-
31. Data: 2026-01-11 22:57:46
Temat: Re: pompa CO
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pan Mirek napisał:
>> Nie, tak nie myślę. Pieniądzę za to biorą ludzie, z którymi czuję
>> pewną solidarność zawodową. A pozostałym po prostu kasa zostaje
>> w kieszeni (dużo więcej, niż wzięli tamci).
>
> Silniki w przemyśle i tak mają >90% sprawności, nawet 98% więc nie
> ma co podnosić. Można oczywiście wymusić 99% i karać za mniej, ale
> na pewno przemysłowi nie przyniesie to nic dobrego, no chyba że
> chińskiemu, bo odpadną resztki konkurencji.
Była mowa, że "przyrost jest liczony w pojedynczych procentach"
i do tego się odnosiłem. Dla mnie "pojedyncze procenty" to dużo.
Nawet jeśli nie chodzi o punkty procentowe, lecz o rzeczywiste
procenty wzrostu, czyli procenty od procentów. Do tego dochodzi
jeszcze sprawność całego układu zasilania, nie tylko silnika.
Czy to tak źle, że w tramwaju nie ma już oporników rozruchowych
sterowanych korbą, a falownik przekazuje moc z trakcji do kół
ze sprawnością 99% a nie 49%? Myślę, że jest w tym coś dobrego
i że wcale nie jest to robienie na złość Chińczykom (u których
"tramwaje" potrafia jeździć ze 300 km/h, też juz bez korby).
Jarek
--
Tyle w nich Dobra, ile w tramwaju, który dlatego nie może cię
przejechać, gdy stoisz na chodniku, bo z szyn nie wyskoczy.
-
32. Data: 2026-01-11 23:06:48
Temat: Re: pompa CO
Od: Mirek <m...@n...dev>
W dniu 11.01.2026 o 22:57, Jarosław Sokołowski pisze:
> ze sprawnością 99% a nie 49%? Myślę, że jest w tym coś dobrego
> i że wcale nie jest to robienie na złość Chińczykom (u których
Nic nie zrozumiałeś. Nie ma nic złego w podnoszeniu sprawności z 98 do
99% pod warunkiem niezawyżania kosztów i niezwiększania awaryjności. Zło
jest w wymuszaniu i karaniu. I nie na złość Chińczykom - oni akurat będą
się cieszyć, że już wszystko się u nich produkuje.
--
Mirek
-
33. Data: 2026-01-11 23:09:10
Temat: Re: pompa CO
Od: Mirek <m...@n...dev>
W dniu 11.01.2026 o 18:37, Jarosław Sokołowski pisze:
> Biorąc pod uwagę, że energia pierwotna (np. w gazie) jest kilkaktotnie
> tańsza od energii elektrycznej, ma to sens.
>
Aaa no ale przecież gazem nie będzie można.
--
Mirek
-
34. Data: 2026-01-12 00:00:15
Temat: Re: pompa CO
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pan Mirek napisał:
>> ze sprawnością 99% a nie 49%? Myślę, że jest w tym coś dobrego
>> i że wcale nie jest to robienie na złość Chińczykom (u których
>
> Nic nie zrozumiałeś. Nie ma nic złego w podnoszeniu sprawności
> z 98 do 99% pod warunkiem niezawyżania kosztów i niezwiększania
> awaryjności. Zło jest w wymuszaniu i karaniu. I nie na złość
> Chińczykom - oni akurat będą się cieszyć, że już wszystko się
> u nich produkuje.
Zrozumałem tyle, że nie należy unowocześniać naszego przemysłu,
bo to woda na młyn Chińczyków, którym będzie łatwiej nas pokonać.
Trzeba trwać przy Tradycji, najlepiej kręcić we fabrycę maszyną
parową opalaną węglem. Wtedy Chińczyk nam nie podskoczy.
To oczywiście przerysowanie, ale przecież w tym kierunku szła
argumentacja. Błędna. Zło jest przeważnie w przekonaniu, że nic
nie trzeba zmieniać, bo tak jak jest, jest dobrze.
Regulacje (w tym unijne) przede wszystkim dotyczą dopuszczania
towarów na rynek. Takich, co by karały za stan zastany, jakoś nie
przypominam sobie. Ale może są wyjątki. Można założyć, ze fabryka,
która uparcie chce maszymy popędzać silnikami z oporowym rozruchem,
i tak wkrótce padnie. Również pod wpływem konkurencji z Chin.
To dobrze, że do nowej fabryki już takich eksponatów muzealnych
nie da się kupić.
Znajomy miał spawarkę, wyprodukowaną jeszcze za Bieruta. Zupełnie
sprawna była, ale oddał ją na złom. Za sprzedaną miedź kupił nową
spawarkę, półprzewodnikową, i jeszcze połowa pieniędzy mu została.
Bierze ją w jedną rękę, a nie ciąga na wózku we dwa chłopa.
To nie wyjątek, to reguła przy tego typu zmianach. Falowniki też
tańsze od korby z opornikami. I wcale się tak bardzo nie psują.
Polska miedzią stoi (kiedyś też węglem), a nade wszystko stoi
Tradycją. Może gdyby nie delikatne naciski, to dalej by tu wszyscy
spawali miedzią, palili węglem i kosili sierpem?
Jarek
--
A pewnie że nie prędzej. Nabortał, naczapierzył snopków, a wcale
nie prędzej. Czyż nie widzo? Koso nie prędzej. Prędzej sierpem!
Ja więcej nażoł! Tak tak, sierpem więcej, krzyczo już cało gromado:
Michał więcej nażoł! O, dużo więcej sierpem nażoł!
-
35. Data: 2026-01-12 00:00:59
Temat: Re: pompa CO
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pan Mirek napisał:
>> Biorąc pod uwagę, że energia pierwotna (np. w gazie) jest
>> kilkaktotnie tańsza od energii elektrycznej, ma to sens.
>
> Aaa no ale przecież gazem nie będzie można.
To jest powód, żeby już teraz przepłacać za grzanie prądem?
Poza tym to "nie można" jest bardziej pogłoską niż prawdą.
Bardzej należy liczyć się z tym, że gazu może po prostu nie
być. W takich ilościach, jak byśmy chcieli, i za taką cenę,
jaką byśmy gotowi byli zapłacić mając do dyspozycji inne
rodzaje energii.
--
Jarek
-
36. Data: 2026-01-12 04:37:39
Temat: Re: pompa CO
Od: a...@f...org (Waldek Hebisch)
Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
> Pan PeJot napisał:
>
>>>> Nowe pompy najczęściej mają wbudowany falownik do regulacji obrotów
>>>> i zapewne jakieś czujniki do samoregulacji.
>>>
>>> To powoduje wzrost awaryjności?
>>
>> Falownik *wbudowany* w pompę. Pewnie da się zrobić elektronikę, zdolną
>> do długotrwałej pracy w takich temperaturach, ale to kosztuje.
>>
>> W pompie starego typu kondensator po latach pracy w takiej temperaturze
>> lubi gubić mikrofarady.
>
> No to wciąż mamy remis jeden do jednego. W żarówkach (LED) też jest
> przetwornica, też bywa tam ciepło, też wieszczono, że będzie się psuć.
> W dodatku niektórzy snuli wizje, że producenci będą postarzać. No i co?
> Ano nic. Nie pamiętam, kiedy musiałem w domu wymienić żarówkę. To musiało
> być kilka lat temu. Ale kondensator w pompie też mi nie zgubił mikrofaradów.
> Jakiś wyjątkowy jestem?
Chyba tak.
Ja niedawno wymieniałem żarówkę na ledówkę. Żarówka rzadko i na krótko
używana to i działała długo (co najmniej kilka lat). Ledówki mi padają
dość regularnie. Nie chce mi się śledzić gdzie daną kupiłem żeby
reklamować ale wszysko wskazuje że padają w czasie gwarancji.
Myślę że intesywnie używane ledówki nie padają częściej od żarówek,
ale padają dostatecznie często że bez jakieś dokładniejszej
statystyki nie widzę obiecywanej poprawy trwałości.
P.S. Zwykle "padają" w sensie że zamiast świecić w sposób ciągły
migają.
--
Waldek Hebisch
-
37. Data: 2026-01-12 06:49:16
Temat: Re: pompa CO
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Mon, 12 Jan 2026 00:00:15 +0100, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan Mirek napisał:
>>> ze sprawnością 99% a nie 49%? Myślę, że jest w tym coś dobrego
>>> i że wcale nie jest to robienie na złość Chińczykom (u których
>>
>> Nic nie zrozumiałeś. Nie ma nic złego w podnoszeniu sprawności
>> z 98 do 99% pod warunkiem niezawyżania kosztów i niezwiększania
>> awaryjności. Zło jest w wymuszaniu i karaniu. I nie na złość
>> Chińczykom - oni akurat będą się cieszyć, że już wszystko się
>> u nich produkuje.
>
> Zrozumałem tyle, że nie należy unowocześniać naszego przemysłu,
> bo to woda na młyn Chińczyków, którym będzie łatwiej nas pokonać.
> Trzeba trwać przy Tradycji, najlepiej kręcić we fabrycę maszyną
> parową opalaną węglem. Wtedy Chińczyk nam nie podskoczy.
> To oczywiście przerysowanie, ale przecież w tym kierunku szła
> argumentacja. Błędna. Zło jest przeważnie w przekonaniu, że nic
> nie trzeba zmieniać, bo tak jak jest, jest dobrze.
Czy taka błędna - unowocześniamy przemysł, ale czynimy go droższym.
W efekcie chinskie/zagraniczne towary są tansze, a nasz przemysł
likwidowany.
Tak to jest, jak "lepszość" nie przekłada się na zysk.
> Regulacje (w tym unijne) przede wszystkim dotyczą dopuszczania
> towarów na rynek. Takich, co by karały za stan zastany, jakoś nie
> przypominam sobie. Ale może są wyjątki. Można założyć, ze fabryka,
> która uparcie chce maszymy popędzać silnikami z oporowym rozruchem,
> i tak wkrótce padnie. Również pod wpływem konkurencji z Chin.
Niekoniecznie.
To właśnie może być ten przypadek, gdy nowoczesność daje nieduże
oszczędności, a kosztuje.
> To dobrze, że do nowej fabryki już takich eksponatów muzealnych
> nie da się kupić.
>
> Znajomy miał spawarkę, wyprodukowaną jeszcze za Bieruta. Zupełnie
> sprawna była, ale oddał ją na złom. Za sprzedaną miedź kupił nową
> spawarkę, półprzewodnikową, i jeszcze połowa pieniędzy mu została.
> Bierze ją w jedną rękę, a nie ciąga na wózku we dwa chłopa.
A duzo ją musi nosic?
Bo druga sprawa - stara spawarka wytrzymała ... 70 lat?
A nowa wytrzyma 5 ?
> To nie wyjątek, to reguła przy tego typu zmianach. Falowniki też
> tańsze od korby z opornikami. I wcale się tak bardzo nie psują.
> Polska miedzią stoi (kiedyś też węglem), a nade wszystko stoi
> Tradycją. Może gdyby nie delikatne naciski, to dalej by tu wszyscy
> spawali miedzią, palili węglem i kosili sierpem?
To popatrzmy inaczej - produkcja nawozów azotowych wymaga wodoru.
Wodór produkuje się z gazu ziemnego - tak jest najtaniej.
Ale wydziela się przy tym CO2.
Nakładamy podatek na CO2, to rolnicy narzekają na wysokie ceny
nawozów. I kupują rosyjskie.
Powinny Puławy nastawiać wiatraków i produkować wodór w elektrolizie?
Być może.
J.
-
38. Data: 2026-01-12 06:53:22
Temat: Re: pompa CO
Od: PeJot <P...@n...pl>
W dniu 11.01.2026 o 21:45, Mirek pisze:
> W dniu 11.01.2026 o 20:03, Jarosław Sokołowski pisze:
>>
>>> I bardziej awaryjna. Tak przy okazji.
>>
>> Z czego to wynika?
> Z ekonomii?
> Jeśli masz wirnik w puszce z trwałej nierdzewki, która powoduje straty -
> aż się prosi zrobić puszkę z plastiku i pod pretekstem większej
> sprawności drożej wcisnąć klientowi.
Gdyby tak się dało zrobić, toby producenci dawno tak robili. Środowisko
pracy upierdliwe, skoki temperatury i ciśnienia, pożądana trwałość i
bezawaryjność. Byle jaki plastik sobie nie poradzi, a ten, co sobie
poradzi, zapewne nie jest tańszy od nierdzewki, albo jego przetwarzanie
jest upierdliwe, co się przekłada na cenę. No i nie przesadzajmy z tymi
stratami: w nowych pompach z podniesioną sprawnością dalej widuje się
puszki z nierdzewki.
--
P. Jankisz
Sygnaturka zastępcza
-
39. Data: 2026-01-12 07:01:54
Temat: Re: pompa CO
Od: PeJot <P...@n...pl>
W dniu 12.01.2026 o 06:49, J.F pisze:
> Czy taka błędna - unowocześniamy przemysł, ale czynimy go droższym.
> W efekcie chinskie/zagraniczne towary są tansze, a nasz przemysł
> likwidowany.
I o to chyba chodzi, żeby zredukować przemysłową emisję CO2 do zera. W
Europie.
--
P. Jankisz
Sygnaturka zastępcza
-
40. Data: 2026-01-12 07:34:34
Temat: Re: pompa CO
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Sun, 11 Jan 2026 20:59:43 +0100, Jarosław Sokołowski wrote:
> No to wciąż mamy remis jeden do jednego. W żarówkach (LED) też jest
> przetwornica, też bywa tam ciepło, też wieszczono, że będzie się psuć.
> W dodatku niektórzy snuli wizje, że producenci będą postarzać. No i co?
> Ano nic. Nie pamiętam, kiedy musiałem w domu wymienić żarówkę. To musiało
> być kilka lat temu.
A mnie jednak kilka padło.
I gorące wrednie, mimo, że to przeciez nie 100W, ale 10 ..
> Ale kondensator w pompie też mi nie zgubił mikrofaradów.
> Jakiś wyjątkowy jestem?
Z kondensatorem nie ...
J.


do góry
Ceny mieszkań stabilne a zdolność kredytowa rośnie. O ile nie masz dzieci