eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikaStała f w DCDCRe: Stała f w DCDC
  • Data: 2014-06-24 21:01:05
    Temat: Re: Stała f w DCDC
    Od: Piotr Gałka <p...@c...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]


    Użytkownik "J.F." <j...@p...onet.pl> napisał w wiadomości
    news:1cx8pq2n6hq9k.6rz96fzob5kr.dlg@40tude.net...

    >> Nie kojarzę przy zmiennej f w normalnej pracy ogranicznika prądu.
    >
    > Ja bym rzekl ze niezbedny jest, bo latwo jednak dlawik nasycic, jak
    > nie w jednym impulsie, to w kumulacji.

    Dlatego napisałem "w normalnej pracy".

    >> Wyzwolenie
    >> impulsu o Ton następuje gdy Uwy spadnie poniżej znamionowego. Jak pojawi
    >> się
    >> nagle większe obciążenie to nastąpi szybsze wyzwolenie kolejnego impulsu.
    >> Prąd w dławiku, który do tej pory miał jakąś wartość średnią podniesie
    >> się
    >> (bo kolejny impuls wcześniej niż dotychczas) i być może to już wystarczy.
    >> Dalej wypełnienie (a więc i f) wróci to standardowej wartości zależnej
    >> tylko
    >> od stosunku napięć.
    >
    > Chyba ze prad nie zdazy opasc do zera.
    >
    Nie wiem co Ty ciągle z tym zerem. W moich rozważaniach nigdy nie spada do
    zera.

    >>> Tylko ze majac staly czas Ton, z grubsza biorac masz tez stala energie
    >>> impulsu,
    >> Jeśli zaczynasz od I=0 to tak, ale nie zaczynasz od I=0.
    >
    > Owszem ... choc to niekoniecznie zmienia sytuacje w istotny sposob.
    > Chyba ze ten Ton bardzo krotki.
    >
    Ja neguję tezę o stałej energii impulsu. Energia w dławiku jest
    proporcjonalna do kwadratu prądu, a przyrost prądu w czasie Ton zawsze taki
    sam.
    Przyrost energii wyraźnie zależy od tego czy start od I=0 czy od innej
    wartości.

    >> Przy takim samym L, Uwe i Uwy i Iobc wielkość impulsów w przetwornicach o
    >> stałym f i zmiennym f (pracujących w okolicy tego stałego f) jest taka
    >> sama.
    >
    > Owszem, ale jak obciazenie spada ?
    >
    Nad tym się faktycznie muszę zastanowić, ale moje rozważania dotyczą
    aplikacji w której obciążenie spadnie do odpowiednio małej wartości tylko,
    gdy procesor wykryje, że znika właśnie napięcie na wejściu i trzeba zapewnić
    dość czasu (na kondensatorze wejściowym) aby dokończyły się ewentualnie
    rozpoczęte procesy zapisu Flash, czy EEPROM.

    > Ale chodzilo tez o efekt odwrotny - przetwornica o zmiennej f w
    > stabilnych warunkach pracy bedzie miec stale f. I nici z liczenia na
    > rozmycie zaklocen.

    To rozmycie to dopisałem tylko w ramach szukania wszystkiego, co się
    kojarzy.

    >>> Przetwornica o precyzyjnie dobranych (przez regulator) czasach ton/off
    >>> da
    >>> energii akurat tyle ile trzeba.
    >>> Kosztem wolniejszej pracy tego regulatora przy naglych zmianach.
    >> Każda dąży do dania energii akurat tyle ile trzeba więc po co ponosić ten
    >> koszt stosując stałe f ?
    >
    > No nie, bo jesli np staly Ton, i dosc dlugi, to i impulsy wieksze.
    > w zakresie srednich obciazen lepiej skracac Ton niz wydluzac Toff.
    >

    No wiem, że te o stałym f robią odpowiednio i jedno i drugie na raz.

    >
    > No i ten sam srodek zaradczy mozesz miec, i czesto masz, w innych
    > typach. Wymaga jakiegos monitora pradu plynacego, a to nieprzyjemne
    > jest - tzn klopotliwe w realizacji, ale skoro jest gotowe w scalaku i
    > nic nie kosztuje ...
    >
    Jak zacznę przyglądać się konkretnemu scalakowi to zobaczę co on tam w
    środku oferuje.

    >
    > Niebezpieczna sytuacja dla nas jest jednak wtedy, gdy prad obciazenia
    > jest na tyle duzy, ze wymagany prad w dlawiku zaczyna w szczytach
    > przekraczac prad nasycenia.
    > Ale to samo grozi przy "zmiennym f". Otwieramy klucz, zamykamy, prad
    > zaczyna spadac, po chwili spada i napiecie, spada ponizej "progu
    > wyzwolenia" ... a prad niekoniecznie spadl do zera. Kolejny impuls
    > podniesie prad koncowy bardziej, nastepny jeszcze bardziej i
    > nieszczescie gotowe.

    Czasem się gubię o czym kiedy piszesz. W pierwszym zdaniu wydaje mi się, że
    o zmiennym f, a potem, że przy zmiennym też ?
    Przy stałym f i current mode nasycenie dławika według mnie nie grozi (jak
    wszystko odpowiednio dobrane). Zadziała automatycznie jako ogranicznik prądu
    wyjściowego. W innych wariantach trzeba specjalne dodatkowe środki.
    >
    > Jedyna roznica to wiec taka ze w wersji "stala f", a ja bym powiedzial
    > "z wydzielonym wzmacniaczem bledu w petli", tenze wzmacniacz ma swoje
    > opoznienie, a w wersji "zmienna f", a tak naprawde "z komparatorem
    > progowym", brak dobrego kryterium do sterowania w tym trybie.
    >
    > A dalsze pytania ... czy lepsza stabilizacje osiagnie "komparator
    > progowy", czy "wzmacniacz usredniajacy", szczegolnie w otoczeniu
    > duzych pradow. No ale tez obciazenie moze byc szybkozmienne,
    > a i sam "uklad regulacji zamknietej" moze sie wzbudzic.
    > Plus te wyniki pomiarow EMC i slyszalne odglosy.
    >
    Na razie nie mam sprecyzowanego zdania co jest najlepszym wyborem.
    P.G.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: