eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikaNiby uziom ale nieRe: Niby uziom ale nie
  • Data: 2025-04-12 01:45:12
    Temat: Re: Niby uziom ale nie
    Od: a...@h...invalid (Arnold Ziffel) szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Uzytkownik <a...@s...pl> wrote:

    >> Arnold pisał, że nie ma zaufania do PEN. Nie byłem, nie oglądałem, ale
    >> jeśli faktycznie PEN jest niepewny, to podłączenie go do bolca może
    >> zwiększać ryzyko porażenia, zamiast je zmniejszyć.
    >
    > A jak otwiera lodówkę to nie ma czasami obaw, że ktoś może chcieć go
    > otruć, albo jak załącza światło, że ktoś podmienił żarówkę na UV-C i jak
    > włączy oświetlenie to ultrafiolet uszkodzi mu wzrok?

    Czyjeś celowe działanie to jedno, awaria to drugie.

    > Bądźmy poważni. Skoro ludzie w tym budynku korzystają z prądu i nie palą
    > im się wszystkie urządzenia w mieszkaniach to znaczy, że PEN spełnia
    > swoje zadanie i jest na tyle bezpieczne, że sam w sobie nie zwiększy
    > niebezpieczeństwa względem braku podłączonego PE w gniazdach.

    No teraz tak. Ale wiesz jak to jest. Wszystko działa, aż przestanie. Jeden
    sąsiad też kilkadziesiąt lat (albo nigdy) nie miał pożaru elektryki, aż w
    końcu miał.

    Zwyczajnie nie jestem w stanie zaakceptować możliwości wystąpienia awarii,
    w której mam 230 V na obudowach urządzeń i nie mogę tego 230 V odłączyć
    (różnicówka nie zadziała, bezpieczniki też nie -- PE ma być przecież
    ciągły).

    Ja sam w tej rozdzielnicy (zanim ją wymieniłem) miałem sytuację, w której
    kostka, którą PEN idący od licznika był połączony z dwoma PEN-ami idącymi
    na mieszkanie (dwa obwody), była stopiona. Nie iskrzyła, światło nie
    przygasało, ale przewody były chyba utlenione (bo raczej były dokręcone),
    rezystancja była duża, no i się to smażyło. Jakby się w końcu usmażyło na
    dobre to przecież miałbym fazę na obudowach wszystkich urządzeń z
    zerowaniem.

    PEN idący do jednego gniazda (drut) też był obkręcony, dosyć luźno, na
    lince idącej do innego i zaizolowany (izolacja dawno stopniona). Nawet
    zdjęcie znalazłem:

    http://arnold.ziffel.one.pl/20250103_150414.jpg

    Kolorami się nie sugeruj, fachowiec też się nie sugerował. Ten już czarny
    (już odizolowany) to faza, żółto-zielony (z przysmażoną izolacją) to PEN,
    a niebieski tak sobie dyndał radośnie. W innych miejscach tej instalacji
    żółto-zielony był fazą.

    Na tym była mikrofalówka i piekarnik, podłączone do tak zrobionego
    gniazdka (ten biały cienki przewód z czerwonym paskiem to co innego, moje
    LEDy na niskie napięcie, niezwiązane z tym).

    http://arnold.ziffel.one.pl/20250103_145633.jpg

    > Jeżeli w bloku są instalacje metalowe to one obowiązkowo muszą być
    > objęte uziemionymi, głównymi połączeniami wyrównawczymi np. gdzieś w
    > piwnicy powinny być wykonane takie połączenia wszystkich rur do tzw.
    > Głównej Szyny Wyrównawczej (GSW), która z kolei musi być uziemiona.

    W piwnicy chyba dopiero robili uziom, gdy robili remont elektryki. Nie
    wiem czy podłączyli rury / rurę (piony CO są plastikowe, woda w mieszkaniu
    też, ale poza mieszkaniem nie wiem, gaz jest metalowy).

    > Ponadto połączenie PE z PEN-em daje dodatkowe zabezpieczenie w postaci
    > wyłączania zabezpieczeń nadmiarowo-prądowych popularnie nazywanych
    > eSami. Bez tego połączenia PE z PEN-em, po prostu te zabezpieczenia
    > nadmiarowo-prądowe z reguły nie będą działać jako ochrona
    > przeciwporażeniowa.

    Za duża rezystancja uziemienia, żeby zadziałały?

    > Nie pisałem o Arnoldzie, ale o zasadzie wykonywania połączeń
    > wyrównawczych. Jeżeli Arnold ma dostęp do takich elementów to należy
    > wykonać takie połączenie. Jeżeli nie ma takich elementów to przecież
    > nikt go nie będzie zmuszał do wmontowania prętów zbrojeniowych w
    > ścianach.

    Nie mam. A szkoda, miałbym uziom :)

    Jedyne, co mam metalowego, to parapety po zewnętrznej stronie okien.

    > Od dziesiątków lat jest obowiązek montażu bajpasów elektrycznych przy
    > wszystkich licznikach wodnych i gazowych. Zwłaszcza w budynkach
    > wielorodzinnych.

    Hmm, tu na wodnym nie mam (ale rury są plastikowe), nie mam też żadnego
    połączenia wyrównawczego (np. kranu, wanny, zlewu). Nigdy czegoś takiego
    nie widziałem. Jak to wygląda przy liczniku gazu, tego nie wiem. Licznik
    był kiedyś w mieszkaniu, ale teraz w tamtym miejscu rury są połączone ze
    sobą (żadnego bajpasu elektrycznego ani miejsca na niego też nie widzę),
    a sam licznik jest na klatce (ale nie przyglądałem mu się).

    Piecyk gazowy też był, rura dochodzi, ale jest zaślepiona, bajpasu nie ma
    (ale już po usunięciu piecyka był remont łazienki, więc może dlatego). Ja
    tu wtedy jeszcze nie mieszkałem.

    > W przypadku instalacji elektrycznych nie ma tak, że regulacje swoją
    > drogą, a życie może iść swoją drogą. Chyba, że ktoś planuje to życie
    > utracić.

    Ale często przecież poruszamy się w określonych realiach i jedynie pewne
    rzeczy możemy zmienić i nagiąć tak, żeby było możliwie jak najbezpieczniej
    w tych warunkach, które są zastane. Tak jak ja w tym mieszkaniu.

    Jeśli się do tego nie będę dotykał w ogóle (na zasadzie, że nie mogę
    zrobić dobrze, to nie będę robił wcale), to nie będę spał spokojnie.
    Widziałeś na zdjęciach wyżej dlaczego.

    --
    - Dzień dobry pani Agnieszko. Jest druga skarga na panią. Sąsiedzi piszą,
    że wiecznie słychać hałasy, że jakiś pies ciągle tam wyje. Najwyraźniej
    zostawia go pani w domu i on tęskni. Niech pani z tym coś zrobi.
    - Dzień dobry. Nie mam psa. To ja płaczę.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: