eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikaHiszpania bez pradu
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 320

  • 231. Data: 2025-05-12 21:48:04
    Temat: Re: Hiszpania bez pradu
    Od: nadir <n...@h...org>

    W dniu 12.05.2025 o 14:54, J.F pisze:

    > Tak jakoś prognozuję, choc jak widać na filmie - w Portugalii miewają
    > awaryjne zasilanie.

    My też miewamy, tylko co z tego jak po kilku dobach zabraknie nam paliwa
    do tego awaryjnego zasilania.

    > Ciekawe - agregat, czy PV na dachu ...

    PV nie jest zasilaniem awaryjnym.

    > To pewnie tak, jak w ciężarówce jadącej po autostradzie :-)

    I tak, i nie, po autostradzie jedzie się pod górę i z góry, pod wiatr i
    z wiatrem, przeładowany jak i pusty, w temperaturach od -20 do +35
    stopni. To jest kupa zmiennych, która wpływa na zużywanie się oleju,
    agregaty pracują w bardziej komfortowych warunkach.

    > No a jak ciężarówka wolniej jedzie ... to mh jeszcze więcej.

    To, że wolniej jedzie nie znaczy, że ma mniejsze obroty na wale silnika.

    > P.S. Wiki twierdzi, że w paliwach potrafią się jakies gumowate
    > substancje utworzyć w czasie przechowywania.

    Są specjalne dodatki, które wydłużają żywotność paliwa do kilku lat, ale
    tanie nie są.

    > I nie zaleca się trzymać
    > dłużej niż kilka miesięcy - co pewnie macie uwzględnione w waszym
    > agregacie (przyjezdza cysterna i wymienia paliwo?).

    Akurat my zużywamy paliwo na bieżąco, bo oprócz pracy w przypadku awarii
    zasilania agregat pracuje też testowo przynajmniej raz w miesiącu,
    zużyte paliwo uzupełniamy nowym i jakoś tak to się buja.

    > Ja trochę potwierdzam - jakaś galareta zatkała mi kiedyś filtr paliwa.
    > A że jezdziłem na LPG, to benzyny zużywałem bardzo mało, w zasadzie
    > zero. Ale to akurat jakaś zła benzyna była.

    Modne ostatnio biokomponenty mocno psują paliwa, szczególnie benzyna E10
    szybko się degraduje.


  • 232. Data: 2025-05-12 21:58:23
    Temat: Re: Hiszpania bez pradu
    Od: nadir <n...@h...org>

    W dniu 12.05.2025 o 14:42, J.F pisze:

    > No widzisz - a tu rzekomo w USA musi być ręcznie ...

    Jakoś nie chce mi się wierzyć, że przy każdym agregacie prądotwórczym
    siedzi ludek 24h/7d i czeka na zanik zasilania, żeby ręcznie odpalić
    agregat.

    > Tylko w windach ludzie siedzą, i trzeba ich wydobyć.

    No jak już awaria dopadnie ich w czasie jazdy to nie ma wyjścia, choć są
    rozwiązania, że w przypadku zaniku zasilania winda na najbliższe lub
    najniższe piętro.

    > A w szpitalu może być problem, że trzeba nagle przetransportować
    > pacjenta - i co, po schodach na noszach ?

    Jeżeli są tylko jakieś symptomy że winda może nie zadziałać, to
    bezpieczniej z pacjentem dygać po schodach niż utknąć z nim tej w windzie.

    > Lampa jest jednak dośc istotna, jak pacjent rozkrojony leży na stole.

    Awaryjnie to i kilka czołówek wystarczy, w końcu chodzi o ratowanie życia.


  • 233. Data: 2025-05-12 22:13:27
    Temat: Re: Hiszpania bez pradu
    Od: nadir <n...@h...org>

    W dniu 12.05.2025 o 14:29, SW3 pisze:

    > Ludzie są zawodni. Mogą zawieść np. ze zgłoszeniem agregatu.

    Nie zawiodą ze zgłoszeniem jeżeli warunki przyłączenia do sieci będą
    realizowali ludzie, którzy się na tym znają.

    > Chyba dostawca nie przyjmuje braku napięcia za pewnik jeśli nikt nie
    > zgłosił agregatu.

    Nie wiem czy przyjmuje za pewnik? W każdym razie lepiej wiedzieć co we
    własnej sieci "piszczy".


  • 234. Data: 2025-05-12 22:24:27
    Temat: Re: Hiszpania bez pradu
    Od: nadir <n...@h...org>

    W dniu 12.05.2025 o 14:34, J.F pisze:

    > Transformatory, silniki indukcyjne, świetlówki z dławikami - nie
    > ucieszą się, jak po półokresie napięcia z agregatu, pojawi się drugi
    > półokres o tej samej biegunowości.

    Nie pojawi się, bo...

    > No chyba, że twoje wyłączniki zapewniają dłuższy okres wyłączenia
    > pomiędzy podłączeniami do siec.

    ...przełączenie następuje w czasie coś około pół sekundy. Przez te 500ms
    jest chwila przerwy w zasilaniu(no chyba, że odbiorniki podłączone są
    przez UPS-y) i półokresy i biegunowość nie mają znaczenia.

    > Bo też solidny przełącznik chyba bardzo szybki nie jest.

    Nie badałem tego jakoś specjalnie, bo i nie mam jak, ale tak jak pisałem
    wyżej, przełączenie następuje w czasie około pół sekundy. Czy to szybko,
    czy wolno to nie wiem.


  • 235. Data: 2025-05-12 23:03:26
    Temat: Re: Hiszpania bez pradu
    Od: nadir <n...@h...org>

    W dniu 12.05.2025 o 14:24, J.F pisze:

    > Są, w Hiszpanii ponoć połowa mocy pochodziła wtedy z OZE.

    Tylko, że to bardzo rozdrobniona moc i...

    > A kto wie, czy źródłem problemu nie było wyłączenie się tych
    > falowników, gdy częstotliwość spadła.

    ...tak jak piszesz, to właśnie mogło być źródłem problemu w Hiszpanii.

    > Ba - u nas teraz mamy 9.4GW z el. cieplnych, 8.9GW z PV, i prawie 1 GW
    > z wiatru.

    I nam też grozi to samo co Hiszpanom.

    > Jeden falownik nie. Ale są ich już ... 1.5 mln.

    Problem w tym, że kupa małych i rozdrobnionych instalacji PV nie jest
    stabilnym źródłem synchronizacji sieci.

    > Ogólnie tak.
    > Ale potem masz taka smieszną sytuację, gdy jakaś linia ma awarię,
    > tworzy się wyspa, źródeł OZE w niej aż za dużo, a prądu nie ma ..

    To jest jeden z minusów synchronizacji całej sieci, w 2008 roku
    ćwiczyliśmy to w Szczecinie, małe elektrociepłownie mimo, że mogły
    produkować energię stały i czekały na sieć.


  • 236. Data: 2025-05-13 10:49:23
    Temat: Re: Hiszpania bez pradu
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Mon, 12 May 2025 23:03:26 +0200, nadir wrote:
    > W dniu 12.05.2025 o 14:24, J.F pisze:
    >> Są, w Hiszpanii ponoć połowa mocy pochodziła wtedy z OZE.
    >
    > Tylko, że to bardzo rozdrobniona moc i...
    >
    >> A kto wie, czy źródłem problemu nie było wyłączenie się tych
    >> falowników, gdy częstotliwość spadła.
    >
    > ...tak jak piszesz, to właśnie mogło być źródłem problemu w Hiszpanii.

    I będzie wszędzie :-)

    >> Ba - u nas teraz mamy 9.4GW z el. cieplnych, 8.9GW z PV, i prawie 1 GW
    >> z wiatru.
    >
    > I nam też grozi to samo co Hiszpanom.

    Więc może trzeba coś zrobić.

    >> Jeden falownik nie. Ale są ich już ... 1.5 mln.
    >
    > Problem w tym, że kupa małych i rozdrobnionych instalacji PV nie jest
    > stabilnym źródłem synchronizacji sieci.

    Mniej więcej tak samo jak setka generatorów w elektrowniach w Polsce,
    i parę tysięcy w połączonej sieci europejskiej.

    Gdzieś własnie wyczytałem, że taki turbogenerator ma dużą inercję,
    więc spowalnia zmiany częstotliwości.
    Jak będzie niedobór mocy w sieci, to zanim taki zespół zwolni, to
    automatyka zdąży otworzyć zawór.

    Falowniki "śledzące" powodują, że zmiana jest szybka, częstotliwość
    wypada poza dopuszczalny zakres, i się generatory i falowniki
    wyłączają.

    Trzeba by zaprogramować falownikom "inercję".

    Ale przecież Hiszpania była połączona z europejską siecią, nie mogła
    jej częstotliwość spaść.

    >> Ogólnie tak.
    >> Ale potem masz taka smieszną sytuację, gdy jakaś linia ma awarię,
    >> tworzy się wyspa, źródeł OZE w niej aż za dużo, a prądu nie ma ..
    >
    > To jest jeden z minusów synchronizacji całej sieci, w 2008 roku
    > ćwiczyliśmy to w Szczecinie, małe elektrociepłownie mimo, że mogły
    > produkować energię stały i czekały na sieć.

    Tylko skąd one wiedziały, że zabrakło prądu z sieci i trzeba się
    wyłączyc ?

    P.S. Dużo to chyba tych EC nie ma w Szczecinie?
    Jedna i Dolna Odra ?

    J.


  • 237. Data: 2025-05-13 10:54:01
    Temat: Re: Hiszpania bez pradu
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Mon, 12 May 2025 22:24:27 +0200, nadir wrote:
    > W dniu 12.05.2025 o 14:34, J.F pisze:
    >> Transformatory, silniki indukcyjne, świetlówki z dławikami - nie
    >> ucieszą się, jak po półokresie napięcia z agregatu, pojawi się drugi
    >> półokres o tej samej biegunowości.
    >
    > Nie pojawi się, bo...
    >
    >> No chyba, że twoje wyłączniki zapewniają dłuższy okres wyłączenia
    >> pomiędzy podłączeniami do siec.
    >
    > ...przełączenie następuje w czasie coś około pół sekundy. Przez te 500ms
    > jest chwila przerwy w zasilaniu(no chyba, że odbiorniki podłączone są
    > przez UPS-y) i półokresy i biegunowość nie mają znaczenia.
    >
    >> Bo też solidny przełącznik chyba bardzo szybki nie jest.
    >
    > Nie badałem tego jakoś specjalnie, bo i nie mam jak, ale tak jak pisałem
    > wyżej, przełączenie następuje w czasie około pół sekundy. Czy to szybko,
    > czy wolno to nie wiem.

    małe UPS off-line chwalą się rzedu 50ms - to jest czas przeskoczenia
    małego przekaźnika.
    Duży oczywiscie będzie dłużej przeskakiwał, ale w Twojej szafie są
    chyba dwa - jeden się rozłącza, drugi załącza.
    A w międzyczasie być może sprawdza, czy rozłączył.

    Kontaktrony mają rzędu 1ms.

    J.


  • 238. Data: 2025-05-13 11:02:34
    Temat: Re: Hiszpania bez pradu
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Mon, 12 May 2025 21:58:23 +0200, nadir wrote:
    > W dniu 12.05.2025 o 14:42, J.F pisze:
    >> No widzisz - a tu rzekomo w USA musi być ręcznie ...
    >
    > Jakoś nie chce mi się wierzyć, że przy każdym agregacie prądotwórczym
    > siedzi ludek 24h/7d i czeka na zanik zasilania, żeby ręcznie odpalić
    > agregat.

    Mnie też się nie chce, stąd ta gałąź wątku.

    Być może w "domowych" instalacjach jest rzeczywiscie taki przepis.


    >> Tylko w windach ludzie siedzą, i trzeba ich wydobyć.
    >
    > No jak już awaria dopadnie ich w czasie jazdy to nie ma wyjścia, choć są
    > rozwiązania, że w przypadku zaniku zasilania winda na najbliższe lub
    > najniższe piętro.

    No ale mamy agregat, i windy można uruchomić ... jak odpowiednio duży.

    A potrzeba jest.

    >> A w szpitalu może być problem, że trzeba nagle przetransportować
    >> pacjenta - i co, po schodach na noszach ?
    >
    > Jeżeli są tylko jakieś symptomy że winda może nie zadziałać, to
    > bezpieczniej z pacjentem dygać po schodach niż utknąć z nim tej w windzie.

    Ogólnie tak.
    Ale mamy duży i drogi agregat, pracujący, pacjent wymaga transportu,
    a nosze po schodach bardzo kiepsko się znosi ...

    >> Lampa jest jednak dośc istotna, jak pacjent rozkrojony leży na stole.
    > Awaryjnie to i kilka czołówek wystarczy, w końcu chodzi o ratowanie życia.

    Jakoś tak. Ale mamy duży agregat ... :-)
    LED tez bardzo wydajne - lampa może mieć akumulator na godzinę ...

    J.


  • 239. Data: 2025-05-13 11:11:59
    Temat: Re: Hiszpania bez pradu
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Mon, 12 May 2025 21:48:04 +0200, nadir wrote:
    > W dniu 12.05.2025 o 14:54, J.F pisze:
    >> Tak jakoś prognozuję, choc jak widać na filmie - w Portugalii miewają
    >> awaryjne zasilanie.
    >
    > My też miewamy, tylko co z tego jak po kilku dobach zabraknie nam paliwa
    > do tego awaryjnego zasilania.

    Jak stacje mają agregaty ... no tak, ale paliwa dla wszystkich nie
    starczy

    >> Ciekawe - agregat, czy PV na dachu ...
    > PV nie jest zasilaniem awaryjnym.

    Ale w Portugalii bardzo prawdopodobne, że PV jest.
    Teraz tylko odpowiedni falownik.

    >> To pewnie tak, jak w ciężarówce jadącej po autostradzie :-)
    >
    > I tak, i nie, po autostradzie jedzie się pod górę i z góry, pod wiatr i
    > z wiatrem, przeładowany jak i pusty, w temperaturach od -20 do +35
    > stopni. To jest kupa zmiennych, która wpływa na zużywanie się oleju,
    > agregaty pracują w bardziej komfortowych warunkach.

    Ale coś mówiłeś o zmiennym obciążeniu agregatu :-)

    Cięzarówka może stać na światlach, w korku, albo kierowca się
    grzać/chłodzić na postoju - i wtedy będą inne obroty.

    >> No a jak ciężarówka wolniej jedzie ... to mh jeszcze więcej.
    > To, że wolniej jedzie nie znaczy, że ma mniejsze obroty na wale silnika.

    Pod dużą górę istotnie nie. Ale jak przez płaską wieś 50, to mniejsze.

    Tak czy inaczej - mh jeszcze więcej niz te 750-1500.

    >> I nie zaleca się trzymać
    >> dłużej niż kilka miesięcy - co pewnie macie uwzględnione w waszym
    >> agregacie (przyjezdza cysterna i wymienia paliwo?).
    >
    > Akurat my zużywamy paliwo na bieżąco, bo oprócz pracy w przypadku awarii
    > zasilania agregat pracuje też testowo przynajmniej raz w miesiącu,
    > zużyte paliwo uzupełniamy nowym i jakoś tak to się buja.

    Ale ile pracuje w czasie testu? 15 minut, 5,

    >> Ja trochę potwierdzam - jakaś galareta zatkała mi kiedyś filtr paliwa.
    >> A że jezdziłem na LPG, to benzyny zużywałem bardzo mało, w zasadzie
    >> zero. Ale to akurat jakaś zła benzyna była.
    >
    > Modne ostatnio biokomponenty mocno psują paliwa, szczególnie benzyna E10
    > szybko się degraduje.

    To było sporo lat temu. Biokomponentów raczej nie było.
    Ale cos dziwnego musiało być.
    Silnik wydawał odgłosy, jakby ktoś garść igieł na bęben sypał - takie
    cykanie, bardzo szybkie, modulowane w takt wolnych obrotów.

    Wydawało mi się, że to spalanie stukowe, ale bardzo nietypowe,
    dolałem sporo denaturatu, potem nowej benzyny, jakoś przepaliłem.
    A parę miesięcy później filtr się zapchał.
    Może ten denaturat coś rozpuscił.

    J.








  • 240. Data: 2025-05-13 11:19:55
    Temat: Re: Hiszpania bez pradu
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Mon, 12 May 2025 21:40:36 +0200, Mirek wrote:
    > W dniu 12.05.2025 o 09:07, J.F pisze:
    >> Widać oświadczenie ważniejsze ... prawnie.
    >> No ale żeby oświadczenie miało moc, to trzeba dać testy :-)
    >>
    > Ja myślę, że zmusić nas do zrobienia testów nie mieli prawa, znać wyniki
    > testów też nie, więc pozostało oświadczenie... ale żeby potem się nie
    > tłumaczyć: "nie wiedziałem" - dali nam szanse zrobić sobie test.
    > Wszystkim wyszedł ujemny. ale do dziś nie wiem jaki wychodzi jak się
    > wsadzi czystą próbkę bez wymazu albo zanieczyszczoną czymkolwiek... wodą
    > z kwiatka?

    Ja miałem testy z biedronki - wymazy wychodzily negatywne, ale raz
    pozytywny.

    O ile pamietam, to kiedyś była afera, ze w karetkach robili takie
    puste testy, i wychodziły pozytywne wyniki, ale ktoś im tłumaczył,
    że "rozpuszczalnik" musi być dokładnie taki jak w załączony w teście
    i w przepisowym stężeniu, a oni coś kombinowali.

    >> Jeszcze jest kwestia Niemców, którzy na początku (2020) raportowali
    >> jakąś wielką ilość zachorowań, a małą ilość zgonów.
    >>
    >> Złe testy mieli ?
    >>
    > Te ostatnie testy były przeczulone tzn. jakoś 95% fałszywie ujemnych,
    > 50% fałszywie dodatnich.
    > Czyli jak ci wyszedł ujemny to nie masz covidu, jak dodatni to może masz
    > może nie masz.

    Ale mówiłem o początku, więc raczej pierwszych testach, i wyniki
    raczej fałszywie dodatnie.

    J.



strony : 1 ... 10 ... 23 . [ 24 ] . 25 ... 30 ... 32


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: