eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronika › [Retro] Interfejs magnetofonu
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 368

  • 351. Data: 2019-09-23 18:14:43
    Temat: Re: [Retro] Interfejs magnetofonu
    Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>

    Użytkownik "Mateusz Viste" napisał w wiadomości grup
    dyskusyjnych:5d88d98b$0$20324$4...@n...free.fr.
    ..
    On Mon, 23 Sep 2019 15:54:49 +0200, J.F. wrote:
    >> Natomiast w tych Turbach Borlanda to sie IMO bardzo przyjemnie
    >> pisalo.

    >Tak, teraz, po 30 latach się zgadzam. Ale wtedy - uruchomiłem tc.exe,
    >i
    >co dalej? Nie miałem pojęcia że program musi zaczynać się od main(),
    >że
    >aby wyświetlić hello world trzeba zrobić include <stdio.h>, a te

    Trzeba bylo kupic ksiazke, albo pojsc na wyklad.
    A w Basicu to wiedziales, ze nalezy wpisac
    10 PRINT ....
    ?

    >wszystkie parametry dot. modeli pamięci to już w ogóle były poza moim
    >zasięgiem.

    No, pomagalo jak sie znalo assemblera, ale tez w sumie bylo opisane w
    helpie ... tylko nie pamietam - prosto, prostacko, niezrozumiale ? :-)
    No i male programy dzialaly na na domyslnym modelu :-)

    >Opisuję tutaj oczywiście szczególny przypadek (mój),
    >nastolatka który w latach '90 dostał PC z trzeciej ręki, do tego
    >kilka
    >dyskietek, i musi sobie radzić sam, bez dostępu do jakiejkolwiek
    >literatury czy kogokolwiek obeznanego w temacie. A doświadczenie
    >miał...
    >z Atari 800XL, na podstawie manuali załączonych do sprzętu.

    to troche Basica znales, ale tez byly roznice.

    >QBasic dało się ogarnąć mając wyłącznie dostęp do uruchomionego
    >qbasic.exe. Z Turbo C (czy nawet Turbo Pascalem) tak różowo nie było.

    Nie pamietam .. nie bylo przykladow ?

    J.


  • 352. Data: 2019-09-23 18:15:03
    Temat: Re: [Retro] Interfejs magnetofonu
    Od: Piotr Gałka <p...@c...pl>

    W dniu 2019-09-23 o 16:31, J.F. pisze:

    > Hm, mam jakies opory w polaczeniu slow "Forth" i "profesjonalista" :-)

    Wypraszam sobie :).
    Za jedną z rzeczy, którą uważam, że nam się udało bardzo dobrze (czytaj
    profesjonalnie) zrobić to było oprogramowanie Picco-GALa.
    W urządzeniu interpreter dociętego do potrzeb Forth-a i zero wiedzy "co
    ja faktycznie robię". Dzięki temu nigdy nie było potrzeba żadnych
    upgrade'ów oprogramowania urządzeń.
    Forth pozwala pisać bardzo kompaktowe programy. W 128 bajtach RAMu 8051
    mieścił się stos procesora, program w Forth (przesyłany z PC i
    interpretowany) i dwa stosy danych. Program przesyłany nie w formie
    tekstowej tylko tak jakby po assemblerze FORTH (polecenia Forth
    przetłumaczone na przypisane im bajty).

    >> To musiałbyć niezy wypas, udawać kolory na monitorze
    >> monochormatycznym. Masz na myśli dotclock ntsc jak Apple czy też masz
    >> duże poczucie humoru?
    >
    > Chyba jakies 4 stopnie jasnosci ... zawsze cos.

    Miałem (coś koło 89) kartę herkules/CGA i monitor (samoróbka)
    monochromatyczny. Do projektowania płytek (Racal-Redac) korzystałem z
    mniejszej rozdzielczości CGA z mieszaniem opornikami sygnałów RGB.
    Rozróżnianie top/bottom było dla mnie ważniejsze od rozdzielczości.
    P.G.


  • 353. Data: 2019-09-23 20:21:13
    Temat: Re: [Retro] Interfejs magnetofonu
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan Krzysztof Gajdemski napisał:

    > Jednak sam przyznajesz, że BASIC-em miałeś wcześniej do czynienia,
    > więc siłą rzeczy było łatwiej. Z Turbo C zacząłem przygodę zaopatrzony
    > w żelazną pozycję: Język C autorstwa K&R w polskim wydaniu (do dziś
    > zapomniałem oddać do biblioteki...).

    Se pogadali jak programista z programistą. Wieczne narzekania na brak
    pamięci.

    --
    Jarek


  • 354. Data: 2019-09-23 20:28:14
    Temat: Re: [Retro] Interfejs magnetofonu
    Od: Mateusz Viste <m...@n...pamietam>

    On Mon, 23 Sep 2019 16:08:15 +0000, Krzysztof Gajdemski wrote:
    > Jednak sam przyznajesz, że BASIC-em miałeś wcześniej do czynienia, więc
    > siłą rzeczy było łatwiej.

    Ano, siłą rzeczy - ale nawet gdybym z BASICiem nie miał w ogóle do
    czynienia wcześniej, to wierzę że z QBasic poradziłbym sobie równie
    dobrze. Pamiętam, jak spędzałem całe noce na losowym wybieraniu poleceń z
    tego wbudowanego manuala, żeby zrozumieć do czego one służą i napisać
    kilka mini-programów na ich podstawie... Jak dla mnie - to było
    fenomenalne narzędzie dydaktyczne.

    > Swoją drogą, naprawdę żadnej literatury, poza instrukcją obsługi od
    > Atari?

    Niestety. Nie to środowisko, nie te znajomości... Ale i tak miałem
    wielkie szczęście - jeszcze kilka lat wcześniej nie mieliśmy ani prądu,
    ani bieżącej wody, więc sam fakt że w domu nagle pojawił się prąd, woda,
    wc i komputer to był postęp równie niesamowity co nieoczekiwany.

    > Były tam bodaj trzy listingi na krzyż, z błędami zresztą (piszę o
    > wersji polskiej instrukcji).

    A to mieliśmy inne materiały. To "moje" Atari (faktycznie to kolegi)
    przyjechało z NRD, i podręczniki były tamtejsze. Nie pamiętam już
    dokładnie, ale to było kilka tomów, szczegółowe opisy i mnóstwo krótkich
    przykładów.

    > Za to kursy w Bajtku lub Młodym Techniku (Roland Wacławek!)
    > + analiza posiadanych programów pozwalała na jakieś opanowanie języka.

    Nie wiedziałem wtedy, że takie rzeczy istnieją. Musiałbym w autobus
    wsiąść i pojechać do trójmiasta - godzina podróży, więc dałoby się, ale w
    ogóle do głowy mi nie przyszło że w kiosku można takie rzeczy zwyczajnie
    kupić - po prostu zupełny brak świadomości.

    >> Ano właśnie - bo ta cała przyszłość powinna była się zatrzymać w 1994
    >> :) Potem to już tylko degeneracja.
    >
    > Starzejecie się. :) Mam sentyment, ale nie chciałbym technologicznego
    > powrotu do tamtych czasów. Czasem myślę, że mogłoby się to wszystko
    > potoczyć znacznie gorzej.

    No pewnie, zawsze może być gorzej. O wiele gorzej. Wystarczyłoby, aby
    Petrov zareagował inaczej... Albo - z mniej drastycznych opcji - żeby
    ustrój upadł 10 lat później, i pewno byłbym dziś traktorzystą.

    Wracając do technologicznego postępu - tak, bezsprzecznie postęp jest
    znaczący - wszystko poszło bardzo szybko. Ale "coś" po drodze zniknęło.
    Komputer przestał być tajemniczym urządzeniem, stał się zabawką dla mas.
    A oprogramowanie? Też niby postęp - mamy systemy operacyjne, narzędzia i
    biblioteki o których nie można było wtedy marzyć, ale zniknęła "sztuka"
    tworzenia oprogramowania. Dziś ma być szybko i jakoś działać, wszak CPU i
    tak wszystko łyknie. Oszczędność cykli i pamięci to nieistniejące już
    pojęcia, poza bardzo specyficznymi niszami. Zdarza mi się rozmawiać z
    różnej maści korporacjami, i często słyszę: "wydajność kodu? przecież to
    bez znaczenia - dodamy CPU z 32 rdzeniami i 128 GB RAM. Żaden problem"...

    Mateusz


  • 355. Data: 2019-09-23 20:49:09
    Temat: Re: [Retro] Interfejs magnetofonu
    Od: Krzysztof Gajdemski <s...@d...org.pl>

    Jest Mon, 23 Sep 2019 20:21:13 +0200, Jarosław Sokołowski pisze:
    > Pan Krzysztof Gajdemski napisał:
    >> Jednak sam przyznajesz, że BASIC-em miałeś wcześniej do czynienia,
    >> więc siłą rzeczy było łatwiej. Z Turbo C zacząłem przygodę zaopatrzony
    >> w żelazną pozycję: Język C autorstwa K&R w polskim wydaniu (do dziś
    >> zapomniałem oddać do biblioteki...).
    > Se pogadali jak programista z programistą. Wieczne narzekania na brak
    > pamięci.

    Oj, prawda to, prawda. Ale na biblioteki narzekać nie mogę.

    k.
    --
    Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
    Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
    PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: D3259224
    Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg


  • 356. Data: 2019-09-23 20:49:51
    Temat: Re: [Retro] Interfejs magnetofonu
    Od: Mateusz Viste <m...@n...pamietam>

    On Mon, 23 Sep 2019 18:14:43 +0200, J.F. wrote:

    > Użytkownik "Mateusz Viste" napisał w wiadomości grup
    > dyskusyjnych:5d88d98b$0$20324$4...@n...free.fr.
    ..
    > On Mon, 23 Sep 2019 15:54:49 +0200, J.F. wrote:
    >>> Natomiast w tych Turbach Borlanda to sie IMO bardzo przyjemnie pisalo.
    >
    >>Tak, teraz, po 30 latach się zgadzam. Ale wtedy - uruchomiłem tc.exe, i
    >>co dalej? Nie miałem pojęcia że program musi zaczynać się od main(),
    >>że aby wyświetlić hello world trzeba zrobić include <stdio.h>, a te
    >
    > Trzeba bylo kupic ksiazke, albo pojsc na wyklad.

    :-)

    > A w Basicu to wiedziales, ze nalezy wpisac 10 PRINT ....
    > ?

    Wiedziałem, chyba za sprawą tych podręczników od Atari właśnie. Co prawda
    słowa tam pisanego nie rozumiałem, ale przykłady potrafiłem przeklepać.
    Po pierwszym takim:
    10 PRINT "ABC"
    20 GOTO 10

    Już wiedziałem o co chodzi. A w QBasic to już w ogóle był luz - żadnych
    numerów linii już nie trzeba było podawać.

    >> QBasic dało się ogarnąć mając wyłącznie dostęp do uruchomionego
    >> qbasic.exe. Z Turbo C (czy nawet Turbo Pascalem) tak różowo nie było.
    >
    > Nie pamietam .. nie bylo przykladow ?

    Po prawdzie to też nie pamiętam - być może były jakieś przykładowe
    programiki, ale na pewno nie było wbudowanej "encyklopedii", jak to miało
    miejsce w QBasic.

    I żeby nie było - ja tutaj absolutnie nie wychwalam QBasic w jakimkolwiek
    "dorosłym" zastosowaniu. Wskazuję tylko, że pozwolił pewnej części
    dzisiejszej populacji IT (bo jak sądzę nie jestem sam, choć może tylko ja
    nie odczuwam wstydu się do tego przyznać) wejść w świat programowania w
    sposób niezwykle przystępny, i do tego był obecny na niemal każdym
    komputerze. Dziś nie ma takiego odpowiednika.

    Mateusz


  • 357. Data: 2019-09-23 21:00:07
    Temat: Re: [Retro] Interfejs magnetofonu
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan Krzysztof Gajdemski napisał:

    >>> Jednak sam przyznajesz, że BASIC-em miałeś wcześniej
    >>> do czynienia, więc siłą rzeczy było łatwiej. Z Turbo C
    >>> zacząłem przygodę zaopatrzony w żelazną pozycję: Język C
    >>> autorstwa K&R w polskim wydaniu (do dziś zapomniałem oddać
    >>> do biblioteki...).
    >> Se pogadali jak programista z programistą. Wieczne narzekania
    >> na brak pamięci.
    >
    > Oj, prawda to, prawda. Ale na biblioteki narzekać nie mogę.

    Ja bym jednak sprawdził, czy nie mają jakiegoś wycieku.

    --
    Jarek


  • 358. Data: 2019-09-23 21:42:16
    Temat: Re: [Retro] Interfejs magnetofonu
    Od: Krzysztof Gajdemski <s...@d...org.pl>

    Jest 23 Sep 2019 18:28:14 GMT, Mateusz Viste pisze:
    > On Mon, 23 Sep 2019 16:08:15 +0000, Krzysztof Gajdemski wrote:
    >> Swoją drogą, naprawdę żadnej literatury, poza instrukcją obsługi od
    >> Atari?
    > Niestety. Nie to środowisko, nie te znajomości... Ale i tak miałem
    > wielkie szczęście - jeszcze kilka lat wcześniej nie mieliśmy ani prądu,
    > ani bieżącej wody, więc sam fakt że w domu nagle pojawił się prąd, woda,
    > wc i komputer to był postęp równie niesamowity co nieoczekiwany.

    To rzeczywiście trochę inna specyfika. A o którym roku tak +/- mówimy?

    >> Były tam bodaj trzy listingi na krzyż, z błędami zresztą (piszę o
    >> wersji polskiej instrukcji).
    > A to mieliśmy inne materiały. To "moje" Atari (faktycznie to kolegi)
    > przyjechało z NRD, i podręczniki były tamtejsze. Nie pamiętam już
    > dokładnie, ale to było kilka tomów, szczegółowe opisy i mnóstwo krótkich
    > przykładów.

    Hmm, teraz sobie przypomniałem, że 65 XE kupowane u nas w Peweksie
    przychodziło jednak z oryginalną instrukcją i świstkiem z polskim
    skrótem tejże. W tej oryginalnej rzeczywiście było trochę więcej
    informacji, ale bez przesady. O, dokładnie te dwa papiery z dołu, nic
    więcej:
    https://archiwum.allegro.pl/oferta/atari-65xe-instru
    kcja-obslugi-i7182499049.html

    Także zestaw podręczników od zachodnich sąsiadów, to musiało być coś!

    >>> Ano właśnie - bo ta cała przyszłość powinna była się zatrzymać w 1994
    >>> :) Potem to już tylko degeneracja.
    >> Starzejecie się. :) Mam sentyment, ale nie chciałbym technologicznego
    >> powrotu do tamtych czasów. Czasem myślę, że mogłoby się to wszystko
    >> potoczyć znacznie gorzej.
    > No pewnie, zawsze może być gorzej. O wiele gorzej. Wystarczyłoby, aby
    > Petrov zareagował inaczej... Albo - z mniej drastycznych opcji - żeby
    > ustrój upadł 10 lat później, i pewno byłbym dziś traktorzystą.

    Z całym szacunkiem do Stanisława Jewgrafowicza i (dużo mniejszym) do
    poprzedniego ustroju, jakąś wątpię, by oba te alternatywne scenariusze
    miały dużą szansę się ziścić. Ale my tu jednak nie o tym.

    > Wracając do technologicznego postępu - tak, bezsprzecznie postęp jest
    > znaczący - wszystko poszło bardzo szybko. Ale "coś" po drodze zniknęło.
    > Komputer przestał być tajemniczym urządzeniem, stał się zabawką dla mas.

    O właśnie, wydaje się, że tu trafiłeś w sedno. Komputer zawitał pod
    strzechy. Pionierzy i entuzjaści walczyli o to całym sercem, a jak to
    już nastąpiło okazało się, że jakby czegoś zabrakło... Ale dobrze się
    stało. Bez szybkich kobiet i pięknych komputerów świat byłby słabszy. ;)

    > A oprogramowanie? Też niby postęp - mamy systemy operacyjne, narzędzia i
    > biblioteki o których nie można było wtedy marzyć, ale zniknęła "sztuka"
    > tworzenia oprogramowania. Dziś ma być szybko i jakoś działać, wszak CPU i
    > tak wszystko łyknie. Oszczędność cykli i pamięci to nieistniejące już
    > pojęcia, poza bardzo specyficznymi niszami. Zdarza mi się rozmawiać z
    > różnej maści korporacjami, i często słyszę: "wydajność kodu? przecież to
    > bez znaczenia - dodamy CPU z 32 rdzeniami i 128 GB RAM. Żaden problem"...

    Nie wypowiem się tu treściwie, bo rzetelne porównanie jakości kodu
    w kontekście jego złożoności i specyfiki zastosowań to rzecz niełatwa.
    Prawdą jest (patrząc po mojej branży), że moc obliczeniowa jest
    stosunkowo tania i grube ,,przewymiarowania" w tej materii są na porządku
    dziennym. Często wiąże się to z założeniem, że uruchamiany będzie kod
    marnej jakości. Z drugiej strony, są zastosowania, gdzie walczy się
    o każdą ms... Więc chyba jest z tym różnie.

    k.
    --
    Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
    Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
    PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: D3259224
    Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg


  • 359. Data: 2019-09-23 21:45:02
    Temat: Re: [Retro] Interfejs magnetofonu
    Od: Krzysztof Gajdemski <s...@d...org.pl>

    Jest 23 Sep 2019 18:49:51 GMT, Mateusz Viste pisze:
    > On Mon, 23 Sep 2019 18:14:43 +0200, J.F. wrote:
    >> Użytkownik "Mateusz Viste" napisał w wiadomości grup
    >> dyskusyjnych:5d88d98b$0$20324$4...@n...free.fr.
    ..
    >> On Mon, 23 Sep 2019 15:54:49 +0200, J.F. wrote:
    >>>> Natomiast w tych Turbach Borlanda to sie IMO bardzo przyjemnie pisalo.
    >>>Tak, teraz, po 30 latach się zgadzam. Ale wtedy - uruchomiłem tc.exe, i
    >>>co dalej? Nie miałem pojęcia że program musi zaczynać się od main(),
    >>>że aby wyświetlić hello world trzeba zrobić include <stdio.h>, a te
    >> Trzeba bylo kupic ksiazke, albo pojsc na wyklad.
    > Wiedziałem, chyba za sprawą tych podręczników od Atari właśnie. Co prawda
    > słowa tam pisanego nie rozumiałem, ale przykłady potrafiłem przeklepać.
    > Po pierwszym takim:
    > 10 PRINT "ABC"
    > 20 GOTO 10

    Wyciągnąłeś z czeluści pamięci moje pierwsze podejście do sztuki
    programistycznej:
    10 PRINT A
    20 GOTO 10

    I zdziwienie, że wyświetla 0, a miała być literka. :)

    k.
    --
    Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
    Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
    PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: D3259224
    Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg


  • 360. Data: 2019-09-24 11:36:29
    Temat: Re: [Retro] Interfejs magnetofonu
    Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>

    Użytkownik "Krzysztof Gajdemski" napisał w wiadomości grup
    dyskusyjnych:s...@f...debian.or
    g.pl...
    Jest 23 Sep 2019 18:28:14 GMT, Mateusz Viste pisze:
    > On Mon, 23 Sep 2019 16:08:15 +0000, Krzysztof Gajdemski wrote:
    >>> Były tam bodaj trzy listingi na krzyż, z błędami zresztą (piszę o
    >>> wersji polskiej instrukcji).
    >> A to mieliśmy inne materiały. To "moje" Atari (faktycznie to
    >> kolegi)
    >> przyjechało z NRD, i podręczniki były tamtejsze. Nie pamiętam już
    >> dokładnie, ale to było kilka tomów, szczegółowe opisy i mnóstwo
    >> krótkich
    >> przykładów.

    >Hmm, teraz sobie przypomniałem, że 65 XE kupowane u nas w Peweksie
    >przychodziło jednak z oryginalną instrukcją i świstkiem z polskim
    >skrótem tejże. W tej oryginalnej rzeczywiście było trochę więcej
    >informacji, ale bez przesady. O, dokładnie te dwa papiery z dołu, nic
    >więcej:
    >https://archiwum.allegro.pl/oferta/atari-65xe-instr
    ukcja-obslugi-i7182499049.html
    >Także zestaw podręczników od zachodnich sąsiadów, to musiało być coś!

    Zestaw jak zestaw - ale instrukcja faktycznie byla i Basic byl tam
    opisany.

    W 1991 co prawda juz nie potrzebna, bo wystarczy opisac ktore
    przyciski przy wlaczeniu wcisnac, basic niepotrzebny :-)

    A potem przychodzil klient do sklepu i awanture robil, bo kupil peceta
    i nie dostal instrukcji :)

    J.

strony : 1 ... 20 ... 30 ... 35 . [ 36 ] . 37


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: