eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikapompa CORe: pompa CO
  • Data: 2026-01-14 00:20:55
    Temat: Re: pompa CO
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Pan Mirek napisał:

    >> "gwarantujemy 6 godzin dostawy w ciągu doby, ale to my decydujemy
    >> kiedy odbiorniki się włączą". Odbioraca może być pewny, że w
    >> buforze woda będzie zawsze ciepła, a on nie będzie marzł. Cena
    >> takiej "szarpanej sprzedaży" to około 20% ceny podstawowej. Rzecz
    >> jasna równolegle funkcjonuje druga umowa, z mniejszym przydziałem
    >> mocy, na cele oświetlenia i innych małych odbiorników w domu.
    >> Mnie się taka oferta podoba, cena atrakcyjna.
    >
    > To nie zadziała. W słoneczne letnie dni będą chcieli włączyć a bufory
    > będą pełne, w zimowe mrozy nie włączą wszystkim bo się system przeciąży.

    Ależ ja tego sam nie wymyśliłem, to realna oferta. Zatem działa.
    Jedno może niezbyt jasno przedstawiłem. Zdalnie włączają zasilanie,
    nie odbiornik. Nie ma obowiązku korzystania z taniego prądu. System
    się przeciąża gdy w zimie wszyscy włączają farelki o tej samej
    godzinie, na przykład po powrocie z pracy. Bo skoro prąd zawsze
    w tej samej cenie, to co ich obchodzi? O buforowaniu nawet nie
    myślą, bo to jakiś koszt, jakiś kłopot, jakaś inwestycja. A tu
    można równo rotacyjnie rozłożyć obciązenie w czasie. Stąd tak
    niska cena.

    > Moc do stabilizacji musi być dostępna natychmiast. Nie wyłączysz
    > przecież zakładu nagle, a jak piszesz energochłonnego przemysłu
    > to już w ogóle bo straty będą ogromne.

    Dlatego stabilizacja gazowa jest konieczna, ale nie musi być równa
    maksymalnemu poborowi. Ma zapewniać czas na przejście w inny tryb
    pracy.

    Teraz andegdotka, z życia wzięta. Znajomi kupili fabrykę. Kupili
    "z chłopami", czyli z całą załogą. Pod starymi rządami zakład
    by szybko padł, więc załoga, całkiem sympatyczna, była wdzięczna.
    Fabryka duża, z własną elektrociepłownią, służącą głównie
    wytwarzaniu pary technologicznej. Ale stary szwedzki turbogenerator
    2 MW też był. Zgadałem się tam z dyrektorem tego paleniska, on
    mi wyjaśnił, jak to w praktyce było z tymi stopniami zasilania
    za komuny. Słyszłem te liczby w radiu, ale dokładnie nie wiedziałem
    o co chodzi. A on słuchać musiał. I jak padł numer równy lub
    większy niż przypisany do fabryki, łapał za hebel i wyłączał prąd.
    Bo tak trzeba. Nagle. Brak wykonania planu, brak premi dla załogi,
    czy inne straty -- to już nikogo wtedy nie interesowało.

    Stopnie zasilania oczywiście nie były wymyślane w Kumitecie Cyntralnym.
    Podwyższano je wtedy, gdy w tym całym dziadostwie zaczynało brakować
    nawet węgla dla elektrowni. A fabryczka miała zachomikowany swój
    węgielek na składziku... Odpalało się turbogenerator i produkowało
    dalej na chwałę Ludowej Ojczyzny. Ale jest w tym jedno "ale".
    Ten mały generator miał sprawność taką, że w porównaniu z dużymi
    turbozespołami energetyki zawodowej, dla uzyskania maegawatogodziny
    zżerał przeszło dwa razy więcej węgla. Więc w rezultacie brakowało go
    jeszcze bardziej. Między innymi z takich powodów cały system w końcu
    padł i działać przestał.

    Jarek

    --
    Zbudował wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
    Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
    Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała
    Stąd brak światła i węgla, ale system działa.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: