eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.samochodypsychoza diesli
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 175

  • 121. Data: 2024-02-20 07:49:17
    Temat: Re: psychoza diesli
    Od: Cavallino <C...@k...pl>

    W dniu 19-02-2024 o 16:57, J.F pisze:
    > On Mon, 19 Feb 2024 11:20:54 +0100, Cavallino wrote:
    >> W dniu 19-02-2024 o 11:03, J.F pisze:
    >>> On Mon, 19 Feb 2024 10:33:26 +0100, Cavallino wrote:
    >>>> W dniu 19-02-2024 o 09:45, J.F pisze:
    >>>>> Ale przeciez elekryki nie likwidują stanów awaryjnych, tylko zmieniają
    >>>>> ich powody :-)
    >>>>
    >>>> Likwidują w znacznej części.
    >>>> Rzecz której nie ma, na pewno się nie popsuje.
    >>>
    >>> Jest silnik elektryczny, jest falownik, jest bateria ... jest
    >>> ładowarka
    >>
    >> Które się nie psują od samego używania co do zasady.
    >
    > Spalinowe sie nie psuje przez przez 300kkm z definicji :-)

    ROTFL !!!!

    > Ze zamiast oleju w silniku trzeba wymieniac płyn chłodzący w baterii
    > :-P

    Nie ma takiej reguły.
    Jedna firma z jedną baterią, z którą mieli problemy, to stosuje dla
    bezpieczeństwa.

    >
    > A jak sie nie wymieni ... bev bedzie przypominac, czy szybko stanie i
    > dalej nie pojedzie? :-)

    Nie.


  • 122. Data: 2024-02-20 10:02:20
    Temat: Re: psychoza diesli
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Tue, 20 Feb 2024 07:49:17 +0100, Cavallino wrote:
    > W dniu 19-02-2024 o 16:57, J.F pisze:
    >> On Mon, 19 Feb 2024 11:20:54 +0100, Cavallino wrote:
    >>> W dniu 19-02-2024 o 11:03, J.F pisze:
    >>>> On Mon, 19 Feb 2024 10:33:26 +0100, Cavallino wrote:
    >>>>> W dniu 19-02-2024 o 09:45, J.F pisze:
    >>>>>> Ale przeciez elekryki nie likwidują stanów awaryjnych, tylko zmieniają
    >>>>>> ich powody :-)
    >>>>>
    >>>>> Likwidują w znacznej części.
    >>>>> Rzecz której nie ma, na pewno się nie popsuje.
    >>>>
    >>>> Jest silnik elektryczny, jest falownik, jest bateria ... jest
    >>>> ładowarka
    >>>
    >>> Które się nie psują od samego używania co do zasady.
    >>
    >> Spalinowe sie nie psuje przez przez 300kkm z definicji :-)
    >
    > ROTFL !!!!

    Jakby nie patrzec - mam teraz czwarty samochód z takim przebiegiem.
    Albo i piąty :-)

    >> Ze zamiast oleju w silniku trzeba wymieniac płyn chłodzący w baterii
    >> :-P
    > Nie ma takiej reguły.
    > Jedna firma z jedną baterią, z którą mieli problemy, to stosuje dla
    > bezpieczeństwa.
    >
    >> A jak sie nie wymieni ... bev bedzie przypominac, czy szybko stanie i
    >> dalej nie pojedzie? :-)
    >
    > Nie.

    Ale sprawdzałes i wiesz, czy tylko pokładasz wiarę ? :-)

    J.


  • 123. Data: 2024-02-20 10:30:32
    Temat: Re: psychoza diesli
    Od: Cavallino <C...@k...pl>

    W dniu 20-02-2024 o 10:02, J.F pisze:

    >>> A jak sie nie wymieni ... bev bedzie przypominac, czy szybko stanie i
    >>> dalej nie pojedzie? :-)
    >>
    >> Nie.
    >
    > Ale sprawdzałes i wiesz,

    A ice bez wymiany płynu chłodzącego, oleju, czy czegoś innego co
    wzkasywała tylko książka przeglądów, pojedzie czy stanie?

    Procedura jest ta sama.

    A auto przecież nie wie czy mu na przeglądzie płyn wymienili, czy stało
    się to w innym momencie, czy wcale.

    I tak - nie wymieniali mi płynu na 4 przeglądzie i auto jeździ.


  • 124. Data: 2024-02-20 10:48:14
    Temat: Re: psychoza diesli
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Tue, 20 Feb 2024 10:30:32 +0100, Cavallino wrote:
    > W dniu 20-02-2024 o 10:02, J.F pisze:
    >>>> A jak sie nie wymieni ... bev bedzie przypominac, czy szybko stanie i
    >>>> dalej nie pojedzie? :-)
    >>>
    >>> Nie.
    >>
    >> Ale sprawdzałes i wiesz,
    >
    > A ice bez wymiany płynu chłodzącego, oleju, czy czegoś innego co
    > wzkasywała tylko książka przeglądów, pojedzie czy stanie?
    >
    > Procedura jest ta sama.

    Wymieniasz lub nie, podłączasz komputer diagnostyczny, wpisujesz ze
    wymienione, i auto jedzie.
    Jak kompa pokładowego nie powiadomisz ... to różnie może być.

    A komputerów w BEV znacznie więcej :-)

    > A auto przecież nie wie czy mu na przeglądzie płyn wymienili, czy stało
    > się to w innym momencie, czy wcale.
    > I tak - nie wymieniali mi płynu na 4 przeglądzie i auto jeździ.

    Ale nie wiesz, czy ustawili, że wymienili, czy nie :-)

    A cóż to znowu za bieda-serwis?
    Nie stać Cie na serwisowanie elektryka, czy do ludzi idzie? :-P

    J.


  • 125. Data: 2024-02-20 10:55:53
    Temat: Re: psychoza diesli
    Od: Cavallino <C...@k...pl>

    W dniu 20-02-2024 o 10:48, J.F pisze:

    >> A ice bez wymiany płynu chłodzącego, oleju, czy czegoś innego co
    >> wzkasywała tylko książka przeglądów, pojedzie czy stanie?
    >>
    >> Procedura jest ta sama.
    >
    > Wymieniasz lub nie, podłączasz komputer diagnostyczny, wpisujesz ze
    > wymienione

    Wymyśliłeś sobie sam tą procedurę, czy ktokolwiek i gdziekolwiek tak
    robił z jakimś płynem?

    >> I tak - nie wymieniali mi płynu na 4 przeglądzie i auto jeździ.
    >
    > Ale nie wiesz, czy ustawili, że wymienili, czy nie :-)

    A Ty wiesz, że gdzieś się ustawia?
    Czy jak zwykle pitolisz bez ładu, składu i żadnych podstaw co ci ślina
    na paluch przyniesie?

    >
    > A cóż to znowu za bieda-serwis?
    > Nie stać Cie na serwisowanie elektryka, czy do ludzi idzie? :-P

    Nie było potrzeby.
    Wymienili wcześniej, w ramach kampanii i za friko.


  • 126. Data: 2024-02-20 11:25:19
    Temat: Re: psychoza diesli
    Od: Myjk <m...@n...op.pl>

    Fri, 16 Feb 2024 15:47:03 +0100, J.F

    > Warszawa, Syrena, Fiat 125, Fiat 126, Polonez ...
    >
    > A to resory są wyznacznikiem "ciężarówki" ?
    >
    > Tu masz ewolucje cieżarówki
    > https://pl.wikipedia.org/wiki/Ford_F-Series
    >
    > ale czy to nadal "cięzarówka" ?

    Są, bo nikt w ciężarówce (szczególnie dla bagaży)
    komfortu nie wymaga, szczególnie że komfort kosztuje.
    Ale w US to w ogóle mają dziwne priorytety.

    > A mniejsze?
    > https://en.wikipedia.org/wiki/Ford_Ranger
    > https://en.wikipedia.org/wiki/Ford_Maverick_(2022)
    >
    > tu nie ma 70+ lat historii :-)

    Nie ma to jak porównać Syrenę z nowoczesnym Fordem.
    Faktycznie, to tylko pół wieku różnicy.

    >>>>>> Dlatego w tej definicji
    >>>>>> nijak się taki Outlander, a tym bardziej Sx4 nie mieści.
    >>>>> No to nie mają prawa więcej palić niz moje kombi :-P
    >>>>
    >>>> Skoro są wyższe i mają większy wspóczynnik Cx
    >>>> to muszą palić więcej.
    >>>
    >>> Chcesz wyzsze, chcesz za to zapłacic - to OK, chcesz.
    >>> Ale chcesz gorszy Cx ? :-)
    >>
    >> Mi Cx nie przeszkadza, bo nie drę w kółko po autostradach 150+.
    >> Tak samo jak większość ludzi, łącznie z tobą.
    >
    > Ale żeby przy tej dbałości o srodowisko nie potrafili polepszyc Cx ..
    > suvów dbałość nie dotyczy, czy co?
    > Pardon, crossoverów :-)

    Potrafią, co nie znaczy że dla klienta to najważniejsze
    co spowoduje że pojazd się sprzeda. Dla przykałdu TMY
    ma dobry Cx, ale przez to wygląda jak kupa. Dla mnie
    to nie problem, bo ja samochodu (podobnie jak innych
    rzeczy) nie kupuję dla wyglądu, podstawą dla mnie
    jest praktyczność (dlatego jeżdżę brzydkim jak śmierć
    Outlanderem, nowy dom mam piętrowy czyt. bez skosów
    w części mieszkalnej, jest to kwadratowy kloc z małymi
    oknami od południa żeby się nie przegrzewał w lecie
    i w dupie mam że dla sąsiadów wygląda jak kupa,
    ja mieszkam W domu i mam w nim komfort, z zewnątrz
    praktycznie na niego nie patrzę).

    >>>>> Czyli outlander to co? Crossover? Kombi?
    >>>> Dla mnie to nadal crossover, tylko segmentu D.
    >>> A co na to producent ?
    >>
    >> Mitsu ma mniejszego eclipsa, to jest crosover,
    >> Outlandera więc mianowali SUVem, a formalnie to
    >
    > To producent wie lepiej co robi, czy Ty wiesz
    > lepiej co kupujesz? :-P Wiki twierdzi, ze to
    > "compact crossover SUV" :-)

    Może problem w tym że strasznie demonizujesz pojęcie
    (skrót) SUV. Niby teoria jest taka że SUV to auto
    pozwalające wjechać na bezdroża, a dla przykładu
    Eclipse Cross(over) lepiej sobie radzi niż Outlander
    który niby jest SUVem.

    >> SUVem powinien być faktycznie Pajero.
    > A czym jest?

    Teraz to niczym, bo go nie produkują.

    > Ale przeciez nie ma obowiązku robic tylko jednego SUV :-)

    Ale to jest dobry przykład terenówki którą ucywilizowano.

    >>>>>>> A drugi wniosek - samochodzik w modnej formie, niech
    >>>>>>> będzie ze crossover, jakos dużo benzyny pali.
    >>>>>>
    >>>>>> Bo to nadal miejski samochodzik, a nie autostradowy.
    >>>>> Taa, z silnikami 100-150KM :-)
    >>>>> No, w Warszawie czy Wroclawiu to w sam raz :-)
    >>>>
    >>>> Wiadomo że w mieście zwinność to podstawa,
    >>>> dlatego tak dobrze się jeździ elektrykami.
    >>>
    >>> Ale takimi poważnymi, a nie eco-biednymi :-)
    >>
    >> Nie wiem co to jest za stwierdzenie.
    >
    >>> Po za tym poco co ci zwinnosc w kulturalnym
    >>> i zakorkowanym miescie? Maluch wystarczy, 20KM :-)
    >>
    >> Po to żeby ze świateł nie ruszać jak pizda w oleju
    >> i nie generować korków. Jak ruszam MOPem ze świateł
    >> na prądzie, to po 60/h jestem 100m z przodu w stosunku
    >> do gruzów spalinowych.
    >
    > Ale elektrycznie masz tam tylko 60kW, no chyba, ze przez chwilę moze
    > byc wiecej.

    2x60kW.

    > To sie nei zdziw, jak ktos kiedys pomysli, ze miejskiemu autku
    > wystarczy 40kW :-)

    Ja się nie dziwię, tylko nie porównuj spaliniaka który się musi
    wkręcić na obroty żeby taką moc uzyskać, zmienić w międzyczasie
    biegi) do elektryka który reaguje natychmiast dając pełną moc
    i to ze sprawnością ogólną 2x lepszą niż spaliniak.

    >>>>>>> I co tu winic - paliwo, silnik, formę ?
    >>>>>>> Bo przecież nie wymiary :-)
    >>>>>> Jedyne co trzeba winić, to brak twojego rozumienia,
    >>>>>> że samochód się dobiera do jego przeznaczenia, a nie:
    >>>>>> "kupię sobie diesla bo dwa razy w roku w trasę pojadę
    >>>>>> i wtedy się sprawdzi idealnie".
    >>>>>
    >>>>> A te dwa razy to co zrobić?
    >>>>> Wynając odpowiednie auto, czy samolot ?
    >>>>
    >>>> A co, nie dojechałeś tą benzyną?
    >>>
    >>> Na benzyne narzekam tylko na spalanie, duze jakie :-)
    >>> Ale jakbys mnie chciał namówic, zebym zwolnil na
    >>> trasie 1000km ... no tam 130 obowiązuje :-)
    >>
    >> Bo ty beton jesteś uparty, nie rozumiesz że mniejsza prędkość
    >> to znacznie mniejsze zużycie energii,
    >
    > W dieslu jakos nie :-)

    Fizyka ma na to inne zdanie.

    >> ale też mniejsze zmęczenie
    >> wywołane hałasem. I co z tego że szybciej dojedziesz jak jesteś
    >> zjebany jakbyś jechał 2x dłużej.
    >
    > Od ciszy po kilkunastu h jazdy to zasnąc można
    > i bedzie jeszcze gorzej :-)

    Bzdury wypisujesz. Hałas bardziej męczy niż cisza, a to od zmęczenia się
    chce spać a nie że się od hałasu nie chce spać. Zresztą wolę kontrolowany
    hałas (np. muzykę) niż wycie silnika gdzieś podprogowo, dlatego w trasie
    jeżdżę w słuchawkach które mnie odcinają od hałąsu, dzięki temu mogę też
    ciszej słuchać podkastów etc.

    > Poza tym od samochodu zależy - jedne przy 150 w miarę ciche,
    > inne przy 100 głośne ... więc 150 nie robi róznicy :-)

    Tobie zdecydowanie nie robi, bo już ustaliliśmy żeś głuchy jak pień.
    Jak ktoś w trasy jeździ, to nie taczką segmentu A, B czy nawet C.

    >>>>Nie dojechałbyś elektrykiem?
    >>> Dojechalbym, ale jakim kosztem?
    >> Niższym.
    >>
    >>> Pamiętasz film Zmywaka?
    >> Nie oglądam zlewów.
    >>
    >>> No ale on był początkujący.
    >>> Fakt, ze przyzwoity elektryk nie jedzie juz jakos strasznie dłużej ...
    >>> jak ładowarki podpasują :-)
    >>
    >> W polskim ciemnogrodzie faktycznie jest słabo.
    >
    > Bedzie lepiej. Albo nie, bo prąd podrożał strasznie ...

    Ja ładuję cały czas za 0,9zł/kWh w 2T G12, a na publicznych
    nadal jest prąd < 2zł, szczególnie za granicą, bo u nas
    standardowo orają ludzi jak mogą.

    >>> Te łądowarki IMO też muszą dorosnąc - czemu nie moze
    >>> być normalnie - przykladam karte bankową, ładuje, odjeżdzam.
    >>
    >> Masz apkę i nic nie musisz przykładać.
    >
    > Nie oglądałes jednak Zmywaka. Ani wczesniej Daniela.
    > Masz 10 apek, a jak trzeba, to żadna nie działa :-(

    Mnie wszystkie działają. Tzn. mniej więcej z taką samą
    częstotliwością nie zadziała mi karta albo terminal/bankomat.

    >>>> Jakoś ja benzynowym Outlanderem z Wawy we włoskie Alpy dojechałem,
    >>>> ze średnim spalaniem z trasy 1400km na poziomie 7,8L/100.
    >>> Pamiętam.
    >> Zacząłeś coś łykać? Zazwyczaj nic z dyskusji nie pamiętasz.
    >
    > Rzeczy interesujące pamietam.
    > Reszty nie.

    To czemu w kółko pytasz o to samo i trzeba ci po 20x powtarzać?
    Jak pytam więcej niż raz to raczej jest to dla mnie interesujące.
    Jak dla mnie to ty po prostu wyparcie stosujesz.

    > I jak pisałes, oraz mozna wyczytac, powyzej 80km/h
    > silnik na stałe spięty z kołami,

    Powyżej 80/h dopiero może się zapiąć bezpośrednio,
    ale wcale nie musi. Do 140 może lecieć na samych
    elektrykach, a spaliniak może działać jako prądnica.
    Dopiero powyżej 140 musi się zapiąć i jest tylko
    wspomagany elektrykami przy gwałtownym przyśpieszaniu.

    > przez przekładnie jednak, stała.

    Ale zapominasz że ma jeszcze dwa silniki elektryczne,
    które ten ew. niedobór uzupełniają.

    > Wiec gdzie ta lepsza sprawnosc na 1400km odcinku autostrady?

    Silnik zapięty na koła i jeszce na prądnice, dzięki czemu
    jest wykorzystana cała optymalna moc i sprawność jest najwyższa.

    >>> To na pewno ten sam silnik, czy hybryda ma jakis lepszy?
    >> Outlander PHEV po lifcie ma silnik 2.4L w cyklu Atkinsona.
    >> Wcześniej było 2.0 praktycznie takie same, ale i wtedy PHEV
    >> palił mniej przy 120/h. Dopiero powyżej 130 się róznica
    >> zacierała.
    >
    > Ale Ty pisałes o tym 2.0, jak rozumiem.
    > Praktycznie takie same ... to i spalanie
    > w długiej trasie powinno być takie same.

    Ale nie jest, plugin vel hybryda pali mniej.

    > Chyba, ze skrzynia biegów duze straty wnosi (cos tam wnosi), albo
    > przełozenia jakies nieoptymalne ... dla twojej prędkosci :-)
    > Z tego co pisałes, to jeszcze przy wyzszych prędkosciach obroty
    > silnika większe, bo skrzyni biegów brak ...

    Dlatego PHEV ma maksymalną 180/h. I dlatego powyżej 140/h
    już się zaciera, a poniżej w trybie HEV pali mniej.

    > Tylko czasem te 2*1400km :-)

    W ciągu ostatnich 3 lat, raz. Wcześniej jeździłem raz w roku,
    i mam nadzieję że już nie będzie takiej dziury, bo się odumiałem
    jeździć na deskach i się dwa razy potłukłem przy ~85/h. ;P

    Jakbym jechał elektrykiem to też bym przeżył ładowania na takiej
    trasie, wręcz jak teraz jechałem, a śmigałem w nocy żeby młody
    większość trasy przespał, to chętnie bym sobie odpoczął te parę
    razy, ale nie było "motywacji" bo przecież tankowałem w 3 minuty
    i "szkoda było czas marnować". ;P

    --
    Pozdor
    Myjk


  • 127. Data: 2024-02-20 11:36:27
    Temat: Re: psychoza diesli
    Od: Cavallino <C...@k...pl>

    W dniu 20-02-2024 o 11:25, Myjk pisze:
    > Fri, 16 Feb 2024 15:47:03 +0100, J.F

    >>>>> Jakoś ja benzynowym Outlanderem z Wawy we włoskie Alpy dojechałem,
    >>>>> ze średnim spalaniem z trasy 1400km na poziomie 7,8L/100.
    >>>> Pamiętam.
    >>> Zacząłeś coś łykać? Zazwyczaj nic z dyskusji nie pamiętasz.
    >>
    >> Rzeczy interesujące pamietam.
    >> Reszty nie.
    >
    > To czemu w kółko pytasz o to samo i trzeba ci po 20x powtarzać?
    > Jak pytam więcej niż raz to raczej jest to dla mnie interesujące.

    Ale dla niego nie.
    On chce siać ferment, judzić i hejtować, a nie dostać odpowiedzi na
    swoje pytania.

    Więc robi jak baba - zapamiętał to że pytał, a nie Twoją odpowiedź.
    I na tej podstawie uznał, że to co zawarł w pytaniu jest prawdą objawioną.


  • 128. Data: 2024-02-20 12:36:00
    Temat: Re: psychoza diesli
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Tue, 20 Feb 2024 11:25:19 +0100, Myjk wrote:
    > Fri, 16 Feb 2024 15:47:03 +0100, J.F
    >> Warszawa, Syrena, Fiat 125, Fiat 126, Polonez ...
    >>
    >> A to resory są wyznacznikiem "ciężarówki" ?
    >>
    >> Tu masz ewolucje cieżarówki
    >> https://pl.wikipedia.org/wiki/Ford_F-Series
    >>
    >> ale czy to nadal "cięzarówka" ?
    >
    > Są, bo nikt w ciężarówce (szczególnie dla bagaży)
    > komfortu nie wymaga, szczególnie że komfort kosztuje.

    Komfort w prawdziwej cięzarówce ("tir") bardzo ważny, i się o niego
    dba :-)

    > Ale w US to w ogóle mają dziwne priorytety.

    No wiesz - pierwsza seria to typowa cięzarówka. Cięzaroweczka w
    zasadzie.

    Ale te ostatnie? Wygodna kabina na 5 osób, wersja sport dla chętnych.
    A z tyłu "przestrzeń ładunkowa". Nie za duża, bo tu juz nie transport
    ciężarów chodzi. Aczolwiek coś cięzkiego chyba nadal mozna wsadzić.

    >> A mniejsze?
    >> https://en.wikipedia.org/wiki/Ford_Ranger
    >> https://en.wikipedia.org/wiki/Ford_Maverick_(2022)
    >>
    >> tu nie ma 70+ lat historii :-)
    >
    > Nie ma to jak porównać Syrenę z nowoczesnym Fordem.
    > Faktycznie, to tylko pół wieku różnicy.

    Nie wiem skąd ta wiara w resory.
    projektant wsadza to, co mu wygodniej :-)

    >>>>>>> Dlatego w tej definicji
    >>>>>>> nijak się taki Outlander, a tym bardziej Sx4 nie mieści.
    >>>>>> No to nie mają prawa więcej palić niz moje kombi :-P
    >>>>>
    >>>>> Skoro są wyższe i mają większy wspóczynnik Cx
    >>>>> to muszą palić więcej.
    >>>>
    >>>> Chcesz wyzsze, chcesz za to zapłacic - to OK, chcesz.
    >>>> Ale chcesz gorszy Cx ? :-)
    >>>
    >>> Mi Cx nie przeszkadza, bo nie drę w kółko po autostradach 150+.
    >>> Tak samo jak większość ludzi, łącznie z tobą.
    >>
    >> Ale żeby przy tej dbałości o srodowisko nie potrafili polepszyc Cx ..
    >> suvów dbałość nie dotyczy, czy co?
    >> Pardon, crossoverów :-)
    >
    > Potrafią, co nie znaczy że dla klienta to najważniejsze
    > co spowoduje że pojazd się sprzeda. Dla przykałdu TMY
    > ma dobry Cx, ale przez to wygląda jak kupa.

    No, jak ich kiedys przycisnęło, to sie okazało, ze spalanie i w USA ma
    znaczenie.
    Ale może z prądem inaczej ... było :-)

    > Dla mnie
    > to nie problem, bo ja samochodu (podobnie jak innych
    > rzeczy) nie kupuję dla wyglądu, podstawą dla mnie
    > jest praktyczność (dlatego jeżdżę brzydkim jak śmierć
    > Outlanderem,

    Nie przesadzaj, taki znów brzydki to on nie jest.

    > nowy dom mam piętrowy czyt. bez skosów
    > w części mieszkalnej, jest to kwadratowy kloc z małymi
    > oknami od południa żeby się nie przegrzewał w lecie
    > i w dupie mam że dla sąsiadów wygląda jak kupa,
    > ja mieszkam W domu i mam w nim komfort, z zewnątrz
    > praktycznie na niego nie patrzę).

    Z samochodem jest podobnie :-)

    Ale się ciesz, ze miejski architekt pozwolił w warunkach zabudowy,
    bo to nie jest reguła :-)

    >>>>>> Czyli outlander to co? Crossover? Kombi?
    >>>>> Dla mnie to nadal crossover, tylko segmentu D.
    >>>> A co na to producent ?
    >>>
    >>> Mitsu ma mniejszego eclipsa, to jest crosover,
    >>> Outlandera więc mianowali SUVem, a formalnie to
    >>
    >> To producent wie lepiej co robi, czy Ty wiesz
    >> lepiej co kupujesz? :-P Wiki twierdzi, ze to
    >> "compact crossover SUV" :-)
    >
    > Może problem w tym że strasznie demonizujesz pojęcie
    > (skrót) SUV.

    A moze Wy demonizujecie, usprawiedliwiając co chwila, ze suvy tak mają
    :-)

    > Niby teoria jest taka że SUV to auto
    > pozwalające wjechać na bezdroża, a dla przykładu
    > Eclipse Cross(over) lepiej sobie radzi niż Outlander
    > który niby jest SUVem.

    Tymczasem mozna sie doczytac, ze po amerykansku to SUV to jest na
    ramie, a crossover ma nadwozie samonośne :-P

    >>> SUVem powinien być faktycznie Pajero.
    >> A czym jest?
    > Teraz to niczym, bo go nie produkują.

    A jak był?

    >> Ale przeciez nie ma obowiązku robic tylko jednego SUV :-)
    > Ale to jest dobry przykład terenówki którą ucywilizowano.

    widac takie czasy - ludzie chcą "terenówki", ale miejskiej :-)

    A SUW to takie ni pies, ni wydra :-)

    >>>> Po za tym poco co ci zwinnosc w kulturalnym
    >>>> i zakorkowanym miescie? Maluch wystarczy, 20KM :-)
    >>>
    >>> Po to żeby ze świateł nie ruszać jak pizda w oleju
    >>> i nie generować korków. Jak ruszam MOPem ze świateł
    >>> na prądzie, to po 60/h jestem 100m z przodu w stosunku
    >>> do gruzów spalinowych.
    >>
    >> Ale elektrycznie masz tam tylko 60kW, no chyba, ze przez chwilę moze
    >> byc wiecej.
    >
    > 2x60kW.

    Wow.

    >> To sie nei zdziw, jak ktos kiedys pomysli, ze miejskiemu autku
    >> wystarczy 40kW :-)
    >
    > Ja się nie dziwię, tylko nie porównuj spaliniaka który się musi
    > wkręcić na obroty żeby taką moc uzyskać,

    No chyba, ze diesel :-)
    Ale benzyna sie jeszcze szybciej wkręca ... jak bieg jest prawidłowy
    :-)

    > zmienić w międzyczasie biegi)

    Chyba ze automat, albo DSG, albo sprawny kierowca :-)

    > do elektryka który reaguje natychmiast dając pełną moc
    > i to ze sprawnością ogólną 2x lepszą niż spaliniak.

    Sprawnosc ogolna moze i tak, ale przy pedale w podłodze
    to juz niekoniecznie.
    No i jak prąd z węgla, to sprawność ogólna spada ponizej ICE ....

    >>>>>>>> I co tu winic - paliwo, silnik, formę ?
    >>>>>>>> Bo przecież nie wymiary :-)
    >>>>>>> Jedyne co trzeba winić, to brak twojego rozumienia,
    >>>>>>> że samochód się dobiera do jego przeznaczenia, a nie:
    >>>>>>> "kupię sobie diesla bo dwa razy w roku w trasę pojadę
    >>>>>>> i wtedy się sprawdzi idealnie".
    >>>>>>
    >>>>>> A te dwa razy to co zrobić?
    >>>>>> Wynając odpowiednie auto, czy samolot ?
    >>>>>
    >>>>> A co, nie dojechałeś tą benzyną?
    >>>>
    >>>> Na benzyne narzekam tylko na spalanie, duze jakie :-)
    >>>> Ale jakbys mnie chciał namówic, zebym zwolnil na
    >>>> trasie 1000km ... no tam 130 obowiązuje :-)
    >>>
    >>> Bo ty beton jesteś uparty, nie rozumiesz że mniejsza prędkość
    >>> to znacznie mniejsze zużycie energii,
    >>
    >> W dieslu jakos nie :-)
    >
    > Fizyka ma na to inne zdanie.

    A komputer pokładowy i rachunek ze stacji u mnie też mają inne zdanie
    :-)

    >>> ale też mniejsze zmęczenie
    >>> wywołane hałasem. I co z tego że szybciej dojedziesz jak jesteś
    >>> zjebany jakbyś jechał 2x dłużej.
    >>
    >> Od ciszy po kilkunastu h jazdy to zasnąc można
    >> i bedzie jeszcze gorzej :-)
    >
    > Bzdury wypisujesz. Hałas bardziej męczy niż cisza, a to od zmęczenia się
    > chce spać a nie że się od hałasu nie chce spać. Zresztą wolę kontrolowany
    > hałas (np. muzykę) niż wycie silnika gdzieś podprogowo,

    Tu sie z tobą zgadzam.

    > dlatego w trasie
    > jeżdżę w słuchawkach które mnie odcinają od hałąsu, dzięki temu mogę też
    > ciszej słuchać podkastów etc.

    Takie "noise cancellation"? Nie wycinają za dużo?

    Ja tam w dodatku lubie słyszec pomruk silnika ... pomruk, nie ten
    halas co mam. Ale silnik w tym to tylko ułamek ...

    >>>>>Nie dojechałbyś elektrykiem?
    >>>> Dojechalbym, ale jakim kosztem?
    >>> Niższym.
    >>>
    >>>> Pamiętasz film Zmywaka?
    >>> Nie oglądam zlewów.
    >>>
    >>>> No ale on był początkujący.
    >>>> Fakt, ze przyzwoity elektryk nie jedzie juz jakos strasznie dłużej ...
    >>>> jak ładowarki podpasują :-)
    >>>
    >>> W polskim ciemnogrodzie faktycznie jest słabo.
    >>
    >> Bedzie lepiej. Albo nie, bo prąd podrożał strasznie ...
    >
    > Ja ładuję cały czas za 0,9zł/kWh w 2T G12, a na publicznych
    > nadal jest prąd < 2zł, szczególnie za granicą, bo u nas
    > standardowo orają ludzi jak mogą.

    Zmywak narzekał, ze UK to dopiero orają :-)

    No ale prąd po 2zl ... to nie jest dobra oferta dla samochodu :-)

    >>>> Te łądowarki IMO też muszą dorosnąc - czemu nie moze
    >>>> być normalnie - przykladam karte bankową, ładuje, odjeżdzam.
    >>>
    >>> Masz apkę i nic nie musisz przykładać.
    >>
    >> Nie oglądałes jednak Zmywaka. Ani wczesniej Daniela.
    >> Masz 10 apek, a jak trzeba, to żadna nie działa :-(
    >
    > Mnie wszystkie działają. Tzn. mniej więcej z taką samą
    > częstotliwością nie zadziała mi karta albo terminal/bankomat.

    No i nie wiem - pogratulować apek, pogratulować jazdy "w koło komina",
    czy moze coś sie polepszyło na tych ładowarkach :-)

    >>>>> Jakoś ja benzynowym Outlanderem z Wawy we włoskie Alpy dojechałem,
    >>>>> ze średnim spalaniem z trasy 1400km na poziomie 7,8L/100.
    >>>> Pamiętam.
    >>> Zacząłeś coś łykać? Zazwyczaj nic z dyskusji nie pamiętasz.
    >>
    >> Rzeczy interesujące pamietam.
    >> Reszty nie.
    >
    > To czemu w kółko pytasz o to samo i trzeba ci po 20x powtarzać?

    Widac to rzeczy nieinteresujące, a dopytuję się z obowiązku :-P

    >> I jak pisałes, oraz mozna wyczytac, powyzej 80km/h
    >> silnik na stałe spięty z kołami,
    >
    > Powyżej 80/h dopiero może się zapiąć bezpośrednio,
    > ale wcale nie musi. Do 140 może lecieć na samych
    > elektrykach, a spaliniak może działać jako prądnica.

    Strata mocy IMHO.
    Toyota też chyba miała z tym problem, i rozwiązała inaczej.

    > Dopiero powyżej 140 musi się zapiąć i jest tylko
    > wspomagany elektrykami przy gwałtownym przyśpieszaniu.

    To ostatnie akurat fajne ... ale co - jechales te 1400km do Włoch,
    i silnik raz sobie pracował, a raz nie ?

    >> przez przekładnie jednak, stała.
    > Ale zapominasz że ma jeszcze dwa silniki elektryczne,
    > które ten ew. niedobór uzupełniają.

    Niedoboru to ja tu nie bardzo widzę.

    >> Wiec gdzie ta lepsza sprawnosc na 1400km odcinku autostrady?
    > Silnik zapięty na koła i jeszce na prądnice, dzięki czemu
    > jest wykorzystana cała optymalna moc i sprawność jest najwyższa.

    No i naładujesz bateryjkę, a do celu jeszcze 1300km.
    I co dalej?

    Nawiasem mówiąc, tu mogłby być tryb, ze prądnica ładuje tylko wtedy,
    jak hamujesz silnikiem. Pewnie by się troche okazji uzbierało.

    >>>> To na pewno ten sam silnik, czy hybryda ma jakis lepszy?
    >>> Outlander PHEV po lifcie ma silnik 2.4L w cyklu Atkinsona.
    >>> Wcześniej było 2.0 praktycznie takie same, ale i wtedy PHEV
    >>> palił mniej przy 120/h. Dopiero powyżej 130 się róznica
    >>> zacierała.
    >>
    >> Ale Ty pisałes o tym 2.0, jak rozumiem.
    >> Praktycznie takie same ... to i spalanie
    >> w długiej trasie powinno być takie same.
    >
    > Ale nie jest, plugin vel hybryda pali mniej.

    Co uwazam za dziwaczne, więc nie bardzo dowierzam :-)

    Gdzies widziałem niedawno porównanie hybrydy i zwykłego w trasie ...
    mniej nie było. Ale to jakies fordy były ...

    >> Chyba, ze skrzynia biegów duze straty wnosi (cos tam wnosi), albo
    >> przełozenia jakies nieoptymalne ... dla twojej prędkosci :-)
    >> Z tego co pisałes, to jeszcze przy wyzszych prędkosciach obroty
    >> silnika większe, bo skrzyni biegów brak ...
    >
    > Dlatego PHEV ma maksymalną 180/h. I dlatego powyżej 140/h
    > już się zaciera, a poniżej w trybie HEV pali mniej.

    A ja bym chciał 140 :-(

    Na pewno na trasie 1400km, a nie np 140km, gdzie moze kawałek
    przejechac na prądzie z gniazdka ?


    >> Tylko czasem te 2*1400km :-)
    >
    > W ciągu ostatnich 3 lat, raz. Wcześniej jeździłem raz w roku,
    > i mam nadzieję że już nie będzie takiej dziury, bo się odumiałem
    > jeździć na deskach i się dwa razy potłukłem przy ~85/h. ;P
    >
    > Jakbym jechał elektrykiem to też bym przeżył ładowania na takiej
    > trasie, wręcz jak teraz jechałem, a śmigałem w nocy żeby młody
    > większość trasy przespał, to chętnie bym sobie odpoczął te parę
    > razy, ale nie było "motywacji" bo przecież tankowałem w 3 minuty
    > i "szkoda było czas marnować". ;P

    No bo szkoda czasu :-)

    Jakby sie można było przy tym przespac, to może bym nawet poparł,
    ale w samochodzie niewygodnie :-(

    J.


  • 129. Data: 2024-02-20 15:32:31
    Temat: Re: psychoza diesli
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Tue, 20 Feb 2024 10:55:53 +0100, Cavallino wrote:
    > W dniu 20-02-2024 o 10:48, J.F pisze:
    >>> A ice bez wymiany płynu chłodzącego, oleju, czy czegoś innego co
    >>> wzkasywała tylko książka przeglądów, pojedzie czy stanie?
    >>>
    >>> Procedura jest ta sama.
    >>
    >> Wymieniasz lub nie, podłączasz komputer diagnostyczny, wpisujesz ze
    >> wymienione
    >
    > Wymyśliłeś sobie sam tą procedurę, czy ktokolwiek i gdziekolwiek tak
    > robił z jakimś płynem?

    w ICE jest "kasowanie inspekcji".
    Czasem sie daje bez komputera.

    Ale te nowsze pojazdy mogą być bardziej upierdliwe :-)

    W koncu, jesli wymiana płynu jest konieczna, bo grozi pożarem,
    to pojazd powinien przypominać, ze czas na nią, nieprawdaż ? :-P

    >>> I tak - nie wymieniali mi płynu na 4 przeglądzie i auto jeździ.
    >>
    >> Ale nie wiesz, czy ustawili, że wymienili, czy nie :-)
    >
    > A Ty wiesz, że gdzieś się ustawia?
    > Czy jak zwykle pitolisz bez ładu, składu i żadnych podstaw co ci ślina
    > na paluch przyniesie?

    swiat idzie z postępem :-)


    J.


  • 130. Data: 2024-02-20 22:59:53
    Temat: Re: psychoza diesli
    Od: Budzik <b...@p...o.n.e.t.pl.nie.spam.oj>

    Użytkownik Cavallino C...@k...pl ...

    >>> Zresztą - chcesz mieć auto które współpracuje z kierowcą na
    >>> bieżąco, to przestań jeździć wiekowymi złomami.
    >>
    >> A to prawda. te nowe pieknie komunikuja sie z kierowca w zakresie
    >> awarii, trybów awaryjnych itp itd :)
    >
    > Owszem, bo ich nie mają, z racji zmienionego sposobu napędu, czyli
    > rezygnacji z ice. ;-)

    Ustalmy coś bo mam wrazenie ze odrobine (znowu) przesunałes granice
    "złoma".
    Obecnie "nie złom" to juz tylko elektryki? ;-D

    --
    Pozdrawia... Budzik
    b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
    "Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremnie"

strony : 1 ... 12 . [ 13 ] . 14 ... 18


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: