eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikaSterownik kotła CO praca PWMRe: Sterownik kotła CO praca PWM
  • Data: 2025-11-27 16:35:27
    Temat: Re: Sterownik kotła CO praca PWM
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Thu, 27 Nov 2025 11:57:32 +0100, Jarosław Sokołowski wrote:
    > Pan J.F napisał:
    >>> Na *minimum* 3 minuty. Jeśli mu wyjdzie, że to za dużo, może
    >>> w ogóle nie włączać. W tym kwadransie, bo w kolejnym już może
    >>> odpalić. Tak by było najlepiej.
    >>
    >> Ale to nie jest "wyłączenie całkowite", tylko "na pewien czas".
    >
    > Na czas istotny z punktu widzenia regulacji.
    >
    >> Całkowite, to jak ciepła wiosna przyjdzie :-)
    >
    > E tam, gadanie. Nastanie jesień i znowu się włączy. Całkowite, to
    > jak się piec zepsuje.

    A jak naprawią/wymienią? :-P

    >>> Piszą wprost, że ich algorytm PWM zakłada różnicę temperatur 0,7°C.
    >>
    >> Piszą jakoś skomplikowanie
    >> * zakres działania algorytmu PWM - 0,7°C.
    >>
    >> I możemy sie tylko domyślać, co to znaczy.
    >
    > Ja się domyślam, że algorytm dopuszcza wahania nie większe od 0,7°C.
    > Ponieważ PWM ma tu stały okres (15 minut), to jeśli w tym czasie
    > w słabo ogaconym domu nastąpi większe wychłodzenie, algorytm może
    > zgłupieć.

    Pewnie jakoś tak, tylko może być inaczej - PWM sie ustabilizował np na
    33% 5/15.
    A tu ktoś nagle okno otworzył, słoneczko zaszło, czy mróz gwałtowny
    przyszedł - temperatura będzie powoli spadała,
    algorytm będzie powoli podnosił wypełnienie - i może mu tej szybkości
    nie starczyc. i temperatura dalej spada
    I być może jak spadnie o te 0.7C, to włącza się normalny tryb
    histerezowy.

    >> Ten sterownik ma wybór histerezy 0.2 lub 0.5C. Tzn pewnie dwa razy
    >> więcej.
    >
    > Tak, w języku kotlarzy histereze opisuje liczba dwa razy mniejsza,
    > niż w księgach uczonych. Marketing ma swoje prawa.

    To nie tylko marketing - ustawiłeś 22C, piec się włacza ponizej 21.8
    i wyłacza powyzej 22.2, to jak to nazwać - 0.4 stopnia ? :-)

    >> Ale histereza to nie jest amplituda rzeczywistych wahan - rozgrzany
    >> układ CO po wyłączeniu, nadal podgrzewa pomieszczenia.
    >
    > W przypadku PID/PWM też tak może być, o czym ostrzega instrukcja.

    częsciowo to nawet z samego PID wynika.

    > Z tym że algorytm PID dobrze kontroluje to zjawisko.

    Czysty PID czy tak dobrze ... w grzaniu budynku może i dobrze.
    Ale tu może być jakis lepszy/inny algorytm

    >>> Kurczę, jakie zmiany? Jakie kurczenie?! Producent projektuje
    >>> kocioł z nadzieją, że będzie normalnie eksploatowany. Czyli
    >>> rury z wodą cały czas w mniej więcej tej samej temperaturze.
    >>> Temu służy termostat (wodny) stabilizujący temperaturę wody
    >>> w obiegu.
    >>
    >> Zaraz - zakręcisz gaz i temperatura wody nie spada?
    >> No ale woda może i w miarę stała, a ogien bardzo gorący ...
    >
    > Nie spada. To nie jest przepływowy junkers do grzania kranówy,
    > gdzie zimna woda wlata, gorąca wylata. We współczesnej instalacji
    > z wymuszonym obiegiem temperatura wody opuszczającej kocioł jest
    > tylko trochę wyższa od powracającej do niego.

    Zaraz zaraz, bo ja tu dwie niejasności widzę:
    -kaloryfer jak ma grzać, to to musi być na nim spadek temperatury
    wody,

    -no ale w koncu nagrzeje dom, regulator/termostat kurek zakręci i
    ogień wyłączy, i temperatura wody CO spada ...

    >> Ja mówię o zmianach temperatury.
    >> Stała temperatura umiarkowanie wysoka może być zdrowa dla układu.
    >
    > Tak właśnie jest. Samo zdrowie.

    No i dlatego od tych 85C jedynie portfel ucierpiał.

    >>>> 85C to nie jest jakaś wielka temperatura jak na piec ..
    >>> To jest *ogromna* temperatura jak na gazowy kocioł CO. Normalnie
    >>> jak się włoży rękę w wylot spalin, to czuć wilgotne ciepełko o
    >>> temperaturze fizjologiczniej. Ta różnica w temperaturze, normowana
    >>> przez ciepło właściwe wody (i cenę gazu), daje nam wspomniane
    >>> złotóweczki ulatujące kominem.
    >>
    >> Owszem, ale to tylko budżet niszczy :-)
    >
    > Nie tylko, materiały kotła też.

    Pianki izolujące jakieś? Plastiki zewnętrzne?

    > Zresztą w moim kotle aż tak gorąco
    > nie może być, możliwe ustawienia kończą się na 80°C.

    To mu pewnie i 85 nie zaszkodzi.

    >> Poza tym 85C masz na wylocie z pieca, na wlocie - tyle, ile wraca
    >> z instalacji.
    > Czyli podobnie.
    >
    >> No ale co - nie było w domu za gorąco ?
    > Jak w piekle. Włączałem tak kilka razy na kwadrans, by odgazować
    > wodę po przeróbkach instalacji.

    A w przerwach co - temperatura wody spadała, czy pompa CO się
    wyłączała ? :-)

    >>> Według relacji kol. PeJota -- 85°C w kotle, a 40 stopni mniej
    >>> na powrocie.
    >>
    >> No ale ta wracająca woda trafia gdzieś na koniec wylotu spalin,
    >> i spaliny mogą mieć 40-50C. 40C .. takie tam "wilgotne ciepełko" :-)
    >
    > Niemożliwe. Żeby wodę podgrzać do 85°C, spaliny też muszą mieć
    > coś koło tego.

    Wymiennik przeciwprądowy.
    Ciepła woda wylatuje z pobliza palnika, woda dopływa koło wylotu
    spalin do komina - zimniejsza, z powrotu instalacji.

    > To "ciepełko" widziałem na rurze wylorowej w czasie
    > odgazowywania.

    Rura wylotowa spalin? Czerwieniła się? :-)

    >>> U mnie różnica jest ręką niewyczuwalna. Może to być jeden
    >>> stopień lub coś koło tego.
    >>
    >> No ale to jakby znaczy, że Ci kaloryfery nie grzeją pomieszczeń,
    >
    > Interesujący tok rozumowania. W takim razie grzejnik elektryczny
    > też nie grzeje pomieszczeń, bo cały ma jednakową temperaturę.

    Grzejnik elektryczny pracuje inaczej.

    Ale jak kaloryfer ma oddawać np 3kW mocy, to schładza litr wody na
    sekunde o 0.71K, lub np 0.1 l/s o 7K, o ile się nie pomyliłem w
    obliczeniach.

    litr/s ... w rurce o średnicy 2cm, to jest predkośc 3m/s ...

    a pompy CO mają z tego co widze np 60 l/min, czy 3m3/h - czyli ok
    1 l/s. Dzielone między wszyskie grzejniki w domu.

    A propos - mam własnie w mieszkaniu kaloryfer żeliwny starego typu
    (żeberko), góra ma ze 40C (lekko parzy po długim trzymaniu),
    dół .. letni. 25, może mniej.

    >>> W pierwszym przybliżeniu (całkiem dobrym!) trzeba trzymać się
    >>> zasady, że różnica temperatury zewnętrznej względem 20°C ma
    >>> być proporcjonalna do różnicy temperatury 20°C względem
    >>> temperatury wody rurzanej. Współczynik tej proporcji trzeba
    >>> sobie samemu wyliczyć albo zmierzyć. Robota w sam raz na arduino
    >>> i sobotnie popołudnie.
    >>
    >> A nie na dwie zimy? Stałe czasowe budynku - trzeba poczekać na
    >> stabilną pogodę zewnętrzną, zmierzyć ile musi mieć wtedy woda w
    >> rurach, aby utrzymać zadaną temperaturę wewnętrzną.
    >
    > To wtedy, gdy kto chce bazować na wewnętrznych czujnikach temperatury.
    > Ja pisałem o zewnętrznym.

    No i właśnie musisz zmierzyć jak zewnętrzna temperatura wpływa na
    zapotrzebowanie mocy.
    Albo odczytać ze świadectwa energetycznego :-) O ile tam jest.

    >> No chyba, że ktoś biegły w wyższej matematyce i potrafi to wyciągnąc
    >> ze zmiennych danych.
    >> Kurcze - uczyli rownań różniczkowych, Laplace, Fouriera, odswieżyć
    >> wiedzę?
    >
    > Jakich tam znowu laplasów i furierów?! Potrzebna jest znajomość jednej
    > skalarnej wielkości, jaką jest przewodność termiczna ścian.

    Scian, okien, dachów, drzwi, wentylacji ...
    i zakładając, że liniowa.

    > Łatwo ją
    > poznać mając ze trzy dni stabilnej pogody. Danymi wejściowymi są tylko
    > tempertura wody w kaloryferach i temperatura zewnętrzna (uśredniona).

    Ale to już są dwie stałe - temperatura wody CO na przepływ ciepła z
    grzejników i temperatura otoczenia na przepływ ciepła przez sciany.

    > Wyżej napisałem, jak to liczyć.

    Trzy dni stabilnej pogody, to może być dwa tygodnie czekania :-)
    I jeszcze trzeba poczekac na ustabilizowanie układu,
    a przeciez w tych 3 dniach są dni i noce :-)

    > Jak już znamy przewodność, to mając
    > temperaturę zewnętrzną umiemy nie wychodząc poza cztery działania
    > arytmetyczne obliczyć temperaturę wody w rurze (albo potrzebną moc
    > grzałek, jeśli kto akurat tego potrzebuje).

    Zgrubnie, bo potem żona świeżego powietrza zapragnie, i się zmieni :-)

    No i zakładając, że to liniowo jest ... przewodność scian raczej tak,
    konwekcje powietrza - niekoniecznie.

    I czy to lepsze będzie, niż termostat mierzący wewnętrzną temperaturę?

    J.






Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: