eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikaSterownik kotła CO praca PWMRe: Sterownik kotła CO praca PWM
  • Data: 2025-11-27 11:57:32
    Temat: Re: Sterownik kotła CO praca PWM
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Pan J.F napisał:

    >> Na *minimum* 3 minuty. Jeśli mu wyjdzie, że to za dużo, może
    >> w ogóle nie włączać. W tym kwadransie, bo w kolejnym już może
    >> odpalić. Tak by było najlepiej.
    >
    > Ale to nie jest "wyłączenie całkowite", tylko "na pewien czas".

    Na czas istotny z punktu widzenia regulacji.

    > Całkowite, to jak ciepła wiosna przyjdzie :-)

    E tam, gadanie. Nastanie jesień i znowu się włączy. Całkowite, to
    jak się piec zepsuje.

    >> Piszą wprost, że ich algorytm PWM zakłada różnicę temperatur 0,7°C.
    >
    > Piszą jakoś skomplikowanie
    > * zakres działania algorytmu PWM - 0,7°C.
    >
    > I możemy sie tylko domyślać, co to znaczy.

    Ja się domyślam, że algorytm dopuszcza wahania nie większe od 0,7°C.
    Ponieważ PWM ma tu stały okres (15 minut), to jeśli w tym czasie
    w słabo ogaconym domu nastąpi większe wychłodzenie, algorytm może
    zgłupieć.

    > Ten sterownik ma wybór histerezy 0.2 lub 0.5C. Tzn pewnie dwa razy
    > więcej.

    Tak, w języku kotlarzy histereze opisuje liczba dwa razy mniejsza,
    niż w księgach uczonych. Marketing ma swoje prawa.

    > Ale histereza to nie jest amplituda rzeczywistych wahan - rozgrzany
    > układ CO po wyłączeniu, nadal podgrzewa pomieszczenia.

    W przypadku PID/PWM też tak może być, o czym ostrzega instrukcja.
    Z tym że algorytm PID dobrze kontroluje to zjawisko.

    >> Kurczę, jakie zmiany? Jakie kurczenie?! Producent projektuje
    >> kocioł z nadzieją, że będzie normalnie eksploatowany. Czyli
    >> rury z wodą cały czas w mniej więcej tej samej temperaturze.
    >> Temu służy termostat (wodny) stabilizujący temperaturę wody
    >> w obiegu.
    >
    > Zaraz - zakręcisz gaz i temperatura wody nie spada?
    > No ale woda może i w miarę stała, a ogien bardzo gorący ...

    Nie spada. To nie jest przepływowy junkers do grzania kranówy,
    gdzie zimna woda wlata, gorąca wylata. We współczesnej instalacji
    z wymuszonym obiegiem temperatura wody opuszczającej kocioł jest
    tylko trochę wyższa od powracającej do niego.

    > Ja mówię o zmianach temperatury.
    > Stała temperatura umiarkowanie wysoka może być zdrowa dla układu.

    Tak właśnie jest. Samo zdrowie.

    >>> 85C to nie jest jakaś wielka temperatura jak na piec ..
    >> To jest *ogromna* temperatura jak na gazowy kocioł CO. Normalnie
    >> jak się włoży rękę w wylot spalin, to czuć wilgotne ciepełko o
    >> temperaturze fizjologiczniej. Ta różnica w temperaturze, normowana
    >> przez ciepło właściwe wody (i cenę gazu), daje nam wspomniane
    >> złotóweczki ulatujące kominem.
    >
    > Owszem, ale to tylko budżet niszczy :-)

    Nie tylko, materiały kotła też. Zresztą w moim kotle aż tak gorąco
    nie może być, możliwe ustawienia kończą się na 80°C.

    > Poza tym 85C masz na wylocie z pieca, na wlocie - tyle, ile wraca
    > z instalacji.

    Czyli podobnie.

    > No ale co - nie było w domu za gorąco ?

    Jak w piekle. Włączałem tak kilka razy na kwadrans, by odgazować
    wodę po przeróbkach instalacji.

    >> Według relacji kol. PeJota -- 85°C w kotle, a 40 stopni mniej
    >> na powrocie.
    >
    > No ale ta wracająca woda trafia gdzieś na koniec wylotu spalin,
    > i spaliny mogą mieć 40-50C. 40C .. takie tam "wilgotne ciepełko" :-)

    Niemożliwe. Żeby wodę podgrzać do 85°C, spaliny też muszą mieć
    coś koło tego. To "ciepełko" widziałem na rurze wylorowej w czasie
    odgazowywania.

    >> U mnie różnica jest ręką niewyczuwalna. Może to być jeden
    >> stopień lub coś koło tego.
    >
    > No ale to jakby znaczy, że Ci kaloryfery nie grzeją pomieszczeń,

    Interesujący tok rozumowania. W takim razie grzejnik elektryczny
    też nie grzeje pomieszczeń, bo cały ma jednakową temperaturę.

    [...]

    >> W pierwszym przybliżeniu (całkiem dobrym!) trzeba trzymać się
    >> zasady, że różnica temperatury zewnętrznej względem 20°C ma
    >> być proporcjonalna do różnicy temperatury 20°C względem
    >> temperatury wody rurzanej. Współczynik tej proporcji trzeba
    >> sobie samemu wyliczyć albo zmierzyć. Robota w sam raz na arduino
    >> i sobotnie popołudnie.
    >
    > A nie na dwie zimy? Stałe czasowe budynku - trzeba poczekać na
    > stabilną pogodę zewnętrzną, zmierzyć ile musi mieć wtedy woda w
    > rurach, aby utrzymać zadaną temperaturę wewnętrzną.

    To wtedy, gdy kto chce bazować na wewnętrznych czujnikach temperatury.
    Ja pisałem o zewnętrznym.

    > No chyba, że ktoś biegły w wyższej matematyce i potrafi to wyciągnąc
    > ze zmiennych danych.
    > Kurcze - uczyli rownań różniczkowych, Laplace, Fouriera, odswieżyć
    > wiedzę?

    Jakich tam znowu laplasów i furierów?! Potrzebna jest znajomość jednej
    skalarnej wielkości, jaką jest przewodność termiczna ścian. Łatwo ją
    poznać mając ze trzy dni stabilnej pogody. Danymi wejściowymi są tylko
    tempertura wody w kaloryferach i temperatura zewnętrzna (uśredniona).
    Wyżej napisałem, jak to liczyć. Jak już znamy przewodność, to mając
    temperaturę zewnętrzną umiemy nie wychodząc poza cztery działania
    arytmetyczne obliczyć temperaturę wody w rurze (albo potrzebną moc
    grzałek, jeśli kto akurat tego potrzebuje).

    --
    Jarek

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: