eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.samochody1:0 dla mnie, "+" i "-" dla policji :)Re: 1:0 dla mnie, "+" i "-" dla policji :)
  • Data: 2013-09-02 23:26:53
    Temat: Re: 1:0 dla mnie, "+" i "-" dla policji :)
    Od: megrims <m...@i...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 2013-09-02 22:09, scobowski pisze:
    > Jadę z miasta. Ciemno już. Cały cholerny dzień miałem "pod górę" (jak do
    > szkoły ;) )
    > Dzień taki, że załatwione sto spraw, ale każda z jakimś fuckupem w
    > trakcie. Jazda po mieście: same kapelusze i chamy: wpieprzające się z
    > podporządkowanej albo ruszające spod świateł, jakby był środek niedzieli
    > i pora do kościoła. Ogólnie i wstępem: wkurw totalny.
    >
    > Zjeżdżam z wiaduktu górczyńskiego (śliczny, odremontowany :) ):
    >
    > http://ujeb.se/638j
    >
    > Z BP wyjeżdża czarny merc, ja już odruchowo od szczytu wiaduktu jestem
    > na lewym (bo mnie wkurwia, jak sam nie mogę się spod wiaduktu albo ze
    > stacji tam włączyć do ruchu ( a mam lmniej niż 120KM/tonę) - niech
    > chociaż inni maja lżej - oni i tak o mnie nie pomyślą jak będę chciał
    > stamtąd wyjechać.,)
    > Mercu rusza bardzo dynamicznie, nawet niespecjalnie by mi kolidował
    > gdybym jechał prawym, jednak ja jadąc z góry i nie najwolniej
    > (http://www.youtube.com/watch?v=bdcKkc1z7lM) - wyprzedzam go tym lewym
    > pasem..
    > W tym momencie z prawej, gdzieś z ul. Hallera macha czerwony, świecący
    > lizaczek..... widzę Integrę? w łapie, myślę: trudno.
    > Merc zapada od razu w prawo, ja na awaryjkach cofam ze sto metrów :P i
    > wjeżdżam tyłem w hallera, parkując koło alfy :) (frajer, było pojechać,
    > jak jednego już mieli?)
    > I stoję na tych awaryjkach, i czekam. Widzę, że Pan Oficer intensywnie
    > dyskutuje z panem z merca, to czekam.. po chwili z alfy wychodzi
    > blond-policjantka (śliczna!) i przez otwartą szybkę pyta: czy w czymś mi
    > pomóc?
    > To tłumaczę grzecznie, że widziałem lizaka i upewniam się, czy to aby
    > nie do mnie. Słyszę odpowiedź: "Ale chodziło o wymuszenie
    > pierwszeństwa.. chyba, że pan coś przeskrobał?"
    > Mówię babce: "nie było żadnego wymuszenia, z rozmysłem jechałem lewym,
    > żeby on mógł się włączyć do ruchu, mogę to zeznać, poza tym sumienie mam
    > czyste jak łza! :)"
    > Riposta: "ale i tak na radarze wyszło, że merc za szybko jechał, proszę
    > jechać do domu, widać, że dziecko z tyłu zmęczone".
    >
    > I pojechałem :)
    > + dla policjantów za ludzki odruch, + za ładną i uprzejmą policjantkę
    > - za niewyłapanie mnie: skoro on był za szybki - to ja tym bardziej.
    >
    Kiedyś wyprzedzałem gościa na gierkówce. Jechałem tak coś około 180.
    Lizak zatrzymanie i oskarżyli mnie o 120/90. Czyli nie mój pomiar.
    Zdarza się.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: