-
Data: 2017-06-10 13:55:33
Temat: Re: Maluch kosztował 20 pensji
Od: "J.F." <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
[ pokaż wszystkie nagłówki ]Dnia Sat, 10 Jun 2017 13:01:15 +0200, RadoslawF napisał(a):
> W dniu 2017-06-10 o 10:10, J.F. pisze:
>>>>>> W NRD nie klepali czterosuwow - to tez czynnik.
>>>>> Klepali. Tyle że robili strasznie dużo dwusuwów. Nawet dostawczaki
>>>>> na dwusuwach mieli.
>>>>
>>>> A co klepali ? O osobowe mi chodzi.
>>>
>>> Melkus RS 1600, wersja RS 1000 była na dwusuwie.
>>
>> Widziales to kiedys ?
>> Bo tak szukam i szukam i wychodzi mi, ze RS 1600 to zrobil syn juz w
>> 21 wieku. Ojciec robil tylko RS 1000 .. w ilosci 101 sztuk
>
> Czytałem o nim.
> Zdawało mi się że tego 1600 robił jeszcze pierwszy konstruktor.
Nawet jesli, to ile tego bylo ? kilka sztuk to nie jest pomysl na
motoryzacje, nawet kilka tysiecy nie jest - nazwalbym to nieudanym
eksperymentem :-)
>>>>> Ale doradców owszem. Tyle że i tak wybierali po taniości.
>>>>> Do dużego fiata oferowali im nowoczesny silnik szesnastozaworowy
>>>>> wybrali zwykły bo był tańszy.
>>>>
>>>> Taki silnik to znacznie drozszy. A niewiele lepszy.
>>>
>>> Sto koni zamiast prawie siedemdziesięciu nie nazwał bym niewiele.
>>
>> 100KM mozesz tez uzyskac podnoszac pojemnosc.
>
> Wbrew pozorom to kosztowniejsza w produkcji metoda.
Powatpiewam.Pare kg stali, obrobka pare % wiekszego cylindra czy
korbowodu - to grosze kosztuje.
A walek rozrzadu i 8 zaworow to juz nie grosze.
>> Czasy byly takie, ze na swiecie wcale tej mocy tak nie zylowano.
>> 1.6 75KM to byla "norma" w Niemczech, a i slabsze tez byly.
>> Oni mieli jakies klasy mocy i bodajze ubezpieczenie od tego zalezalo.
>>
>>>> I dlugo jeszcze europejskie samochody jezdzily z 8 zaworami.
>>> Tanie mają je chyba jeszcze do dzisiaj.
>> Ale wtedy to malo ktory mial 16V.
> Łatwiej by go było sprzedać za granicą.
I VW o tym nie wiedzal, ani Ford, ani Opel, ani Renault, ani PSA, ani
nawet Fiat ... bo ciagle trzaskali te gorsze silniki ?
>>>>>> Syrena ?
>>> kiepskie hamulce,
>> Nie rozbilem.
> Ja też nie ale rozpędzić się było strach.
Nie pamietam stracha jakos.
>>> słaby silnik
>>> i ta awaryjność. Z radością zamieniłem na fiata. Fakt że udało się
>>> na dużego ale na małego też byłem zdecydowany.
>>
>> Trzeba bylo kupic malego, to moglbys pisac o syrenie :-)
>
> Kupiłem to co się trafiło.
> Maluchem też jeździłem a i naprawiałem bo siostry miały.
No to ktore auto wymagalo wiecej napraw - syrena czy maluch ?
>> ale na pewno bys narzekal na slaby silnik i awaryjnosc :-)
>> Wszak syrena miala mocy dwa razy wiecej, 40KM a nie 21.
>
> Dwusuwy generowały więcej mocy z takiej samej pojemności.
> Bo cykl pracy to jeden obrót a nie dwa.
Tak czy inaczej - dwa razy wiecej mocy.
Syrena miala dynamike malucha ... jak jej jeden cylinder nie palil :-)
>> Co do awaryjnosci .. tato chwalil, bo co prawda psula sie czesto, ale
>> zawsze do celu dojechala. Najwyzej trzeba bylo godzinke polezec pod
>> samochodem w trasie :-)
>
> Królowa poboczy.
Maluchowi tez sie zdarzalo.
>>> Zdradzę ci sekret, stawałeś sto metrów za stacją, kanister w dłoń
>>> i szedłeś. Było i bez kolejki i bez kartek. :-)
>>
>> Ale cena komercyjna. I zatankuj tu auto w garniturze jadac na slub :-)
>
> Bez problemu, miałem do kanistra taki metalowy ryjek, nic się nie chlapało.
> Jedyna wada to trzeba było to prawie dwadzieścia kilo unieść na chwile
> do góry.
No to i zatankowanie syreny z mixolem stanowilo taki sam problem :-)
>>> Pogadaj z jakimś starym mechanikiem. Jak nie zatarł to przynajmniej
>>> świece zapaćkał bo za dużo dolał.
>>
>> Ani tato, ani ja jakos nie zatarlismy.
> Ze znanych mi posiadaczy zadaszonych dwusuwów każdy kiedyś zatarł.
> A rekordzista który dużo jeździł robił to prawie co roku.
Tato kiedys motorem jezdzil, to mial nawyk i dach mu nie przeszkadzal.
Dziecko tez nie przeszkadzalo, tylko pewnie jeszcze pilnowalo :-)
>> Tak w ogolnosci to dwusow nie musi oznaczac mieszania oleju do paliwa.
>> Byly pomysly na dwusuwy z normalnym obiegiem oleju. Ale chyba znikly
>> wraz z kolejnymi normami spalin.
> A były masowo produkowane ? Gdzie ? kiedy ?
Nie, pomysly takie.
>> I sa mazdy z wanklem.
> W wanklu nie dawkujesz oleju do paliwa.
ale do "cylindra" trzeba dawkowac ... dziurka zdaje sie gdzies na
wlocie mieszanki.
>>>>> Mam na myśli to lewe. Różnica w cenie na stacji nie była warta
>>>>> wspominania.
>>>> No coz, wtedy moze jeszcze wiekszosc prywatnych posiadaczy pojazdow
>>>> miala dostep do lewego paliwa.
>>>> Do syrenki tato kupowal normalnie, na stacji.
>>> Był mało zaradny albo już skończyła się tania niebieska.
>> Albo po prostu stac go bylo i na syrene i benzyne do niej i nawet na
>> malucha w przedplacie.
>
> Jak miał to na syrenę było go stać.
> W sprawie paliwa to jeździł niż codziennie do pracy jak masowo
> robimy to dzisiaj ?
Do pracy mial 500m :-)
Do kosciola tez 500 :-)
>>>>> Państwo miało w dupie że społeczeństwo chce samochodów, mieszkań,
>>>>> kolorowych telewizorów i paszportów w domach.
>>>> No tak moze nie calkiem, bo jednak fabryke maluchow postawili, a nawet
>>>> dwie, fabryke telewizorow postawili, a nawet dwie, fabryki mieszkan
>>>> postawili, i tylko paszportow nie dawali, i slusznie, bo kto by im
>>>> zostal :-)
>>>
>>> Te fabryki (poza tą od mieszkań) to postawili coby trochę dolarów
>>> zarobić. Na rynek krajowy produkcja trafiała w drugiej kolejności.
>>
>> Jak sam pisales - w przypadku malucha wiekszosc na krajowy rynek.
>
> Ale co trzeci na eksport.
No to dla dolarow te fabryke postawili, czy dla ludzi ?
>> A wczesniej ktos postawil fabryke Syren - przeciez nie na eksport, ani
>> nie dla panstwowych celow.
> To faktycznie był ewenement.
Widac czasem wladza zrobila cos dla spoleczenstwa.
Fabryke telewizorow, albo osrodek wczasowy nad morzem.
>>>> Ty nie widzisz problemu w zakupie lewej benzyny, to inni nie widza
>>>> problemu w zakupie czesci :-)
>>>
>>> Benzyna problemem nie była, części niestety tak.
>>
>> Tylko dla Ciebie, jakis niezaradny byles, wchodziles od zaplecza ...
>> :-P
>
> Byłem zaradny tyle że jak paliwa w CPNie nie było to znaczyło że
> wyczerpał się limit do wolnej sprzedaży ale w zbiornikach jeszcze mają
> regulaminową rezerwę. Jak nie było części w sklepie to nie było.
> Sklepy rezerw nie trzymały. Mógł się trafić zaradny kierownik czy
> pracownik ale to było ryzyko.
To zamowic nie mogles z przyszlej dostawy ?
> Można było zarobić kasę ale można też
> było zarobić wyrok do odsiadki za spekulację.
Tak samo, jak za benzyne spod lady, albo z ciezarowki.
>> W samochodach to nie wiem, ale telewizory to wielu w domu skladalo.
>> Czesci na gieldach i w bomisach byly.
> Telewizora nie musiałeś rejestrować. I faktycznie sporo elektroników
> tak dorabiało.
Akurat PRL dopuszczal rejestracje pojazdow SAM, choc nie slyszalem aby
ktos tak malucha czy inny fabryczny samochod zrobil.
za to np zmotoryzowane furmanki/traktory wlasnej roboty widzialem.
>>>>>> Bo to zarzut do decydentow - nie powinni malucha do kraju wprowadzac.
>>>>>> Male oszczedne auto tak, ale nie malucha.
>>>>> Jakby nie sprowadzili malucha to nie było by innego.
>>>> Czemu nie ? Mogli cos innego sprowadzic, skoro juz zechcieli sprowadzac.
>>> Włosi dali najlepszą cenę.
>>
>> Ale za g* :-(
>
> Nasze komuszki wybierały elementy. Do nowej karoserii wybrali najgorszy
> i najstarszy silnik. Włosi proponowali tez lepsze (i droższe).
g* tam wiecej.
>>>> Mogli tez opracowac cos wlasnego.
>>> Opracować to mogą i dzisiaj, ale kredyt na uruchomienie produkcji
>>> i maszyny na kredyt w dodatku spłacane częściowo produkcją z tej fabryki
>>> z rękawa nie wytrzepią.
>>
>> Syrene jakos robili.
>
> Karoserię jakoś zrobili, reszta to składanka dostepnych części a potem
> ich modyfikacja.
I jakos sie dalo, bez kredytu.
>> Wiele rzeczy w F126 jest zrobionych "byle taniej".
>> Ale moze jednak te partyjne glaby popatrzyly, ze na taki samochod to
>> bedzie Kowalskiego stac ?
>>
> Dla miej zaradnego kowalskiego była Syrena, dla jeszcze mnie zaradnego
> były jednoślady.
Maluch byl tanszy niz syrena !
J.
Następne wpisy z tego wątku
- 10.06.17 14:05 Mateusz Bogusz
- 10.06.17 17:24 RadoslawF
- 11.06.17 01:20 re
- 22.06.17 05:33 __Maciek
- 22.06.17 13:29 RadoslawF
- 22.06.17 14:43 T.
- 22.06.17 14:48 T.
- 22.06.17 14:53 T.
- 22.06.17 18:27 __Maciek
- 22.06.17 20:51 RadoslawF
- 23.06.17 12:30 T.
- 23.06.17 14:50 RadoslawF
- 24.06.17 07:22 Wiesiaczek
- 24.06.17 07:25 Wiesiaczek
- 24.06.17 09:04 Wiesiaczek
Najnowsze wątki z tej grupy
- Degradacja
- Pierwszy raz sprzedano więcej samochodów zeeletryfikowanych niż ice
- Elektryczny Kałasznikow
- #Motodziennik 365 Powrót spalinowych Renault Megane i Scenica, Volvo EX60 oraz ID.Tiguan
- Zbudowany przez studentów z Holandii samochód koncepcyjny ARIA
- Do czego prowadzą REGULACJE opiekuńczego państwa
- Złomnik ty pisowska SZMATO! ;-)
- Nissan Leaf II 40kWh - degradacja baterii, SOH, uszkodzona bateria
- Koniec Eldorado :)
- Majo przesrane :)
- To się NIE DZIEJE
- Chlapacze do OPLA ale GUMOWE
- Toyota dba o Niemców.
- Niestabilny materiał wybuchowy W AKCJI
- elektryczny pozar
Najnowsze wątki
- 2026-01-29 KSeF - 13 wątpliwości
- 2026-01-29 A ja się pochwalę
- 2026-01-29 Warszawa => Mid/Senior IT Recruiter <=
- 2026-01-29 Warszawa => Senior Java Developer <=
- 2026-01-29 Warszawa => IT Recruiter <=
- 2026-01-28 Degradacja
- 2026-01-28 Wysoki Sąd poinstruował czego unikać wyzywając Owsiaka "Równiejszego"
- 2026-01-28 Białystok => Solution Architect (Workday) - Legal Systems <=
- 2026-01-28 Białystok => Preseles Inżynier (background baz danych) <=
- 2026-01-28 Wrocław => Konsultant wdrożeniowy ERP <=
- 2026-01-28 Łódź => Microsoft Engineer <=
- 2026-01-28 Białystok => Tester manualny <=
- 2026-01-27 Tradycja ciągania posłów po sądach za wystąpienia w Sejmie będzie kontynuowana [Lepper 2]
- 2026-01-27 Pierwszy raz sprzedano więcej samochodów zeeletryfikowanych niż ice
- 2026-01-27 Elektryczny Kałasznikow




Jak kupić pierwsze mieszkanie? Eksperci podpowiadają