
    >>>>>> A moje diesle nie klekocą.
    >>>>> Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.
    >>>> To nie jest klekot ...
    >>> Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.
    >>
    >> Hałas silnika słyszę.
    >> Klekotu nie przypomina.
    >Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.

    Urządzić jakiś ślepy test ? :-)

    >> Bo realnie patrząc, przejade powiedzmy 200kkm w 20 lat.
    > Parkując pod blokiem?

    A jak sie dorobię garażu dosłownie pod blokiem?

    > Czyli samochód sam się zutylizuje, jeszcze przed baterią.

    Jakoś tak. Ale jednak ICE utylizuje się po ok 20 lat,
    a bateria ile wytrzyma ?

    > A do tego wcześniej, w ogóle powinieneś przestać samochody prowadzić.
    > Zostaw to młodszym.

    Kiedys ten moment pewnie nadejdzie. Ale może nie zdąży?

    Ale ale ... czy mam rozumieć, że poznańska mądrość mówi
    "nowe samochody nie są dla Ciebie" ?
    Z powodów czysto ekonomicznych, mniejsza o różnicę poglądów :-)

    >> I mówisz, że powinienem w tym czasie 4 fabrycznie nowe auta kupić,
    >> czy kartę stałego klienta do wypożyczalni ?
    >
    > Zależy co chcesz uzyskać.

    No jak co - wygodę i możliwie małe koszty.

    >>> Wygoda kosztuje, więc to nie będzie najtańsza opcja.
    >>> A o tym była mowa.
    >>
    >> Wygoda kosztuje, z tym się zgadzam, ale na tych 20 lat ... jest
    >> szansa, że by mi jedno nowe auto starczyło, albo 2 5-10 letnie,
    >> albo 4 10-15 letnie :-)
    >
    > Ale o co pytasz, o koszty?

    Raczej o żywotność. ICE powinno 20 lat/200kkm przeżyć.

    Tzn takie starsze, bo nowe ... spytaj za 20 lat :-)

    > Nadal taxi i wypożyczalnia wyjdzie najtaniej.

    > O złomach nie dyskutuję, NTG.

    No jak - nowe było. Prosto z salonu.

    I po ilu latach w złom się zamienia? :-P

    >> Tzn mówię o spalinowych, bo bateria w elektrykach ... nie znam, sie,
    >> niech się wypowiedzą Ci, co juz 5 ... 10 ... 15 lat na jednej baterii
    >> jeżdzą :-P
    >
    > Pooglądaj Grzyba.
    > Albo chociaż zapamiętaj co się pisze o jego Tesli S.

    Chyba jej jeszcze 10 lat nie ma ..

    >>>> 10 złomów i mamy cenę nowego chinczyka. Trzeba umieć liczyć :-)
    >>>
    >>> I mówi to ktoś, kto tylko złomami jeździł?
    >>> Nawet jak nowe, europejskie auta były za 1/5 ceny obecnej?
    >>
    >> To wtedy i używki były znacznie tańsze :-P
    >
    > Ale Ty i tak ich nie kupowałeś, wyłącznie złomy.
    > NTG !!!

    Taki rachunek ekonomiczny.
    Dziwne, że Poznaniak nie rozumie :-)

    >> A ponieważ długo wytrzymywały, w stanie, jak to mówisz "złoma",
    >> to rachunek był po ich stronie :-)
    > Zwłaszcza jak ktoś liczyć nie potrafił i mu się wygoda z taniością myli.

    Mówisz, że prawdziwa wygoda jest droga ? :-)

    J.


  • 109. Data: 2025-12-24 06:53:38
    Temat: Re: Emisyjność BEV
    Od: Cavallino <C...@k...pl>

    W dniu 23-12-2025 o 16:47, J.F pisze:
    > On Tue, 23 Dec 2025 06:01:52 +0100, Cavallino wrote:
    >> W dniu 22-12-2025 o 12:03, J.F pisze:
    >>> On Mon, 22 Dec 2025 05:53:37 +0100, Cavallino wrote:
    >>>> W dniu 22-12-2025 o 05:38, J.F pisze:
    >>>>>>> A moje diesle nie klekocą.
    >>>>>> Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.
    >>>>> To nie jest klekot ...
    >>>> Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.
    >>>
    >>> Hałas silnika słyszę.
    >>> Klekotu nie przypomina.
    >> Głuchy jesteś, więc nie słyszysz.
    >
    > Urządzić jakiś ślepy test ? :-)
    >
    >>> Bo realnie patrząc, przejade powiedzmy 200kkm w 20 lat.
    >> Parkując pod blokiem?
    >
    > A jak sie dorobię garażu dosłownie pod blokiem?

    Realia są takie, że jak się nie dorobiłeś do tej pory, to prędzej się
    dorobisz garażu dla siebie, w drewnianym meblu pod ziemią.

    Zresztą słusznie - trzymać złoma w czymś wartym 10 razy więcej od niego,
    to byłoby totalnie nieekonomiczne.

    > Ale ale ... czy mam rozumieć, że poznańska mądrość mówi
    > "nowe samochody nie są dla Ciebie" ?
    > Z powodów czysto ekonomicznych, mniejsza o różnicę poglądów :-)

    Trochę tak jest, najchętniej kupowałbym takie dwuletnie, które już
    zasadniczą część swojej ceny zgubiły.

    Ale akurat w bev się na razie nie da, bo przez dotacje i upusty na
    nówki, ceny nowych zjeżdżają do podobnego poziomu co w/w używki.

    >> Zależy co chcesz uzyskać.
    >
    > No jak co - wygodę i możliwie małe koszty.

    To się kłóci ze sobą.
    Koszty to taksówka, a wygoda nie ma ceny.

    >> O złomach nie dyskutuję, NTG.
    >
    > No jak - nowe było. Prosto z salonu.

    I tak długo jak będzie samochodem, nic się z nim nie stanie.


    >
    > I po ilu latach w złom się zamienia? :-P

    Do tej pory, tak jak w przypadku ice, po 10 na pewno.
    Ale połowę wcześniej należy się pozbyć i dać innym się nacieszyć dopóki
    jeszcze jest czym.

    >> Pooglądaj Grzyba.
    >> Albo chociaż zapamiętaj co się pisze o jego Tesli S.
    >
    > Chyba jej jeszcze 10 lat nie ma ..

    Niewiele brakuje jeśli już, dawno już nie ma Tesli z darmowym łądowaniem.
    Ma za to 600 kkm nakulane, to ma większe znaczenie niż 10 lat robienia
    po kilka tys rocznie.

    > Taki rachunek ekonomiczny.

    To nie rachunek, tylko filozofia.
    "zawsze złomem"

    > Mówisz, że prawdziwa wygoda jest droga ? :-)

    Dokładnie.
    A odczucie motoryzacyjnej estetyki szczególnie.


  • 110. Data: 2025-12-24 11:57:24
    Temat: Re: Emisyjność BEV
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 24 Dec 2025 06:53:38 +0100, Cavallino wrote:
    > W dniu 23-12-2025 o 16:47, J.F pisze:
    >> On Tue, 23 Dec 2025 06:01:52 +0100, Cavallino wrote:
    >>> W dniu 22-12-2025 o 12:03, J.F pisze:

    >>>> Bo realnie patrząc, przejade powiedzmy 200kkm w 20 lat.
    >>> Parkując pod blokiem?
    >>
    >> A jak sie dorobię garażu dosłownie pod blokiem?
    >
    > Realia są takie, że jak się nie dorobiłeś do tej pory, to prędzej się
    > dorobisz garażu dla siebie, w drewnianym meblu pod ziemią.
    >
    > Zresztą słusznie - trzymać złoma w czymś wartym 10 razy więcej od niego,
    > to byłoby totalnie nieekonomiczne.

    Garaż na własnośc kosztuje raz. A rdza żre samochody każdego roku :-)

    >> Ale ale ... czy mam rozumieć, że poznańska mądrość mówi
    >> "nowe samochody nie są dla Ciebie" ?
    >> Z powodów czysto ekonomicznych, mniejsza o różnicę poglądów :-)
    >
    > Trochę tak jest, najchętniej kupowałbym takie dwuletnie, które już
    > zasadniczą część swojej ceny zgubiły.
    >
    > Ale akurat w bev się na razie nie da, bo przez dotacje i upusty na
    > nówki, ceny nowych zjeżdżają do podobnego poziomu co w/w używki.

    Więc kto kupuje te używki?

    >>> Zależy co chcesz uzyskać.
    >> No jak co - wygodę i możliwie małe koszty.
    > To się kłóci ze sobą.
    > Koszty to taksówka, a wygoda nie ma ceny.

    Wygoda swoją cenę ma, bo nie kupiłes sobie największego mercedesa,
    pieprzyc cenę i ekologię :-P

    Taksówka to istotnie koszty, i to niemałe, tylko nie wiem jak na to
    patrzysz:
    -mniej wygodna niz własne auto?
    -bardziej wygodna niż autobus i tramwaj ?

    :-)

    >>> O złomach nie dyskutuję, NTG.
    >> No jak - nowe było. Prosto z salonu.
    > I tak długo jak będzie samochodem, nic się z nim nie stanie.

    >> I po ilu latach w złom się zamienia? :-P
    >
    > Do tej pory, tak jak w przypadku ice, po 10 na pewno.

    Ok, takie jest twoje zdanie.

    > Ale połowę wcześniej należy się pozbyć i dać innym się nacieszyć dopóki
    > jeszcze jest czym.

    A czemu dać innym, a nie samemu się cieszyć?

    Bezwypadkowe, pierwszy własciciel, w swietnym stanie ... :-P

    >>> Pooglądaj Grzyba.
    >>> Albo chociaż zapamiętaj co się pisze o jego Tesli S.
    >>
    >> Chyba jej jeszcze 10 lat nie ma ..
    >
    > Niewiele brakuje jeśli już, dawno już nie ma Tesli z darmowym łądowaniem.
    > Ma za to 600 kkm nakulane, to ma większe znaczenie niż 10 lat robienia
    > po kilka tys rocznie.

    No cóż, baterie się degradują i od cykli, i od stania.

    Tylko trudno powiedzieć ile od czego ...

    >> Taki rachunek ekonomiczny.
    > To nie rachunek, tylko filozofia. "zawsze złomem"

    Widzę, że zapomniałes.

    Jak się okaże, że koszty jezdzenia złomem są porównywalne z nowym,
    to może się zdecyduję na nowy :-)

    >> Mówisz, że prawdziwa wygoda jest droga ? :-)
    > Dokładnie.
    > A odczucie motoryzacyjnej estetyki szczególnie.

    No jak się ma takie poglądy, to istotnie - poczucie boli.

    Mnie nie boli :-)
    Za to jechanie 120 po autostradzie mnie boli :-P


    J.

strony : 1 ... 10 . [ 11 ] . 12


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: