eGospodarka.pl

eGospodarka.plGrupypl.sci.inzynieria › PRLowski silikon odlewniczy
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 48

  • 1. Data: 2021-11-18 07:25:46
    Temat: PRLowski silikon odlewniczy
    Od: Piotr Wyderski <b...@p...com>

    W tej książce:

    https://www.empik.com/sluzby-specjalne-awlasewicz-to
    masz,p1237902196,ksiazka-p

    przeczytałem, że w pewnym momencie kontrwywiad zaczął wykonywać odlewy
    kluczy w "rurach z silikonem". Szczegółów niestety nie podano, ale z
    kontekstu wynika, że było to rozwiązanie stosowane w sytuacjach, gdzie
    nie można było sobie "pożyczyć" oryginału celem dorobienia w warsztacie
    i trzeba było działąć szybko w warunkach nie wzbudzających zbytnich
    podejrzeń. Zakładam więc, że chodziło o pojedyncze minuty i nie można
    sobie było pozwolić na rozstawienie laboratorium celem prawidłowego
    wymieszania wielu składników.

    Czego oni mogli używać, a szczególnie w tamtych czasach -- lata 70. i
    wczesne 80.? Znane mi silikony sieciują albo kilkanaście godzin, albo
    wymagają dość precyzyjnego zmieszana z aktywatorem. Do tego zakładam, że
    eliksir nie mógł zbytnio śmierdzieć, choćby ze względu na trudności z
    umyciem klucza.

    Pozdrawiam, Piotr


  • 2. Data: 2021-11-18 10:12:54
    Temat: Re: PRLowski silikon odlewniczy
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2021-11-18, Piotr Wyderski <b...@p...com> wrote:
    > W tej książce:
    >
    > https://www.empik.com/sluzby-specjalne-awlasewicz-to
    masz,p1237902196,ksiazka-p
    >
    > przeczytałem, że w pewnym momencie kontrwywiad zaczął wykonywać odlewy
    > kluczy w "rurach z silikonem". Szczegółów niestety nie podano, ale z
    > kontekstu wynika, że było to rozwiązanie stosowane w sytuacjach, gdzie
    > nie można było sobie "pożyczyć" oryginału celem dorobienia w warsztacie
    > i trzeba było działąć szybko w warunkach nie wzbudzających zbytnich
    > podejrzeń. Zakładam więc, że chodziło o pojedyncze minuty i nie można
    > sobie było pozwolić na rozstawienie laboratorium celem prawidłowego
    > wymieszania wielu składników.
    >
    > Czego oni mogli używać, a szczególnie w tamtych czasach -- lata 70. i
    > wczesne 80.? Znane mi silikony sieciują albo kilkanaście godzin, albo
    > wymagają dość precyzyjnego zmieszana z aktywatorem. Do tego zakładam, że
    > eliksir nie mógł zbytnio śmierdzieć, choćby ze względu na trudności z
    > umyciem klucza.

    ALe odlewy (czyli gotowy duplikat klucza), czy tylko odcisk klucza?

    --
    Marcin


  • 3. Data: 2021-11-18 10:20:12
    Temat: Re: PRLowski silikon odlewniczy
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan Piotr Wyderski przeczytał w tej książce:

    > https://www.empik.com/sluzby-specjalne-awlasewicz-to
    masz,p1237902196,ksiazka-p
    >
    > przeczytałem, że w pewnym momencie kontrwywiad zaczął wykonywać odlewy
    > kluczy w "rurach z silikonem". Szczegółów niestety nie podano, ale z
    > kontekstu wynika, że było to rozwiązanie stosowane w sytuacjach, gdzie
    > nie można było sobie "pożyczyć" oryginału celem dorobienia w warsztacie
    > i trzeba było działąć szybko w warunkach nie wzbudzających zbytnich
    > podejrzeń. Zakładam więc, że chodziło o pojedyncze minuty i nie można
    > sobie było pozwolić na rozstawienie laboratorium celem prawidłowego
    > wymieszania wielu składników.
    >
    > Czego oni mogli używać, a szczególnie w tamtych czasach -- lata 70. i
    > wczesne 80.? Znane mi silikony sieciują albo kilkanaście godzin, albo
    > wymagają dość precyzyjnego zmieszana z aktywatorem. Do tego zakładam, że
    > eliksir nie mógł zbytnio śmierdzieć, choćby ze względu na trudności z
    > umyciem klucza.

    Nie sądzę, żeby on był PRLowski. Podejrzewam, że to ten sam, którego używali
    rzeźbiarze. Moja znajoma robiła takie małe rzeźby, za to bardzo precyzyjne
    (i śliczne). Coś wielkości na przykład klucza. Rzeźba wystrgana w glince,
    potem zalana silikonem. Następnie wyjęta przez rozcięcie wykonane skalpelem.
    Odlewy były z gipsów czy kaolinów, bardzo wierne oryginałowi. Po raz pierwszy
    widziałem to na początku lat osiemdziesiątych właśnie. Silikon kupowany,
    jak wszystko, w sklepie zaopatrzenia plastyków na Mazowieckiej w Warszawie.
    Drogi był.

    Współczesny gugiel indagowany o "silikon rzeźbiarski" zwraca wiele ciekawych
    linków, choć w wynikach częściej używaną nazwą jest "silikon formierski".

    Jarek

    --
    Już miałem wstać i podejść do pianina
    Gdy nagle widzę sześć główek Lenina
    Głowy Lenina znad pianina
    Głowy Lenina znad pianina
    Głowy Lenina znad pianina znad pianina


  • 4. Data: 2021-11-18 10:23:13
    Temat: Re: PRLowski silikon odlewniczy
    Od: Adam <a...@p...onet.pl>

    Dnia Thu, 18 Nov 2021 09:12:54 GMT, Marcin Debowski napisał(a):

    > On 2021-11-18, Piotr Wyderski <b...@p...com> wrote:
    >> W tej książce:
    >>
    >> https://www.empik.com/sluzby-specjalne-awlasewicz-to
    masz,p1237902196,ksiazka-p
    >>
    >> przeczytałem, że w pewnym momencie kontrwywiad zaczął wykonywać odlewy
    >> kluczy w "rurach z silikonem". Szczegółów niestety nie podano, ale z
    >> kontekstu wynika, że było to rozwiązanie stosowane w sytuacjach, gdzie
    >> nie można było sobie "pożyczyć" oryginału celem dorobienia w warsztacie
    >> i trzeba było działąć szybko w warunkach nie wzbudzających zbytnich
    >> podejrzeń. Zakładam więc, że chodziło o pojedyncze minuty i nie można
    >> sobie było pozwolić na rozstawienie laboratorium celem prawidłowego
    >> wymieszania wielu składników.
    >>
    >> Czego oni mogli używać, a szczególnie w tamtych czasach -- lata 70. i
    >> wczesne 80.? Znane mi silikony sieciują albo kilkanaście godzin, albo
    >> wymagają dość precyzyjnego zmieszana z aktywatorem. Do tego zakładam, że
    >> eliksir nie mógł zbytnio śmierdzieć, choćby ze względu na trudności z
    >> umyciem klucza.
    >
    > ALe odlewy (czyli gotowy duplikat klucza), czy tylko odcisk klucza?

    Odcisk kluczy konstrukcyjnie prostych (czyli do Yale włącznie) robiło się w
    mydle. Kilkukrotnie potwierdziłem to osobiście i skutecznie, zdejmując
    wymiary Yale suwmiarką z odcisku i ręcznie w palcach piłując ząbki.


    --
    Pozdrawiam.

    Adam


  • 5. Data: 2021-11-18 10:29:28
    Temat: Re: PRLowski silikon odlewniczy
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan Adam napisał:

    > Odcisk kluczy konstrukcyjnie prostych (czyli do Yale włącznie) robiło się
    > w mydle. Kilkukrotnie potwierdziłem to osobiście i skutecznie, zdejmując
    > wymiary Yale suwmiarką z odcisku i ręcznie w palcach piłując ząbki.

    Myślałem, że odciski klucza w mydle to tylko w kryminałach były. Mydło
    przy wysychaniu potrafi mocno się zdeformować, zawsze podejrzewałem, że
    to tylko wizja literacka, bez zastosowania praktycznego.

    --
    Jarek


  • 6. Data: 2021-11-18 10:40:26
    Temat: Re: PRLowski silikon odlewniczy
    Od: Piotr Wyderski <b...@p...com>

    Marcin Debowski wrote:

    > ALe odlewy (czyli gotowy duplikat klucza), czy tylko odcisk klucza?

    Formę silikonową. Odlewy sobie już robili off-line i wracali z
    epoksydową kopią w dogodnym momencie.

    Pozdrawiam, Piotr


  • 7. Data: 2021-11-18 10:47:01
    Temat: Re: PRLowski silikon odlewniczy
    Od: Piotr Wyderski <b...@p...com>

    Piotr Wyderski wrote:

    > https://www.empik.com/sluzby-specjalne-awlasewicz-to
    masz,p1237902196,ksiazka-p

    Książkę polecam, a tu jest wywiad z jednym z tych magików:

    https://www.youtube.com/watch?v=Aw5T-_piS98

    Pozdrawiam, Piotr


  • 8. Data: 2021-11-18 10:59:43
    Temat: Re: PRLowski silikon odlewniczy
    Od: Piotr Wyderski <b...@p...com>

    Jarosław Sokołowski wrote:

    > Nie sądzę, żeby on był PRLowski.

    Zapewne tak było, lecz ja z kolei nie sądzę, że zakosili go z
    laboratoriów NASA. To musiało być coś powszechnie dostępnego w sklepie
    specjalistycznym na Zachodzie, powiedzmy modelarskim lub właśnie
    rzeźbiarskim. Również ze względu na cenę, bo w innym rozdziale piszą o
    niechęci przełożonych wobec zakupu jakiejś szczególnie oczyszczonej
    benzyny do celów otwierania paczek dyplomatycznych i musieli wdychać
    jakiś szkodliwy zamiennik.

    Dziękuję za linki, trop wygląda rozsądnie.

    Pozdrawiam, Piotr


  • 9. Data: 2021-11-18 12:31:46
    Temat: Re: PRLowski silikon odlewniczy
    Od: Adam <a...@p...onet.pl>

    Dnia Thu, 18 Nov 2021 10:29:28 +0100, Jarosław Sokołowski napisał(a):

    > Pan Adam napisał:
    >
    >> Odcisk kluczy konstrukcyjnie prostych (czyli do Yale włącznie) robiło się
    >> w mydle. Kilkukrotnie potwierdziłem to osobiście i skutecznie, zdejmując
    >> wymiary Yale suwmiarką z odcisku i ręcznie w palcach piłując ząbki.
    >
    > Myślałem, że odciski klucza w mydle to tylko w kryminałach były. Mydło
    > przy wysychaniu potrafi mocno się zdeformować, zawsze podejrzewałem, że
    > to tylko wizja literacka, bez zastosowania praktycznego.

    Mydło suche. Czasy: lata pomiędzy początek 80-tych a początek 90-tych.
    Czyli wtedy były mydła "Pollena", "Balbinka" i może jeszcze jakieś.
    Po wykonaniu odcisku wykonywałem pomiary i je notowałem. One były bazą do
    wykonania kopii.
    Natomiast nie przypominam sobie, aby mydło kurczyło się - bo robiłem w
    nieco zmydlonym, ale już wysuszonym.
    Jeden jeszcze odcisk (znaczy mydło z odciskiem) mam, ale zamka dawno już
    nie ma, nie mam też notatek, aby porównać wymiary.
    Yale nie były aż tak precyzyjne - tolerancja tak około ?0,2 przechodziła
    bez problemu.
    Ale materiał badawczy mały - robiłem to może ze cztery czy pięć razy.


    --
    Pozdrawiam.

    Adam


  • 10. Data: 2021-11-18 13:17:43
    Temat: Re: PRLowski silikon odlewniczy
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Thu, 18 Nov 2021 07:25:46 +0100, Piotr Wyderski wrote:
    > W tej książce:
    > https://www.empik.com/sluzby-specjalne-awlasewicz-to
    masz,p1237902196,ksiazka-p
    >
    > przeczytałem, że w pewnym momencie kontrwywiad zaczął wykonywać odlewy
    > kluczy w "rurach z silikonem". Szczegółów niestety nie podano, ale z
    > kontekstu wynika, że było to rozwiązanie stosowane w sytuacjach, gdzie
    > nie można było sobie "pożyczyć" oryginału celem dorobienia w warsztacie
    > i trzeba było działąć szybko w warunkach nie wzbudzających zbytnich
    > podejrzeń. Zakładam więc, że chodziło o pojedyncze minuty i nie można
    > sobie było pozwolić na rozstawienie laboratorium celem prawidłowego
    > wymieszania wielu składników.
    >
    > Czego oni mogli używać, a szczególnie w tamtych czasach -- lata 70. i
    > wczesne 80.? Znane mi silikony sieciują albo kilkanaście godzin, albo
    > wymagają dość precyzyjnego zmieszana z aktywatorem. Do tego zakładam, że
    > eliksir nie mógł zbytnio śmierdzieć, choćby ze względu na trudności z
    > umyciem klucza.

    Na ile mozna tej ksiazce wierzyc, to chyba jest dyskusyjne.

    Ale czy to musial byc silikon "odlewniczy", czy chodzilo tylko o
    utrwalenie ksztaltu?

    A rozne silikony czy "plynne gumy" stosowalo sie juz chyba ... np w
    stomatologii.
    Mogly zreszta byc zachodnie ..

    J.

strony : [ 1 ] . 2 ... 5



Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: