eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.samochodyŚlad węglowyRe: Ślad węglowy
  • Data: 2026-01-09 12:46:17
    Temat: Re: Ślad węglowy
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Fri, 9 Jan 2026 11:45:26 +0100, Myjk wrote:
    > Fri, 9 Jan 2026 11:17:02 +0100, J.F
    >> On Fri, 9 Jan 2026 09:48:02 +0100, Myjk wrote:

    >> Sierra nie wiem ile mi przejechała, bo miała tylko 5 cyfr licznika,
    > ROTFL

    No taka prawda.
    Ja go przekręciłem raz, ile razy był wcześniej przekręcony - nie
    wiadomo.
    Kupiłem jak miała 13 lat ..


    >> a teraz mam juz czwarte auto z przebiegiem ponad 300kkm ... na
    >> liczniku :-) W tym dwa ople.
    >
    > Weź mnie oświeć, jakim cudem przejeżdżając 10 tkm rocznie
    > ty masz samochody z takimi przebiegami, ale przede wszystkim
    > tak doskonale znasz ich historię? Odziedziczyłeś kryształową
    > kulę?

    Zakładam, że nikt im przebiegu nie podkręcał.
    Mam nie wierzyć, że przejechał co najmniej 300 tys, skoro tyle ma na
    liczniku?

    Czy sugerujesz, że mógł być robiony remont silnika, albo wymiana?

    Nr silnika chyba pasuje do VIN, a remont ... spytaj grupowiczów, kto
    robił remont. Cavallino i twój Tato ? :-)

    Już nawet fachowcy od robienia remontów wymarli, albo zmienili
    działalność - bo to się po prostu nie opłaca, porządny remont za dużo
    kosztuje.
    Może po jakimś nieszczęsciu typu zerwanie paska w prawie nowym aucie
    (tzn np 65kkm) ...

    >> A fordy akurat trafiły na złom ze sprawnymi silnikami - rdzy za dużo.
    > To ta cudowna spalinowa ekologia. he he he

    No wiesz ... miały już blisko 20 lat ...

    >>>> A bateria ... przypomnij się, jak Twoja będzie miała 10 lat,
    >>> Moja nię będzie tyle miała, bo ja też dłużej niż 8 lat
    >>> od nowości nie jeżdżę. Tłumaczyłem ci to już, ale
    >>> oczywiście masz sklerozę.
    >>>
    >>>> lub padnie, cokolwiek nastąpi wcześniej :-P
    >>>
    >>> Nie ma czegoś takiego jak padnięta bateria. Każdą baterię,
    >>> jako że to element modułowy, się da w miarę sensownie naprawić.
    >>
    >> Możesz się spytać, ile masz modułów u siebie, i ile kosztuje jeden,
    >> jak się zepsuje :-P
    >
    > Nie interesuje mnie to, mam gwarancję dłuższą niż
    > ty na te swoje rzekomo bezawaryjne silniki.

    Ja nie mówię, że mam gwarancję, ja mówie, że jak sie poważnie uszkodzi
    ... to kupię nowego złoma :-)
    Wyjdzie chyba taniej, niż wymieniać silnik.

    I co najwyżej powiem sobie "nigdy więcej XXX".

    >> Z tą sensownością naprawy, to bym nie przesadzał,
    >> ale jest druga sprawa - jak jedno ogniwo po tych 8 latach padło
    >> ze starości, to jest duża szansa, że inne też wkrótce padną.
    >
    > Najczęściej padają z powodu wady fabrycznej a nie "ze starości".
    > To pokazuje, że znowu gówno wiesz a się prujesz.

    W nowym aucie?
    Bo baterie wieczne nie są, zuzywają się od stania, od cykli.

    Mowisz, że producenci samochodów robią coraz lepsze baterie i
    wytrzymują już ok 15 lat?
    Może i tak, ale to się dowiemy za 15 lat :-)

    >>> Tak, ja wiem, nie ma komu. Dla ciebie to, jak znam życie, będzie
    >>> koronny argument potwierdzający regułę, a dla normalnego myślącego
    >>> człowieka fakt że potrzeba jest zbyt niska. Ja nadal czekam na
    >>> szkolenie z serwisowania baterii samochodowych i nie może się
    >>> 15 chętnych uzbierać.
    >> łoł, ciekawe, czego oni cię nauczą.
    >> Przecież to baterie bezobsługowe.
    >
    > Oczywiście, tak jak silniki są bezobsługowe, aż debile
    > wymieniają olej co 5 tys. km, jak producent zaleca co
    > 20 i myślą że to im pomoże.

    Ano - pokutuje taki mit w USA.
    Ale olej i paski trzeba jednak w silniku spalinowym zmieniać,

    a jak się serwisuje baterię w BEV?
    A prawda, nie wiesz, bo nie miałeś jeszcze szkolenia :-)

    >>>> P.S. Silnik można przełożyć z innego samochodu. W 10 letnim ... może
    >>>> jeszcze jest sens.
    >>>> A baterii z innego 10-letniego, obawiam się, że nie przełożysz, bo nie
    >>>> ma co :-)
    >>>
    >>> Bo, wbrew waszym spalinowym bzdurom, baterie nie leżą odłogiem.
    >>
    >> Ludzie wypadki miewają, i silniki po szrotach się zdarzają.
    >> A elektryki wypadków nie miewają?
    >> Czy po wypadku ... auto płonie :-P
    >> Tak czy inaczej - 10 letnia bateria będzie raczej w kiepskim stanie,
    >> a dużo młodszej pewnie nie wsadzisz, bo już innego typu.
    >
    > Skończ pierdolić, że tak się już dosadnie wyrażę.

    No cóż, moje doswiadczenie z laptopami i telefonami, mówi, że li-ion
    ma żywot ograniczony.

    Ale chętnie poczytam na te przechwałki "moja bateria ma już 12 .. 15
    .. 20 lat, i ciągle działa" :-)

    >>>> - jakby oddawał na złom, to trzeba by co 2-3
    >>>> lata nowe auto produkować.
    >>>> A skoro sprzedaje swoje złomy innym, to owszem - dla niego trzeba nowe
    >>>> auto wyprodukować ale dla 5 innych osób już nie.
    >>>
    >>> Jakby oddawał na złom spierdoliniaka, to byłoby tak samo.
    >>
    >> Dokładnie.
    >
    > To się (znowu) zdecyduj.

    Przecież od początku byłem zdecydowany.

    >>>Tylko nikt tego
    >>> nie robi, bo są tacy co lubią jeździć złomami po innych. Czyt. rynek jest.
    >>> Więc nie ma, przyznasz, problemu. No, ale jak chodzi o BEV to już masz
    >>> problem, bo jesteś chory na głowę, razem z bluzgersem i masterkiem.
    >>
    >> Dyskusja była z Masterkiem/Pixelem, że Cavallino mocno zanieczyszcza.
    >> Nie, na razie nie tak mocno.
    >
    > Czyli znowu bzdury sobie doprawiasz. Nie na razie, tylkodokładnie tak samo
    > jakby jeździł spierdoliniakiem, z tą różnicą, że nie truje ludzi niską
    > emisją.

    Przeczytaj uważnie jeszcze raz. Czy dokładnie tak samo ... raz
    wyprodukowany spaliniak będzie jeździł 20 lat (*)
    Czy elektryk będzie jezdził 20 lat ... wątpie, tyle mu bateria nie
    wytrzyma.
    Czyli trzeba będzie tych elektryków więcej produkować, albo ktoś się
    przesiądzie na komunikację miejską. Podobno ekologicznie :-)

    (*) przed laty pisałem, że jakoś tak znikły sieny i palio z ofert
    używanych, mniej więcej 10 lat po produkcji. I nie wiem - to były
    naprawdę złomy, czy ktos kupował i wywoził (do Afryki?),
    bo to dobre auta były.

    Podobnie stosunkowo niedużo było ofert lanosów (ale jednak więcej niż
    sien). Tu być może mechanizm był inny - ceny używanych tak spadły,
    że własciciel 10-latka mógł pomyślec "nie oddam za darmo, będę jeździł
    az padnie".
    A może "zdrapka" je wykańczała.

    >> Ale co - na BEV już nie ma rynku ?
    > Kto tak powiedział? Sąsiad sobie kupił używanego Leafa
    > pierwszej generacji i jest zajebiście zadowolony.

    To jest to auto (typ), przy którym Cavallino się dwa razy ucieszył -
    jak kupił i jak złoma sprzedał ? :-)

    >> Czy się ludzie boją starych baterii bez gwarancji ? :-P
    > Się boją, bo im trolle spalinowe ładują głupoty do głowy.

    To ile ma lat ten Leaf sąsiada ?
    Daj znać, jak sprzeda, albo jak pierwszy raz baterię naprawi :-)

    O właśnie - zaproś go na kurs serwisowania baterii :-)

    J.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

  • 09.01.26 13:20 J.F
  • 09.01.26 13:27 J.F
  • 09.01.26 13:33 Cavallino
  • 09.01.26 13:36 Cavallino
  • 09.01.26 14:43 io
  • 09.01.26 15:01 io
  • 09.01.26 15:15 io
  • 09.01.26 15:39 J.F
  • 09.01.26 16:40 J.F
  • 09.01.26 21:49 Myjk
  • 09.01.26 22:07 Myjk
  • 09.01.26 23:25 io
  • 09.01.26 23:55 io
  • 10.01.26 08:11 Cavallino
  • 10.01.26 08:27 J.F

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: