eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

Ilość wypowiedzi w tym wątku: 82

  • 51. Data: 2026-01-12 14:46:57
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan PeJot napisał:

    >> Jak zatem osiągnięto efekt, czyli wyższą sprawność? Falownik?
    >
    > Falownik raczej służy do precyzyjnego dobrania prędkości i jej
    > sterowania w zależności od obciążenia ( MZ ),

    Zdaniem konstruktorów pomp i pompek służy również do innycvh rzeczy.
    W pompach głębinowych (tych szczupłych i wysokich, co się moczą
    w studniach o średnicy 9 cm) falownik jest po to, by pompa miekko
    startowała i nie szarpała rurą kilkunastometrowej długości. Ponadto
    zastępuje on kondensator. Precyzja w doborze prędkości kręcenia nie
    jest wymagana.

    > chociaż przy okazji można by pogonić taką pompę wyżej niż przy 50 Hz.

    Przede wszystkim niżej. To jest źródłem oszczędności, bo pompy CO
    przeważnie mają zbyt dużą wydajność, a nie zbyt małą. W mojej jest
    trzybiegowy przełącznik -- też bym mógł się przestawić na niższe
    zużycie prądu. Ale po pierwsze nie chce mi się otwierać obudowy kotła.
    A po drugie zmniejszanie obrotów bez zmniejszania częstotliwości nie
    wydaje mi się "ładną" metodą.

    > Słyszałem kiedyś o agregacie ssącym do odkurzacza z podniesioną
    > sprawnością. To był jakiś projekt studencki, więc liczył się efekt,
    > a nie koszty. Owszem, sprawność udało się podnieść, ale w turbinie
    > zastosowano fikuśne profile łopatek, policzone przez speców od
    > aerodynamiki. Projekt po przebadaniu poszedł na półkę, bo żadna
    > fabryka nie była w stanie masowo takiej turbiny wyprodukować.
    > No, może dzisiaj by to wyglądało inaczej.

    To ja już lubię tych studentów! Ale przecież nie to jest głownym
    problemem w odkurzaczach. Jakiś czas temu projektowaniem zajęły się
    działy markrtingu, które wmówiły ludziom, ze odkurzacz tym lepszy,
    im więcej prądu ciągnie z gniazdka. W końcu doszło do tego, że moc
    agregatu podana na tabliczce znamionową powinna wystarczyć do pionowego
    startu, tak jak to robią na przykład myśliwce Harrier albo F-35B.
    Oczywiście tylko w teorii, bo większość energii od razu na starcie
    zamieniała się w ciepło (jakieś uzwojenia z żelaza, czy cóś). Tylo
    w odkurzaczach, taki szwindel jest możliwy, bo gdzie jak gdzie, ale
    tam chłodzenia nie brakuje. W sokowirówce by to nie przeszło, spaliła
    by się przy pierwszej marchewce. W końcu musiała się za to dziadostwo
    zabrać Komisja Europejska i pogonić dyrektywą. Kto wie, może teraz
    jakaś fabryka odkurzy również ten studencki projekt?

    Jarek

    --
    Microsoft should start making vacuum cleaners... Then they will have
    one product that doesn't suck.


  • 52. Data: 2026-01-12 14:51:46
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan PeJot napisał:

    >>>> Ale kondensator w pompie też mi nie zgubił mikrofaradów.
    >>>> Jakiś wyjątkowy jestem?
    >>> Niekoniecznie, zapewne ten kondensator jeszcze ma trochę
    >>> życia przed sobą.
    >> Już nie. Razem z kotłem i pompą (Bardzo Znanej Marki) wylądował
    >> na złomie.
    >
    > Jak się zaczyna sezon grzewczy, los monteros przynoszą mi
    > do pomierzenia kondensatory wymontowane z pomp obiegowych
    > w węzłach CO. Mam pod ręką miernik co mierzy także pojemność.
    > Połowa pojemności w kilkuletnim kondensatorze np. z pompy
    > obiegowej to nic specjalnego.

    Czy w związku z utrafą faradów przestają się obracać? Bo ta moja
    wciąż kręciła się jak fryga.

    > No ale taka pompa działa praktycznie non stop, rok z ogonkiem
    > to 10000 godzin pracy.

    Ta moja, o której pisałem, pracowała od roku 1990 do 2013.
    Tylko w sezonie grzewczym, co szacuję na jakieś 5000 godzin,
    ale w sumie jest to jednak więcej niż sto tysięcy godzin.

    Jarek

    --
    Rok -- trochę więcej niż trzysta
    numerów codziennych gazet
    Rok -- więcej niż jedna czterdziesta
    tego co jeszcze się zdarzy


  • 53. Data: 2026-01-12 15:32:32
    Temat: Re: pompa CO
    Od: PeJot <P...@n...pl>

    W dniu 12.01.2026 o 14:51, Jarosław Sokołowski pisze:

    >> Jak się zaczyna sezon grzewczy, los monteros przynoszą mi
    >> do pomierzenia kondensatory wymontowane z pomp obiegowych
    >> w węzłach CO. Mam pod ręką miernik co mierzy także pojemność.
    >> Połowa pojemności w kilkuletnim kondensatorze np. z pompy
    >> obiegowej to nic specjalnego.
    >
    > Czy w związku z utrafą faradów przestają się obracać? Bo ta moja
    > wciąż kręciła się jak fryga.

    Bywa, że kondensator zgubi połowę faradów i pompa nie rusza, a bywa tak,
    że zgubi 3/4 pojemności a pompa działa. U mnie w kotle, tym sławnym na
    cały usenet, po ~25 latach pracy kondensator miał 0.6uF zamiast 2.5uF, a
    pompa działała, choć może to było jedną z przyczyn niedomagania CO.

    --
    P. Jankisz
    Sygnaturka zastępcza


  • 54. Data: 2026-01-12 15:38:54
    Temat: Re: pompa CO
    Od: PeJot <P...@n...pl>

    W dniu 12.01.2026 o 14:46, Jarosław Sokołowski pisze:
    > Pan PeJot napisał:
    >
    >>> Jak zatem osiągnięto efekt, czyli wyższą sprawność? Falownik?
    >>
    >> Falownik raczej służy do precyzyjnego dobrania prędkości i jej
    >> sterowania w zależności od obciążenia ( MZ ),
    >
    > Zdaniem konstruktorów pomp i pompek służy również do innycvh rzeczy.
    > W pompach głębinowych (tych szczupłych i wysokich, co się moczą
    > w studniach o średnicy 9 cm) falownik jest po to, by pompa miekko
    > startowała i nie szarpała rurą kilkunastometrowej długości. Ponadto
    > zastępuje on kondensator. Precyzja w doborze prędkości kręcenia nie
    > jest wymagana.
    >
    >> chociaż przy okazji można by pogonić taką pompę wyżej niż przy 50 Hz.
    >
    > Przede wszystkim niżej. To jest źródłem oszczędności, bo pompy CO
    > przeważnie mają zbyt dużą wydajność, a nie zbyt małą. W mojej jest
    > trzybiegowy przełącznik -- też bym mógł się przestawić na niższe
    > zużycie prądu. Ale po pierwsze nie chce mi się otwierać obudowy kotła.
    > A po drugie zmniejszanie obrotów bez zmniejszania częstotliwości nie
    > wydaje mi się "ładną" metodą.

    W ogóle chodzi o regulację bezstopniową, szczególnie jeśli pompa jest
    smart i potrafi dobrać parametry, albo jest sterowana przez jakiś BMS.
    >
    >> Słyszałem kiedyś o agregacie ssącym do odkurzacza z podniesioną
    >> sprawnością. To był jakiś projekt studencki, więc liczył się efekt,
    >> a nie koszty. Owszem, sprawność udało się podnieść, ale w turbinie
    >> zastosowano fikuśne profile łopatek, policzone przez speców od
    >> aerodynamiki. Projekt po przebadaniu poszedł na półkę, bo żadna
    >> fabryka nie była w stanie masowo takiej turbiny wyprodukować.
    >> No, może dzisiaj by to wyglądało inaczej.
    >
    > To ja już lubię tych studentów! Ale przecież nie to jest głownym
    > problemem w odkurzaczach. Jakiś czas temu projektowaniem zajęły się
    > działy markrtingu, które wmówiły ludziom, ze odkurzacz tym lepszy,
    > im więcej prądu ciągnie z gniazdka.

    No niestety, taka jest przeciętna kultura techniczna w narodzie.

    > W końcu doszło do tego, że moc
    > agregatu podana na tabliczce znamionową powinna wystarczyć do pionowego
    > startu, tak jak to robią na przykład myśliwce Harrier albo F-35B.
    > Oczywiście tylko w teorii, bo większość energii od razu na starcie
    > zamieniała się w ciepło (jakieś uzwojenia z żelaza, czy cóś).

    Jeśli już to amelinium, to jest stosowane dosyć powszechnie w stojanach
    tych silników.

    > Tylo
    > w odkurzaczach, taki szwindel jest możliwy,

    No właśnie nie bardzo, UE przykręciła zdaje się moc odkurzaczy do 750 W.


    --
    P. Jankisz
    Sygnaturka zastępcza


  • 55. Data: 2026-01-12 16:01:43
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan PeJot napisał:

    >> Przede wszystkim niżej. To jest źródłem oszczędności, bo pompy CO
    >> przeważnie mają zbyt dużą wydajność, a nie zbyt małą. W mojej jest
    >> trzybiegowy przełącznik -- też bym mógł się przestawić na niższe
    >> zużycie prądu. Ale po pierwsze nie chce mi się otwierać obudowy kotła.
    >> A po drugie zmniejszanie obrotów bez zmniejszania częstotliwości nie
    >> wydaje mi się "ładną" metodą.
    >
    > W ogóle chodzi o regulację bezstopniową, szczególnie jeśli pompa jest
    > smart i potrafi dobrać parametry, albo jest sterowana przez jakiś BMS.

    To już "w szczególe". Bo ja też jestem "smart" i potrafiłbym sam
    dobrać obroty pompy w swojej instalacji. Raz, a dobrze -- one nie
    muszą się zmieniać w czasie.

    >> W końcu doszło do tego, że moc agregatu podana na tabliczce znamionową
    >> powinna wystarczyć do pionowego startu, tak jak to robią na przykład
    >> myśliwce Harrier albo F-35B. Oczywiście tylko w teorii, bo większość
    >> energii od razu na starcie zamieniała się w ciepło (jakieś uzwojenia
    >> z żelaza, czy cóś).
    >
    > Jeśli już to amelinium, to jest stosowane dosyć powszechnie w stojanach
    > tych silników.

    Amelinium to można nawet w sokowirówce, nie jest złe. O żelazie słyszałem
    w kontekscie odkurzaczy. Tylko.

    >> Tylo w odkurzaczach, taki szwindel jest możliwy,
    >
    > No właśnie nie bardzo, UE przykręciła zdaje się moc odkurzaczy do 750 W.

    Możliwy *technicznie*. Dlatego musieli przykręcić. Dyrektywa sokowirówkowa
    nie była potrzebna.

    --
    Jarek


  • 56. Data: 2026-01-12 16:03:05
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan PeJot napisał:

    > U mnie w kotle, tym sławnym na cały usenet, po ~25 latach
    > pracy kondensator miał 0.6uF zamiast 2.5uF, a pompa działała,
    > choć może to było jedną z przyczyn niedomagania CO.

    O, właśnie, byłbym zapomniał! Jak on się ma? Grzeje lepiej?
    Czy poza tą przyczyną były jakieś inne? Może nadal są?

    Jarek

    --
    Siedzą wokoło wody, jak czarownic kupa
    Grzejąca się nad kotłem, w którym warzą trupa.


  • 57. Data: 2026-01-12 16:34:09
    Temat: Re: pompa CO
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Mon, 12 Jan 2026 14:51:46 +0100, Jarosław Sokołowski wrote:
    > Pan PeJot napisał:
    >> Jak się zaczyna sezon grzewczy, los monteros przynoszą mi
    >> do pomierzenia kondensatory wymontowane z pomp obiegowych
    >> w węzłach CO. Mam pod ręką miernik co mierzy także pojemność.
    >> Połowa pojemności w kilkuletnim kondensatorze np. z pompy
    >> obiegowej to nic specjalnego.
    >
    > Czy w związku z utrafą faradów przestają się obracać? Bo ta moja
    > wciąż kręciła się jak fryga.

    U mnie kiedys w pralce silnik przestał sie obracać.
    Ale to IMHO zwykła awaria kondensatora była, przebicie czy cos.

    Ale spadek pojemnosci w foliowym kondensatorze ... coś ciekawego, jak
    oni to zrobili?

    A te kondensatory wymontowane to najróżniejsze pojemności mają,
    czy np typowo jakies określone procenty oryginału?

    Może np w srodku są 4 kondensatory/sekcje równolegle, jak przebije
    jedną, to bezpiecznik/drucik się przepala, i zostaje 75% pojemności.

    >> No ale taka pompa działa praktycznie non stop, rok z ogonkiem
    >> to 10000 godzin pracy.
    >
    > Ta moja, o której pisałem, pracowała od roku 1990 do 2013.
    > Tylko w sezonie grzewczym, co szacuję na jakieś 5000 godzin,
    > ale w sumie jest to jednak więcej niż sto tysięcy godzin.

    Mnie sie wydaje, że kondesatory nieelektrolityczne, to prawie wieczne
    są, ale ja przestarzały jestem :-)

    J.


  • 58. Data: 2026-01-12 16:47:34
    Temat: Re: pompa CO
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Mon, 12 Jan 2026 16:01:43 +0100, Jarosław Sokołowski wrote:
    > Pan PeJot napisał:
    >>> W końcu doszło do tego, że moc agregatu podana na tabliczce znamionową
    >>> powinna wystarczyć do pionowego startu, tak jak to robią na przykład
    >>> myśliwce Harrier albo F-35B. Oczywiście tylko w teorii, bo większość
    >>> energii od razu na starcie zamieniała się w ciepło (jakieś uzwojenia
    >>> z żelaza, czy cóś).
    >>
    >> Jeśli już to amelinium, to jest stosowane dosyć powszechnie w stojanach
    >> tych silników.
    >
    > Amelinium to można nawet w sokowirówce, nie jest złe. O żelazie słyszałem
    > w kontekscie odkurzaczy. Tylko.

    Aluminium w liniach napowietrznych nie jest złe, a może nawet lepsze.
    W kablach ... chyba gorsze, jak miesca w kanale nie ma.

    W silnikach, transformatorach - mam wrażenie, że gorsze, bo trzeba
    więcej miejsca na uzwojenia, i chyba coś z tego powodu cierpi.

    >>> Tylo w odkurzaczach, taki szwindel jest możliwy,
    >> No właśnie nie bardzo, UE przykręciła zdaje się moc odkurzaczy do 750 W.
    > Możliwy *technicznie*. Dlatego musieli przykręcić. Dyrektywa sokowirówkowa
    > nie była potrzebna.

    Tylko IMHO - tu nie chodziło o szwindel, tylko "wyscig zbrojen".
    "My robimy odkurzacz 500W, my 700, my 1000, my 1500, a my robimy
    najlepszy - 2500W".
    I tu nie chodzi o straty w silniku, tylko moc mechaniczną silnika.
    I "moc ssącą".
    Tylko że do "domowego użytku" wystarcza te 700W, a reszta ... tylko
    podgrzewa powietrze, i to wcale nie przez uzwojenia, tylko przez
    mieszanie.

    J.



  • 59. Data: 2026-01-12 17:08:32
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan J.F napisał:

    > Mnie sie wydaje, że kondesatory nieelektrolityczne, to prawie
    > wieczne są, ale ja przestarzały jestem :-)

    Nawet jeśli jeden z drugim jest prawie wieczny w swym bycie
    indywidualnym, to jako gatunek są na wymarciu. Lepszy i tańszy
    bywa falownik. Dla uczczenia ich pamięci trzeba będzie wypić
    bulelkę na rynku w Lejdzie.

    --
    Jarek


  • 60. Data: 2026-01-12 17:10:13
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan J.F napisał:

    > Aluminium w liniach napowietrznych nie jest złe, a może nawet
    > lepsze. W kablach ... chyba gorsze, jak miesca w kanale nie ma.
    >
    > W silnikach, transformatorach - mam wrażenie, że gorsze, bo trzeba
    > więcej miejsca na uzwojenia, i chyba coś z tego powodu cierpi.

    W transformatorach energetycznych też już aluminium. Jest z nimi
    prawie jak ze spawarkami. Zaprzyjaźnionej fabryce zaproponowano
    wymianę na nowe dwóch transformatorów średniego napięcia. Koszt
    w dużej części pokrywa złom miedziany. Potem są stałe oszczędności
    co miesiąc -- te nowe mają mniejszy prąd jałowy, za który trzeba
    płacić, nawet przy zerowym zużyciu własnym.

    >> Możliwy *technicznie*. Dlatego musieli przykręcić. Dyrektywa
    >> sokowirówkowa nie była potrzebna.
    >
    > Tylko IMHO - tu nie chodziło o szwindel, tylko "wyscig zbrojen".
    > "My robimy odkurzacz 500W, my 700, my 1000, my 1500, a my robimy
    > najlepszy - 2500W".

    To właśnie jest szwindel. Nabywca nawet nie pomyśli, o jaką moc
    chodzi.

    > I tu nie chodzi o straty w silniku, tylko moc mechaniczną silnika.
    > I "moc ssącą".

    Ależ gdzie tam! Chodzi o moc pobieraną. Nowe zgodne z dyrektywą
    700W potrafią ssać jak te 2500W.

    > Tylko że do "domowego użytku" wystarcza te 700W, a reszta ...

    Nawet bez reszty to wystarczy do uniesienia drona, a co dopiero
    kurzu z podłogi.

    --
    Jarek

strony : 1 ... 5 . [ 6 ] . 7 ... 9


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: