eGospodarka.pl

eGospodarka.plGrupypl.misc.telefonia › Jak zgłosić awarię do Orange
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 22

  • 1. Data: 2020-09-28 17:10:45
    Temat: Jak zgłosić awarię do Orange
    Od: Krystek <s...@k...art.pl>

    Pytanie do speców: jak zgłosić w Orange awarię, ale nie przez ten AI
    automat, ani nie przez 19393, gdy się nie zna numeru / kodu klienta?

    Taka sytuacja: byłem u rodziców znajomej na wiosce, obok ich domu leci
    linia miedziana Orange, która obsługuje domy przy tej ulicy a do ich
    domu doprowadza usługi przez LiveBox (numer VoIP + Internet po ADSL).

    W nocy była mocna wichura i konar drzewa spadł na linię telefoniczną i
    przygniótł ją prawie do ziemi. Łączności brak. Starsi ludzie nie mają
    pochowanych umów i zapisanych numerów klienta itp. i nie mogli zgłosić
    awarii. Tzn. udało im się jedynie na 510 100 100 przez robota zgłosić
    awarię numeru, ale połączyć się z operatorem i powiedzieć, że drzewo w
    miejscowości zmasakrowało linię już się nie dało.

    Jest jakiś magiczny numer w Orange, gdzie zamiast automatu sztucznej
    inteligencji siedzi automat białkowy, któremu da się zgłosić tego typu
    awarie i uszkodzenia?

    K.

    --
    http://www.krystek.art.pl/


  • 2. Data: 2020-09-28 17:26:29
    Temat: Re: Jak zgłosić awarię do Orange
    Od: Michal Jankowski <m...@f...edu.pl>

    W dniu 28.09.2020 o 17:10, Krystek pisze:
    >
    > W nocy była mocna wichura i konar drzewa spadł na linię telefoniczną i
    > przygniótł ją prawie do ziemi. Łączności brak. Starsi ludzie nie mają
    > pochowanych umów i zapisanych numerów klienta itp. i nie mogli zgłosić
    > awarii. Tzn. udało im się jedynie na 510 100 100 przez robota zgłosić
    > awarię numeru, ale połączyć się z operatorem i powiedzieć, że drzewo w
    > miejscowości zmasakrowało linię już się nie dało.

    Z doświadczenia wieloletnich zmagań z operatorami i dostarczycielami
    różnych usług: podawanie jakichkolwiek szczegółów czy opisywanie
    mechanizmu awarii nie ma najmniejszego sensu i jeśli da się dokonać,
    jest tylko stratą czasu.

    Niezależnie od tego, co opowiesz, monter przyjedzie z dokładnie takim
    samym sprzętem i sam sobie musi to drzewo obejrzeć.

    Zgłaszasz "niedziałanie" i idziesz na grzyby. Jak naprawią to naprawią.

    MJ


  • 3. Data: 2020-09-28 17:45:42
    Temat: Re: Jak zgłosić awarię do Orange
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan Krystek napisał:

    > Pytanie do speców: jak zgłosić w Orange awarię, ale nie przez ten AI
    > automat, ani nie przez 19393, gdy się nie zna numeru / kodu klienta?
    >
    > Taka sytuacja: byłem u rodziców znajomej na wiosce, obok ich domu leci
    > linia miedziana Orange, która obsługuje domy przy tej ulicy a do ich
    > domu doprowadza usługi przez LiveBox (numer VoIP + Internet po ADSL).
    >
    > W nocy była mocna wichura i konar drzewa spadł na linię telefoniczną i
    > przygniótł ją prawie do ziemi. Łączności brak. Starsi ludzie nie mają
    > pochowanych umów i zapisanych numerów klienta itp. i nie mogli zgłosić
    > awarii. Tzn. udało im się jedynie na 510 100 100 przez robota zgłosić
    > awarię numeru, ale połączyć się z operatorem i powiedzieć, że drzewo w
    > miejscowości zmasakrowało linię już się nie dało.
    >
    > Jest jakiś magiczny numer w Orange, gdzie zamiast automatu sztucznej
    > inteligencji siedzi automat białkowy, któremu da się zgłosić tego typu
    > awarie i uszkodzenia?

    Ha! To mi przypomniało o fakcie, że też mam problem z urwanym kablem.
    Dla mnie to nie jest "awaria" w ścisłym sensie, tylko "zawalidroga"
    w sensie dosłownym -- kabel zwisa dwa metry nad moją bramą, a dalej
    to wręcz leży na ziemi, by znów się wznieść na wysokoć słupa, który
    samotnie stoi w lesie i nikt już nie jest tam podłączony. Kiedyś był
    z kablami miedzianymi taki problem, że szybko się biodegradowały.
    Teraz odwrotnie -- ten leży tak już ponad rok, nikt go ukraść nie
    chce. Kraj widać rośnie w siłę, a ludzie żyją dostatniej.

    Wyciągnąłem telefon z kieszeni i odszukałem numer do biura zarządu
    TPSA. Tak stoi u mnie w książce, ale to już nie jest nieboszczka
    Tepsa, tylko Orange. Dwa przypisane tam mumery już nie istnieją
    (oszczędności, wszędzie oszczędności), ale trzeci działa. Odebrała
    miła pani, żaden tam "automat białkowy". Opowedziałem co i jak, pani
    zanotowała adres i ma przekazać do realizacji przez TP Teltech.

    Ten numer faktycznie jest magiczny, gdy jeszcze byłem abonentem, to
    tylko tam mi się udawało cokolwiek załatwić. Chyba nie powinienem
    go podawać publicznie, bo będzie na mnie, że zarząd musi się sam
    zajmować każdym urwanym drucikiem. Mogę mailem.

    --
    Jarek


  • 4. Data: 2020-09-28 18:35:10
    Temat: Re: Jak zgłosić awarię do Orange
    Od: Krystek <s...@k...art.pl>

    W dniu 2020-09-28 17:45, Jarosław Sokołowski pisze:
    > Pan Krystek napisał:
    >
    >> Pytanie do speców: jak zgłosić w Orange awarię, ale nie przez ten AI
    >> automat, ani nie przez 19393, gdy się nie zna numeru / kodu klienta?
    >>
    >> Taka sytuacja: byłem u rodziców znajomej na wiosce, obok ich domu leci
    >> linia miedziana Orange, która obsługuje domy przy tej ulicy a do ich
    >> domu doprowadza usługi przez LiveBox (numer VoIP + Internet po ADSL).
    >>
    >> W nocy była mocna wichura i konar drzewa spadł na linię telefoniczną i
    >> przygniótł ją prawie do ziemi. Łączności brak. Starsi ludzie nie mają
    >> pochowanych umów i zapisanych numerów klienta itp. i nie mogli zgłosić
    >> awarii. Tzn. udało im się jedynie na 510 100 100 przez robota zgłosić
    >> awarię numeru, ale połączyć się z operatorem i powiedzieć, że drzewo w
    >> miejscowości zmasakrowało linię już się nie dało.
    >>
    >> Jest jakiś magiczny numer w Orange, gdzie zamiast automatu sztucznej
    >> inteligencji siedzi automat białkowy, któremu da się zgłosić tego typu
    >> awarie i uszkodzenia?
    >
    > Ha! To mi przypomniało o fakcie, że też mam problem z urwanym kablem.
    > Dla mnie to nie jest "awaria" w ścisłym sensie, tylko "zawalidroga"
    > w sensie dosłownym -- kabel zwisa dwa metry nad moją bramą, a dalej
    > to wręcz leży na ziemi, by znów się wznieść na wysokoć słupa, który
    > samotnie stoi w lesie i nikt już nie jest tam podłączony. Kiedyś był
    > z kablami miedzianymi taki problem, że szybko się biodegradowały.
    > Teraz odwrotnie -- ten leży tak już ponad rok, nikt go ukraść nie
    > chce. Kraj widać rośnie w siłę, a ludzie żyją dostatniej.
    >
    > Wyciągnąłem telefon z kieszeni i odszukałem numer do biura zarządu
    > TPSA. Tak stoi u mnie w książce, ale to już nie jest nieboszczka
    > Tepsa, tylko Orange. Dwa przypisane tam mumery już nie istnieją
    > (oszczędności, wszędzie oszczędności), ale trzeci działa. Odebrała
    > miła pani, żaden tam "automat białkowy". Opowedziałem co i jak, pani
    > zanotowała adres i ma przekazać do realizacji przez TP Teltech.
    >
    > Ten numer faktycznie jest magiczny, gdy jeszcze byłem abonentem, to
    > tylko tam mi się udawało cokolwiek załatwić. Chyba nie powinienem
    > go podawać publicznie, bo będzie na mnie, że zarząd musi się sam
    > zajmować każdym urwanym drucikiem. Mogę mailem.

    TP Teltech powiadasz. Cholera. Nie wiem nawet, czy ta firma operuje w
    rejonie Hajnówki / Białowieży, bo o ten obszar się rozchodzi. Jest
    jeszcze firma ELMO, która również robi roboty dla (ś.p. TP)/Orange.

    Ale jeśli możesz podać numerek (via mail na usenet@ w mojej domenie) to
    będę wdzięczny. I najlepiej z opisem do jakiej komórki to jest numer,
    żeby nie zaplątać się w rewirach. Z góry dziękuję.

    Nie twierdzę, że zadzwonię - ale jeśli będę to najpierw zadzwonię do
    rodziców tejże znajomej, by sprawdzili, czy kabel nadal leży i dali
    znać, czy ktoś odzywał się w sprawie reklamacji. Bo AI pod infolinią
    podawał przewidywany czas naprawy na 29.09. W związku z niemożnością
    sensownego kontaktu z Orange mieli też zgłosić powaloną gałąź na kablu
    do (wiadomości) gminy.

    Mnie akurat już tam nie ma, ale sprawdzę jak się sytuacja rozwija.

    K.


    --
    http://www.krystek.art.pl/


  • 5. Data: 2020-09-28 20:31:34
    Temat: Re: Jak zgłosić awarię do Orange
    Od: wowa <w...@g...pl>

    > Pytanie do speców: jak zgłosić w Orange awarię, ale nie przez ten AI automat,
    > ani nie przez 19393, gdy się nie zna numeru / kodu klienta?
    >
    Musisz przejść Maxa. Obojetnie czy dzwonisz, czy czatem prosisz o
    konsultanta. Powtarzasz to słowo na wszystkie odmiany i po jakimś
    czasie dostajesz połączenie. Czasem bywa długo czekać. Bardziej
    skomplikowane sprawy załatwiałem w salonie.
    Wojtek


  • 6. Data: 2020-09-29 14:05:10
    Temat: Re: Jak zgłosić awarię do Orange
    Od: Krystek <s...@k...art.pl>

    W dniu 2020-09-28 18:35, Krystek pisze:
    > Mnie akurat już tam nie ma, ale sprawdzę jak się sytuacja rozwija.

    Sprawa rozwija się wielotorowo ;)

    Wczoraj do znajomej, z której telefonu była zgłaszana awaria i na której
    telefon przyszedł SMS z numerem zgłoszenia dzwonił technik, ale nie
    zdążyła odebrać i gdy oddzwoniła to już był po robocie i telefon nie
    odpowiadał.

    Jednocześnie jej mama - mieszkająca w domu z martwą linią telefoniczną
    zadzwoniła do Orange i jakimś cudem udało jej się porozmawiać z żywym
    człowiekiem i wypytać o stan zgłoszenia dla numeru telefonicznego (na)
    martwej linii. Było jeszcze jakieś jedno zgłoszenie dotyczące tej ulicy,
    gdzie nastąpiło uszkodzenie kabla.

    (Tak swoją drogą to każdy myśli, że ktoś inny zgłosi i oczywiście nikt
    nie zgłasza, bo myśli, że ktoś inny już zgłosił. Jak na klatce w bloku,
    w której przepalone żarówki zgłaszam administracji. Gdy zapomnę zgłosić
    to tydzień nie ma światła; gdy zgłoszę to tego samego dnia lub
    następnego naprawiają - wymienią. Taka dygresja.)

    A dzisiaj ponownie do znajomej na zgłaszający numer dzwonił technik. Tym
    razem udało jej się odebrać telefon. Technik poinformował, że naprawią
    (może) jutro.

    K.

    --
    http://www.krystek.art.pl/


  • 7. Data: 2020-09-29 17:04:15
    Temat: Re: Jak zgłosić awarię do Orange
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan Krystek napisał:

    > Sprawa rozwija się wielotorowo ;)

    [...opis różnych kolei (losu)...]

    A u mnie kabla już nie ma. Zniknął. Dopiero teraz zauważyłem, jak wyjrzałem
    przez okno. Musieli dyskretnie zabrać gdy jeszcze spałem, bo na żadną ekipę
    techników się nie natknąłem, a pracuję teraz cały czas w domu.

    --
    Jarek


  • 8. Data: 2020-09-30 00:45:55
    Temat: Re: Jak zgłosić awarię do Orange
    Od: Krystek <s...@k...art.pl>

    W dniu 2020-09-29 17:04, Jarosław Sokołowski pisze:
    > Pan Krystek napisał:
    >
    >> Sprawa rozwija się wielotorowo ;)
    >
    > [...opis różnych kolei (losu)...]
    >
    > A u mnie kabla już nie ma. Zniknął. Dopiero teraz zauważyłem, jak wyjrzałem
    > przez okno. Musieli dyskretnie zabrać gdy jeszcze spałem, bo na żadną ekipę
    > techników się nie natknąłem, a pracuję teraz cały czas w domu.

    A może puścili w studniach kablowych?

    K.

    --
    http://www.krystek.art.pl/


  • 9. Data: 2020-09-30 02:28:31
    Temat: Re: Jak zgłosić awarię do Orange
    Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>

    Pan Krystek napisał:

    >>> Sprawa rozwija się wielotorowo ;)
    >>
    >> [...opis różnych kolei (losu)...]
    >>
    >> A u mnie kabla już nie ma. Zniknął. Dopiero teraz zauważyłem,
    >> jak wyjrzałem przez okno. Musieli dyskretnie zabrać gdy jeszcze
    >> spałem, bo na żadną ekipę techników się nie natknąłem, a pracuję
    >> teraz cały czas w domu.
    >
    > A może puścili w studniach kablowych?

    Przypomne Istotę Problemu. Ze słupa w narożniku mojej działki smętnie
    zwisał kabel telefoniczny. Zwisał nad moją bramą wjazdową. Kabel ten
    od lat nikomu nie służył, kończył się na innym słupie jakieś 50 metrów
    dalej. Czyli tym razem nie chodziło o telekomunikację, lecz o estetykę,
    ewentualnie złą fengszuję, którą swym jestestwem wprowadzał. Zabrali go
    w końcu w cholerę, do żadnej studni nie trafił.

    Telefony w okolicy nastały trzydzieści lat temu. Wykopano wtedy rowy
    i zrobiono porządną kanalizację. Nawet jakieś kable włożono do środka.
    Ale zaraz potem nastawieli słupów tak gęsto, jak rosło zboże na
    kołchozowym polu. W okresie rozkwitu telefonii stacjonarnej pajęczyna
    przewodów oplatała okoliczne domy i ulice. Wciąż się to rwało, wciąż
    ktoś kradł. Ale pajęczarstwo to jest to, co nieboszczka tepsa lubiła
    najbardziej. Do mnie do domu kilkuparowy kabel idzie pod ziemią.
    Tylko dlatego, że trzydzieści lat temu dałem monterom na półlitry, by
    tak mi doprowadzili. Jeszcze do północy jedną z tych par pędzi sobie
    sygnał ADSL. Od Netii, bo z tepsą nijak dogadać się nie szło. Potem i
    to wyłączą, bo mam już w domu światłowód od firmy, której się chciało.

    --
    Jarek


  • 10. Data: 2020-09-30 10:20:05
    Temat: Re: Jak zgłosić awarię do Orange
    Od: viktorius <v...@i...pl>

    W dniu 2020-09-28 o 17:10, Krystek pisze:
    > Pytanie do speców: jak zgłosić w Orange awarię, ale nie przez ten AI
    > automat, ani nie przez 19393, gdy się nie zna numeru / kodu klienta?
    >
    Pogadaj z automatem o czym niestandardowym.
    Ja np zgłaszałem że nie zestawia mi się na VDSLu warstwa druga OSI/ISO.
    Synchro było, PPP nie. Nie używałem wyrazów "awaria", "usterka", "nie
    działa", to nie wpasował mnie w żaden schemat i przełączył do człowieka.

    > Taka sytuacja: byłem u rodziców znajomej na wiosce, obok ich domu leci
    > linia miedziana Orange, która obsługuje domy przy tej ulicy a do ich
    > domu doprowadza usługi przez LiveBox (numer VoIP + Internet po ADSL).
    >
    > W nocy była mocna wichura i konar drzewa spadł na linię telefoniczną i
    > przygniótł ją prawie do ziemi. Łączności brak. Starsi ludzie nie mają
    > pochowanych umów i zapisanych numerów klienta itp. i nie mogli zgłosić
    > awarii. Tzn. udało im się jedynie na 510 100 100 przez robota zgłosić
    > awarię numeru, ale połączyć się z operatorem i powiedzieć, że drzewo w
    > miejscowości zmasakrowało linię już się nie dało.
    >

    Tak czy siak najpierw przyjedzie monter. Jak nie uda mi się połatać
    kabla swoimi narzędziami, to zgłasza do swojej firmy, że potrzebny jest
    cięższy sprzęt.



    > Jest jakiś magiczny numer w Orange, gdzie zamiast automatu sztucznej
    > inteligencji siedzi automat białkowy, któremu da się zgłosić tego typu
    > awarie i uszkodzenia?
    >

    https://www.orange.pl/omnibook/uszkodzenia-infrastru
    ktury-technicznej-orange

    Za dużo tam nie ma, albo infolinia, albo pocztą :(

    --
    viktorius

strony : [ 1 ] . 2 . 3



Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: