eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.telefonia.gsmMusk i jego 12 000 satelit
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 155

  • 111. Data: 2019-06-25 06:09:10
    Temat: Re: Musk i jego 12 000 satelit
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2019-06-25, Eneuel Leszek Ciszewski <p...@c...fontem.lucida.console> wrote:
    >
    > "Marcin Debowski" :VnfQE.103481$2...@f...ams1
    >
    >> Wydaje się, że jeśli wyraz rodzimy albo mocno spolszczony
    >> to 1xi, a jesli wyraźnie pochodzenia obcego to 2xi.
    >
    > Też tak (błędnie) myślałem...
    >
    >> Problem, że nie zawsze to obce
    >> pochodzenie jest wyraźne, bo np. szałwii.
    >
    > BTW -- 'ziemia' ma obce korzenie?

    Odwrotnie.

    --
    Marcin


  • 112. Data: 2019-06-25 06:18:01
    Temat: Re: Musk i jego 12 000 satelit
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2019-06-25, Eneuel Leszek Ciszewski <p...@c...fontem.lucida.console> wrote:
    >
    > "Marcin Debowski" sneQE.98811$G...@f...ams1
    >
    >> Ta dyfrakcja to jest dziwna rzecz. Definicyjnie dyfrakcja jest pojęciem
    >> związanym z propagacją fali, ale jak się zastanowić nad cześcią
    >> korpuskularną to przeciez sama cząstka też w jakiś sposób oddziaływuje z
    >> materią przez którą przechodzi.
    >
    >>> rozdziela sie na kilka strumieni w charakterystyczny dyfrakcyjny wzor.
    >
    >> Dyfrakcja wygląda jak połączenie natury korpuskularnej z falową a nie
    >> jakąś odmaterializowaną falą. Co ciekawe, dyfrakcje nazywa się ugięciem
    >> mimo, że etymologia tego słowa wcale ugięcia nie oznacza a i właśnie
    >> ruch materialnej, pojedynczą cząstki często ulega zkłóceniu w pobliżu
    >> innej materii.
    >
    > Ognisko zamiast centrum -- zgoda, ale nie ma zgody na dyfrakcję cząstki.
    > (pół obrotu, nie ćwierć)

    Ee. To nie tak. Wyobraź sobie falę z cząstkami jak przechodzi przez
    szczelinę mniejszą lub zblizoną do długości tej fali. Na chłopski rozum
    zrobią się dokładnie takie cuda jak obserwowane w dyfrakcji. Bardzo
    prosta analogia z normalnymi falami w/na cieczy. I materia i fala. Po co
    cudować skoro na prostym poziomie fenomenologicznym to dość dobrze
    działa?

    > Piłeczki potrafią zderzać się, wybijać, odbijać, przekazywać sobie
    > energię itd. -- OK...

    Nie odbijać, są np. przyciągane/odpychane, bo są. Tylko, że to inny
    poziom oddziaływań.


    --
    Marcin


  • 113. Data: 2019-06-25 06:37:31
    Temat: Re: Musk i jego 12 000 satelit
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2019-06-25, Eneuel Leszek Ciszewski <p...@c...fontem.lucida.console> wrote:
    >
    > "Marcin Debowski" nqfQE.103482$2...@f...ams1
    >
    >> Przypominam, że dyskusja zaczęla się od tego, czy istnienie ME
    >> powtwierdza naturę falową elektronu :)
    >
    > Ależ nie... Nie ME, ale szczególnego ME -- skaningowego...
    > Bezmyślnie dałem link do skaningowego, co podchwycił JF.
    > [mogłem dać link do innego ME -- co za różnica, ale
    > dzięki temu jest rozważanie]

    A jaka to różnica?

    > Czyli wg Ciebie istnienie mikroskopu elektronowego byłoby
    > możliwe w świecie, w którym elektrony nie wykazywałyby
    > cech znamiennych/charakterystycznych falom?

    Tak.

    > Walimy piłeczkami i ósz...
    > Piłeczkami wybijamy inne piłeczki i mamy obraz?

    Tak. Pomijjąc aspekty praktyczne.

    --
    Marcin


  • 114. Data: 2019-06-25 09:12:18
    Temat: Re: Musk i jego 12 000 satelit
    Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>

    Dnia Tue, 25 Jun 2019 05:17:18 +0200, Eneuel Leszek Ciszewski
    napisał(a):
    > "Marcin Debowski" nqfQE.103482$2...@f...ams1
    >> Przypominam, że dyskusja zaczęla się od tego, czy istnienie ME
    >> powtwierdza naturę falową elektronu :)
    >
    > Ależ nie... Nie ME, ale szczególnego ME -- skaningowego...
    > Bezmyślnie dałem link do skaningowego, co podchwycił JF.
    > [mogłem dać link do innego ME -- co za różnica, ale
    > dzięki temu jest rozważanie]

    Ale ten skaningowy nadal istnieje, i jak dziala ? :-)

    >> Nadal twierdzę, że niekoniecznie :)
    > Czyli wg Ciebie istnienie mikroskopu elektronowego byłoby
    > możliwe w świecie, w którym elektrony nie wykazywałyby
    > cech znamiennych/charakterystycznych falom?

    Zauwaz, ze powolywales sie na dlugosc fali tego elektronu, ze taka
    krotka, czyli
    "w ME wykorzystujemy tę własciwość falową elektronu, ze w stosowanych
    tam warunkach właściwości falowe sa pomijalne" :-)


    J.


  • 115. Data: 2019-06-25 09:20:57
    Temat: Re: Musk i jego 12 000 satelit
    Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>

    Dnia Tue, 25 Jun 2019 01:01:12 GMT, Marcin Debowski napisał(a):
    > On 2019-06-24, J.F. <j...@p...onet.pl> wrote:
    >> Użytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" napisał w wiadomości grup
    >>>>> Cząstki ulegają dyfrakcji? Do tej pory ;)
    >>>>> uważałem, że to efekt jedynie falowy.
    >>
    >>>> Dualizm to dualizm - jednoczesnie i czastka i fala.
    >>
    >>>> https://pl.wikipedia.org/wiki/Dyfrakcja_elektron%C3%
    B3w_niskiej_energii
    >>
    >>>IMO cząstki nie dyfraktują.
    >>
    >> Jedna niby nie, ale masz - strumien elektronow skierowany na krysztal
    >
    > Ta dyfrakcja to jest dziwna rzecz. Definicyjnie dyfrakcja jest pojęciem
    > związanym z propagacją fali, ale jak się zastanowić nad cześcią
    > korpuskularną to przeciez sama cząstka też w jakiś sposób oddziaływuje z
    > materią przez którą przechodzi.

    Jak najbardziej, tylko ... przechodzi czastka przez szczeline, to
    jakos oddzialywuje z brzegami tej szczeliny.
    Ale jesli obok jest druga szczelina ... to efekt tego oddzialywania
    jest inny. A do tej drugiej szczeliny jest przeciez znacznie dalej,
    oddzialywanie powinno byc znacznie slabsze.

    Z tym, ze to juz raczej interferencja.

    J.


  • 116. Data: 2019-06-25 09:48:52
    Temat: Re: Musk i jego 12 000 satelit
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2019-06-25, J.F. <j...@p...onet.pl> wrote:
    > Dnia Tue, 25 Jun 2019 01:01:12 GMT, Marcin Debowski napisał(a):
    >> On 2019-06-24, J.F. <j...@p...onet.pl> wrote:
    >>> Użytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" napisał w wiadomości grup
    >>>>>> Cząstki ulegają dyfrakcji? Do tej pory ;)
    >>>>>> uważałem, że to efekt jedynie falowy.
    >>>
    >>>>> Dualizm to dualizm - jednoczesnie i czastka i fala.
    >>>
    >>>>> https://pl.wikipedia.org/wiki/Dyfrakcja_elektron%C3%
    B3w_niskiej_energii
    >>>
    >>>>IMO cząstki nie dyfraktują.
    >>>
    >>> Jedna niby nie, ale masz - strumien elektronow skierowany na krysztal
    >>
    >> Ta dyfrakcja to jest dziwna rzecz. Definicyjnie dyfrakcja jest pojęciem
    >> związanym z propagacją fali, ale jak się zastanowić nad cześcią
    >> korpuskularną to przeciez sama cząstka też w jakiś sposób oddziaływuje z
    >> materią przez którą przechodzi.
    >
    > Jak najbardziej, tylko ... przechodzi czastka przez szczeline, to
    > jakos oddzialywuje z brzegami tej szczeliny.
    > Ale jesli obok jest druga szczelina ... to efekt tego oddzialywania
    > jest inny. A do tej drugiej szczeliny jest przeciez znacznie dalej,
    > oddzialywanie powinno byc znacznie slabsze.
    >
    > Z tym, ze to juz raczej interferencja.

    No właśnie. Efekt przejścia przez szczelinę nie jest inny. Inny jest wynik
    nakładania się fal.

    --
    Marcin


  • 117. Data: 2019-06-25 15:31:32
    Temat: Re: Musk i jego 12 000 satelit
    Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>

    Użytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" napisał w wiadomości grup
    dyskusyjnych:qeri8e$qll$...@n...news.atman.pl...
    "J.F." 5d1123ce$0$523$6...@n...neostrada.pl
    >>> Energia ta jest ,,zaklęta'' w ruchu obrotowym Ziemi dookoła osi
    >>> Ziemi. Ziemia może po prostu przestać obracać się wokoło swej osi,
    >>> co IMO

    >> Nie moze, bo mamy prawo zachowania momentu pędu.

    >Więc co zdziała ta zamiana uporządkowanej [choć zakręconej?]
    >energii kinetycznej obrotu Ziemi wokoło osi ziemskiej
    >w nieuporządkowaną energię kinetyczną zwaną ciepłem?

    >Może trzeba by rozpatrzyć także tutaj układ Ziemia-Księżyc?

    Zdecydowanie trzeba. Mamy moment pedu Ziemi, Ksiezyca, i obu cial w
    ruchu orbitalnym.

    >I to rozpatrzenie doprowadzi do swoistego ujednolicenia
    >prędkościowego Ziemi i Księżyca? -- aby jakiś sumaryczny
    >moment pędu układ Ziemia-Księżyc zachować?

    Dokladnie.

    Z tym, ze jeszcze mamy Slonce :-(

    >>>> -pływy znikna, jak Ksiezyc bedzie orbitowal synchronicznie z
    >>>> obrotami Ziemi
    >>>Obecność Księżyca gania morza i oceany względem Ziemi?
    >> Tak.

    >Bo Księżyc przyciąga wodę morską silniej niż piasek podmorski
    >po swej stronie a po przeciwnej stronie Księżyc przyciąga
    >wodę morską słabiej niż piasek podmorski,

    Nie calkiem. W uproszczeniu mozna powiedziec, ze Ksiezyc przyciaga
    Ziemie za srodek, wode po przeciwnej stronie przyciaga slabiej,
    bo jest dalej niz srodek Ziemi, w efekcie tej wodzie "ucieka dno".
    i tworzy sie bulwa, ale ...

    >tworząc po obu stronach wybrzuszenia wodne?...

    te wybrzurzenia to bajka dla grzecznych dzieci :-)

    Ziemia wiruje zbyt szybko, aby to sie moglo utrzymac odpowiednio
    wysokie.
    Wiec jakies tam minimalne wybrzuszenia sa, ale pływy morskie to
    głownie efekt rezonansowy wody na niektorych obszarach.
    Ta zmienna siła buja, buja az rozbuja.

    Sily sa nawiasem mowiac dwie - bo Słonce tez powoduje pływy.

    >>>Co to znaczy ,,orbitowanie synchroniczne''?
    >>>Księżyc będzie stale nad tym samym miejscem
    >>>na Ziemi? -- Jak satelity geostacjonarne?

    >> Tak.

    >Czyli po prostu Księżyc wejdzie na orbitę
    >geostacjonarną? -- ze 36 Mm nad równikiem?
    >(wówczas być może ta orbita będzie na innej wysokości niż teraz)

    Dokladnie - to juz nie bedzie 36Mm

    >>>> W druga strone to sie juz stalo, i Ksiezyc w strone
    >>>> Ziemi ma zawsze te sama strone zwrocona.
    >>>~Tę samą, ale nie zawsze tak sanmo. ;)

    >> Tak samo, tylko sloneczko krązy :-P

    >Chyba nie tak samo. Zrób kilkadziesiąt zdjęć pełni...
    >(co miesiąc_księżycowy kolejne, nie tej samej doby)
    >Będą identyczne? (pomijając odległość Księżyca od Ziemi)

    Tam sa jeszcze jakies drobne wahania, ale niewielkie.

    >>>IMO, gdyby Księżyc orbitował za wolno -- spadałby, nie wnosiłby
    >>>się.
    >> Orbituje adekwatnie do przyciagania przez Ziemie, ale powoduje
    >> pływy
    >> w oceanach, bo orbituje za wolno w stosunku do pozycji orbitalnej.

    >Możesz jaśniej? [JF kombinuje dobrze z zachowaniem momentu pędu, ale
    >tutaj trochę ściemnia... lub tylko upraszcza?...]

    Jego predkosc jest adekwatna do orbity - o okresie ok 28 dni.

    A do tego mamy efekt plywowy liczony w miliardach lat ...

    >>>> -i spowolniaja obroty Ziemi.
    >>>Obroty Ziemi dookoła osi Ziemi?

    >> Tak, dookoła osi.

    >>>czy dookoła osi przechodzącej przez
    >>>środek masy układu Ziemia-Księżyc, leżącego blisko środka Ziemi?...
    >> To akurat z predkoscia orbitowania Ksieżyca.

    >Jaśniej -- jeśli łaska. [kilka słów wyrwanych z kontekstu
    >można po jakimś czasie przyozdobić kontekstem różnym...]

    Ziemia sobie wiruje jeden obrot na dobe, Ziemia z Ksiezycem sobie
    orbituja jeden obrot na miesiac - te ruchy sie skladaja, ale z uwagi
    na sporo inne okresy nie mozna powiedzec, ze to to samo.

    >>>IMO Ziemia obraca się:
    >>> - wokoło Słońca
    >>> - wokoło własnej osi
    >>> - wokoło osi przechodzącej przez środek masy Ziemia-Księżyc

    >> Owszem, na szczescie czasem mozemy sobie to rozlozyc i uproscic ...
    >> bo dalej rozpatrujac ... nie, to zdecydowanie NTG.

    >Od dawna mamy NTG... Moja propozycja? -- rozkładajmy...

    To moze na wlascicwej grupie.


    >>>> -na skutek tego przyspieszania Ksiezyc sie oddala
    >>> Na skutek jakiego przyspieszenia? Nie nadążam... Na skutek
    >>> spowalniania Ziemi?
    >> te pływajace masy wody w oceanach chca powiekszyc predkosc
    >> orbitalną Księżyca.

    >W jaki sposób miałyby powiększyć?
    >Jak dwa ciała o siebie trą wzajemnie -- czasami
    >jedno jest napędzane drugim, ale czasami oba tracą...
    >Skoro Księżyc spowalnia Ziemię -- siebie napędza?
    >Może i tak, ale IMO mógłbyś jaśniej...

    To jest akurat wlasnie ta trudna czesc.
    Ale skoro Ziema wiruje szybko, Ksiezyc orbituje wolno,
    Księżyc chlupie wodą, woda trze o Ziemie ... to taki daleki wniosek,
    ze Ziemia chce przyspieszyc orbitowanie Ksiezyca, a Ksiezyc spowolnic
    wirowanie Ziemi.

    >>>> -a na wyzszej orbicie zarowno predkosc obwodowa jak i kątowa sa
    >>>Co to ,,prędkość obwodowa''?

    >> liniowa predkosc po orbicie.

    >Więc w celu jakim ;) wprowadzasz termin 'obwodowy'?

    Bo liniowa to ona jest tylko w jednym miejscu, potem zakreca.
    Obwodowa, po obwodzie (orbity).

    Niestety - mamy tu predkosci liniowe i kątowe, mozna pomylic.

    >>> nizsze, wiec przyspieszanie Ksiezyca powoduje
    >>> spowolnianie - takie cuda mechaniki orbitalnej.

    >>Cuda -- nie przeczę... ;)
    >>[ale jestem za stary, aby wierzyć w cuda -- na religii

    przyspieszanie Ksiezyca powoduje spowolnianie

    Możesz napisać, jak zmieniają się prędkości?
    Która rośnie lub maleje lub zmienia kierunek?...

    >> Taki prosty przyklad: satelita sobie orbituje na kołowej orbicie
    >> 200km nad powierzchnia Ziemi, z predkoscia ok 8km/s.
    >> Jak chcesz go podniesc wyzej, to wlaczasz na chwile silnik ... nie,
    >> nie skierowany w dół, tylko wlasnie w bok, przyspieszając,

    >Owszem -- skierowanie w dół niewiele da, bo ten satelita
    >zaraz po wyłączeniu silnika wróci?... Jak helikopter. ;)
    >(choć helikopter odpycha się inaczej od Ziemi)

    No wlasnie nie calkiem jak helikopter - odpalajac tak silnik na chwile
    zmieniasz kierunek wektora predkosci, i to juz nie jest orbita kolowa.

    To jest orbita eliptyczna (inna), i satelita wznosi sie i opada i
    wznosi ...

    >Ależ JF -- podniesienie satelity bez zwiększania poziomej prędkości
    >(czyli strzał pionowy) też da dobry efekt! Na większej wysokości
    >potrzeba mniejszej szybkości -- bo spada siła grawitacji zależna
    >także (i to kwadratowo!!) od odległości mas!!!

    No wlasnie nie.


    >> Po przyspieszeniu orbita sie zmienia na eliptyczną, a satelita jest
    >> w perygeum.
    >Bezpośrednio po przyspieszeniu czy jakoś później?...

    Bezposrednio. Po prostu predkosc liniowa juz nie pasuje do orbity
    kolowej.

    A ze taki silnik pracuje pare minut, to wrecz w trakcie sie zmienia,

    >> Jesli jednak w apogeum znow na chwile wlaczysz silnik i zwiekszysz
    >> predkosc obwodową - to mozesz zmienic orbite na kołową, tylko
    >> wyzsza niz byla.

    >Jakoś tak...

    >> Dwa razy przyspieszales, a predkosc obwodowa jest nizsza niz na
    >> poczatku :)

    >Dwa razy dodałem na chwilę energii... Ciałko oddaliło się zbytnio
    >(dalej w bok niż do dołu) więc jest dalej, ale tam ma większą
    >energię potencjalną, choć ma mniejsze/słabsze przyciąganie?...

    Dokladnie.

    >Coś w tym jest -- bo jednak na wyższej orbicie potrzeba niższej
    >szybkości... (w nieskończoności nie trzeba żadnej, by nie spadać)

    >Czyli bez cudów... Dodałeś energii -- niekoniecznie kinetycznej. ;)

    No wlasnie dodalem kinetycznej, a w efekcie zyskalem potencjalnej i
    stracilem na kinetycznej :-)

    >Energia nie jest tożsama z przyspieszeniem!!!!!

    >Pojmujesz swój błąd? Nie dodałeś dwa razy szybkości czy prędkości,
    >ale ENERGII! Niekoniecznie zwiększyłeś energię kinetyczną związaną
    >z obrotem satelity wokoło Ziemi -- mogłeś zwiększyć (i zwiększyłeś)
    >energię potencjalną... Nawet tak mogłeś zwiększyć energię
    >potencjalną,
    >że zmniejszyłeś energię kinetyczną! [chyba nawet musiałeś tak
    >zwiększyć
    >ENERGIĘ]

    Alez dodalem dwa razy predkosci. Dwa razy silnik zwiekszyl predkosc.

    Wszystko przez te przerwe w miedzy odpaleniami, w trakcie ktorej
    wysokosc wzrosla, ale predkosc spadla.

    Ale gdyby tam byl jakis slaby silnik (np jonowy), ktory by przez dlugi
    czas przyspieszal ... to efekt bylby ten sam - tak by przyspieszal, az
    by spowolnil :-)


    >>>>> Może Księżyc po postu wyrwał się z Ziemi i stale
    >>>>> oddala od Ziemi, bo ma za dużą szybkość?
    >>>> Predkosc ma w sam raz, bo jednak po orbicie krazy - lekko
    >>>> eliptycznej.
    >>>IMO orbita to po prostu droga ciała ulegającego grawitacji...
    >> Owszem, ale gdyby bylo tylko jedno ciało centralne, to ta droga
    >> jest cykliczna i dobrze okreslona.

    >Czyli jest to jakaś ,,orbita stacjonarna'', jak to ktoś tu nazwał?
    >Gdzież ona cykliczna, skoro Księżyc oddala się?!
    >Coś plączesz...

    Gdyby nie bylo tych plywow, to by byla stacjonarna.

    Ale ze sa, to sie oddala.
    Biorac pod uwage szybkosc tego oddalania - mozemy sobie rozpatrywac
    obie rzeczy osobno.


    .> Okrąg, elipsa, parabola, hiperbola - ale to juz nie orbity :-)
    >Też orbity!!! Parabola i hiperbola mogą być otwartymi orbitami!
    > https://pl.wikipedia.org/wiki/Orbita_hiperboliczna

    Mocno protestowal nie bede, ale co to za orbitowanie :-P

    >> Niestety - piekna mechanika Newtona dla wiekszej ilosci ciał staje
    >> sie zbyt skomplikowana.
    >> A potem jeszcze przyszedl Einstein.
    >A potem nastała era komputerów...
    >[Bóg wiedział, co czyni -- dając tego niemieckiego żyda!]

    Z Einsteinem jest ten problem, ze w/g dowolne dwa orbitujace ciala
    promieniuja fale grawitacyjne i traca energie.
    Czyli spadaja na siebie.

    Na szczescie ten efekt jest bardzo maly.

    > https://en.wikipedia.org/wiki/Tidal_acceleration
    > (ale ten rysunek jest niezbyt prawdziwy)

    >Ten:
    >
    > https://en.wikipedia.org/wiki/Tidal_acceleration#/me
    dia/File:Tidal_braking.svg
    >masz na swej myśli? Proporcje?

    W poscie obok. W sumie mozna to i proporcjami nazwac - te wybrzuszenia
    sa znikome.
    Za to obok woda faluje w niektorych miejscach.


    >>>IMO nie masz co do tego klarowności w tym poście...
    >>>Mam dowodzić cytatami z tego postu, czy sam zauważysz, że nie masz
    >>>klarowności?...

    >> Jak widac to jest bardziej skomplikowane zagadnienie.

    >Nie jest -- wyjaśniłem Ci wyżej, że dodałeś nie szybkość, ale
    >energię!

    Po chwilowym uruchomieniu silnika szybkosc byla wieksza :-)

    >> Tak czy inaczej - Ksiezyc sie oddala.
    >Niby tak -- ale dlaczego? [Źle mu z nami?]

    Ja tylko o tym, ze nie wszystkie satelity spadaja :-)

    J.


  • 118. Data: 2019-06-25 16:30:26
    Temat: Re: Musk i jego 12 000 satelit
    Od: "Eneuel Leszek Ciszewski" <p...@c...fontem.lucida.console>


    "J.F." 1...@4...net

    > Ale ten skaningowy nadal istnieje, i jak dziala ? :-)

    IMO net (czy papierowe publikacje) nauczą lepiej niż ja. :)
    [muszę mieć czas także dla siebie]

    > Zauwaz, ze powolywales sie na dlugosc fali tego elektronu,
    > ze taka krotka,

    Zauważam.

    > czyli
    > "w ME wykorzystujemy tę własciwość falową elektronu, ze
    > w stosowanych tam warunkach właściwości falowe sa pomijalne" :-)

    Nie potwierdzam.

    --
    _._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. .-.
    )\._.,--....,'``.
    (,-.`._,'( coma |\`-/| .'O`-' .,; o.' e...@g...com '.O_' /,
    _.. \ _\ (`._ ,.
    `-.-' \ )-`( , o o) `-:`-'.'. `\.'.' '~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.,
    `._.-(,_..'--(,_..'`-.;.' Felix Lee
    -bf- `- \`_`"'-.o'\:/.d`|'.;.p \ ;' http://www.eneuel.w.duna.pl ;\|/...
    https://danutac.oferty-kredytowe.pl



  • 119. Data: 2019-06-25 17:15:12
    Temat: Re: Musk i jego 12 000 satelit
    Od: "Eneuel Leszek Ciszewski" <p...@c...fontem.lucida.console>


    "Marcin Debowski" fyhQE.85942$I...@f...ams1

    >> Walimy piłeczkami i ósz...
    >> Piłeczkami wybijamy inne piłeczki i mamy obraz?

    > Tak. Pomijjąc aspekty praktyczne.

    Praktyczne, czyli jakie?

    --=-

    Jaki widzisz sens w lakonicznym ;) pisaniu, którego
    efektem musi być pytanie, które zadałem nieco wyżej?

    Nie można w jednym poście dopisać te ,,pomięte aspekty praktyczne''?
    Trzeba koniecznie mnożyć posty -- zabierając i czas (na niepotrzebne
    pytania) i miejsce (na nagłówki)?...

    -=-

    Opuszczam tę dyskusję -- muszę wypocząć. :)

    -=-

    Zanim opuszczę... Weź kulkowe/kuliste piłeczki różnych rozmiarów/średnic
    i rzucaj nimi w sito -- IMO mniejsze niż oka sita przefruną, zaś większe
    niż oka sita zostaną zatrzymane. [jak grzechy na spowiedzi?] Aby te
    zatrzymane nie zablokowały sita -- jakoś te zatrzymane usuwajmy
    z sita na czas... [w czasie rzeczywistym]

    Tak zachowają się korpuskuły -- sito chyba każdy zna.
    Mając wiele sit z różnymi wielkościami ok -- możemy łatwo
    posegregować żwir czy coś innego sypkiego...

    Kamyki spadające pionowo na sito znajdziesz tylko pod dziurkami sita.
    (sito może mieć bardzo dużą powierzchnię, lecz mieć niewiele dziurek/ok;
    a ,,ekran'' pod sitem może być tak lepkim, by kamyki nie odbijały się
    od niego)


    Teraz weź falę -- przejdzie ona przez szczeliny,ale ugnie się na krawędziach
    tych szczelin. Obraz fali będziesz miał nie tylko równolegle za dziurkami,
    ale także w miejscach zasłoniętych. Pojmujesz mnie? Nie otrzymasz czegoś
    takiego:

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~| ciemno
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~jasno
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~| ciemno

    ale otrzymasz coś takiego:

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~| ~~~~jasno
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~jasno
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~| ~~~~jasno

    -=-

    Weź nóż [czasami dają noże na prezentacjach -- ale nie wiem, czy stosownie ostre]
    i rozetnij tym nożem cząstkę -- cytrynę czy arbuza rozkroisz, ale czy zdołasz
    rozkroić elektron? Raczej nie. Jednak falę elektronową możesz pokroić. ;)

    -=-

    Weź coś płaskiego z dwiema szczelinami i rzuć w kierunku tego czegoś
    jedną cząstką -- cząstka albo przewędruje przez jedną ze szczelin,
    albo odbije się.

    Ale fala potrafi przewędrować przez obie szczeliny naraz. :)

    -=-

    Pojmujesz problem dyfrakcji i interferencji fal?
    Weź WiFi i masę liści (lub igły roślin iglastych) uginających mikrofale -- po
    przejściu przez te chaszcze ;) masz pouginaną falę, która zaczyna ze sobą
    interferować tak, iż w niektórych miejscach powstają wzmocnienia, zaś
    w innych -- wygaszenia nośnika...

    Weź bilard -- postukaj piłeczkami w piłeczki lub ścianki stołu...

    Porównując te dwie sytuacje -- zobaczysz różnice pomiędzy naturą falową a
    cząsteczkową.

    -=-

    Spróbuj małym krążkiem zasłonić światło pod powiększalnikiem fotograficznym.
    Jeśli ów krążek położysz bezpośrednio na papierze fotograficznym -- uzyskasz
    całkiem ostry cień, ale jeśli ów krążek oddalisz od papieru (zbliżysz do
    obiektywu powiększalnika) nie będziesz miał ostrego konturu krążka.

    Z cząstkami też tak potrafisz? Niby tak -- gdy rzucasz nimi z wyrzutni o dużej
    średnicy pod różnymi kątami, ;) Ale ze światłem tak uczynisz, mając źródło (tegoż
    rzucanego światła) ,,krążkowe'' ;) o powierzchni mniejszej niż powierzchnia krążka
    przesłaniającego.

    -=-

    Jeśli naprawdę uważasz, że dyfrakcja dotyczyć może cząstek -- poczytaj,
    pooglądaj, poeksperymentuj... Moja rola tu już kończy się. :)

    -=-

    Każda fotografia (malowanie/rysowanie światłem) zaczyna się od rzucania
    piłeczek -- fotonów. Ale aby uzyskać coś interpretowanego przez nasze
    oczy, potrzebna jest także natura falowa światła -- to chyba oczywiste...

    Powstawanie obrazów (i pozornych, i rzeczywistych) tworzonych
    światłem jest dobrze opisane i w necie, i na papierze...

    --
    _._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. .-.
    )\._.,--....,'``.
    (,-.`._,'( coma |\`-/| .'O`-' .,; o.' e...@g...com '.O_' /,
    _.. \ _\ (`._ ,.
    `-.-' \ )-`( , o o) `-:`-'.'. `\.'.' '~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.,
    `._.-(,_..'--(,_..'`-.;.' Felix Lee
    -bf- `- \`_`"'-.o'\:/.d`|'.;.p \ ;' http://www.eneuel.w.duna.pl ;\|/...
    https://danutac.oferty-kredytowe.pl


  • 120. Data: 2019-06-25 18:06:14
    Temat: Re: Musk i jego 12 000 satelit
    Od: "Eneuel Leszek Ciszewski" <p...@c...fontem.lucida.console>


    "J.F." 5d1222b6$0$517$6...@n...neostrada.pl

    > Z tym, ze jeszcze mamy Slonce :-(

    I resztę materii wszeświata. ;)


    >>Bo Księżyc przyciąga wodę morską silniej niż piasek podmorski
    >>po swej stronie a po przeciwnej stronie Księżyc przyciąga
    >>wodę morską słabiej niż piasek podmorski,

    > Nie calkiem. W uproszczeniu mozna powiedziec, ze Ksiezyc przyciaga
    > Ziemie za srodek, wode po przeciwnej stronie przyciaga slabiej,
    > bo jest dalej niz srodek Ziemi, w efekcie tej wodzie "ucieka dno".
    > i tworzy sie bulwa, ale ...

    To napisałem -- każdą ,,podstawową'' cząstkę przyciąga,
    ale tym silniej, im cząstka ta jest bliżej. (masy
    moich ,,podstawowych'' cząstek wyrównałem)

    Woda jest plastyczniejsza od gruntu, więc tworzą się garby...

    >>tworząc po obu stronach wybrzuszenia wodne?...

    > te wybrzurzenia to bajka dla grzecznych dzieci :-)

    Wic co? Cztm jest 'wybrzuszenie' a czym 'bulwa'?

    > Ziemia wiruje zbyt szybko, aby to sie moglo utrzymac odpowiednio wysokie.
    > Wiec jakies tam minimalne wybrzuszenia sa, ale pływy morskie to głownie
    > efekt rezonansowy wody na niektorych obszarach.
    > Ta zmienna siła buja, buja az rozbuja.

    > Sily sa nawiasem mowiac dwie - bo Słonce tez powoduje pływy.

    >>>>Co to znaczy ,,orbitowanie synchroniczne''?
    >>>>Księżyc będzie stale nad tym samym miejscem
    >>>>na Ziemi? -- Jak satelity geostacjonarne?

    >>> Tak.

    >>Czyli po prostu Księżyc wejdzie na orbitę
    >>geostacjonarną? -- ze 36 Mm nad równikiem?
    >>(wówczas być może ta orbita będzie na innej wysokości niż teraz)

    > Dokladnie - to juz nie bedzie 36Mm

    A ile?


    >>Chyba nie tak samo. Zrób kilkadziesiąt zdjęć pełni...
    >>(co miesiąc_księżycowy kolejne, nie tej samej doby)
    >>Będą identyczne? (pomijając odległość Księżyca od Ziemi)

    > Tam sa jeszcze jakies drobne wahania, ale niewielkie.

    Zrób -- pogadamy. Z tego samego miejsca i z tak samo ustawionej lunety.


    >>>>IMO, gdyby Księżyc orbitował za wolno -- spadałby, nie wnosiłby się.
    >>> Orbituje adekwatnie do przyciagania przez Ziemie, ale powoduje pływy
    >>> w oceanach, bo orbituje za wolno w stosunku do pozycji orbitalnej.

    >>Możesz jaśniej? [JF kombinuje dobrze z zachowaniem momentu pędu, ale
    >>tutaj trochę ściemnia... lub tylko upraszcza?...]

    > Jego predkosc jest adekwatna do orbity - o okresie ok 28 dni.

    > A do tego mamy efekt plywowy liczony w miliardach lat ...

    Nadal za ciemno.






    >>>>> -i spowolniaja obroty Ziemi.
    >>>>Obroty Ziemi dookoła osi Ziemi?

    >>> Tak, dookoła osi.

    >>>>czy dookoła osi przechodzącej przez
    >>>>środek masy układu Ziemia-Księżyc, leżącego blisko środka Ziemi?...
    >>> To akurat z predkoscia orbitowania Ksieżyca.

    >>Jaśniej -- jeśli łaska. [kilka słów wyrwanych z kontekstu
    >>można po jakimś czasie przyozdobić kontekstem różnym...]

    > Ziemia sobie wiruje jeden obrot na dobe, Ziemia z Ksiezycem sobie
    > orbituja jeden obrot na miesiac - te ruchy sie skladaja, ale z
    > uwagi na sporo inne okresy nie mozna powiedzec, ze to to samo.

    Niesamowite -- nie wiedziałem, że doba trwa jedną dobę. ;)
    Wiele tu wyjaśniłeś. ;)







    >>>>IMO Ziemia obraca się:
    >>>> - wokoło Słońca
    >>>> - wokoło własnej osi
    >>>> - wokoło osi przechodzącej przez środek masy Ziemia-Księżyc

    >>> Owszem, na szczescie czasem mozemy sobie to rozlozyc i uproscic ...
    >>> bo dalej rozpatrujac ... nie, to zdecydowanie NTG.

    >>Od dawna mamy NTG... Moja propozycja? -- rozkładajmy...

    > To moze na wlascicwej grupie.

    I tak już nie mam ani sił, ani czasu.





    >>>>> -na skutek tego przyspieszania Ksiezyc sie oddala
    >>>> Na skutek jakiego przyspieszenia? Nie nadążam... Na skutek spowalniania Ziemi?
    >>> te pływajace masy wody w oceanach chca powiekszyc predkosc orbitalną Księżyca.

    >>W jaki sposób miałyby powiększyć?
    >>Jak dwa ciała o siebie trą wzajemnie -- czasami
    >>jedno jest napędzane drugim, ale czasami oba tracą...
    >>Skoro Księżyc spowalnia Ziemię -- siebie napędza?
    >>Może i tak, ale IMO mógłbyś jaśniej...

    > To jest akurat wlasnie ta trudna czesc.
    > Ale skoro Ziema wiruje szybko, Ksiezyc orbituje wolno,
    > Księżyc chlupie wodą, woda trze o Ziemie ... to taki daleki wniosek,
    > ze Ziemia chce przyspieszyc orbitowanie Ksiezyca, a Ksiezyc
    > spowolnic wirowanie Ziemi.

    Ziemia przyspiesza Księżyc, więc ten Księżyc oddala się? OK.
    Ale w efekcie oddalani -- zwalnia...





    >>>>> -a na wyzszej orbicie zarowno predkosc obwodowa jak i kątowa sa
    >>>>Co to ,,prędkość obwodowa''?

    >>> liniowa predkosc po orbicie.

    >>Więc w celu jakim ;) wprowadzasz termin 'obwodowy'?

    > Bo liniowa to ona jest tylko w jednym miejscu, potem zakreca.
    > Obwodowa, po obwodzie (orbity).

    A obwodowa jest zakręcona stale? ;) Taki zakrzywiony wektor? ;)












    JF> Niestety - mamy tu predkosci liniowe i kątowe, mozna pomylic.

    Ale nie mamy obwodowych.







    JF>>>> nizsze, wiec przyspieszanie Ksiezyca powoduje
    JF>>>> spowolnianie - takie cuda mechaniki orbitalnej.

    E>>>Cuda -- nie przeczę... ;)
    E>>>[ale jestem za stary, aby wierzyć w cuda -- na religii




    E> przyspieszanie Ksiezyca powoduje spowolnianie

    Jak i przyspieszanie czegokolwiek rzuconego pionowo w górę.





    E> Możesz napisać, jak zmieniają się prędkości?
    E> Która rośnie lub maleje lub zmienia kierunek?...

    IMO coś poplątało się ze znakami cytowania.


    Powinno być:

    >> Ene
    > JF

    lecz bywa inaczej.





    JF>>> Taki prosty przyklad: satelita sobie orbituje na kołowej orbicie
    JF>>> 200km nad powierzchnia Ziemi, z predkoscia ok 8km/s.
    JF>>> Jak chcesz go podniesc wyzej, to wlaczasz na chwile silnik ... nie,
    JF>>> nie skierowany w dół, tylko wlasnie w bok, przyspieszając,

    >>Owszem -- skierowanie w dół niewiele da, bo ten satelita
    >>zaraz po wyłączeniu silnika wróci?... Jak helikopter. ;)
    >>(choć helikopter odpycha się inaczej od Ziemi)

    > No wlasnie nie calkiem jak helikopter - odpalajac tak silnik na
    > chwile zmieniasz kierunek wektora predkosci, i to juz nie jest
    > orbita kolowa.

    Zaraz wejdzie na kołową czy eliptyczną. Innej drogi raczej ;) nie ma.
    (niby może odlecieć, ale doosłownie brak mu siły...)




    > To jest orbita eliptyczna (inna), i satelita wznosi sie i opada i wznosi ...

    OK -- satelita wznosi się, opada a szybkość satelity też opada i wzrasta
    cyklicznie...


    >>Ależ JF -- podniesienie satelity bez zwiększania poziomej prędkości
    >>(czyli strzał pionowy) też da dobry efekt! Na większej wysokości
    >>potrzeba mniejszej szybkości -- bo spada siła grawitacji zależna
    >>także (i to kwadratowo!!) od odległości mas!!!

    > No wlasnie nie.

    Jakżesz nie? W nieskończoności nie trzeba w ogóle szybkości.

    Rakiety startują poziomo? Raczej nie -- raczej pionowo. :)
    Startują pionowo, po czym łagodnie poziomują swój lot...






    >>> Po przyspieszeniu orbita sie zmienia na eliptyczną, a satelita jest w perygeum.
    >>Bezpośrednio po przyspieszeniu czy jakoś później?...

    > Bezposrednio. Po prostu predkosc liniowa juz nie pasuje do orbity kolowej.

    Na proste/szczególne pytania -- wyczerpujące odpowiedzi,
    ale na trudne/ogólne -- zdawkowe odp.


    > A ze taki silnik pracuje pare minut, to wrecz w trakcie sie zmienia,






    >>> Jesli jednak w apogeum znow na chwile wlaczysz silnik i zwiekszysz
    >>> predkosc obwodową - to mozesz zmienic orbite na kołową, tylko
    >>> wyzsza niz byla.

    >>Jakoś tak...

    >>> Dwa razy przyspieszales, a predkosc obwodowa jest nizsza niz na poczatku :)

    >>Dwa razy dodałem na chwilę energii... Ciałko oddaliło się zbytnio
    >>(dalej w bok niż do dołu) więc jest dalej, ale tam ma większą
    >>energię potencjalną, choć ma mniejsze/słabsze przyciąganie?...

    > Dokladnie.













    >>Coś w tym jest -- bo jednak na wyższej orbicie potrzeba niższej
    >>szybkości... (w nieskończoności nie trzeba żadnej, by nie spadać)

    >>Czyli bez cudów... Dodałeś energii -- niekoniecznie kinetycznej. ;)

    > No wlasnie dodalem kinetycznej, a w efekcie zyskalem potencjalnej i stracilem na
    kinetycznej :-)

    Jak z rzutem pionowym kamienia nad głowę. :)



    >>Energia nie jest tożsama z przyspieszeniem!!!!!

    >>Pojmujesz swój błąd? Nie dodałeś dwa razy szybkości czy prędkości,
    >>ale ENERGII! Niekoniecznie zwiększyłeś energię kinetyczną związaną
    >>z obrotem satelity wokoło Ziemi -- mogłeś zwiększyć (i zwiększyłeś)
    >>energię potencjalną... Nawet tak mogłeś zwiększyć energię potencjalną,
    >>że zmniejszyłeś energię kinetyczną! [chyba nawet musiałeś tak zwiększyć
    >>ENERGIĘ]

    > Alez dodalem dwa razy predkosci. Dwa razy silnik zwiekszyl predkosc.

    Dodałeś, więc zwiększyłeś, ale grawitacja odjęła...

    Jechałeś samochodem, dodałeś gazu, samochód wypadł z drogi i łomotnął w drzewo... ;)
    Nie silnik zahamował...








    > Wszystko przez te przerwe w miedzy odpaleniami, w trakcie ktorej
    > wysokosc wzrosla, ale predkosc spadla.

    > Ale gdyby tam byl jakis slaby silnik (np jonowy), ktory by przez
    > dlugi czas przyspieszal ... to efekt bylby ten sam - tak by
    > przyspieszal, az by spowolnil :-)


    Jak i z pionowym startem?


    Otóż nie masz racji -- stała pionowa siła napędzająca, i malejąca grawitacja
    z uwagi na malejącą masę rakiety (ubywanie paliwa) i z uwagi na odległość...

    Rakieta coraz mocniej przyspiesza i coraz szybciej oddala się...

    Szybkość by rosła coraz szybciej -- aż do czasu wygnania wiadomego żyda z Niemiec do
    USA. ;)








    >>>>>> Może Księżyc po postu wyrwał się z Ziemi i stale
    >>>>>> oddala od Ziemi, bo ma za dużą szybkość?
    >>>>> Predkosc ma w sam raz, bo jednak po orbicie krazy - lekko eliptycznej.
    >>>>IMO orbita to po prostu droga ciała ulegającego grawitacji...
    >>> Owszem, ale gdyby bylo tylko jedno ciało centralne, to ta droga jest cykliczna i
    dobrze okreslona.

    >>Czyli jest to jakaś ,,orbita stacjonarna'', jak to ktoś tu nazwał?
    >>Gdzież ona cykliczna, skoro Księżyc oddala się?!
    >>Coś plączesz...

    > Gdyby nie bylo tych plywow, to by byla stacjonarna.

    Gdyby szafa miała sznurek -- to by była windą.
    [ciekawe, jakiej wersji Window_s]



    > Ale ze sa, to sie oddala.
    > Biorac pod uwage szybkosc tego oddalania - mozemy sobie rozpatrywac obie rzeczy
    osobno.


    \bajerowanie{Oddala, bo Księżyc pobiera energię potencjalną z Ziemi? ;)
    Ależ Ziemia też oddala się od Księżyca... czyli też zwiększa swą energię potencjalną}






    > .> Okrąg, elipsa, parabola, hiperbola - ale to juz nie orbity :-)
    >>Też orbity!!! Parabola i hiperbola mogą być otwartymi orbitami!
    >> https://pl.wikipedia.org/wiki/Orbita_hiperboliczna

    > Mocno protestowal nie bede, ale co to za orbitowanie :-P


    Nieśmiertelna meduza o człowieku -- co to za życie?













    >>> Niestety - piekna mechanika Newtona dla wiekszej ilosci ciał staje sie zbyt
    skomplikowana.
    >>> A potem jeszcze przyszedl Einstein.
    >>A potem nastała era komputerów...
    >>[Bóg wiedział, co czyni -- dając tego niemieckiego żyda!]

    > Z Einsteinem jest ten problem, ze w/g dowolne dwa orbitujace ciala promieniuja fale
    grawitacyjne i traca energie.
    > Czyli spadaja na siebie.


    Jestem zasłaby na fale grawitacyjne.

    Elemagnetyczne promieniują, bo masz dwa ortogonalne pola -- jak
    mierzysz natężenie prądu w moim Volvo? Prąd stały -- efekt Halla...


    Weź drut srebrzony i machaj w nim elektrony -- wzdłuż masz zmienne elektryczne
    a w poprzek -- magnetyczne. Tworzysz zatem falę elemagnetyczną, zatem ślesz foton...


    Jak to się ma do promieniowania grawitacyjnego?








    > Na szczescie ten efekt jest bardzo maly.


    Nie wiem -- nie wypowiem się.








    >> https://en.wikipedia.org/wiki/Tidal_acceleration
    >> (ale ten rysunek jest niezbyt prawdziwy)

    >>Ten:

    >> https://en.wikipedia.org/wiki/Tidal_acceleration#/me
    dia/File:Tidal_braking.svg
    >>masz na swej myśli? Proporcje?

    > W poscie obok. W sumie mozna to i proporcjami nazwac - te wybrzuszenia sa znikome.
    > Za to obok woda faluje w niektorych miejscach.









    >>>>IMO nie masz co do tego klarowności w tym poście...
    >>>>Mam dowodzić cytatami z tego postu, czy sam zauważysz, że nie masz
    klarowności?...

    >>> Jak widac to jest bardziej skomplikowane zagadnienie.

    >>Nie jest -- wyjaśniłem Ci wyżej, że dodałeś nie szybkość, ale energię!

    > Po chwilowym uruchomieniu silnika szybkosc byla wieksza :-)

    Jak z samochodem, który uderzył w drzewo.
    Uderzył, bo mu zwiększyłeś szybkość.


    >>> Tak czy inaczej - Ksiezyc sie oddala.
    >>Niby tak -- ale dlaczego? [Źle mu z nami?]

    > Ja tylko o tym, ze nie wszystkie satelity spadaja :-)

    Owszem -- od tego zaczęło się.
    Ma stały napęd -- więc oddala się, bo gdzieś musi qmulować zdobywaną energię...
    [to nie rządzący -- którzy trwonią na czas]












    -=-

    Po dłuuuuuuugich dysputach mamy efekt:

    - Księżyca stale łyka energię z hamowanej Ziemi, więc stale
    oddala się, czyli zwiększa swą energię potencjalną

    - satelita EMuska stale traci energię, trąc o rzadkie
    resztki powietrza, więc spada, czyli obniża swą
    energię potencjalną


    Tyle gadania, by uzyskać tak niewiele!!!!!!!

    -=-

    Dziękuję za rozmowę -- była dla mnie owocna. :)

    --
    _._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. .-.
    )\._.,--....,'``.
    (,-.`._,'( coma |\`-/| .'O`-' .,; o.' e...@g...com '.O_' /,
    _.. \ _\ (`._ ,.
    `-.-' \ )-`( , o o) `-:`-'.'. `\.'.' '~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.,
    `._.-(,_..'--(,_..'`-.;.' Felix Lee
    -bf- `- \`_`"'-.o'\:/.d`|'.;.p \ ;' http://www.eneuel.w.duna.pl ;\|/...
    https://danutac.oferty-kredytowe.pl

strony : 1 ... 11 . [ 12 ] . 13 ... 16


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: