eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikadaltonizm
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 313

  • 61. Data: 2025-10-23 17:35:14
    Temat: Re: daltonizm
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 22 Oct 2025 21:05:22 +0200, Paweł Pawłowicz wrote:
    > W dniu 22.10.2025 o 16:47, J.F pisze:
    >> On Wed, 22 Oct 2025 15:55:17 +0200, Paweł Pawłowicz wrote:

    >>> Locus receptora niebieskiego jest na chromosomie somatycznym, wszyscy
    >>> mamy taki sam. Co ciekawe, jego uszkodzenie jest letalne.
    >>> Absolutnymi mistrzami rozróżniania kolorów są ptaki. Nie dość, że mają
    >>> cztery różne receptory, to jeszcze "filtr Bayera", barwniki rozpuszczone
    >>> w kropli tłuszczu przed receptorem.
    >>> Tak jak człowiek widzi tylko szympans, inne ssaki mają tylko dwa
    >>> receptory. Co ciekawe pozostałe kręgowce (poza ssakami) mają cztery
    >>> receptory.
    >>
    >> Ciekawe.
    >> Gdzieś się te geny u ssaków zgubiły a u szympansów i ludzi
    >> przywróciły?
    >
    > Tak. Gady miały RGBU (U to UV), u pierwszych ssaków nastąpiła delecja G
    > i B. Czułość U przesunęła się ku dłuższym falom (obecnie to B) a R uległ
    > duplikacji i pojawiły się allele o różnej czułości spektralnej.

    A u innych ssaków ewolucja nie przywróciła?
    Niepotrzebny im ten zielony?

    J.


  • 62. Data: 2025-10-23 17:54:08
    Temat: Re: daltonizm
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 22 Oct 2025 20:40:42 +0200, nadir wrote:
    > Mam potwierdzony daltonizm, Tablice Ishahiry od 3-4 wzwyż to dla mnie
    > jedna plama. Ale to nie jest tak, że widzę wszystko w czarno-białych
    > barwach, odróżniam mocno odległe od siebie kolory na palecie barw, ale
    > problem z tym jest taki, że nie mam pojęcia czego dokładnie nie widzę.
    > Zauważyłem też, że oświetlenie

    Oświetlenie ogólnie jest bardzo istotne, bo barwnik "mnoży"
    charakterystykę własną przez widmo źródła.
    I moze wyjśc coś całkiem innego, w zależnośći od widma źródła.
    Szczególnie stare świetlówki miały dosć wyrazne prążki w widmie..
    Współczesne białe LED mają widmo bardziej ciągłe - ale nie wyrównane.

    Ale u Ciebie to chyba bardziej skomplikowane.

    >i odległość od obiektu też ma znaczenie,
    >czym bliżej i jaśniej tym więcej kolorów/barw rozróżniam.

    Jasność jak najbardziej ma wpływ, ale u przeciętnego człowieka
    widzenie barwne zanika jak jest naprawdę mało światła.

    A odległość przy tych tablicach Ishikary, to i u mnie wpływa - jak
    jest dalej, to mi się przestają te pojedyncze kropy narzucać, i widzę
    lepiej ogólny kształt.

    J.


  • 63. Data: 2025-10-23 18:07:51
    Temat: Re: daltonizm
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 22 Oct 2025 20:33:25 +0200, Mirek wrote:
    > W dniu 22.10.2025 o 09:47, J.F pisze:
    >> I pewnie jeszcze trochę zależy od monitora, systemu, przeglądarki ...
    >>
    > Ja na swoim widzę bez problemu i testy u okulisty na daltonizm też
    > przechodziłem... i w sumie nie znam nikogo, kto by się przyznawał do
    > daltonizmu.........ale:
    >
    > 1. Czasem mam problem z pewnym niebiesko-zielonym, tzn. dla mnie on jest
    > zdecydowanie niebieski, może lekko skręca w stronę zielonego jak się go
    > przy czystym niebieskim położy, ale wszyscy inni mówią bez wahania: zielony.

    Ciekawe. Masz jakąś indywidualną wersję genu?

    > 2. Mam problem z pewnymi wyświetlaczami lcd o bardzo słabym kontraście
    > (producent przyznaje, że jest wadliwy) - to jest taki
    > oliwkowo-zielono-szary wyświetlacz znakowy.

    Monochromatyczny jak rozumiem?
    Z podswietleniem czy bez?

    > Nie widzę co jest na nim
    > napisane mimo okularów, szkła powiększającego itp. Pomaga jedynie
    > podgląd przez kamerę telefonu przy włączonej diodzie.
    > Jak się okazuje nie tylko ja mam z nim problem i nie tylko mężczyźni.
    > Niektórzy natomiast czytają z niego bez przeszkód.

    Też ciekawe. Jasność powinieneś dobrze widzieć, niezależnie od koloru.

    Chyba, że ten ciekły kryształ jakiś taki, że przy słabym, albo za
    mocnym, wysterowaniu, kąt skręcenia zalezy od długości fali, i w
    efekcie nie jest czarny, tylko jakiś kolorowy, i akurat trafia w
    obszar, gdzie wielu ma problem.

    A może ci "niektórzy, to własnie daltoniści? :-)

    J.






  • 64. Data: 2025-10-23 18:16:11
    Temat: Re: daltonizm
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 22 Oct 2025 20:33:05 +0200, Mirek wrote:
    > W dniu 22.10.2025 o 15:55, Paweł Pawłowicz pisze:
    >> Kobieta średnio rozróżnia kolory nieporównanie lepiej niż my.
    > No właśnie to jest dziwne, bo np. jakoś nie przypominam sobie kobiety
    > dorabiającej lakiery do napraw a powinny znacznie lepiej sobie z tym
    > radzić od mężczyzn.

    Może dlatego, że klient mężczyzna, blacharz mężczyzna, lakiernik
    mężczyzna - nie ma miejsca dla kobiet :-)

    No ale one czasami kupują auta, uczestniczą w wypadkach, zlecaja
    naprawy ... i nie narzekają potem, że jest inny kolor?

    Czy je lakiernik przekonuje tak jak i chłopów - na samochodzie jest
    farba stara, a moja nowa. Musi minąc troche czasu, żeby nowa
    wyblaknęła tak jak stara, z upływem czasu się zblizą do siebie.
    A jakbym dał taki sam kolor teraz, to by z upływem czasu różnica rosła
    :-)

    > Tak samo nie zauważyłem żeby kobiety zwracały szczególną uwagę na jakość
    > monitorów ani nie domagają się czterobarwnych... no dobra któraś tam
    > firma wprowadziła żółty dodatkowo - ale czy miały w tym udział kobiety?

    Ale może nie mają skali porównawczej. Programista pisze program, używa
    jakies tam kolory, one nie wiedzą jakie mają być.
    Dopiero, jak coś sfotografują swoim aparatem/smartfonem, i obejrzą
    zaraz na ekranie, to mogą być niezadowolone :-)

    J.


  • 65. Data: 2025-10-23 18:18:33
    Temat: Re: daltonizm
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 22 Oct 2025 17:55:03 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
    > Pan Paweł Pawłowicz napisał:
    >> Kobieta ma dwa chromosomy X, więc w sumie 4 loci. Jest skrajnie
    >> mało prawdopodobne, że wszystkie obsadzi ten sam allel. Jeśli
    >> facetowi się tak trafi, to jest daltonistą. Jeśli kobiecie trafią
    >> się trzy różne allele, to widzi czterobarwnie, jeśli cztery różne,
    >> to nawet pięciobarwnie.
    >
    > To są, można tak powiedzieć, różne modele konstrukcyjne przetworników.
    > Mnie interesuje, czy w ramach jednego modelu, dajmy na to kobiety
    > pięciobarwnej, istnieją znaczące odchyłki parametrów w poszczególnych
    > egzemplarzach. Czyli dwie kobiety, każda z pięcioma rodzajami czopków,
    > ale u każdej inny zestaw długości fal maksimów czułości. Wiemy coś na
    > ten temat?

    A w ogóle tak można?
    Bo to chyba nie tak łatwo wytworzyć związek chemiczny(barwnik?)
    wrażliwy na jakiś kolor, a potem jeszcze trudniej go przestawić
    troszeczkę w widmie?

    J.


  • 66. Data: 2025-10-23 18:34:22
    Temat: Re: daltonizm
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 22 Oct 2025 23:14:16 GMT, Marcin Debowski wrote:
    > On 2025-10-22, Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
    >> nadir pisze:
    >>> To nie tak, zielony jest zielony a czerwony jest czerwony, tylko
    >>> tam gdzie inni widzą różne odcienie tych kolorów ja ich nie widzę.
    >> [...]
    >>> Różne kolory w pewnych sytuacjach zlewają mi się jedną barwę.
    >>
    >> A jak to postrzeganie wygląda w warstwie wyższej niż fizjologiczna?
    >> Nazwijmy ją może "emocjonalną". Ja kolory widzę dobrze, może nawet
    >> za dobrze, na sposób kobiecy. Taka na przykład soczysta wiosenna
    >> zieleń jest ucztą dla oka. Inna od zieleni późniejszej, też ładnej.
    >>
    >> Z drugiej strony barwa żaru ogniska to też coś pięknego, długo można
    >> się wpatrywać. Jednak to coś krańcowo różnego od świeżej zieleni liści.
    >> Można tej różnicy nie widzieć?
    >
    > Dokładnie o tym samym pomyślałem. Myślę, że dobry przykład to też
    > wschody czy zachody słońca. Także postrzeganie kolorowych kwiatów,
    > błękitu nieba, czy wspomnianej zieleni roślin. Większość, w tym facetów
    > pewnie odbiera wymienione w pozytywnych kategoriach estetycznych.

    > Pytanie, co jest jakimś uwarunkowaniem pierwotnym, być może genetycznym,
    > czyli na ogół ewolucyjnym, co wyuczonym i społecznym, a co jakimś
    > efektem ubocznym takiej a nie innej budowy mózgu. Dlaczego większości
    > podobają się wschody i zachody słońca? Resztę od biedy, móżnaby
    > uzasadnić ewolucyjnie. Kwiaty i żywa zieleń wskazują na potencjalny
    > urodzaj. Ognisko to światło i ciepło, choć też pożary.

    Neron ponoć Rzym spalił dla widoku :-)

    Taa, kiedyś dojeżdzałem daleko do pracy, przez leśne tereny.
    I dopiero wtedy zachwyciła mnie ta "złota polska jesien".
    Ta feeria kolorów na scianie lasu w pełnym słońcu.
    I mówię sobie - jutro zabiorę aparat i sfotografuję.
    I tak jakoś zapominałem, zapominałem, az w koncu zabrałem ... i nie ma
    kolorów. A prawda, przecież w nocy była wichura :-(

    Zrobiłem fotki rok póżniej ... jakoś kiepsko wyszły.
    Kiepski aparat, kiepski monitor ?

    Potem trafiałem jeszcze na takie piękne lasy ... muszę przyznać,
    że iphone lepsze zdjęcia robi, niż tanie androidy :-)

    > A pereferencje do małego zróżnicowania w kolorach to efekt społeczny,
    > czy któryś z pozostałych? Rodzimy się chyba z upodobaniem do rzeczy
    > wielobarwnych, a "smak" do prostoty (np. pereferuję bukiet białych
    > tulipanów, zamiast mieszanki kolorowych), jest efektem "wyrobienia"
    > społecznego. A może to efekt przeładowania sensorycznego?

    > No i właśnie, czy osoby widzące kolory inaczej mają podobną emocjonalną
    > percepcję tych samych zjawisk czy rzeczy.

    Pewnie nawet przy typowym widzeniu są różnice.
    Białe kwiaty? A po co to komu - kwiaty muszą być ładne :-)

    No i jeszcze jedna ważna rzecz w estetyce:
    -panie Profesorze, co to jest sztuka?
    -panie redaktorze, jak ja mówię, że coś jest sztuką, to to jest
    sztuka. A jak pan mówi, że coś jest sztuką, to to jest kicz :-)

    Ale pamietam jakis album obrazów Beksinskiego ... na jedym była
    kolorowa plama ... w pięknym kolorze ...

    J.







  • 67. Data: 2025-10-23 18:42:59
    Temat: Re: daltonizm
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Thu, 23 Oct 2025 00:29:45 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
    > nadir pisze:
    [...]
    > Albo bardziej subtelnie: fizjologicznie jestem przygotowany do sporu
    > o barwy narodowe. Czy dół flagi ma być karmazynowy, czy w kolorze
    > cynobru? Jedno i drugie czerwone, jednak działa zupełnie inaczej.
    > Może być wszystko jedno?

    Do pewnego stopnia to jest wszystko jedno, bo rozróżnialność kolorów
    mamy ograniczoną.


    Ale jak mielibyśmy ten spór rozstrzygnąć?
    Bierzemy np wzornik kolorów RAL, i każdy wybiera najpiękniejszy
    czerwony dla niego?

    Bo ze mną na pewno nie podyskutujesz w ciemno czy to ma być karmazyn
    czy cynober. Nawet nie wiem, czy bym poprawnie wskazał te kolory na
    wzorniku.
    Czy karmazyn to nie taki bardziej fioletowy? Może chodziło o karmin?

    W ogóle jest jakis "prawidłowy" sposób przydziału tych barw?
    Czy to raczej takie "ogolne wytyczne", że cynober to "czerwony
    wpadający w brąz" (o ile nie pomyliłem), a dalej to już dowolnośc?

    https://learn.microsoft.com/pl-pl/dotnet/api/system.
    windows.media.colors?view=windowsdesktop-9.0
    np popatrz ... Unix X11 ... czy HTML ?
    http://www.flounder.com/csharp_color_table.htm

    ale po angielsku :-)
    Karminowego tam chyba nie ma, a karmazyn ... to Crimson?
    To źle kojarzyłem. Aaa - z purpurowym mi się pomyliło?
    Szkarłatem?

    Kobiety by pewnie lepiej podyskutowały, bo te szminki, te ciuchy, te
    buty, te paski w tylu różnych kolorach ... :-)


    Bo druga metoda - każdy odpala Painta czy inny program graficzny,
    dobiera sobie najpiękniejszy czerwony do naszej flagi,
    a potem urządzamy głosowanie :-)
    Uprzedzam - wynik może trochę zależeć od monitora i paru innych
    elementów.

    Nawiasem mówiąc - nasz czerwony jest lepiej określony,
    https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=
    wdu19800070018

    "Współrzędne trójchromatyczne barw x, y, ich
    składowa Y oraz dopuszczalna różnica barwy ?E
    w przestrzeni barw CIE 1976 (L* u* v*) ustalona
    według wzoru CIELUV przy iluminacie C
    i geometrii pomiarowej d/0"

    biała 0,315 0,320 82,0 4,0
    czerwona 0,570 0,305 16,0 8,0

    O ile wiem, jest inny czerwony niż używa Indonezja i Monaco,

    I co to jest - karmazyn?

    A przecież tych czerwonych na flagach jest sporo:
    Francja, Niemcy, Włochy ... kto chce, niech liczy,
    ile państw ma czerwony na fladze

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Flagi_pa%C5%84stw_%C5%
    9Bwiata

    J.

    P.S. A nie, znów źle kojarzyłem - szkarłat, inaczej czerwien królewska
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Szkar%C5%82at

    I taki kolor chcemy? Pasuje - królewski, z czerwca polskiego ..

    Po angielsku scarlet, w innych językach sami popatrzcie ... o, a po
    niemiecku nie ma ...
    i w tym C#/.Net/HTML/X11 nie występuje?

    A niech narodowi wżdy postronni znają, że Polacy nie gęsi, i swój
    kolor mają :-)

    Karmin chyba też źle kojarzyłem.

    J.


  • 68. Data: 2025-10-23 20:06:07
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Mirek <m...@n...dev>

    W dniu 23.10.2025 o 15:09, Jarosław Sokołowski pisze:

    > Potem pojawiły się zielone. Znowu efekt wow, może nawet większy.

    Ale nie te wczesne de facto żółto-zielone, tylko zielone "super jasne" -
    pamiętam jak żartowaliśmy "te krwisto zielone".
    Szał był dopiero z niebieskimi - jak się pojawiły to były absurdalnie
    drogie, ale każdy młody elektronik obowiązkowo musiał taką mieć.

    --
    Mirek


  • 69. Data: 2025-10-23 20:31:14
    Temat: Re: daltonizm
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Thu, 23 Oct 2025 15:09:47 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
    > Pan Marcin Debowski napisał:
    >>> Z drugiej strony barwa żaru ogniska to też coś pięknego, długo można
    >>> się wpatrywać. Jednak to coś krańcowo różnego od świeżej zieleni liści.
    >>> Można tej różnicy nie widzieć?
    >>
    >> Dokładnie o tym samym pomyślałem. Myślę, że dobry przykład to też
    >> wschody czy zachody słońca.
    >
    > Zachody słońca są też wdzięcznym obiektem dla *czarnobiałej* fotografii.
    > Czyli jest tam coś węcej niż kolor. Ale warto dociekać jak (w naturze)
    > odberają je ci, dla których kolor w ogóle nie może mieć znaczenia.
    >
    > Pamiętam jak przeszło 50 lat temu urzekł mnie pierwszy LED. Oczywiście
    > czerwony, bo innych wtedy jeszcze nie było. Monochromatyczna czerwień
    > była czymś wcześniej nieznanym, żaróweczki pomalowane farbą to zupełnie
    > nie to.

    LED wcale nie są takie monochromatyczne.
    Jak pamiętam - miało to pewien urok, choć lasery już były znane, i
    bardziej urokliwe :-)


    > Potem pojawiły się zielone. Znowu efekt wow, może nawet większy.
    > Bo czerwień można jakoś odnieść choćby do rozżarzonych węgielków, a
    > emisji światła zielonego w naturze się nie spotyka.

    Hm, tego uroku zielonych sobie nie przypominam.

    Może osobiscie bardziej lubiłem kolor czerwony (zamiennie z niebieski
    - w czasach przed LED), może mało monochromatyczny, może krajowe LED
    miały zły odcień.

    Bo chyba nie dlatego, że w naturze niespotykany?

    A może przypominało to malowaną żarówkę?

    J.


  • 70. Data: 2025-10-23 20:48:13
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Mirek <m...@n...dev>

    W dniu 23.10.2025 o 18:07, J.F pisze:

    > Ciekawe. Masz jakąś indywidualną wersję genu?
    >

    W sensie, że różne te barwniki w oku? Nie sądzę, to raczej kwestia
    późniejszej obróbki na neuronach - niebieski ma u mnie ciut większą wagę
    niż zielony ;)
    A np. turkusowy to zielony czy niebieski?
    Jedna pani nas pokierowała: "skręćcie w drogę koło turkusowego płotu" -
    oczywiście nasunęło się pytanie jak wygląda ten turkusowy, ale jak
    zobaczyliśmy ten płot to nie było wątpliwości, nikt normalny takiego
    płotu nie miał i ani nie był to ani niebieski ani zielony - to musiał
    być turkusowy ;)


    > Monochromatyczny jak rozumiem?
    > Z podswietleniem czy bez?
    >

    Zwykły znakowy, 4x20 znaków czy coś takiego.
    Miał chyba podświetlenie bardzo słabe.
    Nie wiem czy to podświetlenie nie pogarszało jeszcze sprawy.
    To była centralka pożarowa Aritech. Producent zresztą przyznał, że
    ludzie narzekają na to i że mają nowsze już wyraźniejsze.


    --
    Mirek

strony : 1 ... 6 . [ 7 ] . 8 ... 20 ... 30 ... 32


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: