eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikadaltonizm
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 313

  • 71. Data: 2025-10-23 21:05:13
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Mirek <m...@n...dev>

    W dniu 23.10.2025 o 20:31, J.F pisze:

    > LED wcale nie są takie monochromatyczne.
    > Jak pamiętam - miało to pewien urok, choć lasery już były znane, i
    > bardziej urokliwe :-)

    Mnie się laserki czerwone nie podobały. Owszem fajna zabawa we mgle, ale
    światło tego laserka jakieś takie chropowate, skrzące, drażniące.


    > Hm, tego uroku zielonych sobie nie przypominam.
    >
    Ja przed diodami ładne światełka zawsze odnosiłem do pryzmatu albo
    siatki dyfrakcyjnej. Ale nie świecisz na ścianę i patrzysz na nią tylko
    idziesz pod ścianę i patrzysz na pryzmat tak, żeby widzieć konkretny
    kolor. Często jednym okiem jak jesteś blisko. Wtedy właśnie widać piękny
    zielony, wszystkie piękne, ale jak zobaczyłem tą zieloną diodkę z serii
    super jasnych to od razu mi się przypomniało - o! to jest ten zielony z
    pryzmatu!


    --
    Mirek


  • 72. Data: 2025-10-23 21:54:51
    Temat: Re: daltonizm
    Od: nadir <n...@h...org>

    W dniu 23.10.2025 o 14:19, J.F pisze:

    > Inni czy inne?

    Inni.

    > Bo zjawisko jest do pewnego stopnia normalne - bardzo mało różne
    > kolory nie sa przez ludzi postrzegane. Ale byc może sa postrzegane
    > przez kobiety :-)

    No ja akurat posiłkuję się moją żoną i dziećmi, oni widzą "coś" czego ja
    nie dostrzegam.
    > Więc w Twoim przypadku fajnie byłoby jakoś ustalić czy:
    > -masz jakąś ogólną słabą wrażliwośc na kolory, i tam,
    > gdzie inni widzą 4 różne odcienie, choć niewiele różne,
    > Ty widzisz tylko jedno,
    > -czy np masz problem z jakims receptorem i różnice, który normalny
    > człowiek widzi, Ty nie.
    Ja już z tym żyję ponad pół wieku i jakoś nawet nie widzę potrzeby
    ustalania co i dlaczego, tym bardziej że naprawić się tego i tak nie da.

    > -czy masz za dużo nadwrażliwych/kobiet w otoczeniu :-)

    Nie no, u mnie to już jest przez okulistów potwierdzone, ale i w pracy
    miewałem sytuacje, że koledzy widzieli jakiś kolor, którego ja nie
    widziałem.

    > Przy czym to do pewnego stopnia też jest normalne.
    > Patrzę na ekran - biały jest.
    > A przecież ekran się składa z mnóstwa malutkich pixeli R, G i B.
    > Rozumiem, że Twoje sytuacje są inne.

    Dam Ci taki przykład. Mieliśmy kiedyś w pracy program do kopiowania
    plików między centralami, taki uproszczony Norton Commander pod DOS-em.
    Specjalne dla mnie koledzy musieli pozmieniać kolory interfejsu bo nie
    widziałem "podświetlenia/zaznaczenia" nazw plików. Oryginalnie były to
    jakieś żółcie i zielenie, które oni bez problemu rozróżniali, ale żebym
    ja to widział trzeba było jeden z tych kolorów podmienić na niebieski.
    Pamiętam też, że na studiach w jakimś edytorze/kompilatorze, albo to był
    Turbo Pascal albo C, ale miałem problemy z podświetlaniem składni, nie
    widziałem błędów, które podpowiadał edytor.

    > Rozumiem, że blisko siebie były te 3 białe światełka?
    > Jakiego mniej więcej rozmiaru były te światełka i w jakies odległości?

    To był trójkąt równoboczny o boku mniej więcej 10-15cm długości, a same
    lampki/diody średnicy około 4-5mm, na każdym wierzchołku jeden z trzech
    podstawowych kolorów RGB.

    > To jest jakieś ciekawe "uszkodzenie" u Ciebie, bo jak rozumiem -
    > widziałes, że sa 3 osobne światełka, tylko wszystkie białe?

    Dokładnie, w odległości od 3 do 8 metrów wszystkie były dla mnie białe,
    szare lub blado niebieskie(nie pamiętam już dokładnie, bo to badanie
    miałem jakieś 15 lat temu), ale wszystkie w tym samym kolorze. W
    odległości mniej więcej 2-3 metry od oczu zacząłem widzieć, że każde ze
    światełek ma jednak trochę inny kolor/barwę, ale jeszcze nie
    rozróżniałem jakie to konkretnie kolory. W odległości poniżej 2 metrów
    dopiero byłem w stanie dostrzec, że to jednak kolory; czerwony, zielony,
    niebieski.

    > Ale ... skoro inni to widzą z 5-6m, a Ty z 2-3, to może nie jest tak
    > źle :-)

    Da się żyć z tą ułomnością, choć kariera lakiernika samochodowego jest
    dla mnie zamknięta.;-)


  • 73. Data: 2025-10-23 22:15:59
    Temat: Re: daltonizm
    Od: nadir <n...@h...org>

    W dniu 23.10.2025 o 15:20, J.F pisze:

    > A jak to wygląda na tych testach
    > https://www.colorlitelens.com/ishihara-test.html
    >
    > np
    > https://www.colorlitelens.com/images/Ishihara/Ishiha
    ra_01.jpg
    >
    > Widzisz duże, średnie, małe i jeszcze mniejsze kropki?

    Tak, widzę kropki różnego rozmiaru i różnego koloru.

    > Widzisz, że niektóre są w odcieniach czerwonego, a inne w odcieniach
    > zielonego?

    Tak.

    > A ile różnych kolorów kropek/kółek widzisz ?

    Potrafię rozróżnić 6-7 kolorów, widzę że są jakieś dwa znaki w bardziej
    zielonym kolorze, a tło koła jest powiedzmy czerwono-pomarańczowe.
    Pierwszy znak bardzie przypomina mi to znak zapytania '?', ale ponieważ
    wiem, że to mają być cyfry to strzelam, że to albo '2' albo '8'. Drugi
    znak to w/g mnie cyfra '1'.

    Jaka jest prawidłowa odpowiedź?

    > Na tej stronie jest sporo testów, moze pomoże cos ustalić ... albo
    > jakbyś podał w którym teście masz najgorsze wyniki :-)

    Ja te testy wielokrotnie robiłem, z tym że na fizycznych tablicach a nie
    na ekranie.

    Ja to widzę tak, że do tablicy czwartej widzę, że są tam jakieś znaki,
    ale nie potrafię ich prawidłowo rozpoznać. Ponieważ, wiem że to mają być
    cyfry, to bardziej strzelam jakie one konkretnie są. Na przykład widzę
    5, a żona mi mówi to jednak jest 6.
    Od tablicy piątej w górę nie widzę żądnych kształtów, które
    przypominałyby jakąkolwiek cyfrę, choć widzę te kropki różnej wielkości
    i widzę że mają różne kolory.

    Tak to z grubsza wygląda.





  • 74. Data: 2025-10-23 22:17:01
    Temat: Re: daltonizm
    Od: nadir <n...@h...org>

    W dniu 23.10.2025 o 01:19, Jarosław Sokołowski pisze:

    > Nie za mało, tylko za dużo. Ludzie o trójbarwnej percepcji barw na
    > tych wszystkich tablicach widzą *dwa* wyraźnie różniące się kolory,
    > ale w różnych odcieniach. W jednym kolorze są ciapki składające się
    > na tło, a w drugim te, z których ułożony jest znak. Różnice odcieni
    > czy jasności też widać, ale mają one niewielki wpływ na całość.

    Wierzę Ci na słowo, ja tam niewiele widzę.


  • 75. Data: 2025-10-23 22:20:10
    Temat: Re: daltonizm
    Od: nadir <n...@h...org>

    W dniu 23.10.2025 o 13:03, Paweł Pawłowicz pisze:

    > Prawdopodobnie w miejscach R i G masz allele kodujące receptory o bardzo
    > podobnej czułości spektralnej. Może nawet ten sam allel.

    Może być tak jak piszesz.


  • 76. Data: 2025-10-23 22:25:50
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Janusz <j...@o...pl>

    W dniu 22.10.2025 o 09:47, J.F pisze:
    > I pewnie jeszcze trochę zależy od monitora, systemu, przeglądarki ...
    Eee tam, na ściemnionym monitorze i FF mam 100% :)

    --
    Janusz


  • 77. Data: 2025-10-24 00:17:01
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    nadir napisał:

    >> Nie za mało, tylko za dużo. Ludzie o trójbarwnej percepcji barw na
    >> tych wszystkich tablicach widzą *dwa* wyraźnie różniące się kolory,
    >> ale w różnych odcieniach. W jednym kolorze są ciapki składające się
    >> na tło, a w drugim te, z których ułożony jest znak. Różnice odcieni
    >> czy jasności też widać, ale mają one niewielki wpływ na całość.
    >
    > Wierzę Ci na słowo, ja tam niewiele widzę.

    W takich przypadkach nie ma innych możliwości poznawczych poza wiarą.

    Trzeba tu zaznaczyć, że nikt z nas nie ma w oku kolorowej kamery
    zbudowanej tak, jak ta w telefonie. Nie mamy receprotów RGB dających
    informację o jasności i kolorze każdego piksela. Różne jednobarwne
    czopki rozmieszczone są w siatkówce w sposób dość chaotyczny.
    Najwięcej jest czerwonych, mniej zielonych, a niebieskich bardzo mało.
    Jak wpatrujemy się w falującą morską toń, widzimy niebieską przestrzeń
    mieniącą się odcieniami błękitu czy szmaragdu, przetykanymi refleksami
    jasnych promieni słonecznych. Ale za to wrażenie odpowiedzialne są w
    większości czopki czerwone, dopiero potem mózg koloryzuje rzeczywistość.

    Jak ktoś mówi, że widzi zielone drzewo, to ja mu wierzę. Nawet jeśli
    nie ma on w oku oprzyrządowania koniecznego do odróżniania tej długości
    fali. To samo, gdy opisuje kolory nieba przy zachodzącym słońcu. Mózg
    wpada w pułapkę dopiero w sytuacjach ekstremalnych. Na ogół sztucznie
    stworzonych, jak testy Ishihary. W życiu codziennym taką sytuacją może
    być ta przedstawiona na poniższym zdjęciu, tak przynajmniej to sobie
    wyobrażam:

    https://en.wikipedia.org/wiki/File:Assorted_Red_and_
    Green_Apples_(deuteranope_view).jpg

    --
    Jarek


  • 78. Data: 2025-10-24 02:20:44
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-10-23, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    > On Wed, 22 Oct 2025 22:06:59 GMT, Marcin Debowski wrote:
    >> On 2025-10-22, nadir <n...@h...org> wrote:
    >>> W dniu 22.10.2025 o 22:06, Mirek pisze:
    >>>> W dniu 22.10.2025 o 21:50, nadir pisze:
    >>>>
    >>>>> Pytasz daltonistę o kolory? Boga w sercu nie masz!
    >>>> Po prostu jestem ciekawy, czy zielone kropki odbierasz jako czerwone czy
    >>>> odwrotnie... ale to pewnie polega na tym, że są wszystkie zielono-
    >>>> czerwone ;)
    >>>
    >>> To nie tak, zielony jest zielony a czerwony jest czerwony, tylko tam
    >>> gdzie inni widzą różne odcienie tych kolorów ja ich nie widzę.
    >>
    >> Miałem kiedyś kolegę daltonistę, który twierdził, że jak mu położyć
    >> czerwony przedmiot na zielonej trawie to będzie miał ze znalezieniem
    >> problem. A jak to jest z robieniem prawka? Już nie pamiętam czy są
    >> (były) jakiekiekolwiek podstawowe, niechby i, testy. Dawniej ponoć
    >> daltonizm bezwzględnie dyskwalifikował, ale ten kolega się jakoś myknął.
    >
    > Jakoś tak potem przestali dyskwalifikować, mówiąc, że po to czerwony
    > jest na górze, a zielony na dole, aby daltonizm nie miał znaczenia.
    > No chyba, że Jarek ma racje, i kierowcy zawodowi muszą to widzieć.
    >
    > A potem jedziesz do Japonii ... i swiatła są poziomo
    > https://www.rd.com/article/heres-japan-blue-traffic-
    lights/
    >
    > ale może bardziej niebieskie niż zielone, jak to artykule szczegółowo
    > rozpisano.

    Hmm. Jeżdziłem odrobinę po Japoni nie dalej w lipcu i jakoś mi się
    niebieskie w oczy nie rzuciły. No chyba, że są zielone ale bardziej
    niebieskie niż gdzieindziej, nie na tyle jednak nachalnie, żeby
    przyciągały uwagę.

    https://maps.app.goo.gl/sUUZVdmncaGQwFUD8

    Z drugiej strony, może ci co mają kłopoty z kolorami widzą tę różnicę
    wyraźniej? A jeszcze nie wiadomo na ile google przekłamuje, bo jak jest
    wąska dystrybucja koloru to niekonicznie pokrywa się z odpowiednią
    czułością spektralną aparatu.

    Poziome, owszem, ale też jest pewnie regułą, że z prawej czerwone, a z
    lewej zielone, więc wydawałoby się, nic trudniejszego niż góra vs dół.

    > Nawiasem mówiąc niektóre kamery, chyba te bardziej tanie,
    > tak jakby rejestrują nasze zielone bliżej niebieskiego ..

    No właśnie przy źródłach co bardziej monochromatycznych najczesciej
    wychodzi masakra.

    --
    Marcin


  • 79. Data: 2025-10-24 02:46:00
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-10-23, Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
    > Pan Marcin Debowski napisał:
    >
    >>> Z drugiej strony barwa żaru ogniska to też coś pięknego, długo można
    >>> się wpatrywać. Jednak to coś krańcowo różnego od świeżej zieleni liści.
    >>> Można tej różnicy nie widzieć?
    >>
    >> Dokładnie o tym samym pomyślałem. Myślę, że dobry przykład to też
    >> wschody czy zachody słońca.
    >
    > Zachody słońca są też wdzięcznym obiektem dla *czarnobiałej* fotografii.
    > Czyli jest tam coś węcej niż kolor. Ale warto dociekać jak (w naturze)
    > odberają je ci, dla których kolor w ogóle nie może mieć znaczenia.

    Prawda, ale nadal nie przychodzi mi nic do głowy, dlaczego te zachody
    lubimy. Wygląda na przypadkowy efekt.

    > Pamiętam jak przeszło 50 lat temu urzekł mnie pierwszy LED. Oczywiście
    > czerwony, bo innych wtedy jeszcze nie było. Monochromatyczna czerwień
    > była czymś wcześniej nieznanym, żaróweczki pomalowane farbą to zupełnie
    > nie to. Potem pojawiły się zielone. Znowu efekt wow, może nawet większy.
    > Bo czerwień można jakoś odnieść choćby do rozżarzonych węgielków, a
    > emisji światła zielonego w naturze się nie spotyka. Tymczasem wspomniany
    > wcześniej kolega Radek patrzy sobie przez wyjęte z kieszeni szybki i nie
    > ma takich wrażeń.

    Małe, bardzo jasne, zimne (w porównaniu z zarówką). Chyba bardziej to
    mnie rajcowało, niż sama barwa.

    --
    Marcin


  • 80. Data: 2025-10-24 03:03:01
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-10-23, Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
    > nadir napisał:
    >
    >>> Nie za mało, tylko za dużo. Ludzie o trójbarwnej percepcji barw na
    >>> tych wszystkich tablicach widzą *dwa* wyraźnie różniące się kolory,
    >>> ale w różnych odcieniach. W jednym kolorze są ciapki składające się
    >>> na tło, a w drugim te, z których ułożony jest znak. Różnice odcieni
    >>> czy jasności też widać, ale mają one niewielki wpływ na całość.
    >>
    >> Wierzę Ci na słowo, ja tam niewiele widzę.
    >
    > W takich przypadkach nie ma innych możliwości poznawczych poza wiarą.

    I color pickerem, np. z Gimpa.
    Tzn. jak wykaże róznicę, to jest rożnica (oko+rejestrator), ale jak jej
    nie wykaże to może być lub nie być.

    --
    Marcin

strony : 1 ... 7 . [ 8 ] . 9 ... 20 ... 30 ... 32


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: