eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikaHiszpania bez praduRe: Hiszpania bez pradu
  • Data: 2025-05-02 17:06:49
    Temat: Re: Hiszpania bez pradu
    Od: a...@h...invalid (Arnold Ziffel) szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    In pl.misc.elektronika heby <h...@p...onet.pl> wrote:

    >> Tylko Baofenga trzeba jeszcze umieć użyć. Nie zakładałbym, że ktoś bez
    >> licencji wie, gdzie czego szukać, itd.
    >
    > Nie musi. Baofengi mają opcję skanowania. W końcu trafią na coś, gdzie
    > słychać gadanie i to z sensem. I się zatrzymają. W dodatku z powodu
    > popsucia przemiennika nie ma offestów i innych bzdur. Naciskasz i gadasz.

    Zakładasz że użytkownik Baofenga bez licencji wie, jak włączyć skanowanie.
    Może i niektórzy wiedzą...

    > Obecnie cisnę z CB już dobre 20 lat. W ostatnich, stałem w
    > katastrofalnym korku na autostradzie, gdzie były karteki, straż i inne
    > atrakcje. Nie. Nic się nie zmieniło. Bekanie, puszczanie discopolo,
    > rzucanie kurwami, pedałami, i ogólnie pełen zestaw tirowca wzmocniony
    > upałem i wyziewami z koszulek. Nie ogarną się. To jest problem mentalny
    > tej grupy ludzi.

    Nie wiem gdzie jeździsz. Ja korzystam z CB od 25 lat, w samochodzie od 16
    lat. Jest zawsze włączone. Jasne, że ruch jest teraz mniejszy, w zasadzie
    znikomy, ale jakieś puszczanie muzyki czy bekanie zdarza się bardzo
    rzadko. Wyzwiska to swoją drogą, widać taki styl komunikacji mają.

    Za to odkąd pojawili się Ukraińcy, coraz częściej słyszę ich na #19 ale w
    FM.

    > Pewną nadzieją jest zanikanie CB na rzecz aplikacji do informowania o
    > korkach.

    Jedynie taka nadzieja, że na CB będzie jeszcze bardziej cicho.

    >> Tak jak ogarniają się gdy jest np. wypadek.
    >
    > Właśnie niespecjalnie. Czasami usłyszysz "karetka leci na lewym" czy coś
    > w ten deseń, ale znacznie częściej to jest albo zero informacji (od
    > jakiś 5 lat), albo typowe wybicie szamba. Ale cisza jest obecnie normą.

    Parę razy zdarzyło mi się dowiedzieć o wypadku właśnie z CB, i to w
    ostatnich latach. Ale tak, zwykle jest cisza, a jak pytasz to nikt nie
    odpowiada.

    > Na CB od 5 lat nic się już nie dzieje, a jak się już dzieje, to szambo.
    > Binarnie. Ostatnio leciałem trasą od Katowic do Warszawy z właczonym
    > radyjkiem. Wiesz ile było transmisji CB, jakichkolwiek? Zero.

    Wiem, mam tak samo. Radio bardzo rzadko się odzywa, nawet porównując z
    tym co było 15 lat temu. A 25 lat temu to w ogóle kwitło życie.

    > Gdzie te czasy, jak z okolicy Katowic, codziennie, jakiś schizofrenik
    > czytał Apokalipsę, zorientowaną na co bardziej krwawe kawałki, ktoś inny
    > był interfejsem do googla i podawał informacje o korkach, a jeszcze ktoś
    > kordynował zakład pogrzebowy, aż po prozaiczne udawanie barana przez
    > wiele godzin bez śladu zmęczenia.

    No to już nie wróci.

    > Czasami słycham też kanalu 9. Zero transmisji od wielu lat. Mieszkam
    > przy bardzo ruchliwej trasie.

    #9 był ratunkowy, jak miało to sens, nie było komórek, za to była Ariadna,
    itd. Choć kojarzę przynajmniej jedną osobę z MASR, która nadal ma nasłuch
    na tym kanale.

    Myślę że jakby teraz była potrzebna jakakolwiek pomoc, to najprędzej
    znajdzie się na #19 (ja sam tak znalazłem, jak się zakopałem w lesie).

    > No wiec nie. Ostatecznie ktoś dostanie "znak tymczasowy" i tyle. Liczy
    > się operatywność i chęc pomocy, a nie papier. Źle trzyma mikrofon i nie
    > wie kto w 1960 był prezesem czegośtam i by nie zdał egazminu? A kogo to
    > obchodzi, jak ludzie umierają.

    No i o tym mówię. Jak ludzie umierają, to jest zupełnie inna sytuacja. Jak
    ludzie umierają to i na kanale służb możesz zawołać i jeśli nie miałeś
    możliwości wezwać pomocy inaczej, to każdy sąd cię uniewinni.

    > No więc w Hiszpani brakowało tylko kilku godzin do szabrowania sklepów
    > na masową skalę. Dzień jak codzień, nie?

    No bo ludzie wpadli w masową panikę. Pewnie kwestia tego, że nikt nic nie
    wiedział. Pewnie jakby w radiu podali, że jest awaria, będzie usunięta,
    nie bać się, to by nie szabrowali.

    > Myślę, że nie do końca rozumiesz sytuację, kiedy wszyscy synchronicznie
    > panikują, "bo coś jest mocno inaczej". W hiszpani poszła plotka o
    > wybuchu wojny. I ona się bardzo szybko rozchodziła przez Grażyny pod
    > sklepami.

    Czyli problemem jest brak informacji a nie brak prądu.

    > 99% suwerena nie ma. Ten suweren wyjdzie na ulicę i dowie się pod
    > sklepem, że to Wenusjanie atakują, bo szwagier dziadka zięcia znajomy mówił.

    Dlatego mówi się, żeby każdy miał naładowane radio (broadcastowe, nie
    amatorskie). Oczywiście większość nie ma, ale jednak jakaś część ma. Inna
    część ma sąsiada, który ma.

    > Właśnie wystarczy znaleźć tą częstotliwość funkcją wbudowaną w prawie
    > każde radio.

    No Baofengi to akurat szybko nie skanują :) To nie Uniden z Close Call,
    który kosztuje jednak parę stów. Ale tak, w końcu wyskanują. O ile akurat
    w tym momencie będzie ktoś nadawał.

    > Dzięki braku dupereli jak offsety, to wystarczy. Pomoc może wtedy wezwać
    > każdy. *Nawet* ten bez licencji, o zgrozo! Nawet tumanistka w urzędzie,
    > jeśli tylko obsługa radia będzie na 1 przycisk, ma jakąś szansę. Tylko
    > nie na gałkę, to już wiadomo, że nie do przeskoczenia.

    No może, o ile się dowoła. Ciekawe jak to wyglądało w Hiszpanii.

    > Za mały zasięg do czegokolwiek użytecznego w sytuacji kryzysowej, w
    > zabudowie gęstej cieżko w ramach jednego osiedla łączność utrzymać.

    Dlatego mówię, że bez ograniczeń wbudowanych w PMR. Po prostu 70 cm. 446
    nie różni się pod względem propagacji i tłumienia od 430-440.

    Inna sprawa, że z 2 m nie będzie dużo lepiej. Tłumienie od budynków
    mniejsze, ale cudów nie będzie. Jak masz wysoko antenę to się dowołasz,
    jak jesteś na ulicy z krótkofalóweczką to będzie w sumie niewiele lepiej
    niż z PMR. To częstotliwości, które normalnie pracują na fali przyziemnej.
    Do tego Baofengi mają gówniane odbiorniki bez filtrów i często są głuche,
    gdy normalne radio odbiera bez problemu, a dołączenie zewnętrznej anteny
    (lub pójście wyżej, żeby słyszeć więcej) tylko pogarsza problem, bo się
    odbiornik zatyka.

    Zaletą Baofenga jest to, że jest tani, dostatecznie dobry, żeby działać na
    małe odległości (lub np. do przemiennika) i można go w razie czego użyć
    jako rzutki do anteny na KF albo przycisku do papieru.

    --
    Egipskie rekiny widziały już naprawdę sporo, ale ruskich ze słowami :
    "O! Delfiny!" boją się do dzisiaj.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: