eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikaRe: Recenzja 3.1A ;) w 6 gniazdach...Re: Recenzja 3.1A ;) w 6 gniazdach...
  • Data: 2025-06-29 03:37:03
    Temat: Re: Recenzja 3.1A ;) w 6 gniazdach...
    Od: a...@h...invalid (Arnold Ziffel) szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Eneuel Leszek Ciszewski <Z...@d...czytania.fontem.lucida.console> wrote:

    >> W PLNach mierzymy bezpieczeństwo -- odstępy izolacyjne, klasę kondensatora
    >> przeciwzakłóceniowego, izolację między uzwojeniami transformatora (taśma
    >> kosztuje, cieniutki lakier na drutach jest tańszy), itd.
    >
    >> Nie ma to nic wspólnego ani z napięciem, ani z natężeniem.
    >
    > Ależ ma -- bez elektrycznego napięcia nie ma porażenia...

    W gniazdku jest napięcie, i wystarczająca wydajność prądowa, żeby zabić.
    Ładowarka / zasilacz ma tego napięcia do ciebie nie dopuścić.

    > Raczej trzeba pomyśleć o ochronie zasilanego urządzenia...

    To też. Choć to zwykle idzie w parze.

    > 230V AC w domowych warunkach niekoniecznie zabija,

    No niekoniecznie, może porazić, może spowodować kalectwo, a może nie
    spowodować nic. Kwestia wielu czynników. Ja jednak wolałbym być od
    napięcia sieci w miarę skutecznie odizolowany.

    > choć słyszałem o śmierci zadanej człowiekowi lampką zasilaną 10V DC...

    Jak?

    > Przeżyłem różne porażenia 230V AC...

    Ja też, na szczęście bez trwałych skutków. Co nie znaczy, że chciałbym
    przeżyć jeszcze raz.

    > Co najmniej dwa razy widziałem światło, którego nie było... ;)
    > - raz, gdy zbiegając po piwnicznych schodach w coś uderzyłem głową
    > - i raz, gdy język poraziłem napięciem 230V AC...

    Ciekawe, pewnie poszło w nerw wzrokowy. Dobrze że nic tam w okolicy nie
    popaliło.

    > Wg mnie nie można uzyskać wysokiej wydajności niską ceną -- ale
    > niekoniecznie wysoka cena oznacza wysoką jakość czy wysoką wydajność...

    Tu nie chodzi o samą wydajność, a przede wszystkim o bezpieczeństwo.

    > W USA jest niższe napięcie i wyższa częstotliwość właśnie z uwagi na
    > bezpieczeństwo?...

    Ze względu na pewne wybory, które były poczynione jeszcze w XIX wieku.

    Z tego co wiem, Edison stosował dla żarówek 110 V DC, bo nie był w stanie
    zrobić trwałych żarówek na 220 V i stąd 120 V AC. W Europie udało się
    przejść na 220 V w latach '50 i '60, w USA tego nie robili, bo to był za
    duży koszt -- było już tam za dużo lodówek, zmywarek, itd. W Europie
    jeszcze nie.

    Co do częstotliwości, Westinghouse wybrało 60 Hz (bo oświetlenie łukowe
    lepiej działało przy 60 Hz niż przy 50 Hz), AEG w Berlinie 50 Hz (bo
    żarówki migotały przy 40 Hz, które było wybrane wcześniej).

    To nie było tak, że ktoś sobie usiadł i zaplanował to wszystko od początku
    do końca. Sieć ewoluowała wraz z postępem techniki.

    > W czasach LEDowego oświetlenia chyba nie ma sensu dawanie aż 230V...
    > Klimatyzatory można by zasilać (jak kuchenki itp.) trójfazowo...
    > Zostają: czajniki, odkurzacze, ręczne wiertarki itp...

    Oni tam mają "split-phase", dwie fazy przesunięte o 180°, więc z dwóch
    takich faz 120 V mają 240 V, i z tego zasilają duże odbiorniki.

    --
    Zajączek miał ochotę na seks. Idzie przez las i szuka partnerki. Spotyka
    zwiniętego w kłębek jeża. Obchodzi go dookoła i zupełnie nie może się
    zorientować się, gdzie jest przód, a gdzie tył. Wreszcie mówi:
    - Ty, jeż mógłbyś chociaż puścić baka, to miałbym jakiś punkt
    odniesienia...!

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: