eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikadaltonizm
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 313

  • 211. Data: 2025-10-29 03:49:13
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-10-27, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    > On Fri, 24 Oct 2025 23:57:59 GMT, Marcin Debowski wrote:
    >> On 2025-10-24, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    >>>>> Może i tak.
    >>>>> Moja sugestia - użyj lampy błyskowej.
    >>>>
    >>>> Jak?
    >>>
    >>> No normalnie - błysnąć.
    >>
    >> W tropikalnej ulewie? To musiałbym chyba z obudową podwodną bo przez
    >> szybę to będę miał szybę.
    >
    > Okna otworzyć się nie da?

    Na motorze raczej słabo :) Z mieszkania niewiele widać bo wysoko i duża
    przestrzeń. Mam serio wrażenie, że brakuje czegoś ekstra. Mam na motorze
    kamery, a jak tak naprawdę leje to zwykle obiektyw jest zwilżony, a
    efekt nadal jest słaby. Jakbym doświetlił pierwszy plan, to byłyby
    lepiej widoczne kropelki. Zresztą chyba mam gdzieś i takie zdjęcia, bo
    bywało, że złapało mnie pod namiotem czy w jakiejś wiacie w parku. Ale
    to kompletnie nie oddaje tej ściany wody. Ot, pada sobie.

    > i szybko, ale bez szyby
    > https://www.szerokikadr.pl/poradnik/na-wyscigi-czyli
    -fotografia-w-ekspresowym-tempie

    Nie, no ładne kropelki, ale nie o to chodzi :)

    --
    Marcin


  • 212. Data: 2025-10-29 03:54:48
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-10-27, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    > On Sat, 25 Oct 2025 00:24:03 GMT, Marcin Debowski wrote:
    >> On 2025-10-24, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    >>> On Fri, 24 Oct 2025 01:16:23 GMT, Marcin Debowski wrote:
    >>>> On 2025-10-22, Mirek <m...@n...dev> wrote:
    >>>>> Ja na swoim widzę bez problemu i testy u okulisty na daltonizm też
    >>>>> przechodziłem... i w sumie nie znam nikogo, kto by się przyznawał do
    >>>>> daltonizmu.........ale:
    >>>>>
    >>>>> 1. Czasem mam problem z pewnym niebiesko-zielonym, tzn. dla mnie on jest
    >>>>> zdecydowanie niebieski, może lekko skręca w stronę zielonego jak się go
    >>>>> przy czystym niebieskim położy, ale wszyscy inni mówią bez wahania: zielony.
    >>>>
    >>>> To chyba nie musi być kwestia fizycznej percepcji a tego co sam uważasz
    >>>> za zielony. Jakbyś zielony widział jak inni czerwony to nadal byś go
    >>>> nazywał zielonym, bo tak przetwarza ten sygnał Twój mózg. Kurę można
    >>>> nazywać kaczką, póki nie dotyczy to czegokolwiek poza nazwą.
    >>>
    >>> Ale nazwa koloru to własnie nazwa.
    >>>
    >>> Jakby zielony widział tak samo jak czerwony, to by gdzieś wykryto,
    >>> choćby w czasie nauki, że nie rozróznia kolorów, no i miałby problem z
    >>> czerwonym na zielonym tle itp.
    >>
    >> Bo zielony vs czerwony to przykład ekstremalny. Ale jakby się tak
    >> człowiek edukował w szkole gdzie niebieskawo-sinicową olejną pociągnięto
    >> wszystkie ściany, a powszechnie nazywano by te ściany zielonymi no to już
    >> może być różnie.
    >
    > W szkole (polskiej) jest jakies wychowanie plastyczne, i tam
    > nauczyciel powinien wychwycic, że dziecko sobie z kolorami, tudzież
    > ich nazwami nie bardzo radzi.
    > Tudzież jakieś wykresy mogą być, w kilku kolorach, mapy, itd.

    Ja mam kilka różnych kolorów, co do których nazwy nie mogę i nie dojdę z
    żoną nigdy do porozumienia. A jest to tak istotne, że nawet nie pamiętam
    czy chodzi o jakieś róże, zielenie, niebieskie sprawy, czy też nie daj
    boże co bardziej pastelowe brązy (czy ecru jest bardziej żólty, brązowy,
    kremowy, i czy również po bokach). Myślę, że panie lub panowie na
    plastyce, takoż twórcy wykresów, mogą mieć w kwestii nazewnictwa całkiem
    podobnie wywalone.

    --
    Marcin


  • 213. Data: 2025-10-29 04:05:09
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-10-26, Paweł Pawłowicz <p...@u...edu.pl> wrote:
    > W dniu 25.10.2025 o 01:57, Marcin Debowski pisze:[...]>>>> Może i tak.
    >>>>
    >>>> Jak?
    >>>
    >>> No normalnie - błysnąć.
    >>
    >> W tropikalnej ulewie? To musiałbym chyba z obudową podwodną bo przez
    >> szybę to będę miał szybę.
    >
    > Mam OM-1, jest uszczelniony. Wielokrotnie używałem go w deszczu, nawet
    > przez wiele godzin (no dobrze, tropikalnej ulewy nie zaliczył). Mam też
    > TG-6, nawet z nim nurkowałem.

    Mam TG-4 i 6, i Nikona W300 i nawet Gopro i niestety efekty są nadal do
    d. Jeszcze mógłbym sprawdzić Insta360 czy obracanie się po sferze
    przybliży rzeczywisty efekt. Ale z kamerą 3D nie sprawdzę, bo do niej
    obudowy nie mam.

    Problem jest, nie wiem na czym polega, ale żona ma identyczne odczucia.
    Wiele razy się zdarzyło, że chcieliśmy niezależnie od siebie zjawisko
    sfotografować. Jak leje tak, że hej, to się tego nie odda, ani typowym
    smartfonem, ani aparatem, ani kamerą.

    --
    Marcin


  • 214. Data: 2025-10-29 04:32:32
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-10-25, Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
    > Pan Marcin Debowski napisał:
    >
    >> Nie wiem czy rozumiem, chodzi wyłącznie jak kolor nazwie? Tu to zgoda,
    >> bo jest to zapwne wypadkowa wcześniejszych doświadczeń (uwarunkowań
    >> srodowiskowych). Z tym, że zawsze można weryfikować, którymś ze
    >> wspomnianych narzędzi podług pewnego wzorca i średnich populacyjnie
    >> odpowiedzi.
    >>
    >> Ale przedpiśca mówi, że wierzy Ci na słowo, że są róznice, które Ty
    >> widzisz (gdzie on nie widzi) co przecież można zweryfikować robiąc
    >> zdjęcie i postępując jak sugerowałem.
    >
    > Rzeczony przedpiśca zmierzy gimpem i zauważy, że dwie plamy opisane
    > w różny sposób w przestrzeni RGB on widzi tak samo, więc: [1] ja coś
    > ściemniam z tymi różnicami. Ale tak nie powie, bo wie o co w teorii
    > chodzi w widzeniu trójbarwnym, jednak w praktyce co do moich odczuć
    > musi mi wierzyć na słowo.

    W praktyce może Cię potestować. Da jakiś zestaw par z kilkoma takim
    samymi, gdzie on będzie wiedział co i jak. Jak konsekwentnie będziesz
    widział różnicę, którą jakieś narzędzie też dostrzeże, a oko przedpiścy
    nie, no to już nie tylko Twoje słowo.

    > Chociaż z wnioskiem numer [1] miałby w zasadzie rację. Nieskończenie
    > wiele kombinacji kilku (np. trzech) świateł o różnych barwach daje
    > wrażenie tego samego koloru. Nawet bywa tak, że to, co ja uznam za
    > to samo, dla daltonisty będzie czym innym.
    >
    > Zauważmy przy tym, że różnica w postrzeganiu kolorów przy użyciu dwóch
    > albo trzech receptorów jest jakościowa, a nie ilościowa. "Dwukolorowa"
    > osoba ma taką sama zdolność percepcji bieli jak "trójkolorowa". Jeśli
    > w zrównoważonym widmie zacznie pojawiać się wybrzuszenie po stronie fal
    > krótkich, kolor światła będzie odbierany jako coraz bardziej niebieski.
    > Przez jednych i przez drugiech. Ale gdy asymetria pojawi się z drugiej
    > strony, dwukolorowiec zauważy kolor "bieski". Dla trójkolorowca ten
    > bieski może być zielonym, żółtym lub czerwonym -- w zależności od tego,
    > w którym miejscu garb ma maksimum.

    Wydaje mi się, że nie musi być to samo. Raz, że jakieś maksyma czułości
    tcyh 2ch kolorów nie będą się pokrywały z tymi przy trzech, przy stałym
    spektrum "emisyjnym" oświetlenia (zapewne istnieje pewna graniczna
    czułość), dwa, że mózg może trochę w tym też mieszać i po swojemu
    przetwarzać te sygnały.

    > Zatem dla dwukolorowca przestrzeń barw jest liniowa -- od niebieskiego,
    > do bieskiego. Do przedstawienia barw widzianych przez trójkolorowca jest
    > już konieczna dwuwymiarowa płaszczyzna (a na niej koło lub trójkąt barw).

    Wiem co masz na myśli, ale nie wiem na ile te niepokrywające się maksyma
    czułości mogą tu bruździć. Czy należy zakładać, że to są zawsze te same
    maksyma, a po prostu brakuje jednego receptora (nie ma żadnych
    fizycznych/fizjologicznych synergii)

    --
    Marcin


  • 215. Data: 2025-10-29 04:35:48
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-10-25, Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
    > Pan Marcin Debowski napisał:
    >
    >>> Jakby zielony widział tak samo jak czerwony, to by gdzieś wykryto,
    >>> choćby w czasie nauki, że nie rozróznia kolorów, no i miałby problem
    >>> z czerwonym na zielonym tle itp.
    >>
    >> Bo zielony vs czerwony to przykład ekstremalny.
    >
    > Jaki tam ekstremalny, przecież to jest najczęstszy przypadek, że brakuje
    > receptorów zielonych (zazwyczaj) lub czerwonych (rzadziej). Skutkiem
    > tego jest "widzenie zielonego tak samo jak czerwonego". Brak receptorów
    > niebieskich jest bardzo rzadki (mniej niż 0,5% wszystkich braków).
    >
    >> Ale jakby się tak człowiek edukował w szkole gdzie niebieskawo-sinicową
    >> olejną pociągnięto wszystkie ściany, a powszechnie nazywano by te ściany
    >> zielonymi no to już może być różnie.
    >
    > Sytuacja podobna jak w opisanym przeze mnie przypadku plemienia, co to
    > nie dało osobnych nazw nieowocowym kolorom (zielony i brązowy).

    To z czego wynika, co parę osób tu już sygnalizowało - różnice mogą być
    dość subtelne? Pewnie nie zawsze jest to brak receptorów.

    --
    Marcin


  • 216. Data: 2025-10-29 04:40:42
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-10-25, Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
    > Pan Marcin Debowski napisał:
    >
    >>>> Beksiński to mi się głownie z tym swoim specyficznym turpizmem kojarzy
    >>>
    >>> Ponadto projektował fajne autobusy, zupełnie nieturpistyczne:
    >>>
    >>> https://zalajkowane.pl/wp-content/uploads/2017/01/SF
    W-1-Sanok.png
    >>>
    >>> Taki na przykład SFW-1.
    >>
    >> Fakt, że było to wczesnym rankiem i tuż po przebudzeniu, ale też z dobre
    >> trzy minuty zajeła mi analiza kierunku usadowienia siedzeń i innych cech
    >> trzeciąrzędowych, aby drogą deducji ustalić gdzie może być przód.
    >> Zapewne nie silnie turpistyczny, może nawet nie multipla, ale jednak
    >> odczuwam pewną ulgę, że Zbigniew poszedł w malarstwo.
    >
    > Poszedł nie całkiem sam z siebie, nowa władza wysiudała go z rodzinnego
    > biznesu. Mnie się ten projekt podoba, to taki przeskalowany amerykański
    > krążownik szos. Zdzisławowi pozwolono kreślić etatowo w znacjonalizowanej
    > już fabryce, to był jego pierwszy pomysł. Potem kazali mu robić projekty
    > mniej imperialistyczne. Zrobił ich kilka, wyglądały już całkiem "normalnie".
    > A potem go i tak z roboty wywalili. Przedtem jednak został przeniesiony do
    > sekcji gimnastycznej^Wmalowania transparentów sławiących ustrój. A tak
    > poza tym, to Zdzisław chodził z moim ojcem do tego samego liceum w Sanoku,
    > w tym samym czasie.

    A za co go faktycznie wywalili?

    --
    Marcin


  • 217. Data: 2025-10-29 04:43:42
    Temat: Re: daltonizm
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-10-25, nadir <n...@h...org> wrote:
    > W dniu 25.10.2025 o 02:58, Marcin Debowski pisze:
    >
    >> Ale przedpiśca mówi, że wierzy Ci na słowo, że są róznice, które Ty
    >> widzisz (gdzie on nie widzi) co przecież można zweryfikować robiąc
    >> zdjęcie i postępując jak sugerowałem.
    >>
    >> https://www.xrite.com/hue-test
    >
    > Wyszło mi 12, nie wiem czy dużo to czy mało, rekord to podobno 102.

    Jak to otworzyłem to nie chciało mi się czytać instrukcji i zupełnie
    samo klikneło się na submit. Tym sposobem zaliczyłem 62 punkty.
    Najwyrazniej na 102 należy się bardziej postarać, co może być właściwie
    ciekawszym, niż właściwe zadanie (no chyba, że w czołgu z Szarikiem).

    --
    Marcin


  • 218. Data: 2025-10-29 05:06:18
    Temat: Re: daltonizm
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Tue, 28 Oct 2025 18:20:16 +0100, Jarosław Sokołowski wrote:
    > Pan J.F napisał:
    >>> "Odcieni" rozumianych w jaki sposób? W modelu HSB "H" oznacza "hue"
    >>> i bywa tłumaczone jako "odcień". Ale mnie w tym miejscu bardziej
    >>> pasuje po prostu "kolor", w każdym razie nie mam lepszego pomysłu
    >>> translatorskiego. "Odcień" to po polsku każda subtelna różnica. No
    >>> więc odróżna sublelne różnice S (nasycenia koloru) i B (jasności),
    >>> ale nie H.
    >>
    >> Na tym
    >> https://www.colorlitelens.com/images/Ishihara/Ishiha
    ra_01.jpg
    >>
    >> Nadir pisał, że widzi 6-7 róznych kolorów kropek.
    >> Ja widzę 5 róznych kolorów "czerwonych", i 5 róznych "zielonych".
    >
    > Ja nawet nie liczę różności. To jest piewsza tablica do wstępnej
    > selekcji -- dla mnie kontrast na niej jest ogromny.

    Ale właśnie nam chodziło o ustalenie, co Nadir widzi, a co nie
    On widzi 6-7 różnych kolorów krop, ja 10, a Ty ile ? :-)

    Ta akurat tablica jest cwana, i u Nadira cos wykryła.
    Bo Nadir prawą cyfrę widzi jako 1.
    I to 1 jest zielonymi kolorami zrobione,
    natomiast elementy które różnią 4 od 1 - dziubek z przodu i prawy
    koniec poprzeczki - takim zielono-brązowo-zółtym.
    Którego widać Nadir nie odróznia od czerwonych.

    Zaraz ... te zielone to takie bardziej zielono-niebieskie, może Nadir
    ma problem ze składową zieloną ?


    >> zielone występują w 2 odcieniach - dwa "wpadające w niebieski"
    >> i trzy "wpadające w brązowy"
    >
    > Żadne tam "wpadające w brązowy", a jasnobrązowe jest tło. To zupa
    > szczawiowa.

    Nie lubię szczawiu, i o kolorze zupy szczawiowej ze mną nie
    porozmawiasz, podobnie jak o amarancie czy karminie :-)

    >>> https://en.wikipedia.org/wiki/Color_blindness#/media
    /File:ConeMosaics.jpg
    >>>
    >>> Jak na tym obrazku z prawej.
    >>
    >> I z załozenia niebieskich jest po obu stronach tyle samo ?
    >
    > Obrazki nieistotne, tu pokolorowano jeden szablon, a każdy człowiek
    > siatkówkę ma inną. Niebieskich wszyscy mamy mało (chyba że ktoś ma
    > coś poprzestawiane). To istotna informacja wyjaśniająca dlaczego
    > większość ludzi marnie widzi niebieskie wyświetlacze LED (które
    > Chińczyk z lubością wszędzie montuje).

    W jakim sensie miernie - że się rozmywają cyferki?
    w Excelu, niebieskie literki na czarmym tle, z odległości ok 1.5m w
    okularach, widzę chyba najwyraźniej, za to czerwone mi się
    rozjeżdzają.
    Ale możliwe, że to już efekt innych usterek wzroku, które niedawno
    wyszły.
    Ha - bez okularów, istotnie - z odległości ok 50cm najwyraźniej widzę
    czerwone. 5cm dalej i wszystkie się rozmywają, 5 cm bliżej i wszytkie
    widzę dobrze.

    >> natomiast "czerwone" zostały zastąpione "bieskimi" ?
    >
    > Czerwone zielonymi, lub zielone czerwonymi. Dopiero wtedy stają
    > się one dla użytkownika bieskimi.
    >
    >>> Ale jeśli chodzi nie o indywidualny przypadek, a o najczęstsze
    >>> odchylenie od normy, to na pewno nie odróżnia.
    >>
    >> Ale może to są własnie przypadki skrajne, a nie typowe.
    >
    > Z informacj wcześniej tu podanych wynika, że to zależy od jednego
    > genu, którego allele są dobrze poznane. Typowo jest właśnie binarnie.

    Może są inne możliwe usterki ...

    >> Ta sieć neuronowa tez ciekawa - bo jak się domyślam - musiała się
    >> dopiero nauczyć, do jakiego receptora jest neuron przyłączony.
    >>
    >> A jak się źle nauczyła? Albo coś zmieniło to wyuczenie ?
    >
    > Tu znowu niespodzianka. Niektóre badania świadczą o tym, że nawet
    > jeśli ktoś (kobieta na ogół) ma dodatkowe receptory o innej
    > charakterystyce spektralnej, to niekoniecznie musi lepiej rozróżniać
    > kolory. Lutowane są do kabelków od jednego z trzech istniejących
    > kanałów i przez mózg uśredniane. To jakby było zaszyte w hardware
    > i nie poddawało się uczeniu.

    A to istotnie niespodzianka, bo nie wiem, na ile budowa tej sieci może
    byc zaprogramowana genetycznie.
    Może? sporo zwierząt wie co ma robić zaraz po wykluciu z jaja, bez
    nauki.

    No chyba że ... mężczyźni testowali, i ile razy im mówiła, że kolory
    się różnią, choć są takie same, to zaliczała ujemny punkt, bo w/g nich
    sie nie różniły :-)

    J.


  • 219. Data: 2025-10-29 05:59:40
    Temat: Re: daltonizm
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Tue, 28 Oct 2025 22:10:15 +0100, nadir wrote:
    > W dniu 28.10.2025 o 15:52, J.F pisze:
    >> Na tym
    >> https://www.colorlitelens.com/images/Ishihara/Ishiha
    ra_01.jpg
    >>
    >> Nadir pisał, że widzi 6-7 róznych kolorów kropek.
    >> Ja widzę 5 róznych kolorów "czerwonych", i 5 róznych "zielonych".
    >
    > Powiększyłem obrazek w Windowsowym Paincie i pobrałem próbki kolorów,
    > które widzę - umieściłem je w kratkach. Naliczyłem tego 9 różnych
    > kolorów, ale tylko w wersji cyfrowej, po powiększeniu mogę to rozróżnić.
    > Nie wiem tylko czy samo powiększenie powoduje, że lepiej widzę różne
    > kolory

    Powoduje - pamiętaj że LED z dużej odległości widzisz jak białe :-)
    Ale na ekranie przed nosem, to one są duże.

    > czy Paint jakoś "wyostrza" te barwy, bo w wersji papierowej widzę
    > mniej tych kolorów, właśnie 6-7.

    Paint może cuda robić. I przy otwieraniu, i przy zapisywaniu,
    szczególnie jpg.

    > W obwiedniach ująłem natomiast znaki/figury które widzę.
    > Oto link do obrazka:
    > https://www.szybkiplik.pl/97yo2Kt4Tt

    I tu jest twój problem, bo tam są jeszcze kropki w kolorze
    zielono-zółto-brązowym, których chyba nie odrózniasz o tych
    "czerwonawych" w tle

    https://www.szybkiplik.pl/n4ijfT44rE

    I to jest naprawde "dużo inny kolor".

    Natomiast to kółko w lewym dolnym "rogu", które zaznaczyłes - tam nic
    nie ma. Dwie ciemniejsze kropy, dwie jaśniejsze, w kolorach
    "czerwono-brązowo-pomarańczowych", które występują także w wielu
    innych miejscach tła.

    A tu jeszcze ten sam plik z podniesionym nasyceniem
    https://www.szybkiplik.pl/CiGLKg6nfM

    >>> Dlatego już wcześniej podałem ten przykład, tu podpowiedzi nie ma:
    >>> https://en.wikipedia.org/wiki/File:Assorted_Red_and_
    Green_Apples_(deuteranope_view).jpg
    >>
    >> Nadirze - odróżniasz czerwone i zielone jabłka?
    >
    > A na czym polega ten test? Bo widzę czerwone jabłka w lewej-górnej
    > ćwiartce obrazka i zielone w prawej-górnej. Widzę jakąś linię odcinającą
    > w połowie wysokości i na dole jabłka są w/g mnie takie:
    > 1. lewy-dół - zielonkawo-żółte
    > 2. prawy-dół - bardziej żółte niż zielone, ale pewności nie mam.

    Jak rozumiem - dolna połówka ma pokazać, jak te jabłka zobaczy osoba,
    która nie widzi czerwonego.
    Wszystkie jakies takie "zółte", tylko te po lewej bardziej
    "poplamione" :-)

    Ale Ty widzisz w górnej części i czerwony i zielony.

    J.


  • 220. Data: 2025-10-29 06:05:38
    Temat: Re: daltonizm
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 29 Oct 2025 00:05:57 +0100, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 wrote:
    > W dniu 28.10.2025 o 23:55, nadir pisze:
    >>> No to mogłeś napisać dla "nadir" jak to widzisz, przynajmniej byś mu
    >>> pokazał/pomógł.
    >>>
    >>> Dla mnie jest "74" ale bazgroły mylą :)
    >>
    >> Już J.F. odpisał wczesnej, że to "74", więc albo obaj się mylicie albo
    >> ja. Jak tu rozstrzygnąć kto ma rację? Z takich nieporozumień niejedna
    >> wojna mogła wybuchnąć.
    >
    > Sądząc że we wszystkich testach wyszło, że widzę normalnie, czyli zero
    > błędów (nie jestem kobietą) a J.F, miał błędy... :)pomimo, że on jest
    > krótkowidzem, czyli widzi bure plamy bez korekcji z 200m i nie odróşni
    > karła od hydrantu :)

    Zarówno w hydrant jak i karła wjeżdzać nie należy, więc nie ma to
    znaczenia :-)


    z 200? Ja Ci pewnie z 20m nie powiem, jakie jest ograniczenie
    prędkości na znaku, o ile to w ogóle ograniczenie prędkości.
    Dlatego jeżdzę w okularach :-)

    J.

strony : 1 ... 10 ... 21 . [ 22 ] . 23 ... 30 ... 32


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: