eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.elektronikaSterownik kotła CO praca PWMRe: Sterownik kotła CO praca PWM
  • Data: 2025-11-26 18:36:02
    Temat: Re: Sterownik kotła CO praca PWM
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Wed, 26 Nov 2025 13:24:47 +0100, Jarosław Sokołowski wrote:
    > Pan J.F napisał:
    >>> W takim razie można (i należy!) przeczytać o tym dalej w źródłach
    >>> zewnętrznych. Skoro już wadomo o co chodzi, że określenie "PWM"
    >>> odnosi się do regulacji PID,
    >>
    >> A to akurat nie jest takie zawsze obowiązujące.
    >
    > Wśród kotlarzy jak widać jest -- oni regulację PID nazywaja "PWM".
    > Przyjąłem to do wiadomości.

    OK - kotlarzami się nie zajmuje.

    Fakt, że PWM i PID to częste połączenie.

    >>> PWM pracuje z stałymi parametrami:
    >>> * minimalny czas załączenia przekaźnika - 3 min,
    >>> * cykle na godzinę - 4
    >>> * zakres działania algorytmu PWM - 0,7°C.
    >>>
    >>> Czyli wiadomo, że w tym trybie kocioł będzie włączał się dokładnie
    >>> 96 razy na dobę i tyleż razy wyłączał.
    >>
    >> No chyba, że zrobi się ciepło ... a moze trafi w ten "zakres działania
    >> PWM" ?
    >
    > Minimalne wypełnienie to 3/15, czyli 20% pełnej mocy. Przy mniejszym
    > zapotrzebowaniu na energię sterownik najprawdopodobniej wyłączy kocioł
    > całkowicie (choć tu pewności nie mam).

    Tzn na dłużej, bo wszak wyłącza go co 15 minut (?)

    >>> W trybie z histerezą może być różnie, w zależności od ustawień i od
    >>> tego, co się wokół czujnika dzieje, więc trzeba sobie policzyć.
    >>
    >> Chyba prędzej zmierzyć.
    >
    > Mierzenie liczby zdarzeń nazywamy "liczeniem".

    Myślałem, że z teorii :-)

    Skoro jak piszą - tryb PWM ma zmiejszyc wahania temperatury,
    to widać kocioł jest załączany i wyłączany częsciej niż w trybie
    histerezowym :-)

    Aczkolwiek ... cel to jedno, a rzeczywistość to drugie :-)

    >>>> Chyba jednak zostanę przy histerezie.
    >>> Ja bym wręcz powiedział, że nie "chyba", a na pewno. Jeśli sterownik
    >>> ma współpracować z instalacją, z którą rok temu dane mi było dokładnie
    >>> się zapoznać (w wątku na innej grupie), to z niej algorytm PID nie
    >>> będzie się w stanie niczego nauczyć. Prędzej dostanie głupawki niż
    >>> ustabilizuje temperaturę.
    >>
    >> A na czym polegały trudności?
    >
    > Przecież to chyba najdłuższa telenowela opisywana w Usenecie, wszyscy
    > powinni znać! Pierwszy wątek "Histereza regulatora CO" pojawił tu, na
    > tej grupie, 29.11.2010 (w sobotę 15 rocznica, mam nawet dobre wino).
    >
    > A zaczął sie właśnie pytaniem o wpływ wartości histerezy na trwałość
    > kotła. Potem były następne, a dokładne omówienie całej instalacji
    > nastąpiło w ostatnim wątku "Kocioł CO po raz kolejny" na grupie
    > pl.sci.inzynieria (23.09.2024). Warto przeczytać, wątek interesujący.
    >
    > W skrócie: kocioł ma już 24 lata i się od włączania i wyłączania nie
    > zepsuł (to mnie nie dziwi);

    Rozszerzanie i kurczenie od zmian temperatury tam jednak zachodzi.
    Pytanie - jak wielkie naprężenia generuje. Producent powinien to
    odpowiednio zaprojektować.

    No i czy częstsza praca nie powoduje przypadkiem spadku wahań
    temperatur w piecu.

    > nie zepsuł się też od ciągłej pracy przy
    > temperaturze 85°C zdeterminowanej przez przedziwną budowę reszty
    > instalacji (intrygujące, w każdym razie szacun dla producenta kotła).

    85C to nie jest jakaś wielka temperatura jak na piec ..

    > Ile złotówek uciekło przez komin w ciągu minionego ćwierćwiecza w
    > związku z dramatycznym spadkiem sprawności przy takiej temperaturze,
    > to nawet nie chcę szacować.

    A jaka była temperatura na powrocie z instalacji CO

    >> No i jeszcze pytanie, czy musi się czegoś uczyć
    >
    > Nie musi. Wystarczy normalna instalacja i regulacja temperaturą
    > wody w obiegu. U mnie na przykład (też jednorurowa instalacja)
    > jest 36°C. Sam budynek całkuje tak dobrze, że Pascal z Leibnizem
    > by lepiej nie potrafili. Kilkugodzinny mróz w nocy nie przekłada
    > się na jakiś znaczący dołek w temperaturach wewnątrz. Wystarczy
    > samemu się nauczyć, by przy zmianie pogody coś w kotle przestawić.
    > Zwykle nie częściej niż raz w tygodniu.

    czyli jednak cos trzeba :-)

    > Nawet bez regulatora pogodowego nie jest to uciążliwe.

    Progowo-histerezowy regulator powinien sobie poradzić.

    >> stałe czasowe układu duże, nawet PID może wpaść w oscylacje
    >
    > Tam nie ma możliwej do określenia stałej czasowej, ani nawet stałych
    > czasowych. W sensie powiązania z funkcją logartmiczną/wykładniczą.
    > Czyli niespecjalnie ma jak się uczyć. Są za to zawory termostatycze
    > pełniące funkcję termodestabilizatorów układu (objawy dokładnie
    > opisane w wątkach przez ich twórcę).

    Problem w tym, regulator P, z wysokim wzmocnieniem,
    wzbudza się wraz z układem.

    Więc jak stosujemy PID, to trzeba co najmniej określic progowe
    wzmocnienie.

    J.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: