eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

Ilość wypowiedzi w tym wątku: 50

  • 41. Data: 2026-01-12 07:38:17
    Temat: Re: pompa CO
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 11 Jan 2026 21:09:52 +0100, Jarosław Sokołowski wrote:
    > Pan PeJot napisał:
    >> UE wymusiła podniesienie sprawności *przemysłowych* silników
    >> indukcyjnych. Przyrost jest liczony w pojedynczych procentach.
    >
    > Bardzo to mnie cieszy. Bo to są *ogromne* oszczędności. Dużo

    Ogromne jak ogromne - jak elektrownia spaliła milion ton węgla,
    tak nadal pali. no dobra - nie milion, ale 950 tys ...

    > większe niż choćby te wynikające ze śrubowania norm dotyczących
    > samochodów osobowych (bardzo kosztownego śrubowania).

    Kosztowne, ale nas zatruwa.
    No i przez pewien czas trzymała chinską konkurencję z daleka.

    Poza tym można przestać śrubować, skoro mają jeździć tylko elektryki
    ...

    J.


  • 42. Data: 2026-01-12 09:47:24
    Temat: Re: pompa CO
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Mon, 12 Jan 2026 07:01:54 +0100, PeJot wrote:
    > W dniu 12.01.2026 o 06:49, J.F pisze:
    >> Czy taka błędna - unowocześniamy przemysł, ale czynimy go droższym.
    >> W efekcie chinskie/zagraniczne towary są tansze, a nasz przemysł
    >> likwidowany.
    >
    > I o to chyba chodzi, żeby zredukować przemysłową emisję CO2 do zera. W
    > Europie.

    Generalnie taki jest cel ... UE.

    Cel nie jest głupi, bo węgla i innych paliw kopalnych jest coraz
    mniej. Ludzkość musi się przestawić na OZE.

    Tylko czy to nie będzie tak, że zanim cel osiągniemy, to przemysł w
    Europie zniknie.
    A wraz z przemysłem zniknie dobrobyt.

    Ale tych paliw Europie jest bardziej mniej, niż w reszcie swiata.
    Europa się musi szybciej przestawić.

    J.


  • 43. Data: 2026-01-12 12:05:40
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan PeJot napisał:

    >>>> I bardziej awaryjna. Tak przy okazji.
    >>> Z czego to wynika?
    >> Z ekonomii?
    >> Jeśli masz wirnik w puszce z trwałej nierdzewki, która powoduje straty -
    >> aż się prosi zrobić puszkę z plastiku i pod pretekstem większej
    >> sprawności drożej wcisnąć klientowi.
    [...]
    > No i nie przesadzajmy z tymi stratami: w nowych pompach z podniesioną
    > sprawnością dalej widuje się puszki z nierdzewki.

    Jak zatem osiągnięto efekt, czyli wyższą sprawność? Falownik? Pompowanie
    oldskulową pompą kosztuje mnie jakieś 70 zł miesięcznie. Popatrzyłem teraz
    na parametry pierwszej lepszej pompy tej wielkości, ale już z falownikiem.
    Widać, że mógłbym zaoszczędzić jakieś 50 zł. Pompa kosztuje poniżej 350 zł,
    czyli zwraca się po jednym sezonie. Oczywiście niczego nie będę zmieniać,
    bo mi się nie chcę. Ale cieszę się, że już nie można tego robić tak, jak
    jest teraz u mnie (Rozporządzenie Komisji nr 641/2009 z dnia 22 lipca 2009 r.
    w sprawie wykonania dyrektywy 2005/32/WE Parlamentu Europejskiego i Rady
    w odniesieniu do wymogów dotyczących ekoprojektu dla pomp cyrkulacyjnych
    bezdławnicowych wolnostojących i pomp cyrkulacyjnych bezdławnicowych
    zintegrowanych z produktami).

    --
    Jarek


  • 44. Data: 2026-01-12 12:08:07
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan J.F napisał:

    >> W żarówkach (LED) też jest przetwornica, też bywa tam ciepło, też
    >> wieszczono, że będzie się psuć. W dodatku niektórzy snuli wizje,
    >> że producenci będą postarzać. No i co? Ano nic. Nie pamiętam, kiedy
    >> musiałem w domu wymienić żarówkę. To musiało być kilka lat temu.
    >
    > A mnie jednak kilka padło.

    Też mi kiedyś kilka padło. Teraz policzyłem wszystkie żarówy w domu.
    Jest ich 35. Psują się rzadziej niż jedna na rok. Kiedyś każdego roku
    wymieniałem kilka, w młodszej epoce wolframu ciągnionego.

    Kiedyś wolframowa żarówka kosztowała złotówkę, dzisiaj LED jest za
    kilka złotych. Uwzględniając inflację i siłę nabywczą to może być
    nawet taniej niż kiedyś. Tania produkcja rządzi się swoimi prawami.
    W partii stu diwajsów po złotówce pięć może się zepsuć przed czasem.
    I to nie jest problem w przypadku żarówki do domu. Gdyby chcieć je
    tak kontrolować po produkcji, żeby stopa wadliwych wynosiła nie 5%,
    a 0,01%, to by sztuka kosztowała dychę. Jak ktoś chce świecić na
    stacji orbitalenej, będzie chętny na taki towar. Rynek masowy nie.

    --
    Jarek


  • 45. Data: 2026-01-12 12:09:37
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan J.F napisał:

    >>> UE wymusiła podniesienie sprawności *przemysłowych* silników
    >>> indukcyjnych. Przyrost jest liczony w pojedynczych procentach.
    >> Bardzo to mnie cieszy. Bo to są *ogromne* oszczędności. Dużo
    >
    > Ogromne jak ogromne - jak elektrownia spaliła milion ton węgla,
    > tak nadal pali. no dobra - nie milion, ale 950 tys ...

    50 tysięcy ton węgla to darmo jest? Kiedyś lekceważono oszczędności
    związane ze zmianami w technice oświetleniowej. Przy liczeniu żarówek
    w domu oszacowałem też, że gdybym chciał wrócić do wolframu, to bym
    musiał dopłacić elektrowni kilka tysięcy rocznie. Za to gazownia
    byłaby stratna, bo bym spalał o wiele mniej. Wolę dać gazowni, bo to
    i tańsze, i zdrowsze.

    --
    Jarek


  • 46. Data: 2026-01-12 13:07:48
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan J.F napisał:

    >> Zrozumałem tyle, że nie należy unowocześniać naszego przemysłu,
    >> bo to woda na młyn Chińczyków, którym będzie łatwiej nas pokonać.
    >> Trzeba trwać przy Tradycji, najlepiej kręcić we fabrycę maszyną
    >> parową opalaną węglem. Wtedy Chińczyk nam nie podskoczy.
    >> To oczywiście przerysowanie, ale przecież w tym kierunku szła
    >> argumentacja. Błędna. Zło jest przeważnie w przekonaniu, że nic
    >> nie trzeba zmieniać, bo tak jak jest, jest dobrze.
    >
    > Czy taka błędna - unowocześniamy przemysł, ale czynimy go droższym.
    > W efekcie chinskie/zagraniczne towary są tansze, a nasz przemysł
    > likwidowany. Tak to jest, jak "lepszość" nie przekłada się na zysk.

    Strasznie niektórzy marudzili, gdy zwijał się przemysł włókienniczy
    w Łodzi. Zawsze pytałem takiego marudę, czy chciałby, aby jego żona
    i córka stały cały dzień przy krośnie lub przędzarce. Czy może widzi
    dla nich inną ścieżke kariery? Wtedy przestawał się odzywać.

    Nie ma w Europie miejsca dla przemysłu bazującego na niewywalifikowanej
    i taniej sile roboczej. Bo nie ma chętnych do takiej pracy. Nie ma też
    miejsca dla przemysłu marnującego drogą energię. On się przed Azją nie
    obroni.

    >> Można założyć, ze fabryka, która uparcie chce maszymy popędzać
    >> silnikami z oporowym rozruchem, i tak wkrótce padnie. Również pod
    >> wpływem konkurencji z Chin.
    >
    > Niekoniecznie. To właśnie może być ten przypadek, gdy nowoczesność
    > daje nieduże oszczędności, a kosztuje.

    To należy traktować jako wskaźnik, a nie wyłączną przyczyne upadku.
    Ktoś, kto nie widzi potrzeby takich zmian, w ogóle nie dostrzeże
    innych zmian w świecie. Taki fabrykant nie uchowa się w XXI wieku.

    > To popatrzmy inaczej - produkcja nawozów azotowych wymaga wodoru.
    > Wodór produkuje się z gazu ziemnego - tak jest najtaniej.
    > Ale wydziela się przy tym CO2.
    > Nakładamy podatek na CO2, to rolnicy narzekają na wysokie ceny
    > nawozów. I kupują rosyjskie.

    Więc im się tego kupowania zabrania. Słusznie, bo inaczej ceny nawozów
    przestałyby być ich zmartwieniem -- bo to sprawa dyrektora kołchozu.

    > Powinny Puławy nastawiać wiatraków i produkować wodór w elektrolizie?
    > Być może.

    Tak, gaz ziemny nie jest niezastąpiony. I w przemyśle chemicznym,
    i przy ogrzewaniu domów. Ale zmiana wymaga czasu. Krajowego gazu
    do grzania nawm wystarczy. Dla Puław nie. Jednak próbować należy
    równolegle wszędzie. Sprawa jest otwarta, gdzie wcześniej się uda.

    --
    Jarek


  • 47. Data: 2026-01-12 13:09:34
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan PeJot napisał:

    >> Czy taka błędna - unowocześniamy przemysł, ale czynimy go droższym.
    >> W efekcie chinskie/zagraniczne towary są tansze, a nasz przemysł
    >> likwidowany.
    >
    > I o to chyba chodzi, żeby zredukować przemysłową emisję CO2 do zera.
    > W Europie.

    Może w Europie inaczej niż kijem się nie da? Przynajmniej w niektórych
    krajach. Przemysłowa emisja CO2 w Chinach rośnie. Ale przemysł rośnie
    znacznie szybciej. Tam też, gdzie się da, podnosi się efektywność procesów
    przemysłowych i korzysta z odnawialnych źródeł energii. Chińczycy nie są
    głupim narodem, sami wiedzą, że tak najlepiej, innej drogi nie ma.

    --
    Jarek


  • 48. Data: 2026-01-12 13:11:32
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan J.F napisał:

    > Tylko czy to nie będzie tak, że zanim cel osiągniemy, to przemysł
    > w Europie zniknie. A wraz z przemysłem zniknie dobrobyt.

    Nie zanosi się na to. W Europie jest miejsce na przemysł, i on jest.
    A że wygląda inaczej niż na starej stuzłotówce z dymiącymi kominami?
    Niektórym trudno to pojąć.

    > Ale tych paliw Europie jest bardziej mniej, niż w reszcie swiata.
    > Europa się musi szybciej przestawić.

    Ostatnio widać to bardzo dobrze. Z uciechą zastąpiliśmy ruski gaz
    amerykańskim. No i co? Wkrótce się okazało, że tam też sobie wybrali
    nieobliczalnego świra do rządzenia.

    --
    Jarek


  • 49. Data: 2026-01-12 13:35:44
    Temat: Re: pompa CO
    Od: PeJot <P...@n...pl>

    W dniu 11.01.2026 o 21:39, Jarosław Sokołowski pisze:

    >>> Ale kondensator w pompie też mi nie zgubił mikrofaradów.
    >>> Jakiś wyjątkowy jestem?
    >>
    >> Niekoniecznie, zapewne ten kondensator jeszcze ma trochę życia przed
    >> sobą.
    >
    > Już nie. Razem z kotłem i pompą (Bardzo Znanej Marki) wylądował na
    > złomie.
    >

    Jak się zaczyna sezon grzewczy, los monteros przynoszą mi do pomierzenia
    kondensatory wymontowane z pomp obiegowych w węzłach CO. Mam pod ręką
    miernik co mierzy także pojemność. Połowa pojemności w kilkuletnim
    kondensatorze np. z pompy obiegowej to nic specjalnego. No ale taka
    pompa działa praktycznie non stop, rok z ogonkiem to 10000 godzin pracy.


    --
    P. Jankisz
    Sygnaturka zastępcza


  • 50. Data: 2026-01-12 13:50:44
    Temat: Re: pompa CO
    Od: PeJot <P...@n...pl>

    W dniu 12.01.2026 o 12:05, Jarosław Sokołowski pisze:

    > Jak zatem osiągnięto efekt, czyli wyższą sprawność? Falownik?

    Falownik raczej służy do precyzyjnego dobrania prędkości i jej
    sterowania w zależności od obciążenia ( MZ ), chociaż przy okazji można
    by pogonić taką pompę wyżej niż przy 50 Hz. W silniku łatwo ograniczyć
    straty w miedzi. Można użyć niskostratnych blach, unikając *spawania*
    pakietu stojana ( dosyć powszechna technologia ). Ale wypadałoby także
    popracować nad samą pompą, np. nad kształtem i profilem łopatek.
    Słyszałem kiedyś o agregacie ssącym do odkurzacza z podniesioną
    sprawnością. To był jakiś projekt studencki, więc liczył się efekt, a
    nie koszty. Owszem, sprawność udało się podnieść, ale w turbinie
    zastosowano fikuśne profile łopatek, policzone przez speców od
    aerodynamiki. Projekt po przebadaniu poszedł na półkę, bo żadna fabryka
    nie była w stanie masowo takiej turbiny wyprodukować. No, może dzisiaj
    by to wyglądało inaczej.


    --
    P. Jankisz
    Sygnaturka zastępcza

strony : 1 ... 4 . [ 5 ]


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: